Reklama

Spełniona posługa

2016-09-29 08:52

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 40/2016, str. 4-5

Szymon Kurowski, Katarzyna Hyla
Parafianie przed kościołem z bp. Tadeuszem Rakoczym i ks. prał. Władysławem Zązlem

Odpust parafialny, 40. rocznica kapłańskiej posługi w Kamesznicy, 20. rocznica konsekracji kościoła, dożynki parafialne – to wszystko złożyło się na uroczystości, jakie odbyły się w niedzielę 18 września w parafii Imienia Najświętszej Maryi Panny w Kamesznicy. Mszy św. o godz. 11.00 przewodniczył biskup senior Tadeusz Rakoczy

Biskupa Tadeusza Rakoczego dowieziono przed kościół bryczką. – 20 lat temu tak było, że biskup był wieziony bryczką. Na jubileusz 20. rocznicy konsekracji kościoła chcieliśmy to powtórzyć. Stąd ten pomysł – mówi naszej redakcji proboszcz parafii, ks. prał. Władysław Zązel. Kapłan podkreśla, że zanim doszło do konsekracji, minęło nieco lat. – Właściwie starania o budowę kościoła w Kamesznicy podjęto już przed wojną. Jednak w czasie II wojny światowej Niemcy wysiedlili większość mieszkańców wsi do Biłgoraja i budowę zaniechano. Po wojnie mieszkańcy modlili się w kaplicy na Grapce i w kaplicy w Górnej Kamesznicy zbudowanej bez zezwolenia. Gdy przyszedłem do Kamesznicy w 1976 r., zastałem podanie do kurii o zezwolenie na budowę kościoła. Kamesznica należała wówczas do parafii w Milówce – wspomina ks. prał. Władysław Zązel.

Sławione imię Matki Bożej

Jak się okazało, ówczesny kard. Karol Wojtyła wyraził się tak: „Jak trzeba dwa, to buduj dwa”. Dlatego budowniczy najpierw zalali fundament pod nową wieżę kaplicy w Górnej Kamesznicy, a 2 lutego 1981 r. ks. inf. Fidelus poinformował, że będzie zezwolenie na budowę kościoła. – Zdecydowałem, że kościół stanie na parceli ofiarowanej przez ludzi i wskazanej przez kard. Adama Sapiehę. Parafię w Kamesznicy erygowano 17 października 1982 r., a pierwszą Mszę św. odprawiłam na placu budowy 26 sierpnia 1983 r., w 600-lecie Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. 12 września 1985 r. bp Jan Pietraszko i bp Kazimierz Górny podpisali dekret erekcyjny kościoła zaprojektowanego przez inż. arch. Stanisława Wiewiórę. A 11 lat później, 14 września 1996 r., bp Rakoczy konsekrował nową świątynię – wspomina ks. Zązel.

Tak powstała świątynia w Kamesznicy, która nosi wezwanie Imienia Najświętszej Maryi Panny. To wezwanie nie jest przypadkowe. – Matka Boża zawsze była mi bliska. W maturalnej klasie przez 54 dni odmawiałem Różaniec o pomyślne zdanie matury. Postanowiłem wówczas, że będę sławił imię Matki Najświętszej. Przyjeżdżając już jako kapłan do Kamesznicy, zastałem dwa kościoły – w Górnej Kamesznicy oraz zabytkową kaplicę pw. Matki Bożej Szkaplerznej na Grapce, przy której był drugorzędny odpust imienia Najświętszej Maryi Panny. I ten drugorzędny tytuł zachowałem dla kościoła parafialnego. W prezbiterium umieściliśmy obraz Matki Boskiej Zwycięskiej wykonany na płótnie na desce przez artystę z Krakowa Władysława Kawęckiego i wzorowany na obrazie z polskiego kościoła na Kahlenbergu w Wiedniu. Ten zaś obraz jest kopią obrazu z rzymskiego kościoła pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny przy Foro Troiano. Pojechałem z parafianami i obrazem do Rzymu, gdzie Ojciec Święty pobłogosławił wizerunek – wspomina ks. Zązel.

