Reklama

Łasin

Szkaplerz jako tarcza

2016-07-27 14:51

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 31/2016, str. 3

Aleksandra Wojdyło
Bp Józef Szamocki przewodniczy Mszy św. na dziedzińcu łasińskiego Karmelu

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel obchodzone 16 lipca, zwane świętem Matki Bożej Szkaplerznej, co roku przyciąga do klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych w Łasinie wielu czcicieli Maryi, członków Bractwa Szkaplerznego i przyjaciół łasińskiego Karmelu. 3-dniowym rekolekcjom dla wszystkich chętnych, poprzedzającym główną uroczystość, przewodniczył o. Jan Kanty Stasiński OCD. Pomagał odkryć tajemnicę miłości Pana Boga przez Jezusa i Maryję w tradycji Kościoła, jaką jest szkaplerz. W codziennych tematycznych homiliach przypominał istotę szkaplerza i nabożeństwa, duchowość karmelitańską nie tylko dla osób konsekrowanych, lecz także tych, którzy poprzez przyjęty szkaplerz uczestniczą we wszystkich dobrach i łaskach zakonu karmelitańskiego, oraz o maryjnej religijności Polaków.

Mszy św. odpustowej 16 lipca przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki. – Szkaplerz jest tarczą nie tylko nas chroniącą, lecz także, jak niegdyś tarcza szkolna, jest znakiem rozpoznawczym, ale w tym przypadku jest znakiem naszej przynależności do rodziny Maryi i Karmelu. Jest też wyzwaniem, aby w szkole miłości Maryi nie zawieść – mówił Biskup Józef. Kaznodzieja przypomniał także o największych zwyczajach i nabożeństwach maryjnych oraz ich obecności w naszym codziennym życiu, które nie są obojętne, a intrygują i zachęcają do dalszego pogłębiania tej duchowości. – Czcimy Maryję za to, że jest Matką Jezusa Chrystusa i naszą Matką, która chce nasze serca kształtować w szkole nazaretańskiej na wzór Serca Jezusowego – dodał. Biskup Józef podkreślił znaczenie dla diecezji domu zakonnego Sióstr Karmelitanek Bosych w Łasinie, którego siostry służą takim powołaniem – ofiarą swojego życia i modlitwą oraz dzielą się bogactwem duchowym Karmelu. Mówił także o tajemnicy szkaplerza jako tajemnicy pielgrzymowania do nieba. Podejmując się noszenia szkaplerza, decydujemy się, że jeszcze radykalniej będziemy wsłuchiwać się w to, co Jezus ma nam do powiedzenia, i jak o Jezusie świadczyć we współczesnym świecie, bo tak czyni ten, kto kocha. Na koniec wypowiedział prośbę do Matki w imieniu wszystkich zgromadzonych na dziedzińcu klasztornym: – Maryjo, która kroczysz z nami w znaku szkaplerza – prowadź i broń, daj moc każdemu z nas do miłowania do końca na drogach naszego życia.

Reklama

Liturgię ubogacił swym śpiewem chór Tibi Mariae pod dyrekcją Małgorzaty Gołuńskiej. Po Mszy św. w kaplicy klasztornej o. Jan Kanty Stasiński OCD poprzez nałożenie szkaplerza przyjął do Bractwa Szkaplerznego kolejne osoby. Agapa w radosnym nastroju przedłużyła świętowanie na karmelitańskim dziedzińcu.

Rozmowa z o. Janem Kantym Stasińskim OCD w następnym numerze

Tagi:
szkaplerz

Reklama

Maryja jest jak nawałnica

2019-07-24 11:33

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 30/2019, str. 1

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel w parafii Świętej Trójcy na Solcu odbyło się uroczyste poświęcenie i nałożenie szkaplerzy

Łukasz Krzysztofka
Po Mszy św. o. Jacek Olszewski poświęcił i nałożył szkaplerz karmelitański kilkudziesięciu osobom

Mszy św. przewodniczył o. Jacek Olszewski, proboszcz parafii. W homilii, odnosząc się do czytań mszalnych, porównał Maryję do nawałnicy, która, zbliżając się, zmiata wszystko na swojej drodze. Podkreślił, że przekaz stricte karmelitański to nieustanne powracanie do Boga, w nieskończoność. – Tyle razy się módl, tyle razy wyklęcz to, przemódl i tak się dobijaj, żebyś – jak Eliasz – wracał tam nieskończoną ilość razy. Bóg tak chciał, żebyś nieskończenie długo czekał na Jego znak. To jest właśnie Karmel – mówił o. Olszewski.

Wyjaśniając, czym jest szkaplerz, odniósł się do św. Jana od Krzyża, który mówił, że kiedy ktoś kocha i czyni dobro drugiemu, kocha go i czyni mu dobro według własnych możliwości i w sposób charakterystyczny dla siebie. – Będąc miłosiernym, troskliwym, łaskawym, czujesz Jego miłosierdzie, troskliwość, łaskawość. Będąc mocnym, wzniosłym i delikatnym, czujesz, że On kocha cię w sposób mocny, wzniosły i delikatny. Będąc przejrzystym i czystym, czujesz, że kocha cię przejrzyście i czysto. Będąc prawdomównym, czujesz, że kocha cię naprawdę – podkreślał karmelita.

O. Olszewski wskazał, że Bóg nie ma interesu w tym, że wyświadcza nam łaski. – Nie po to ci je wyświadcza, żebyś przychodził dla Niego do kościoła. Nie ma w tym żadnego interesu, bo jest wolny. Tylko po to czyni to, by uczynić ci dobro. Bóg żyje po to, by dawać siebie samego tobie – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. i Litanii do Matki Bożej Szkaplerznej o. Olszewski poświęcił i nałożył kilkudziesięciu osobom po raz pierwszy szkaplerz karmelitański. – Maryja obecna jest w moim życiu od dawna, bardzo wiele Jej zawdzięczam i czuję Jej opiekę każdego dnia. Chcę przez Nią jeszcze bardziej zbliżać się do Boga – podkreślała Anna Janowska.

Ze szkaplerzem związane są obietnice Maryi, która powiedziała, że kto umrze nim odziany, nie zazna ognia piekielnego, a kto będzie go nosić jako czciciel Matki Bożej, zapewni sobie Jej opiekę co do duszy i ciała w tym życiu i szczególną pomoc w godzinie śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem