Sobota, 10 października. Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę.
• Ga 3, 22-29 • Ps 105 • Łk 11, 27-28
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Gdy Jezus mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». Lecz On rzekł: «Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają».
Reklama
Zazwyczaj gdy po raz pierwszy widzimy jakieś dziecko, dostrzegamy jego podobieństwo do rodziców i rodzeństwa. Wiele jego cech zewnętrznych i charakterologicznych świadczy o przynależności do określonej rodziny. Jego rysy twarzy przypominają np. twarz ojca, a uśmiech i oczy są bardziej matki. W jego zachowaniu widać np. spokój i zrównoważenie taty oraz upór i zawziętość mamy. Oprócz podobieństw fizycznych i psychicznych istnieje również podobieństwo duchowe. Do tego właśnie Jezus zachęcał swoich uczniów, proponując, aby Go naśladowali. Cechami, które Go charakteryzują są: słuchanie Słowa Bożego i wypełnianie Go. Jezus sam powiedział, że Jego pokarmem (czyli czymś fundamentalnym, podstawowym i codziennym, bez czego nie może żyć) jest wypełnianie woli Ojca. A wola ta zawarta jest właśnie w Słowie Bożym. Każdy, kto podobnie jak Jezus słucha Słowa i wypełnia je, staje się podobnym do niego i Jego „krewnym”. W upodabnianiu się do Jezusa istotne są dwa elementy: słuchanie Słowa i wypełnianie go. Aby żyć Słowem, trzeba go najpierw słuchać. Nie chodzi tylko o fizyczne otwarcie uszu na docierające do nich dźwięki tekstu Pisma Świętego. Potrzebny jest czas na spokojne przyjęcie Słowa sercem, zrozumienie Go, „przetrawienie”i odniesienie do własnego życia. Pogłębione przyjęcie Słowa umożliwi mu przenikanie do naszych myśli, emocji, uczuć, mentalności i dokonywanie w nich przemiany. Jeśli za słuchaniem Słowa idą nasze czyny, stajemy się podobni do Jezusa. Jedną z osób, która przez zachowywanie Słowa w sercu i wypełnianie go stała się najbardziej wewnętrznie podobna do Chrystusa jest Jego Matka – Maryja. Święty Augustyn zwraca uwagę, że Maryja była bliższa Jezusowi przez pokrewieństwo duchowe niż fizyczne. Stwierdza on bowiem: „Najświętsza Maryja w doskonały sposób wypełniła wolę Ojca. Ważniejszą sprawą było dla Maryi, że się stała uczennicą Chrystusa, niż to, że była matką Chrystusa. Ona bardziej strzegła prawdy w sercu niż ciała w łonie. Chrystus-Prawda jest w sercu Maryi, Chrystus-Ciało jest w Jej łonie. Być w sercu znaczy więcej niż być w łonie”. Prośmy o wstawiennictwo i pomoc Maryi, abyśmy słuchając i wypełniając Słowo, stali się duchowo krewnymi Chrystusa.
J.G.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

