Reklama

Dziecko, czy coś?

2016-12-07 13:52

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 50/2016, str. 5

Joanna Kruczyńska

W ramach 22. Colloquia Torunensia dyskutowano na temat: „Przestrzeń sumienia w życiu publicznym”. Zaproszeni goście reprezentowali różne opcje światopoglądowe, w związku z czym dla jednych rozwijające się w łonie matki nowe życie było dzieckiem, dla innych pułapką własnej biologii i pretekstem pozbawiającym kobiety ich prawa do reprodukcji

Colloquia Torunensia odbyły się w dniach 18-19 listopada. Pierwszego dnia w Centrum Dialogu w Toruniu miała miejsce zamknięta dyskusja ekspertów i zaproszonych gości, a 19 listopada w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego w Toruniu odbyła się debata publiczna. Poprowadził ją prof. Ryszard Wiśniewski, a prelegentami byli: prof. Bogdan Chazan – lekarz, prof. Monika Płatek – prawnik, prof. Ewa Podrez – etyk, ks. prof. Alfred Wierzbicki – etyk oraz prof. Jan Hertrich-Woleński – prawnik, filozof. Organizatorami spotkania byli: rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika prof. Andrzej Tretyn, prezydent Torunia Michał Zaleski, bp Andrzej Suski oraz prezes Towarzystwa Naukowego w Toruniu prof. Andrzej Radzimiński.

Zbieżność definicji

Rozpoczynając publiczną debatę, prof. Ryszard Wiśniewski poprosił prelegentów, by odpowiedzieli na pytania, czym jest sumienie i na ile sumienie jest ważne dla porządku prawnego. W części definicyjnej zauważyć można było, iż zasadniczo zbieżne były poglądy panelistów. Ks. prof. Alfred Wierzbicki podkreślił, że sumienie ma każdy, choć u niektórych może ono być źle uformowane. Prof. Bogdan Chazan zdefiniował sumienie jako dobro wspólne, o które należy również wspólnie dbać. Podkreślił aspekt wolności sumienia, gdyż – według niego – wolność sumienia jest praźródłem wszystkich wolności i wynika z wewnętrznej godności człowieka. O sumieniu postrzeganym jako nabyte w procesie rozwoju społecznego mówiła prof. Monika Płatek. Zestaw trzech komponentów: wrażliwość indywidualna, norma subiektywna i życzliwość wobec innych to sumienie w ujęciu prof. Ewy Podrez. Dla prof. Jana Hertricha-Woleńskiego sumienie to zdolność rozpoznawania dobra i zła zdobywana w trakcie życia i zmieniająca się pod wpływem różnych czynników.

Diabeł tkwi w szczegółach

W dalszej części spotkania w wypowiedziach, a także dyskusji między panelistami sprecyzowano poglądy dotyczące sumienia oraz jego roli w życiu jednostki i całego społeczeństwa, co wyraźnie podzieliło prelegentów.

Reklama

Z jednej strony dyskusji znalazły się poglądy prof. Bogdana Chazana, który podkreślał, że w medycynie brakuje modelu lekarza dobrego samarytanina, a powszechna jest postawa lekarza sprzedawcy. W związku z tym wspomnienie o klauzuli sumienia czyni danego lekarza problemowym i wywołuje co najmniej niechęć współpracowników. – Najważniejszym dobrem pacjenta, również tego nienarodzonego, jest życie – mówił lekarz i podkreślił, że diagnostyka prenatalna nie jest czymś złym, o ile nie prowadzi do selekcji ludzi. Ks. prof. Alfred Wierzbicki zauważył, że w krajach zachodnich funkcjonują szpitale prowadzone przez przedstawicieli poszczególnych wyznań i nie stanowi to problemu w kontekście starcia światopoglądowego. Sugerował, by nie prowadzić do deprywacji sumień poprzez używanie określenia „niska szkodliwość społeczna”.

Zdecydowanie inne podejście reprezentowali prof. Monika Płatek i prof. Jan Hertrich-Woleński. Prelegentka mówiła o procesie dehumanizacji utrudniającym branie odpowiedzialności za swoje postępowanie i stawiającym człowieka „w pułapkach w stylu: nazywanie połączonej komórki jajowej i plemnika w jajowodzie człowiekiem”. Definiowała siebie jako aktywistkę pro-life, przy czym pro-life w rozumieniu prof. Płatek to obrona kobiet i ich prawa do decyzji o tym, czy dziecko w ich łonie ma żyć, czy też w imię ich praw i na ich życzenie, ma być zabite.– Pozbawiamy kobiety ich praw związanych z reprodukcją pod pretekstem czegoś, co nazywa się dziecko – mówiła. Prof. Hertrich-Woleński natomiast, odnosząc się do klauzuli sumienia, powiedział, że lekarz czy urzędnik ma prawo w jej myśl wyłączyć się z niektórych działań, ale nie może tego zrobić szef danej placówki, bo jako przedstawiciel państwa nie może odnosić się do własnych poglądów i narzucać ich podwładnym. Według prelegenta sumienie działa w kontekście prawo, religia, obyczaje, moralność, które winny współistnieć równoważnie.

Tagi:
dyskusja

Dyrektor Caritas Polska: w pomaganiu ważne są miłosierdzie i profesjonalizm

2019-09-04 14:59

Caritas Polska / Krynica-Zdrój (KAI)

Przedstawiciele biznesu, państwa oraz organizacji pozarządowych przyjęli zaproszenie na panel „Dobroczynność a biznes. Wielokierunkowy transfer wartości”, zorganizowany przez Caritas Polska w trakcie XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój. „W pomaganiu ważne są miłosierdzie i profesjonalizm” – stwierdził na początku dyskusji dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki. Debata była poświęcona działalności charytatywnej i dobroczynnej organizacji pozarządowych we współpracy z firmami komercyjnymi i państwem.

Archiwum Caritas

„Sieć Caritas Polska jest rozległa. Lokalnie diagnozujemy potrzeby zwykłych ludzi. Mamy więc informacje kto, gdzie i jakiej pomocy potrzebuje. Ten model pomocy się sprawdza. Współpracujemy w tym zakresie z biznesem, państwem, samorządami. Jesteśmy tam, gdzie nas potrzebują” – podkreślił.

„Biednych zawsze mieć będziecie” – przytoczył biblijny cytat szef Najwyższej Izby Kontroli, Marian Banaś. „Od nas, od rozwoju państwa zależy jaka będzie skala tego zjawiska” – tłumaczył. „Dysproporcje w zamożności różnych grup społecznych już zostały zmniejszone. W Polsce mamy dobrze rozwijającą się gospodarkę a im bogatszym będziemy społeczeństwem, tym bardziej będziemy mogli wspierać potrzebujących”.

Minister podkreślił, że ważne "aby współpraca między państwem, biznesem i organizacjami pozarządowymi była długofalowa, systemowa. To duży proces. Pomagamy, bo liczymy na trwałą zmianę społeczną. Krótkoterminowa, okolicznościowa dobroczynność się społecznie nie opłaca” – podsumował prezes NIK.

„Organizacje społeczne, jak Caritas Polska, są łącznikiem miedzy osobami potrzebującymi a biznesem. Pracując z ludźmi, wśród ludzi, znamy potrzeby i problemy osób w trudnej sytuacji, możemy łączyć ludzi z podmiotami, które chcą nieść dobro” – zauważył Ludwik Kotecki, moderator panelu.

- Dobroczynność nie polega na tym, że oddajemy dla potrzebujących, gdy zostało nam coś z budowy, zakupów, komfortowego życia. Jeden ma wszystko a drugi umiera z głodu. Tak nie może być. Dobroczynność to dobro drugiego człowieka, czynienie dobra, budowanie relacji. Czułość biznesu na potrzebujących to wiedza, doświadczenie, wsparcie, czyli obecność, którą można się podzielić – podkreśliła s. Małgorzata Chmielewska.

Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny Mastercard Polska przyznał, że społeczna odpowiedzialność biznesu jest coraz większa. „Będziemy dbać o to, aby w naszych działaniach społecznych aspektów nam nie zabrakło”.

„Zmieniamy nie tylko sytuację finansową ludzi potrzebujących ale również ich mentalność” –zaznaczył dyrektor personalny Jeronimo Martins Polska S.A, Jarosław Sobczyk. „Dajemy wsparcie finansowe, merytoryczne ale też realne zaangażowanie naszych pracowników. Tworzymy ramy dla dobroczynności. Nasi pracownicy wracają do domów i również mogą powiedzieć: zrobiłem coś dobrego. Stawiamy na działania lokalne, dobro dzieje się tu i teraz”.

Wspólną propozycją Biedronki i Caritas Polska jest karta „Na codzienne zakupy” dla seniorów. Ponad 6600 osób powyżej 60. roku życia, znajdujących się w trudnej sytuacji otrzymuje miesięcznie 150 zł na zakupy w Biedronce. W tym roku Biedronka przeznaczyła na ten program ponad 10 mln zł.

W tym roku Caritas Polska, jako pierwsza organizacja pozarządowa w historii Forum Ekonomicznego w Krynicy – Zdrój otrzymała możliwość poprowadzenia aż trzech paneli dyskusyjnych. Agenda spotkań przewidywała trzy debaty o społeczeństwie, ekonomii i gospodarce ze światem biznesu i polityki, które odbywają się w dniach 3-4 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne popołudnie u św. Barbary w Wieluniu

2019-10-22 21:49

Zofia Białas

22 października w parafii św. Barbary w Wieluniu stał się dniem szczególnym. W tym dniu zbiegły się tu trzy ważne ewangelizacyjne wydarzenia: Różaniec Święty dla dzieci, wspomnienie św. Jana Pawła II i inauguracji jego pontyfikatu oraz comiesięczne nabożeństwo i Eucharystia ku czci św. Rity.

Zofia Białas

Wszystkim modlitwom towarzyszyły Relikwie św. Rity i św. Jana Pawła II oraz wiele róż, w tym jeden bukiet szczególny - bukiet wdzięczności dla św. Rity od młodej matki za cud narodzenia dziecka i decyzji narzeczonego o zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Nabożeństwo różańcowe dla dzieci zakończyło się mini sprawdzianem wiadomości na temat tajemnic światła. Pomocą były piękne ilustracje ze scenami chrztu w Jordanie, cudu w Kanie, nauczania Pana Jezusa, przemienienia na Górze Tabor i ustanowienia Eucharystii. Mini sprawdzian przeprowadziła jedna z matek, która przed każdą tajemnicą czytała proste rozważania wyjaśniające tajemnice życia Jezusa i Jego Matki.

Tuż po Różańcu rozpoczęło się nabożeństwo do św. Rity połączone Litanią, koronką, prośbami i podziękowaniami. Było to już 10. Nabożeństwo w tym roku i 11. od chwili uroczystego wprowadzenia Jej Relikwii do kościoła w grudniu 2018 roku.

Ilość wiernych na nabożeństwie i Eucharystii ku Jej czci z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Coraz więcej czcicieli świętej od spraw beznadziejnych przybywa z różami, które po Eucharystii są uroczyście poświęcane.

Coraz więcej czcicieli świętej Rity zabiera do domów książeczki z modlitwami na każdy miesiąc i coraz więcej z nich wie, że trzeba mieć silną wiarę, modlić się sercem i być w modlitwie wytrwałym, bo tylko taką ufną modlitwę święta zaniesie przed Boży tron.

Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Jana Pawła II i ucałowaniem Relikwii świętej Rity.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem