Ef 1, 15-23<- KLIKNIJ
Po hymnie uwielbienia następuje modlitwa wstawiennicza, i warto posłuchać, o co autor prosi dla Kościoła, który ma już wiarę i miłość: „usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia... proszę, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego”. Prośba dotyczy poznania: „światłych oczu serca”. Biblia umieszcza organ widzenia tam, gdzie my umieszczamy uczucia. Serce ma oczy, i te oczy mogą być ciemne albo oświecone. Widzenie ma trzy przedmioty: „czym jest nadzieja, do jakiej On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas, wierzących”. Miarą tej mocy jest wydarzenie: Bóg „wykazał ją, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem”. Wyliczone chóry to język ówczesnej angelologii i kosmologii. Autor nie rozstrzyga ich hierarchii, rozstrzyga jedno. Wszystkie stają się niczym wobec Wywyższonego, który jest ponad nimi „i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym”. Finał daje Kościołowi jego najwyższą definicję: Bóg „wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami”. Głowa i Ciało. Chrystologia i eklezjologia w jednym zdaniu, nierozdzielne. Dzisiejszy patron jest najstarszym po czasach apostolskich świadkiem tej nierozdzielności. Ignacy z Antiochii, prowadzony pod strażą na śmierć do Rzymu około 107 roku, pisał po drodze listy, w których Kościół z Głową łączy się przez biskupa, prezbiterium i diakonów. Gdzie biskup, tam niech będzie wspólnota, jak gdzie Chrystus, tam Kościół katolicki (List do Smyrneńczyków 8). To pierwsze w dziejach użycie wyrażenia „Kościół katolicki”. Ten sam Ignacy prosił Rzymian, by nie wstrzymywali jego męczeństwa. Jestem pszenicą Bożą, zmielą mnie zęby dzikich zwierząt, bym się stał czystym chlebem Chrystusa. Ciało pozostaje ciałem Głowy także wtedy, gdy idzie na arenę, zwłaszcza wtedy.
Łk 12, 8-12 <- KLIKNIJ
„Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych”. Czasowniki są konfesyjno-procesowe. Homologein, wyznać, przyznać się, to język zeznania przed trybunałem. Ziemskie sądy nad chrześcijanami mają swój niebieski rewers. Wyznanie tu jest protokołowane tam. Z tego zdania wyrosła cała teologia męczeństwa jako świadectwa (martyria znaczy właśnie zeznanie) i cała powaga, z jaką Kościół traktował sprawę upadłych w prześladowaniach, lapsi, oraz ich pokutnego powrotu. W środku stoi zdanie, które od wieków budzi pytania: „każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone”. Słowo przeciw Synowi Człowieczemu może paść z niewiedzy, jak u Szawła. Bluźnierstwo przeciw Duchowi to opór świadomy wobec samego Światła, które przekonuje o prawdzie, zamknięcie drzwi od wewnątrz. Augustyn i za nim tradycja tłumaczyli. Nieodpuszczalna jest nie jakaś pojedyncza fraza, lecz zatwardziałość odrzucająca przebaczenie aż do końca. Bóg nie przebacza temu, kto przebaczenia trwale nie chce, bo i przebaczenie jest relacją. Katechizm powtórzy to samo (KKK 1864). Finał jest obietnicą dla stających przed sądami: „kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć”. Duch występuje jako obrońca procesowy, advocatus w sensie ścisłym. Jan nazwie Go wprost Parakletem. Dzieje Apostolskie i akta męczenników są długim protokołem spełniania tej obietnicy. Od Szczepana po Ignacego mowa oskarżonych chrześcijan miała jakość, której nie dają szkoły retoryki. Obietnica nie zwalnia z przygotowania w rzeczach zwykłych. Dotyczy godziny, w której stawką jest wyznanie. W tej godzinie uczeń nie jest sam, bo mówi w nim Ten, który zna Ojca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
