Reklama

Kościół

„Nie pozwalajcie silnym, aby niszczyli człowieka”

25 lat temu Jan Paweł II odwiedził Ukrainę

W dniach 23-27 czerwca 2001 r. Jan Paweł II odbył wymarzoną pielgrzymkę na Ukrainę, odwiedzając Kijów i Lwów. Wizyta okazała się wydarzeniem o historycznym wymiarze. Stała się bowiem jednym z filarów budowania tożsamości Ukraińców, którą brutalnie niszczono w czasach dominacji sowieckiej, kiedy to Ukraina stanowiła jedną z republik ZSRS.

2026-06-24 20:29

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

na Ukrainie

Vatican News

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Paweł II, przemawiając w czerwcu 1991 r. w Przemyślu do polskich Ukraińców, wiernych Kościoła Greckokatolickiego, w ich macierzystym języku, powiedział: „Jeśli mi Pan Bóg pozwoli kiedyś przyjechać do Lwowa, to będzie więcej po ukraińsku”. Marzenie papieskie spełniło się dopiero po 10 latach. Papież słowa dotrzymał, bo po ukraińsku wygłaszał przemówienia i homilie, wzruszając Ukraińców, wzbudzając ich podziw, szacunek i sympatię. Musiał oddziaływać na wyobraźnię zbiorową fakt, że papież, wówczas 80-letni człowiek, mimo nawału zajęć i postępującej choroby, pół roku poświęcił na naukę języka ukraińskiego. I to z takim skutkiem, że według obserwatorów mówił lepiej w tym języku niż prezydent Ukrainy, Leonid Kuczma.

Przeżyliśmy Hitlera, przeżyjemy papieża

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To była jedna z najbardziej kontestowanych papieskich pielgrzymek. Papież miał się udać do kraju, który patriarchat moskiewski uważa za swój teren kanoniczny. Dlatego patriarchat przez naciski polityczne starał się storpedować wizytę. Podobne stanowisko zajęli mnisi ze słynnej Ławry Peczerskiej, którzy modlili się, aby stopa papieża-antychrysta nigdy nie stanęła w świętym miejscu, jakim jest klasztor. Przedstawiciel Bractw Prawosławnych na konferencji prasowej przed pielgrzymką oznajmił dziennikarzom z całego świata: „Przeżyliśmy najazd tatarski, przeżyliśmy najazd hitlerowski, przeżyjemy i papieża”.

Reklama

Odcinał się od tej postawy niezależny od Moskwy Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego. Jego zwierzchnik, metropolita Filaret, podczas spotkania ekumenicznego z Janem Pawłem II powiedział: „Chętnie będziemy świadczyć, że prawosławni i katolicy mogą i powinni żyć jak bracia i siostry w duchu miłości chrześcijańskiej i będzie temu służył Wasz przyjazd”.

Do pielgrzymki doszło dzięki determinacji prezydenta Kuczmy, skądinąd byłego członka Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy, który mimo pomruków Moskwy zdecydował się zaprosić papieża, aby zademonstrować proeuropejską orientację Ukrainy, zyskać na popularności w sytuacji kryzysu gospodarczego i politycznych afer, które rzucały cień na jego osobę.

Papież stanął ponad wszystkimi podziałami, przyjeżdżając na Ukrainę z przesłaniem, które zjednało mu uznanie i szacunek nawet w kręgach, które były przeciwne wizycie.

Jego słowa do intelektualistów ukraińskich wygłoszone w Kijowie: „Macie za sobą wspaniałą historię!” nie były tylko zwrotem grzecznościowym. Jan Paweł II jak nikt inny przed nim odkrył przed Ukraińcami chwalebną przeszłość, zapoczątkowaną chrztem Rusi Kijowskiej w wodach Dniepru w 988 r., w czasie, kiedy na terenie przyszłej Moskwy jeszcze kumkały żaby.

Reklama

Przypomniał, że to właśnie Kijów jest kolebką chrześcijaństwa Europy Wschodniej. Wedle słów Ojca Świętego Dniepr stał się jak gdyby „ukraińskim Jordanem”, a stołeczny Kijów „nową Jerozolimą”, matką słowiańskiego chrześcijaństwa w Europie Wschodniej. Od tego wydarzenia nad brzegami Dniepru, kiedy wody chrztu włączyły tamtejszy lud do wielkiej rodziny uczniów Chrystusa, kraj ten rozwinął swa tożsamość kulturową i duchową. Papież przypomniał też, że Ukraina leży na skrzyżowaniu kultur, gdzie spotykają się duchowe bogactwa Wschodu i Zachodu, a Kościół oddycha dwoma płucami: wschodnim i zachodnim.

Dlatego pielgrzymka miała pierwszorzędne znaczenie dla całego narodu ukraińskiego, który dopiero co wybił się na niepodległość i poszukiwał swojej tożsamości. Wybitny publicysta ukraiński prof. Bohdan Osadczuk tak ocenił wpływ pielgrzymki na nastroje swoich rodaków: „Papież niesłychanie dobitnie przypomniał Ukraińcom tożsamość narodową, ciągłość historyczną, przywrócił pamięć, żaden z polityków ukraińskich i żaden z Ojców Kościoła, obojętnie jakiego wyznania, nie zdobył się na tego rodzaju majstersztyk, jeśli chodzi o przedstawienie historii w sposób całkowicie zrozumiały dla każdego Ukraińca. Papież odkrył przed Ukraińcami to, co napawa ich dumą”. I – co trzeba dodać – pomógł Ukraińcom mentalnie odciąć się od Rosji.

Papa Was lubyt, my kohajemo papu

Reklama

Obserwatorzy pielgrzymki w swoich komentarzach podkreślali, że Jan Paweł II wyzwolił w Ukraińcach falę entuzjazmu, sympatii i… humoru. Kiedy deklarował : „Papa Was lubyt” (papież was lubi), wierni odpowiadali: „My kohajemo papu” (my kochamy papieża). Na lotnisku w Kijowie ksiądz prowadzący uroczystość apelował do zgromadzonych, aby na cześć papieża, którego imiona po ukraińsku brzmią: Iwan Pawło Druhyj, nadawali swoim synkom na imię Iwanko Pawłyk, a córeczkom – Iwanka Pawłyczka. Sam Ojciec Święty nucił pieśni ukraińskie, cytował ukraińskich poetów, a kiedy podczas spotkania z młodzieżą we Lwowie zaczął padać deszcz, zaśpiewał: „Nie lij descu, nie lij, bo cię tu nie trzeba”. Dziennikarze polscy zapytani przez ukraińskich kolegów, o czym śpiewał papież, odpowiedzieli dowcipnie: „Papa skazał cztoby deszcz paszoł won”.

Jednym z celów pielgrzymki było oddanie przez papieża hołdu męczennikom Kościoła Greckokatolickiego, zlikwidowanego w 1946 r. na rozkaz Stalina na haniebnym soborze lwowskim. Kościół przetrwał w podziemiu i po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości wspaniale się odrodził, a dziś wspiera heroicznie rodaków walczących o niepodległość. 27 czerwca we Lwowie Jan Paweł II beatyfikował 28 męczenników greckokatolickich: biskupów, kapłanów, zakonnic oraz świeckich zamęczonych za wiarę w czasach reżimu sowieckiego.

Papież od początku pontyfikatu przypominał światu o męczeństwie grekokatolików, ale dopiero w 2001 r. mógł ich oficjalnie uczcić w ich ojczyźnie i to w najwspanialszy sposób, przez wyniesienie na ołtarze. Oddał hołd wszystkim męczennikom reżimu sowieckiego, mówiąc: „Ci nasi bracia i siostry są znanymi przedstawicielami rzeszy anonimowych bohaterów – mężczyzn i kobiet, mężów i żon, kapłanów i konsekrowanych, młodzieży i starców – którzy w ciągu XX wieku – «wieku męczeństwa» – cierpieli prześladowanie, przemoc i śmierć za to, że nie wyrzekli się swojej wiary”.

Podczas wspomnianego spotkania z intelektualistami w w Kijowie mówił: „Nie pozwalajcie silnym, aby niszczyli człowieka”. Nie były one wówczas wypowiedziane w kontekście zagrożenia wojną, ale dzisiaj tak są właśnie odczytywane.

Reklama

A do młodzieży greckokatolickiej we Lwowie Ojciec Święty mówił proroczo: „Wolność jest wymagająca i w pewnym sensie kosztuje więcej niż niewola”.

A czyż nie uderzają aktualnością słowa Jana Pawła II, którymi żegnał 27 czerwca 2001 r. ten gościnny kraj: „Dziękuję tobie, Ukraino, która broniłaś Europy w niezłomnej i heroicznej walce przeciwko najeźdźcom”.

Przebaczenie jak balsam

Reklama

Pielgrzymka na Ukrainę została też zapamiętana jako ważny etap w procesie zbliżenia Ukraińców i Polaków. We wspomnianej homilii w Przemyślu papież apelował do Polaków i Ukraińców, aby doświadczenie udręki, jakie oba narody przeszły w czasie panowania sowieckiego, posłużyło „jako oczyszczenie, które ułatwi spojrzenie z dystansem na dawne spory, pretensje i wzajemne nieufności, przede wszystkim ułatwi wzajemne przebaczenie dawnych krzywd. Kontynuując ten wątek, podczas beatyfikacji abp. Józefa Bilczewskiego i ks. Zygmunta Gorazdowskiego, apelował: „Odczuwamy głęboką wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuścili się chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego, jak i ukraińskiego, zamieszkujący te ziemie. Czas już oderwać się od tej bolesnej przeszłości! (…) Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.

Po tych słowach wielu uczestników liturgii miało łzy w oczach, a Polacy i Ukraińcy padali sobie w objęcia.

Papież nie mówił o konkretnych wydarzeniach historycznych, ale wszyscy wiedzieli, o co chodzi.

Niezwykła aktualność słów papieża

Kiedy po 25 latach czytamy przemówienia i homilie papieskie z Ukrainy, zdumiewa ich aktualność, czasami wystarczy tylko zmienić czas przeszły na teraźniejszy.

Witając się z Ukraińcami na lotnisku w Kijowie, Jan Paweł II nawiązał do wizji św. Andrzeja Apostoła, patrona narodów słowiańskich, który przewidział chwałę Kijowa. „Jednakże wizja Apostoła nie dotyczy tylko waszej przeszłości, ale rzuca światłość także na przyszłość kraju. Oczyma duszy widzę bowiem jakby nowe światło opromieniające waszą błogosławioną ziemię” – powiedział Jan Paweł II.

Zdaniem prof. Myrosława Marynowycza, byłego dysydenta, który wsławił się tym, że wysłał gryps z gułagu do papieża i dotarł on do Watykanu, ta prorocza wizja zaczęła się urzeczywistniać niemal natychmiast: w pomarańczowej rewolucji 2004, a później w rewolucji godności w 2014. „Na Majdanie wzeszło ziarno prawdy chrześcijańskiej, które papież tak obficie siał za życia” – stwierdził prof. Marynowycz.

Reklama

Zwierzchnik polskich grekokatolików abp Jan Martyniak, metropolita przemysko-warszawski, mówił o geniuszu duszpasterskim Jana Pawła II, który porwał katolików obu obrządków, a Polakom i Ukraińcom w sposób niezwykle taktowny i piękny przekazał orędzie pojednania.

Jan Paweł II zdawał sobie sprawę, że tą pielgrzymką zamknął sobie ostatecznie drogę do Moskwy. Jak tłumaczyli dyplomaci watykańscy, nie mógł jednak nie oddać hołdu męczeńskim Kościołom; Greckokatolickiemu i łacińskiemu. Uczynił jednak wszystko, żeby jego pielgrzymka nie uraziła Kościoła prawosławnego związanego z patriarchatem Moskwy. Zabiegał o spotkanie ze zwierzchnikiem tego Kościoła, metropolitą Włodzimierzem. Jeszcze niedługo przed wizytą przez swojego wysłannika kard. Roberto Tucciego przekazał mu list, w którym proponował mu spotkanie w Ławrze Peczerskiej.

Podczas pobytu we Lwowie 27 czerwca 2001 r. Jan Paweł II przypomniał słowa Tarasa Szewczenki: „Jedynie w swoim własnym domu znajdziesz prawdę, siłę i wolność”. Dzisiaj Ukraińcy demonstrują całemu światu, jak ważne są dla nich słowa ich narodowego wieszcza.

Grzegorz Polak

Oceń: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nuncjusz na Ukrainie: ludzie nie wierzą w rozejm, należy powrócić do przestrzegania prawa

Gra idzie nie tyle o status terytoriów, ile o samo istnienie państwa ukraińskiego. Istotą negocjacji jest osiągnięcie prawdziwego, a nie fałszywego pokoju. Wskazał na to abp Visvaldas Kulbokas, który tuż przed wybuchem pełnoskalowej wojny, został mianowany nuncjuszem apostolskim w Kijowie.

Po swoim czwartym wojennym Bożym Narodzeniu spędzonym na ostrzeliwanej Ukrainie przedstawiciel papieża podkreślił, że ludność nie wydaje się już wierzyć w rozejm. Dodał, że mimo trwających negocjacji codzienność Ukraińców się nie zmieniła, a zima rozpoczęła się od ataków na infrastrukturę energetyczną.
CZYTAJ DALEJ

Dwa silne trzęsienia ziemi w Wenezueli, według ekspertów mogły zginąć tysiące osób

2026-06-25 07:03

[ TEMATY ]

Wenezuela

PAP

Dwa silne trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego, powodując poważne zniszczenia m.in. w Caracas. Władze ogłosiły stan wyjątkowy, ale dotąd nie podały bilansu ofiar. Według amerykańskich ekspertów mogły zginąć dziesiątki tysięcy ludzi.

Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. „Prawdopodobna jest wysoka liczba ofiar i duże zniszczenia” – napisano w komunikacie agencji. Według niej mogły zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób.
CZYTAJ DALEJ

Lwów: władze regionu podkreśliły znaczenie pielgrzymki Jana Pawła II w 2001 roku

2026-06-25 18:08

[ TEMATY ]

Lwów

św. Jan Paweł II

#Pielgrzymka

Vatican Media

24 czerwca w siedzibie Rady Obwodowej we Lwowie odbyła się uroczystość upamiętniająca historyczną wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 roku. W wydarzeniu uczestniczyli arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich, duchowni, reprezentanci władz państwowych i samorządowych, parlamentarzyści, naukowcy, artyści oraz działacze społeczni.

Jak informuje Archidiecezja Lwowska, uroczystość rozpoczęła się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego Ukrainy. Następnie uczestnicy uczcili minutą ciszy pamięć poległych obrońców Ukrainy oraz odmówili wspólną modlitwę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję