Reklama

Niedziela Łódzka

Czekając na leśniczego

„Cóż się już nie wracało, / Odkąd na ten świat patrzę? / Rzeczywistością całą / Jestże entracte w teatrze?” – pytał Cyprian Kamil Norwid w gorzkim wierszu Tymczasem. Warto poznać go w całości, bo „powtórki z Historii” przydarzają się nam dość często (nazywamy je eufemistycznie „powtórkami z rozrywki”). A co do „antraktu”: kiedy nam się jakiś trafi, zwykle trwa krótko: 21 lat albo 8… Wychodzimy z niego niedouczeni i roszczeniowi, a potem jest kolejny akt dramatu i „fatum powtórki” wraca.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W latach zgrzebnej komuny znani twórcy, pupile systemu – który z bieżącymi problemami radził sobie słabo – ośmieszali bolesne fakty z naszej historii (np. w filmach Lotna, Zezowate szczęście czy Eroica). Ignorowali to, że klęski były zwykle skutkiem agresji państw ościennych i zdradzieckich knowań tutejszej agentury. Wyrazem pogardy wobec (wmawianej nam) „narodowej tromtadracji” i „zarażenia śmiercią” był dowcip: „Środa – partyzanci wypędzili Niemców z lasu. Czwartek – Niemcy wypędzili partyzantów z lasu. Piątek – partyzanci wypędzili Niemców z lasu. Sobota – Niemcy wypędzili partyzantów z lasu. Niedziela – przyszedł leśniczy i wypędził z lasu Niemców i partyzantów.”

Reklama

Nawracający niefart, który daje się nam we znaki, przypomina wypisz wymaluj przepychanki z tamtego dowcipu. Wiadomo, jakie opcje rywalizują o nasz „las”, znany jest też pazerny „leśniczy”, który ino czyha, by go przejąć… Co pozostaje szarym, biednym „mieszkańcom lasu”? Liczenie. Na co? Na cud. Jak zawsze. Jednak osobiście radziłbym nauczyć się odczytywania znaków. Tak, wiem: młodzi, wykształceni, z wielkich miast obchodzą znaki wielkim łukiem. Znaki nie są z ich bajki. Ale wspomnijmy choćby… niedawny pożar w Puszczy Solskiej. Miał tam miejsce błahy – na pozór – fakt: kapliczka z Matką Bożą, wisząca w głębi sosnowego lasu, ocalała, choć drzewa dookoła spłonęły. Nienaruszona była też, zawiązana poniżej kapliczki, biało-czerwona wstążka. Strażak, który sprawdzał pogorzelisko, oniemiał na ten widok.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niestety, dla europejskich elit stokroć ważniejsze od problematycznych znaków i domniemanych zdarzeń nadprzyrodzonych są dziś: prawo par mono-płciowych do adopcji dzieci, aborcja na życzenie, walka z Bogiem itd. Lecz dla katolika – proszę wybaczyć! – znakiem może być każde niezwykłe zdarzenie. W maju uczestniczyłem w uroczystościach odsłonięcia pięknego pomnika Stanisławy Leszczyńskiej przed warszawskim Szpitalem im. księżnej Anny Mazowieckiej (w którym wyuczyła się zawodu położnej). Po wojnie pracowała w Łodzi, więc fakty z jej życia są nam dobrze znane: w Auschwitz rzuciła w twarz doktorowi Mengele: „Dzieci nie wolno zabijać!”. Przyjęła tam ok. 3000 porodów; wszystkie dzieci urodziły się zdrowe i zostały ochrzczone (niektóre ocalały z piekła hitlerowskiej „fabryki śmierci”).

Reklama

Synowie „położnej z Auschwitz” byli wirtuozami gry na cytrze. Kiedy z dziennikarzem Krzysztofem Nagrodzkim staraliśmy się zorganizować im koncert, opowiadali nam, że Mama często im się śni i z nimi rozmawia. O czym – nie chcieli zdradzić. Życie Leszczyńskiej powinno być dla nas Znakiem. Obecnie trwa jej proces beatyfikacyjny, po nim mogłaby zostać Patronką Łodzi jak Św. Faustyna. Całe miasto, łącznie z władzami, winno się o to modlić. Można też pomyśleć o stypendium jej imienia dla młodych działaczy pro-life (w rodzaju papieskiego „Dzieła Trzeciego Tysiąclecia”). A może udałoby się postawić w Łodzi pomnik, replikę tego ze stolicy?

Widzimy, jak Historia zatacza koło. Do głowy przychodzą straszne podejrzenia, że nasz kraj został – być może – przeznaczony na łup dla silniejszych sąsiadów. Że mamy – kolejny raz – ich pogodzić i zaspokoić ich głód. A tymczasem pilnie potrzebujemy „wsparcia z Nieba” – choć tego nie rozumiemy – i ignorując Niebo, biernie czekamy na „leśniczych”. Przypominamy mieszkańców prastarych miast – animowanych w Internecie przez sztuczną inteligencję – pętających się u stóp gigantów nefilim.

Scena pustoszeje. Gasną reflektory. Miłości wyraźnie ubywa. Miliony uczciwych ludzi przewracają się w grobach. Rozmyślając o swoim życiu, mam cichą nadzieję, że może zasłużę na Czyściec. Patrzę w niebo. Wypatruję świateł.

2026-06-14 11:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wirus na urlopie

Kiedy piszę te słowa (09.06.2021.) sytuacja epidemiczna Polski jest już całkiem niezła: koronawirus w odwrocie, obostrzenia sukcesywnie luzowane, a obszar tzw. „osobistych wolności” poszerzył się i ludzie zaczęli śmiało planować wakacje. Kto chce, może i umie, niech się modli, by nic nie zburzyło tego trendu.
CZYTAJ DALEJ

Abp Filipazzi przy grobie Jana Pawła II: wszystko przemija, ale Chrystus żyje

2026-09-24 08:30

[ TEMATY ]

Nuncjusz Apostolski

Vatican Media

Sprawując Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II możemy raz jeszcze usłyszeć jego wezwanie: wszystko przemija, ale Chrystus jest Żyjący. Nie lękajcie się! Otwórzcie Mu drzwi waszego życia - wskazał w homilii nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, którzy przewodniczył czwartkowej Mszy św.

Abp Filipazzi nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Koheleta, które „stawia nas wobec prawdy łatwej do zrozumienia, ale trudnej do przyjęcia: wszystko przemija! Przemijają pokolenia, sukces, bogactwo, zdrowie, sława”.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław/ Marsz milczenia po tragicznym ataku w opactwie sióstr Benedyktynek

2026-09-26 22:11

[ TEMATY ]

marsz

PAP

Kilkaset osób wzięło udział w sobotnim marszu milczenia w Jarosławiu na Podkarpaciu. Zgromadzeni uczcili pamięć zmarłego ks. Stanisława, który zginął w miniony czwartek, po tym, jak został zaatakowany na terenie opactwa sióstr Benedyktynek przez 31-letniego obywatela Ukrainy.

Uczestnicy wydarzenia przemaszerowali w ciszy z jarosławskiego Rynku pod opactwo. Nieśli znicze, kwiaty oraz flagi Polski. W marszu wzięli udział mieszkańcy miasta i okolic oraz przedstawiciele środowisk narodowych, wyrażający sprzeciw wobec przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję