Reklama

Kościół

Tajemnice wokół zabójstwa bł. ks. Popiełuszki

Czas mija, zmieniają się pokolenia, odchodzą świadkowie historii, a jednak sprawa zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki nadal budzi emocje i prowokuje pytania. Wydawać by się mogło, że po ponad czterech dekadach od tej zbrodni znamy już wszystkie najważniejsze fakty. A przynajmniej powinniśmy.

2026-06-13 07:44

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tymczasem lektura opublikowanego na portalu Niedziela.pl [https://www.niedziela.pl/artykul/124973/Tajna-akcja-wydobycia-z-Wisly-zwlok-ks-Popieluszki] wywiadu z Piotrem Laudańskim, byłym płetwonurkiem jednostki antyterrorystycznej MO, każe spojrzeć na tę historię jeszcze raz.

Nie chodzi nawet o to, czy wszystkie przedstawione przez niego wspomnienia są bezdyskusyjnie prawdziwe. Chodzi o to, że wiele z nich układa się w niepokojący obraz wydarzeń, które do dziś nie zostały w pełni wyjaśnione.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szczególnie zastanawiająca jest relacja dotycząca poszukiwań przy tamie we Włocławku. Laudański twierdzi, że nurkom pozwolono przeszukiwać niemal cały obszar, ale zakazano zbliżania się do miejsca, gdzie ostatecznie odnaleziono ciało kapłana.

Wikimedia (domena publiczna)

„Powiedzieli nam, że możemy badać wody na całej szerokości części spustowej tamy, ale nie wolno nam było zbliżać się do czwartego przęsła. To dziwne. Jakby już było wiadomo, że tam coś się znajduje” – wspomina. Jeżeli rzeczywiście tak było, rodzi się naturalne pytanie:

Kto wiedział, gdzie znajdują się zwłoki ks. Jerzego i od kiedy tę wiedzę posiadał?

Podziel się cytatem

Jeszcze bardziej intrygująca jest teza o dwóch wydobyciach ciała. Według autorów wywiadu zwłoki odnaleziono już 26 października 1984 roku, natomiast oficjalne wydobycie, pokazywane przez propagandę PRL i utrwalone na zdjęciach, miało nastąpić dopiero cztery dni później.

Reklama

Jeśli ta wersja jest prawdziwa, oznaczałoby to, że przez kilka dni ciało zamordowanego kapłana znajdowało się pod pełną kontrolą służb bezpieczeństwa. Sam Laudański był zaskoczony taką możliwością, ale nie miał wątpliwości co do jednego:

„Wiem dokładnie, co zrobiłem. I prawdą jest to, co tutaj wam powiedziałem”.

Podziel się cytatem

W relacji byłego nurka pojawia się również zagadkowy wątek odciętego fragmentu sutanny. Jak twierdzi, otrzymał polecenie, aby po odnalezieniu zwłok odciąć kawałek materiału. Oficjalnie miał on zostać przekazany do analizy. Sam świadek do dziś nie wierzy w takie wyjaśnienie.

Tajemnica plastra

Jeszcze bardziej zastanawia historia związana z plastrem na ustach księdza. Po powrocie do Warszawy Laudański został wezwany na Rakowiecką i przez wiele godzin przesłuchiwany. Co ciekawe, funkcjonariuszy interesowała tylko jedna kwestia.

„Było tylko jedyne pytanie: Czy Popiełuszko miał plaster na ustach?” – wspomina.

Podziel się cytatem

Nie pytano o obrażenia, sposób związania czy szczegóły wydobycia. Według jego relacji śledczy wracali wyłącznie do tematu plastra. Dlaczego? Tego nie wiemy do dziś.

Równie interesujące są obserwacje dotyczące samego miejsca odnalezienia zwłok. Laudański zwraca uwagę, że ciało miało znajdować się w pobliżu śluzy przez wiele dni, mimo okresowych zrzutów wody. „Jeśli ksiądz leżałby przy śluzie wiele dni, czyli od 19 października, jak oficjalnie ustalono, to woda by go poniosła. Chyba coś tu nie gra” – mówi. To nie jest opinia historyka czy publicysty, lecz człowieka, który zawodowo pracował pod wodą i znał specyfikę tego miejsca.

Szczególną siłę mają jednak nie tyle sensacyjne szczegóły, ile emocje świadka. Człowieka, który przez lata widział liczne tragedie, wyciągał z wody ofiary utonięć i zwłoki w znacznie gorszym stanie. A jednak po ponad czterdziestu latach nadal pamięta twarz kapłana. „Tę twarz księdza wciąż widzę, ciągle mam w pamięci, jak on leży związany sznurami” – przyznaje.

Być może właśnie dlatego sprawa ks. Jerzego Popiełuszki wciąż porusza Polaków. Nie była to zwykła zbrodnia. Było to morderstwo wymierzone jednocześnie w człowieka, kapłana i symbol wolności. Najgłośniejsze zabójstwo o podłożu politycznym i religijnym w całym okresie PRL.

A skoro po tylu latach nadal pojawiają się nowe świadectwa, nowe dokumenty i nowe pytania, oznacza to jedno: historia śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki nie została jeszcze opowiedziana do końca. Najgłośniejsze morderstwo polityczno-religijne w Polsce Ludowej nadal kryje tajemnice, które czekają na pełne wyjaśnienie.

Podziel się cytatem

Oceń: +36 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Popiełuszko nie czuł lodowatej wody, gdy był wrzucany do Wisły - 16 lat objawień

„Wczoraj” – to słowo pada jak grom w rozmowie z Franceską Sgobby, gdy pytam o ostatnią wizję ks. Jerzego. „ Widziałam go tak, jak widzę męża, tylko Popiełuszki nie mogłam dotknąć. Modliliśmy się razem”.

Gdy zegar wybije północ z 18 na 19 października, znów staniemy w ciszy tamtej nocy. Czterdzieści jeden lat mija od chwili, gdy został uprowadzony ks. Jerzy Popiełuszko. Był rok 1984, a ten młody, zaledwie 37-letni kapłan –głos sumienia narodu – stał się symbolem niezłomności wiary. Pamiętamy jego słowa: „Zło dobrem zwyciężaj”. Pamiętamy też Wisłę, gdzie po tygodniu poszukiwań znaleziono jego zmasakrowane ciało, z kamieniami przywiązanymi do nóg – świadectwem bestialstwa oprawców, którzy chcieli utopić nie tylko człowieka, ale i nadzieję milionów. Ale dziś nie chcę powtarzać znanych faktów. Chcę opowiedzieć o tajemnicy, która wyłania się z cienia jego śmierci jak echo modlitwy – o objawieniach, które wstrząsnęły nawet sceptykami i które zostały ujawnione w książce „Niezwykłe objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech” (współautorem jest ks. prof. Józef Naumowicz). To historia, która trwa do dziś, przypominając, że święci nie odchodzą na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Wakacyjny savoir vivre w Kościele

Niedziela łódzka 27/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Kościół

wakacje

savoir vivre

Karol Porwich/Niedziela

Szlachetność i elegancja to punkt wyjścia dobrego wychowania. O ładnym stroju, który nie zawsze jest elegancki, o tym jak ubrać się w upalny dzień na Mszę św. i jak reagować na płacz dziecka podczas liturgii, z ks. dr. Jackiem Kacprzakiem rozmawia Julia Saganiak.

Julia Saganiak: Dlaczego savoir vivre jest obowiązkiem każdego katolika? Ks. dr Jacek Kacprzak: Uczeń Jezusa Chrystusa przede wszystkim pragnie żyć z Nim w przyjaźni, dlatego słucha Jego słowa, czyni z niego praktykę swojego życia, chce naśladować swojego Mistrza. Drugim najważniejszym przykazaniem w nauczaniu Jezusa jest – zaraz po miłości Boga – miłość bliźniego. To właśnie z miłości bliźniego wypływa pragnienie, a zarazem obowiązek okazywania mu szacunku. Każda społeczność wypracowuje formy, poprzez które człowiek okazuje cześć. W różnych obszarach kulturowych mogą się one między sobą różnić, lecz ich istota pozostaje niezmienna. Stąd trudno uznać za słuszne stanowisko, że formy kulturalnego współżycia międzyludzkiego są strukturą ograniczającą indywidualność i wolność. Najczęściej też z biegiem czasu same formy ulegają modyfikacjom, np. to, co było uznawane jeszcze kilkanaście lat temu za nietaktowne, dzisiaj nikogo nie bulwersuje. Byłoby jednak wielką stratą dla życia społecznego, gdyby porzucić wszelkie formy w imię spontanicznego wyrażania siebie. Ustalone formy służą przede wszystkim temu człowiekowi, któremu chcę okazać szacunek.
CZYTAJ DALEJ

Drużyna baseballowa traci mecz, ponieważ jej zawodnicy odmówili założenia koszulek wspierających LGBT

2026-06-22 08:15

[ TEMATY ]

LGBT

Adobe Stock

Mniej niż dziewięciu z 28 zawodników drużyny York Revolution w Pensylwanii zgodziło się wystąpić w tęczowych strojach. Klub przegrał mecz walkowerem i zamiast wesprzeć swoich zawodników, przekazał 10 000 dolarów organizacji LGBT.

Profesjonalna drużyna baseballowa York Revolution z Pensylwanii (Stany Zjednoczone) została zmuszona do przegrania meczu w czwartek 18 czerwca, po tym jak większość jej zawodników odmówiła założenia tęczowych koszulek zaplanowanych na „Noc Dumy”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję