Wj 23, 20-23 <- KLIKNIJ
„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
Mt 18, 1-5. 10 <- KLIKNIJ
Uczniowie pytają, kto jest największy w królestwie niebieskim, a Jezus odpowiada gestem i stawia w środku dziecko. „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Grecki czasownik strephō, odmienić się, zawrócić, mówi o nawróceniu kierunku. Wielkość w królestwie leży w przeciwną stronę niż wielkość w świecie. Dziecko w tamtej kulturze było kimś bez pozycji i praw (zob. glossę na 28 IX). Stać się jak dziecko znaczy przestać zabiegać o miejsce. „Kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje”. Jezus utożsamia się z najmniejszymi, i to utożsamienie jest fundamentem całej chrześcijańskiej etyki troski. W dzisiejsze wspomnienie kluczowy jest jednak werset dziesiąty: „baczcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego”. To najmocniejszy nowotestamentalny fundament nauki o aniołach stróżach. Mali mają w niebie swoich reprezentantów, i to reprezentantów o najwyższym dostępie: „wpatrują się zawsze w oblicze Ojca”. Z tego wersetu tradycja wyprowadziła wniosek o randze każdego człowieka. Pogarda wobec małego jest zniewagą wymierzoną w tego, kto ma ambasadora przed tronem Boga. Kanonista dopowie, że prawo Kościoła zna szczególną ochronę małoletnich i osób z nimi zrównanych, a jej zaostrzenie w ostatnich latach jest tylko powrotem do powagi tego „baczcie” (por. kan. 1398). Aniołowie stróżowie są niebieską stroną godności, której na ziemi strzec musi każdy porządek, także prawny.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
