Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas” – to motto Flory Edwards jest ważne dla każdego, kto działa dobrowolnie i bezinteresownie na rzecz innych. Wspaniale wpisuje się także w działalność Caritas, w tym naszej, sosnowieckiej, która już zanim dzieci rozpoczęły wakacje, pomyślała o nowym roku szkolnym. A ten już za pasem… Za kilka dni rozlegnie się pierwszy szkolny dzwonek, a dzięki przedsięwzięciu Caritas dzieci z ubogich rodzin z uśmiechem będą mogły powitać nowy szkolny rok. Wszystko za sprawą kampanii pod nazwą „Tornister pełen uśmiechów”. Jej celem jest zebranie funduszy na wyposażenie wyprawek szkolnych dla najuboższych dzieci i młodzieży.
Pierwsza akcja rozpoczęła się już w czerwcu, kiedy to Caritas Diecezji Sosnowieckiej rozesłała do parafii i szkół informacje z prośbą o zgłaszanie się chętnych do tego, by wyposażać szkolne wyprawki przyborami szkolnymi, w ramach kampanii „Tornister pełen uśmiechów”. Wtedy też prośby o wsparcie popłynęły do darczyńców i sponsorów, aby ci otworzyli swoje serca i portfele, i w ten sposób włączyli się w akcję pomocy najuboższym dzieciom i młodzieży. Tym razem do uczniów podstawówek i gimnazjów trafi 1000 plecaków. W drugiej części akcji, która rozpoczęła się w drugiej połowie sierpnia, do parafii trafiły puste tornistry, a zadaniem wiernych było wypełnienie ich przyborami szkolnymi. Jeszcze przed pierwszym dzwonkiem w szkole wyprawki te zostaną przekazane uczniom z rodzin potrzebujących.
– W tym roku po raz kolejny jesteśmy w kontakcie z drukarniami, od których pozyskujemy podręczniki dla dzieciaków. Na ten cel przeznaczyliśmy kwotę 16 tys. zł. Warto zaznaczyć, że w ostatni weekend sierpnia w marketach Carrefour odbędzie się również zbiórka przyborów szkolnych, którą przeprowadzają wolontariusze ze szkolnych i parafialnych zespołów Caritas. Najbardziej potrzebne są: piórniki, zeszyty, bloki rysunkowe, kredki, farby, flamastry, plastelina i przybory geometryczne. Akcja wciąż trwa, dlatego bardzo serdecznie zachęcam, aby włączyć się w to dzieło, które pomoże dzieciom z najbiedniejszych rodzin radośnie rozpocząć nowy rok szkolny. Warto dodać, że w ubiegłych latach akcja okazała się sukcesem. W roku 2015 rozdaliśmy 700 tornistrów, a w tym roku liczymy na jeszcze większy sukces. Niech i teraz nie zabraknie ludzi dobrej woli, którzy wspomogą najbardziej potrzebujących podopiecznych naszej diecezjalnej Caritas oraz uczniów ze szkół na terenie naszej diecezji – powiedział dyrektor Caritas Diecezji Sosnowieckiej, ks. Tomasz Folga.
Stworzenie świątecznej atmosfery dla podopiecznych ZOL-u
wymaga pracy wielu osób, ale sprawia też dużo radości
Myśl o tym, że Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa, kołącze się w naszej głowie od momentu, gdy tylko się on zacznie. O wewnętrzną radość czasami trudno, ale wiele robimy, by ją osiągnąć. Może w tym Adwencie warto dać uśmiech komuś innemu?
W Salezjańskim Duszpasterstwie Akademickim „Most” pomagać można przez cały rok. A jest komu! Funkcjonujące w „Moście” przęsło „dla Innych” zrzesza ludzi o różnych talentach, którzy chcą dzielić swój czas i serce z innymi. Najstarszą formą wolontariackiej działalności są odwiedziny u „dziewczyn zza płota”. – Chodzimy do nich raz w tygodniu, rozmawiamy z nimi, opowiadamy o Bogu – mówi odpowiedzialna za przęsło „dla Innych” Ola Grzegocka. – Czasami w ogóle nie zwracają na nas uwagi, nie słuchają tego, co chcemy im przekazać. Ale są takie tygodnie, że i my, studenci, i dziewczyny wzajemnie się budujemy i to jest najpiękniejsze. W „Moście” działa także oratorium. – Ks. Bosko w oratoriach gromadził bezdomnych chłopców, którzy nie mieli przed sobą żadnych perspektyw – opowiada uczestnicząca w powstawaniu podprzęsła Ewa Kielar. – Uczył ich, wychowywał, stwarzał im dom. Dziś też opieramy się na czterech wymiarach: dom, Kościół, podwórko i szkoła. Studenci animują dzieciom czas, sami zaś czerpią od nich wiele inspiracji i radości. Odnogą oratorium jest oratorium wędrowne, którego działalność ma pokazać dzieciom, że są kochane, ważne, że ktoś żyje ich życiem. – Dzieci są dla mnie nie tylko inspiracją, ale przede wszystkim znakiem Bożej miłości – mówi E. Kielar. Studenci mają szansę pomóc także swoim starszym kolegom i koleżankom, którzy w „Moście” się poznali, zaręczyli, a potem pobrali. Teraz kontynuują formację, spotykając się w duszpasterstwie co dwa tygodnie. W tym czasie ich pociechami zajmują się studenci. Ostatnią formą wolontariatu, w jaką można zaangażować się w „Moście”, są korepetycje. – W tym roku przychodzi do nas osiemnaścioro dzieci, jest też więcej studentów, którzy chcą pomagać – tłumaczy O. Grzegocka.
W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.
O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.