Reklama

Entuzjasta góralszczyzny i trzeźwości

Kapłaństwo ks. prał. Władysława Zązla cechuje troska o góralszczyznę, ale i o trzeźwość. Pochodzący z Dębna Podhalańskiego kapłan mówi w gwarze góralskiej. Przyczynił się do odrodzenia Związku Podhalan na Żywiecczyźnie. Szczególnie zaś zajął się propagowaniem trzeźwości, a bp Rakoczy mianował go diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości. – Mój tato nam zawsze powtarzał: „Choćby syćka pili, wy nie pijcie”. I tego się trzymam. Alkohol odbiera ludziom rozum i doprowadza do nieszczęść. Gdy przyszedłem do Kamesznicy, widziałam jak jeden człowiek zginął po pijanemu na traktorze. Drugiemu pijanemu przy ognisku zapaliły się gumowe buty. Był tak poparzony, że nogi mu amputowano, a w efekcie zmarł po 6 tygodniach w szpitalu i osierocił czworo dzieci. Po 10 latach pobytu w parafii powiedziałem parafianom, że ich tak kocham, że nie dam się im poniewierać przez alkohol. Zachęcałem wiernych do organizowania różnych uroczystości religijnych i wesel bez alkoholu – mówi ks. Zązel i podkreśla, że w tym roku mija 30 lat od organizowania wesel bezalkoholowych w Kamesznicy. Założył parafialną Księgę Trzeźwości i Stowarzyszenie „Wesele Wesel”. Uczestniczy w kursach dla wodzirejów, gdzie został okrzyknięty Pierwszym Wodzirejem Rzeczypospolitej. W tym roku Koalicja Marek Ziem Górskich, zrzeszająca przedsiębiorców i samorządów z Żywiecczyzny i Podhala, przyznała mu tytuł Ambasadora Ziem Górskich za promowanie tych regionów. Prócz tego w całej Polsce i za granicą wygłosił już 220 serii rekolekcji.

Do obchodów jubileuszowych 18 września parafia w Kamesznicy przygotowywała się przez misje parafialne, które poprowadził sercanin ks. Zdzisław Płuska. Na terenie parafii siostry sercanki prowadzą Dom Opieki im. Jana Pawła II dla staruszek, dlatego Proboszcz zaprosił sercanina do głoszenia misji. Same zaś uroczystości zgromadziły parafian i gości z różnych stron diecezji. Panie z KGW, ubrane w stroje regionalne, wniosły dary dożynkowe. A Mszę św. wraz z bp. Rakoczym i Proboszczem celebrowali księża rodacy i inni kapłani. (Za pobytu ks. Zązla w parafii zostało wyświęconych 10 kapłanów). Jak podkreśla ks. Zązel, to były ostatnie misje i ostatni odpust za jego posługi, dlatego że w przyszłym roku planuje udać się na emeryturę: – Kocham duszpasterstwo trzeźwości, któremu poświęciłem wiele serca, i Związek Podhalan, którego jestem kapelanem. Jestem wdzięczny Bogu, że dane mi było służyć przez 40 lat w kamesznickiej parafii, gdzie obecnie są 3 kościoły i 2 wikariuszy. Jak mówił niedawno beatyfikowany ks. Bukowiński: wszędzie, gdzie byłem, widziałem sens tego, że się tam znalazłem. Pan Bóg nie wybiera najzdolniejszych, ale wybranych uzdalnia i posyła. Czuję się spełniony w posłudze w tej parafii. Mogę więc powtórzyć za świętym papieżem Janem XXIII: walizki mam spakowane. Gdy przyjdzie mi odejść, nie będę się opierał...

Tagi:
odpust dożynki

Łódź: odpust św. Stanisława Kostki w WSD

2019-11-13 16:53

x. Paweł Kłys

Blisko 150 kleryków z pięciu seminariów duchownych Łodzi i Łowicza, oraz postulanci z domu formacyjnego Braci Bonifratrów uczestniczyło w dorocznym odpuście ku czci św. Stanisława Kostki – patrona Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Uroczystej Mszy św. celebrowanej w kaplicy p.w. Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza przewodniczył ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

x. Paweł Kłys

O Słowie Bożym skierowanym do dzieci, młodych i do ojców, które spełniło się w Jezusie Chrystusie i ma się wypełnić na każdym wierzącym mówił w swojej homilii arcybiskup Ryś.

- Przezywać swoją młodość mamy patrzeć na to, jaka była młodość Jezusa - On ma nam wiele do powiedzenia. Przeżywać Jego dzieciństwo mamy patrzeć też na swoje. Przeżywać swój dojrzały wiek patrzmy na Jezusa, jako na dorosłego człowieka. – jest słowo dla każdego! Jest słowo dla dzieci, jest słowo dla ojców, jest słowo dla młodych. Każde z tych słów dotyczy każdego z nas, bo ufam, że zachowaliśmy jeszcze nieco z dziecięctwa. – mówił w kaznodzieja.

- To jest ewangelia takiej bezinteresownej miłości Boga, z którą starujesz w życie. Tam jeszcze nie popełniłeś żadnego grzechu, ale Bóg już myśli jak przebaczyć ci te, które popełnisz.(…)Bóg nas kocha, zanim się wydarzą nasze grzechy, a kiedy się wydarzą, nic złego w tej relacji nie zmieni. Miłość Boga jest uprzednia i bezwarunkowa. W tym nie zawiera się żadna zachęta do grzeszenia, ale to byś odkrył w jak szalony sposób kocha cię Bóg, i byś czuł się zaakceptowany takim, jakim jesteś! – zaznaczył łódzki pasterz.

Zobacz zdjęcia: Łódź: odpust św. Stanisława Kostki w WSD

- Mówię do was ojcowie… znacie Go? Bo tylko w takiej mierze jakiej Go znacie, możecie być ojcami! Jak Go nie znasz, to jest pytanie – czy to, co przekazujesz ludziom, jest rzeczywiście życiem z Boga? Może wcale nie przekazujesz życia Bożego, ale przekazujesz coś zupełnie innego! On ustanawia zasady – w tym wymiarze duchowym - jest to o wiele ważniejsze, niż w wymiarze naturalnym. Kościół jest Jego, od początku do końca jest Jego. – podkreślił arcybiskup.

Na wspólnej modlitwie obok kleryków łódzkiego WSD, obecni byli bracia franciszkanie z WSD w Łodzi – Łagiewnikach, klerycy z Archidiecezjalnego Misyjnego Seminarium Redmptoris Mater, alumni z Seminarium 35+, alumni z WSD w Łowiczu (który należy do metropolii łódzkiej) profesorowie, wykładowcy, siostry zakonne oraz pracownicy świeccy seminarium.

Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi p.w. św. Stanisława Kostki i św. Teresy od Dzieciątka Jezus zostało powołane do istnienia 9 sierpnia 1921 roku przez ówczesnego ordynariusza diecezji łódzkiej – ks. bpa Wincentego Tymienieckiego, a pierwszym rektorem seminarium został ks. Jan Krajewski. Aktualnie w seminarium studiuje 51 alumnów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szaleństwo ekologów: chcą więcej aborcji, by chronić planetę

2019-11-07 17:30

Beata Zajączkowska/vaticannews / Oxford (KAI)

Szaleństwo ideologów ekologii zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Wysługując się renomowanymi pismami naukowymi, forsują tezę, że przyszłość ziemi zależy od rezygnacji z posiadania dzieci. Innymi słowy proponują więcej aborcji i antykoncepcji.

Vatican News

Pismo naukowe wydawane przez uniwersytet w Oksfordzie zaproponowało właśnie „sprawdzoną politykę skuteczności”, by osiągnąć cel, jakim jest ochrona planety i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W 320-stronnicowym artykule „World scientist warning of a climate emergency” opublikowanym na łamach „BioScience” przez 11.258 naukowców ze 153 krajów świata, proponując remedia na „uratowanie ziemi” i „przyszłości ludzkości”, wskazano, że „światowa populacja musi zostać ustabilizowana i idealnie, stopniowo ograniczana”. Autorzy artykułu podkreślają, że można to osiągnąć dzięki „sprawdzonej polityce skuteczności, która wzmacniając prawa człowieka, redukuje jednocześnie wskaźnik płodności”. Za tą ideologiczną retoryką kryje się jeszcze większa promocja aborcji i antykoncepcji.

Publikacji artykułu towarzyszyło rozpoczęcie w Anglii kampanii reklamującej sterylizację. Na banerach reklamowych można zobaczyć pięcioro białych dzieci, a obok nich hasło: „Wyobraź sobie miasto mniej zatłoczone i zrób swoje… wysterylizuj się!”. Jest to ciekawy szczegół w multietnicznym społeczeństwie anglosaskim, gdzie białoskórych Anglików z każdym rokiem jest coraz mniej (obecnie ok. 40 proc.). W tym kontekście warto zauważyć, że podczas gdy ideolodzy ekologizmu posiadanie dzieci uznają za nieekologiczne i zgubne dla planety, nasze społeczeństwa same skazują się na zagładę, dokonując samobójstwa demograficznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

2019-11-17 21:33

Maciej Orman, ks. Mariusz Frukacz

– Chodząc po ulicach Częstochowy, spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową. Ten dzień jest dlatego krzykiem o obecność Boga pośród nas – mówił 17 listopada w kościele św. Zygmunta w Częstochowie ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, podczas Mszy św. w intencji ubogich, która jednocześnie rozpoczęła XXI Święto Muzyki

Maciej Orman

– „Biedni to nie są numery, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. (...) Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – cytował fragment orędzia papieża Franciszka na III Światowy Dzień Ubogich ks. Paweł Dzierzkowski. – Ten dzień ma uwrażliwić nasze serca na drugiego człowieka. W czasie Eucharystii mamy spotkać Chrystusa, a później dostrzec Jego oblicze w drugim człowieku – wyjaśnił kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

Ks. Dzierzkowski zwrócił uwagę na bardzo niebezpieczną formę ubóstwa, jaką jest „brak dialogu, który dotyka naszych relacji”. – Z przerażeniem przypatrujemy się kryzysowi, który wyniszcza nasze rodziny, a który swoje podłoże tak często ma w odrzuceniu Boga. Tam, gdzie pojawia się problem na drodze duchowej, tam człowiek zaczyna uciekać od drugiego człowieka i szuka środków zastępczych. Rodzinny stół zamieniliśmy na komputer, tablet, telefon lub telewizor. To, co miało służyć człowiekowi, doprowadziło do izolacji od bliźniego, wspólnoty i rodziny – wyliczał ks. Dzierzkowski.

– Znakiem dzisiejszych czasów stała się obojętność wobec bliźniego, brak wrażliwości i miłosierdzia, brak przebaczenia sobie nawzajem. Łatwiej nam dzisiaj uciekać od siebie, niż być blisko siebie. Człowiek z takim przekonaniem chce ratować planetę i środowisko, w którym żyje, ale nie jest w stanie zauważyć współczesnego Łazarza, który prosi go o miłosierdzie. Czy to nie paradoks naszych czasów? – pytał retorycznie kaznodzieja.

– Chodząc po ulicach Częstochowy, możemy dostrzec osoby ubogie, bezdomne i uzależnione. Spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową, dlatego ten dzień jest też krzykiem o obecność Boga pośród nas – kontynuował.

