Reklama

Kościół

Czy można pełnić wolę Bożą w ciemno? Tajemnica zawierzenia Maryi

W jaki sposób w pełni zaufać Bogu? Jak pomimo wątpliwości pójść za Jego głosem?

[ TEMATY ]

książka

Magdalena Pijewska/Niedziela

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Najpełniejszym przykładem zaufania Bogu i doskonałego posłuszeństwa Jego woli, zaraz po samym Panu Jezusie, jest Jego Matka – Maryja.

To Ona, młoda dziewczyna z Nazaretu, w chwili zwiastowania, nie wiedząc jeszcze, co Ją spotka, wypowiedziała słowa, które zmieniły bieg historii ludzkości:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38).

Podziel się cytatem

Te słowa są jak iskra, która zapala pochodnię wiary w mrokach niepewności. Maryja zgodziła się na Boży plan w ciemno, bez gwarancji, bez planu awaryjnego, bez szczegółowego scenariusza. Zaufała jak pielgrzym, który rusza w nieznane tylko dlatego, że wie, kto go prowadzi. Jej fiat – „niech mi się stanie” – jest niczym otwarcie drzwi w duszy człowieka, przez które może wejść sam Bóg ze swoim światłem.

To słowo oznacza całkowite poddanie się woli Bożej, jak żagiel, który nie opiera się wichrowi, lecz oddaje się jego prowadzeniu, ufając, że ten wiatr pochodzi z nieba. Maryja nie pytała o szczegóły. Nie analizowała ryzyka. Nie miała przed oczami mapy życia, którą można byłoby rozwinąć na stole i zaplanować każdy krok. A przecież przyjęcie woli Bożej oznaczało dla Niej samotność, niezrozumienie, być może odrzucenie, a nawet śmierć z rąk tych, którzy mogli oskarżyć Ją o złamanie prawa. A jednak – zaufała.

Reklama

Zawierzyła tak, jak zawierzyła Estera, gdy weszła nieproszona do króla, ratując swój lud, i powiedziała: „Jeśli zginę, to zginę” (Est 4,16). Zawierzyła jak Abraham, który posłusznie szedł z synem Izaakiem na górę Moria, wierząc, że „Bóg upatrzy sobie ofiarę” (Rdz 22,8).

W historii chrześcijaństwa nie brakowało świętych, którzy szli śladem Maryi, pełniąc wolę Bożą w ciemno. Święty Maksymilian Kolbe oddał życie za współwięźnia w Auschwitz – bez wahania, bez kalkulacji. Święta Joanna Beretta Molla, ryzykując własnym życiem, odmówiła aborcji i oddała życie za dziecko. Święty Franciszek z Asyżu porzucił bogactwa i wygodne życie, by pójść za głosem Boga, choć nie wiedział, dokąd go to zaprowadzi.

Podziel się cytatem

Można by rzec: i tyle na ten temat, gdyby ktoś pytał o najpiękniejsze przykłady realizowania woli Boga. Lepszych nie ma. Albowiem Maryja, jako Ta, która przyjęła Boży plan bez zastrzeżeń, która dała światu Zbawiciela i towarzyszyła Mu aż po krzyż, stoi na czele wszystkich świętych. Sam Pan Jezus mówi: „Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką” (Mt 12,50). A zatem

Maryja – która pierwsza i najpełniej wypowiedziała swoje „tak” Bogu – staje się nie tylko Matką Zbawiciela, lecz także Matką Kościoła, Matką każdego wierzącego, wzorem najdoskonalszego zawierzenia.

Podziel się cytatem

W Maryi Bóg znalazł duszę całkowicie otwartą – jak ziemia urodzajna, która przyjmuje ziarno i przynosi plon obfity (por. Mt 13,8). I właśnie dlatego Jej „tak” jest najczystszym, najpiękniejszym i najbardziej przejmującym świadectwem tego, jak wygląda świętość: pełna zgoda na to, co Boże, nawet jeśli nasze oczy jeszcze nie widzą światła. W postawie zawierzenia Maryja przypomina niewidomego pielgrzyma, który idzie nie dzięki oczom, ale dzięki głosowi Tego, któremu ufa.

Ona nie potrzebowała wiedzieć, dokąd prowadzi droga, bo znała Tego, który ją prowadził. Na przestrzeni dziejów wiele dusz świętych szło tą samą drogą: zaufania bez gwarancji, wierności bez wiedzy o przyszłości. – ABRAHAM usłyszał: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej (…) do kraju, który ci ukażę” (Rdz 12,1). A on wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie.

– MOJŻESZ stanął przed Morzem Czerwonym, z wojskiem faraona za plecami – i miał tylko kij pasterski i polecenie Boga.

Reklama

– ŚWIĘTY FRANCISZEK Z ASYŻU, gdy usłyszał „Odbuduj mój Kościół”, porzucił wszystko i wziął się do naprawy zrujnowanej kapliczki, nie wiedząc, że od- buduje duchowe wnętrze całej wspólnoty wierzących.

– ŚWIĘTA SIOSTRA FAUSTYNA, prostolinijna zakonnica, zapisała słowa Jezusa w Dzienniczku, nie rozumiejąc jeszcze, że narodzi się z tego jeden z największych nurtów duchowości XX wieku.

Każde z tych „tak” było na wzór Maryi. Każde było zgodą w ciemno. Ale Bóg nie prowadzi w ciemność, by nas w niej zostawić – On prowadzi w ciemność, aby zapalić w niej ŚWIATŁO NADZIEI. Fiat, które rozbrzmiewa przez wieki: „Błogosławiona, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (Łk 1,45) – powiedziała Elżbieta. I to błogosławieństwo trwa. Trwa w tych wszystkich, którzy – jak Maryja – mówią Bogu „tak”, nawet gdy nie widzą końca drogi. To fiat Maryi jest jak struna drgająca w duszy Kościoła. Rozbrzmiewa w liturgii, w pieśniach, w modlitwach różańcowych, w litaniach. Jest jak melodia łaski, która wzywa każdego z nas, byśmy również powiedzieli: „Oto ja, Panie… nie rozumiem, ale wierzę. Nie widzę, ale ufam”.

Zobacz więcej w książce Arkadiusza Łodziewskiego „Boży poradnik współpracy z wolą Bożą”, Wydawnitwo Salwator

2026-09-02 06:45

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +10 -1 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aby miłosierdzie było naszą codziennością

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu!” – wzywają za św. Pawłem kolejni papieże, którzy dedykują lata liturgiczne ważnym zagadnieniom nauczania Kościoła, w obecnych czasach szczególnie wymagającym przemyślenia i głębszej refleksji. 8 grudnia 2015 r. Ojciec Święty Franciszek zainaugurował Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. W zapowiadającej go bulli „Misericordiae vultus” pięknie uzasadnił potrzebę głoszenia, ale i czynienia miłosierdzia: „Główną belką, na której wspiera się życie Kościoła, jest miłosierdzie. Wszystko w działaniu duszpasterskim Kościoła powinno zostać otulone czułością, z jaką kieruje się do wiernych; nic też z jego głoszenia i z jego świadectwa ukazanego światu nie może być pozbawione miłosierdzia”. Jak jednak katolik powinien przeżyć ten Rok Święty Miłosierdzia, co może i powinien uczynić, aby przyniósł on prawdziwą odnowę duchową? I na to pytanie odpowiada Franciszek: „Jest moim gorącym życzeniem, aby chrześcijanie przemyśleli podczas Jubileuszu uczynki miłosierdzia względem ciała i względem ducha. Będzie to sposobem na obudzenie naszego sumienia, często uśpionego w obliczu dramatu ubóstwa, a także umożliwi nam coraz głębsze wejście w serce Ewangelii (...). Przepowiadanie Jezusa przedstawia te uczynki miłosierdzia, abyśmy mogli poznać, czy żyjemy jak Jego uczniowie, czy też nie”.
CZYTAJ DALEJ

Czy wiesz, czym różni się 1 listopada od 2 listopada?

[ TEMATY ]

Wszystkich Świętych

zaduszki

Joanna Popławska/Niedziela

1 i 2 listopada w świadomości wielu osób niemal zlewają się w jedno. Odwiedzamy cmentarze, zapalamy znicze i modlimy się za naszych bliskich, którzy poprzedzili nas w tej drodze do życia wiecznego. Tymczasem w liturgii Kościoła są to dwa różne dni, które niosą ze sobą inne przesłanie. Czym różni się uroczystość Wszystkich Świętych od Dnia Zadusznego?

1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Wbrew częstemu przekonaniu nie jest to „święto zmarłych”.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: 900-letniej katedrze w Southwell grozi zamknięcie

2026-11-01 19:30

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

commons.wikimedia.org

Zabytkowej katedrze w Southwell, w hrabstwie Nottinghamshire w środkowej Anglii, grozi zamknięcie z powodu braku funduszy na remont budynku. Licząca dziewięć stuleci świątynia przetrwała wojny, epidemie i religijne wstrząsy w historii tego kraju.

Southwell Minster (znany również jako Katedra i Kościół Parafialny Najświętszej Marii Panny z Southwell) został zbudowany w XI wieku, na kilka stuleci przed zerwaniem króla Henryka VIII ze Stolicą Apostolską. W tym dawnym kościele katolickim, który stał się katedrą anglikańską, przechowywane są niezwykłe skarby sztuki średniowiecznej. Wśród nich znajdują się „liście z Southwell” - XIII-wieczne rzeźby roślinne, których kunszt i detale świadczą o geniuszu ówczesnych rzemieślników. Dziś tym dziełom sztuki zagraża woda - podobnie jak wiernym zgromadzonym na modlitwie, którym deszcz kapie na głowy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję