Sobota, 1 sierpnia. Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła.
• Jr 26, 11-16.24 • Ps 69 • Mt 14, 1-12
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają». Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.
Reklama
Ile razy zdarza się nam, że pochopnie, bez namysłu podejmujemy decyzję lub obiecujemy coś komuś, a po pewnym czasie zdajemy sobie sprawę, że nie była to przemyślana decyzja? Po tym przychodzi nam zapłacić za naszą pochopność, bezmyślność i brak gotowości. Oczywiście, to nie jest koniec, lecz jedna z ekstremalnych sytuacji, która po pewnym czasie prowadzi do tego, że musimy działać wbrew swojej woli, postawie, przysiędze i obietnicy. Zło zawsze w przebiegły sposób wykorzystuje nasz moment bezmyślności, a potem się mści. Z dzisiejszego fragmentu Ewangelii dowiadujemy się, jak grzech, który Herod nosi w sobie, i jego nieczyste sumienie stają się chwiejne i zmienne. Czuje niepokój z powodu Jana Chrzciciela, który ostrzegł go przed grzechem. Cenił Jana Chrzciciela, którego chętnie słuchał, ale poza tym nic się nie zmieniało. Nadal podążał złą drogą grzechu i nieprawdy. Pan jasno nam mówi, abyśmy uważali na słowa naszych obietnic. Dlatego bądźmy żywymi świadkami Słowa Bożego. Bądźmy tymi, których Słowo Boże pobudza do konkretnych działań w naszej codzienności, tam, gdzie Pan nas posyła. Jesteśmy wezwani, aby dawać świadectwo o Jezusie w tym świecie, ale to wymaga pewnych przygotowań. Gdzie i w jaki sposób Bóg wkroczył w moje życie ze swoim Słowem? Czy mam przygotowane świadectwo, jak Słowo Boże jest żywe i skuteczne?
M.Z.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

