Reklama

Pielgrzymka – sposób na życie

2016-07-27 09:05

Rozmawia Urszula Buglewicz
Niedziela Ogólnopolska 31/2016, str. 26-27

Paweł Wysoki
Na czele pielgrzymki idą abp Stanisław Budzik oraz ks. Mirosław Ładniak

Z ks. Mirosławem Ładniakiem – przewodnikiem Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę – rozmawia Urszula Buglewicz

URSZULA BUGLEWICZ: – Czym jest Lubelska Piesza Pielgrzymka?

KS. MIROSŁAW ŁADNIAK: – Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę to wydarzenie od dziesiątków lat mobilizujące tysiące osób, które chcą przeżyć szczególne rekolekcje w drodze, gdzie można połączyć trudy marszu z modlitwą w niezliczonych intencjach. W tym roku 3 sierpnia wyruszymy z Lublina już po raz 38., a przyświecać nam będzie hasło: „Miłosierni jak Ojciec”. W 19 grupach, po przejściu ok. 320 km, dojdziemy na Jasną Górę 14 sierpnia.

– Jakie intencje niosą w sercach pielgrzymi?

– Pątnikom towarzyszy intencja dziękczynna za Światowe Dni Młodzieży z prośbą o trwałe owoce spotkań z papieżem Franciszkiem. Nasza pielgrzymka to niejako kontynuacja ŚDM; chcemy, by jak najwięcej uczestników spotkania w Krakowie mogło podzielić się z nami świadectwem wiary i wspólnej modlitwy z Ojcem Świętym. By sprawy finansowe nie stanęły na przeszkodzie wędrowania na Jasną Górę, wszyscy uczestnicy ŚDM w Krakowie zostaną zwolnieni z opłaty wpisowej. Lubelska pielgrzymka jest też dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.; wejdzie ona na Jasną Górę dokładnie w 25. rocznicę tych wydarzeń. Ćwierć wieku temu byłem jednym z tysięcy pielgrzymów, którzy wędrowali na spotkanie z Janem Pawłem II. Myślę, że w tym roku wielu pątników będzie chciało podziękować Bogu za tamto doświadczenie wiosny Kościoła oraz uczestniczyć w jubileuszowych obchodach na Jasnej Górze. Poza ogólnymi intencjami każdy z pielgrzymów niesie w sercu intencje własne, a także intencje duchowych pielgrzymów, których łączy fundusz solidarnościowy „Idę z tobą”. W ramach funduszu, który wspiera ok. tysiąca osób, wierni, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w pielgrzymce, opłacają niezamożnym pątnikom udział w rekolekcjach, a ci modlą się w intencjach wskazanych przez darczyńców.

– Wędrówce towarzyszą modlitwa, rozważania i konferencje...

– Pielgrzymi codziennie uczestniczą we wspólnej Mszy św., a także słuchają konferencji nawiązujących do głównego hasła pielgrzymki. W tym roku o miłosierdziu mówić będzie Jakub Kornacki, aktor teatralny i telewizyjny. Po raz pierwszy w historii naszej pielgrzymki oddajemy głos osobie świeckiej. Papież Franciszek powiedział, że do ewangelizacji nie zawsze potrzebni są księża, że warto oddać głos innym osobom, które żyją Ewangelią. Mam nadzieję, że ten pomysł przyniesie dobre owoce. Jednak w niczym nie zmienia to faktu, że podczas kilkunastodniowej wędrówki głównymi rekolekcjonistami są kapłani – oni prowadzą modlitwy i rozważania w swoich grupach; np. podczas Apelu Jasnogórskiego, w nawiązaniu do jubileuszu Chrztu Polski, podejmować będą tematy związane z historią naszej ojczyzny. Chcemy przypomnieć wydarzenia, które ukształtowały naszą chrześcijańską i narodową tożsamość; chcemy za nie podziękować Bogu przez dobre ręce Matki.

– Kim jest statystyczny pielgrzym?

– W lubelskiej pielgrzymce, która średnio liczy ok. 3 tys. osób, reprezentowane są wszystkie stany i zawody. Na Jasną Górę wędruje ponad 50 kapłanów i ok. 30 sióstr zakonnych z różnych zgromadzeń. Przed laty największy procent stanowiła młodzież, ale z moich obserwacji wynika, że coraz więcej jest pątników w wieku 30-40 lat; często są to osoby, które po kilkunastu latach, po ustabilizowaniu życia rodzinnego i zawodowego, wracają na szlak. Dużo jest rodzin z małymi dziećmi, a także osób starszych. Uczestnicy pielgrzymki mogą wybrać jedną z grup dekanalnych lub zakonnych, np. grupa prowadzona przez paulistów gromadzi przede wszystkim młodzież, a grupa dominikańska – osoby szukające wyciszenia i okazji do kontemplacji. Z roku na rok przybywa nam tzw. pielgrzymów weekendowych. Wiele osób z powodu obowiązków zawodowych nie może uczestniczyć w całej pielgrzymce, dlatego razem z nami wychodzą z Lublina i dojeżdżają na weekendy oraz na wejście na Jasną Górę. To całkiem spora grupa pątników – pod Szczytem Jasnogórskim bywa nas nawet 5 tys. Wśród pielgrzymów kilkusetosobową grupę stanowią wolontariusze, którzy przez bezinteresowną służbę troszczą się o pątników. To siostry i bracia ze służb porządkowych, kwatermistrzowskich, sanitarnych, medycznych, transportowych, łącznościowych, a także pracownicy sekretariatu i dziennikarze.

– Czym w czasie pielgrzymki zajmują się dziennikarze?

– Lubelska pielgrzymka ma rozbudowaną stronę internetową: www.pielgrzymka.lublin.pl , która jest ważnym elementem ewangelizacji. Zawodowi dziennikarze i fotoreporterzy codziennie, średnio raz na dwie godziny, zamieszczają na niej relacje ze szlaku; są to teksty, dźwięki i zdjęcia. Serwis pozwala na bieżąco śledzić wędrówkę pielgrzymów, ale przede wszystkim pozwala łączyć się z nimi duchowo. Na stronie zamieszczane są także konferencje, których można w dowolnym czasie odsłuchać. W czasie trwania pielgrzymki mamy codziennie po kilkanaście tysięcy odsłon, co pokazuje, że wiele osób chętnie korzysta z tej formy ewangelizacji.

– Od kilku lat lubelska pielgrzymka wybiera sobie partnera. Na czym polega ten program?

– Partnerstwo to przede wszystkim duchowa wymiana dóbr, na której każdy zyskuje. Program polega na tym, że jako przewodnik wybieram jedną z agend diecezjalnych bądź ważnych dla Kościoła podmiotów, których dzieło na pielgrzymce jest promowane, a co ważniejsze, w których intencjach modlą się pątnicy. Partnerem pielgrzymki były m.in. Katolicki Uniwersytet Lubelski, Metropolitalne Seminarium Duchowne czy Caritas Archidiecezji Lubelskiej. W tym roku zaprosiliśmy do współpracy Tygodnik Katolicki „Niedziela”, który od ponad 20 lat ma swoją edycję w Lublinie. W roku 90-lecia istnienia „Niedzieli” pielgrzymi będą codziennie modlić się w intencji pracowników i czytelników tego tygodnika. W czwartek 11 sierpnia zaplanowane jest spotkanie pątników z „Niedzielą” – od Mszy św. w Małogoszczy na szlaku towarzyszyć nam będą dziennikarze, którzy opowiedzą o swojej pracy.

– Co jest największą radością, a co trudem pielgrzymowania?

– Największą radością jest spotkanie drugiego człowieka: siostry i brata, którzy są równi w oczach Boga i którzy mają wspólny cel – zbawienie. Trudem jest natomiast zmierzenie się z własną słabością, z pogodą, z bólem poranionych nóg. Jednak modlitwa połączona z wysiłkiem niesienia krzyża ma niesamowitą moc. Od 34 lat pielgrzymuję do Częstochowy i rokrocznie doświadczam siły modlitwy i radości bycia we wspólnocie. Pielgrzymka to mój sposób na życie – po prostu jestem od niej uzależniony. Nie wyobrażam sobie sierpnia bez pójścia na szlak. Tu przed laty odkryłem swoje powołanie, tu mam czas na wyciszenie się i modlitwę, na umocnienie życia duchowego, na spotkanie z drugim człowiekiem, na „naładowanie akumulatorów” na cały rok. Pan Bóg dał mi właśnie taki pomysł na życie i za to dziękuję.

Tagi:
pielgrzymka Lublin

Reklama

Jubileusz wrocławskiej Caritas

2019-10-21 14:11

Anna Majowicz

Ponad 250 wolontariuszy uczestniczyło 20 października w pielgrzymce parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy. Pielgrzymka była zwieńczeniem obchodów 30-lecia działalności Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

Anna Majowicz
W pielgrzymce uczestniczyło ponad 250 wolontariuszy

Najpierw w sali kinowej Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Trzebnicy wolontariusze obejrzeli film poświęcony życiu i działalności św. Faustyny Kowalskiej ,,Miłość i Miłosierdzie”. Następnie, procesyjnie udano się do grobu św. Jadwigi na dziękczynną Eucharystię.

Jubileusz Caritas Archidiecezji Wrocławskiej zgromadził w sanktuarium trzebnickim parafialne zespoły Caritas, szkolne koła Caritas, wolontariuszy, pracowników, a także podopiecznych organizacji. - Przybyliśmy do tego szczególnego miejsca ziemi dolnośląskiej, by złożyć Bogu dziękczynienie przez orędownictwo Tej, która patronuje naszym dziełom miłosierdzia – mówił w homilii ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy

Kapłan przywołał historię życia św. Jadwigi, która podejmowała przepiękne dzieła posługi na rzecz chorych, biednych, potrzebujących, bezdomnych i samotnych. Zaznaczył, że gdyby dziś żyła, byłaby honorową członkinią Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

- Dzisiaj, po 30 latach od reaktywacji Caritas, możemy pochwalić się strukturą, która ogarnia 1500 wolontariuszy naszej diecezji. Ponad 1000 podopiecznych jest objętych codzienną opieką. Mamy domy pomocy społecznej, warsztaty terapii zajęciowej, szkoły, ośrodek szkolno – wychowawczy, medycynę hospicyjną, zakład opiekuńczo – leczniczy, rehabilitację - tysiące osób dzięki Caritas doświadcza pomocy – akcentował ks. Amrogowicz, zaznaczając, że aby ten motor mógł funkcjonować wrocławska Caritas potrzebuje zarówno energii, sił i wsparcia ze strony mieszkańców archidiecezji, jak i wstawiennictwa św. Jadwigi, która każdego dnia realizowała dzieła miłosierdzia.

Na zakończenie dyrektor Caritas prosił, aby wolontariusze za przykładem św. Jadwigi zabrali ze sobą z pielgrzymki ufność Bogu, dzięki której zawsze otwierać się będą na drugiego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Generał Salezjanów w Łodzi

2019-10-20 22:05

Piotr Drzewiecki

- Wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni – mówił następca księdza Jana Bosko ks. Ángel Fernández Artime SDB, dziesiąty Przełożony Generalny Zakonu Salezjanów. Odwiedził on Łódź, z racji 100-lecia istnienia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów w Polsce, gdzie spotkał się z uczniami, pracownikami, wolontariuszami Oratorium oraz kapłanami i siostrami salezjankami.

Piotr Drzewiecki

Podczas jubileuszowej Mszy świętej Ksiądz Generał modlił się za całą wspólnotę salezjańską w Polsce. - Możemy dziękować Bogu za bardzo wiele. Wielka rodzina salezjańska przez te 100 lat ofiarowała Bogu bardzo wiele i dziś dziękujemy Bogu, że to wszystko stało sie możliwe. Musimy kontynuować to dzieło dla młodych i marzyć jakie będą te kolejne lata. Bo wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni. Nasi współbracia czasem ofiarowali bardzo wiele, ofiarowali siebie ,by kochać. Co zrobił Jezus? - kochał! Ksiądz Bosko chciał, by w życiu jego młodzieży działo sie dobro! Dla ich dobra był w stanie znieść wszystkie poświęcenia. Nasza przyszłość zależy od miłości z jaką będziemy stawać pośród naszej młodzieży(…). Jeśli ktoś jest prawdziwym salezjaninem, będzie szukał tylko waszego dobra, widząc was szczęśliwymi tutaj, a potem w Niebie. Jedyne co potrzebujemy to mieć was pośród siebie! Pragniemy waszego dobra, zależy nam na was. Razem możemy żyć życiem Boga – mówił ks. Artime.

Zobacz zdjęcia: Generał Salezjanów w Łodzi

Następnie wszyscy goście i uczniowie uczestniczyli w agapie, po której w auli szkolnej Ksiądz Generał wraz z najmłodszymi uczniami pokroił jubileuszowy 100-kilogramowy tort. Wcześniej ks. Generał spotkał się z uczniami i nauczycielami Salezjańskiej Szkoły Podstawowej. W radosnej atmosferze, wypełnionej występami i rozmowami, najmłodsi jeszcze bliżej poznali charyzmat wspólnoty salezjańskiej.

Na zakończenie pobytu w Łodzi, ks. Ángel Fernández Artime wręczył różance uczniom klas trzecich Salezjańskiej Szkoły Podstawowej, którzy w 2020 roku przystąpią do I Komunii Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem