– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
I rzeczywiście: trudno przejść obok niego obojętnie. To nie jest tylko religijna dekoracja. To opowieść namalowana na ścianie. O Maryi, która prowadzi do Jezusa. O św. Janie Bosko, który pokazał, że wychowanie zaczyna się od miłości, obecności i zaufania. O św. Dominiku Savio, który przypomina, że świętość nie jest zarezerwowana dla dorosłych ani „idealnych”, ale może dojrzewać bardzo wcześnie, w codzienności, obowiązkach, przyjaźni i czystym sercu. Jest też św. Rafał Kalinowski, patron parafii, świadek wierności, modlitwy i duchowej wolności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Diecezja sosnowiecka
Mural u salezjanów ma więc witać nie tylko kolorem. Ma witać przesłaniem. Człowiek, który przychodzi do kościoła, ma zobaczyć twarze świętych i Maryję, a razem z nimi usłyszeć ciche zaproszenie: jesteś u siebie, wejdź, pomódl się, spotkaj Boga.
W salezjańskiej tradycji obraz zawsze był czymś więcej niż dekoracją. Miał wychowywać, przyciągać, budzić pytania i pomagać w spotkaniu. Także ten mural może stać się pierwszą katechezą dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Dla jednych będzie znakiem bliskim, bo rozpoznają świętych. Dla innych może stać się początkiem pytania: kim oni są i dlaczego patrzą właśnie stąd?
Nowy mural w Sosnowcu jest więc darem, ale też zadaniem. Przypomina, że Kościół zaczyna się od otwartych drzwi, od twarzy, która nie odstrasza, ale zaprasza, od świętych, którzy nie stoją daleko, lecz chcą iść razem z nami.
Diecezja sosnowiecka
U salezjanów w Sosnowcu wiernych od teraz witają Maryja i święci. I przypominają, że każda droga do kościoła może stać się początkiem spotkania.
