Autor podkreśla, że intencją Bractwa pozostaje służba Kościołowi katolickiemu i troska o jego jedność, a nie dążenie do rozłamu. Wskazuje, że członkowie Bractwa postrzegają swoją działalność jako próbę „naprawienia tkanej bez szwów Tuniki Chrystusa”, rozdartej - jak ocenia - przez wpływy sprzeczne z autentycznym duchem katolickim.
W liście przypomniano wydarzenia z 1988 roku, zaznaczając, że mimo wcześniejszych oskarżeń o schizmę Stolica Apostolska przez kolejne lata prowadziła z Bractwem dialog. Zdaniem autora świadczy to o tym, że Bractwo nie jest postrzegane jako wspólnota wroga Kościołowi.
Ks. Pagliarani przywołuje również świadectwa dwóch biskupów zaangażowanych przez Stolicę Apostolską w kontakty z Bractwem - bp. Vitusa Huondera oraz bp. Athanasiusa Schneidera - którzy po zapoznaniu się z działalnością Bractwa publicznie podkreślali jego katolicki charakter.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przełożony Generalny odwołuje się także do dobra wiernych związanych z Bractwem, wskazując, że dzięki jego apostolatowi tysiące osób powróciły do praktyk religijnych i życia w wierze. Wyraża przekonanie, że ewentualny gest zrozumienia ze strony papieża umocniłby jedność Kościoła i byłby świadectwem ojcowskiej troski o wszystkich wiernych.
Na zakończenie zapewnia o modlitwie za papieża, wspomina swoje nabożeństwo do św. Rity oraz prosi o papieskie błogosławieństwo dla Bractwa i jego wiernych.