Dzieląc się świadectwem pracy w częstochowskiej Caritas, ks. Dzierzkowski podkreślał, że osoby bezdomne i uzależnione często tracą poczucie swojej wartości, „bo tak wielu z nas nie potrafi jej w nich dostrzec”.

Mówiąc o osobach krytykujących tych, którzy niosą pomoc potrzebującym, ks. Dzierzkowski przytoczył tragiczne fakty z historii. – To echo totalitaryzmów, niemieckiego i komunistycznego, zbudowanych na filozofii Nietzschego. Bo jak można im pomagać, kiedy oni nie mogą nic dać?

– Jezus głosi Ewangelię miłości, przebaczenia, miłosierdzia i sprawiedliwości, gdzie człowiek jest wyniesiony bardzo wysoko. Jezus nie miał w pogardzie nikogo, nawet wtedy, gdy wpadał w gniew, wyrzucał przekupniów ze świątyni, czy kiedy zapowiadał, jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, zburzenie pięknej Świątyni Jerozolimskiej. Jego słowa i czyny wypływały z troski o zbawienie człowieka – podkreślił ks. Dzierzkowski.

Kaznodzieja przyznał, że osoby starsze, którym również pomaga Caritas, często ubolewają, że najbliżsi nie mają czasu, żeby ich odwiedzić. – Światowy Dzień Ubogich jest więc wielkim wołaniem do każdego z nas, abyśmy byli dla siebie wrażliwi i otwarci. Jak mówi Jezus, to, co nas ocali, obok naszej wierności, to będzie miłosierdzie. Kiedy doświadczamy tego, że Bóg przebacza nam grzechy, możemy z tą miłością wyjść do drugiego człowieka. Tu nie potrzeba wiele. Chodzi o najprostsze gesty – wyjaśnił ks. Dzierzkowski.

– „Zaprawdę powiadam wam: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – te słowa mają pomóc ponownie postawić drugiego człowieka na właściwym miejscu. Słowo Dobrej Nowiny jest nieustannym wezwaniem do nawrócenia, do zmiany myślenia, do spoglądania na świat Bożymi oczami – kontynuował zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas.

– Wyobraźnia miłosierdzia, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania, gdyż widząc i czując miłosierdzie, czyni się je kreatywnie i twórczo – powiedział ks. Dzierzkowski.

– Przejawem tego zmagania się, najpierw z samym sobą, a później w walce o dobro, będzie nie tylko skuteczność pomocy, ale nade wszystko zdolność bycia z bliźnim i współodczuwanie, które sprawi, że będziemy „weselić się z tymi, którzy się weselą, i płakać z tymi, którzy płaczą” – wyjaśnił kaznodzieja.

Ks. Dzierzkowski zakończył słowami modlitwy św. Pawła VI: „Spraw, Panie, żeby moja wiara była skuteczna. Niech się w miłości objawia na zewnątrz, jako prawdziwa przyjaźń z Tobą i dobroć dla ludzi”.

Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii św. Zygmunta ks. dr Jacek Marciniec.

Podczas Mszy św. śpiewała schola liturgiczna Domine Jesu pod batutą ks. Mateusza Ociepki. Wierni mogli również po Eucharystii wysłuchać utworów w jej wykonaniu.

W odpowiedzi na apel papieża Franciszka, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, zarządził w niedzielę 17 listopada zbiórkę do puszek we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej. Zbiórka ta zostanie przeznaczona na działania prowadzone przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, takie jak m.in. streetworking – wyjście do osób przebywających w miejscach publicznych lub w ukryciu, zagubionych życiowo, które nie korzystają z pomocy zinstytucjonalizowanej, edukacja dla wolontariuszy w ramach programów Caritas czy dofinansowanie placówek Caritas dla bezdomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem