Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Posługa serca

Z Markiem Niechwiejem – nadzwyczajnym szafarzem Komunii świętej z parafii św. Karola Boromeusza w Jaworznie-Starej Hucie – rozmawia Agnieszka Raczyńska

Niedziela sosnowiecka 1/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

wywiad

Agnieszka Raczyńska

Marek Niechwiej

Marek Niechwiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

AGNIESZKA RACZYŃSKA: – Kiedy po raz pierwszy zetknął się Pan z tematem nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej?

Reklama

MAREK NIECHWIEJ: – Nie jestem w stanie powiedzieć kiedy dokładnie to było, ale temat ten jest mi znany od długiego czasu. Wiadomo, że nie jest to nowość w Kościele. Zgoda, aby świeccy mogli udzielać Komunii świętej podczas Mszy św. została wydana blisko 40 lat temu przez papieża Pawła VI. W Polsce funkcja nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej jest sprawowana od 1991 r., a w naszej diecezji od 3 lat. 23 listopada 2013 r. Pasterz naszej diecezji, bp Grzegorz Kaszak ustanowił, po raz pierwszy w historii diecezji sosnowieckiej, aż dwudziestu nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. Potem do grona tego przystąpili kolejni. Dziś w naszej diecezji jest 27 mężczyzn pełniących posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej. Są to osoby w wieku od 24 do 63 lat. Do tej pory odbyły się 2 kursy i tym samym 2 promocje szafarzy. Kolejny zespół jest w trakcie szkolenia. A jeśli chodzi o mnie, to udział w kursie zaproponował mi mój proboszcz, ks. Stanisław Dybeł, który widział taką potrzebę w parafii św. Karola Boromeusza w Jaworznie-Starej Hucie. Chętnie przystałem na tę propozycję i po odbyciu przygotowań zostałem ustanowiony nadzwyczajnym szafarzem Komunii świętej. Kurs trwał ok. roku. Byliśmy szkoleni przez trzech kapłanów. Szkolenie odbywało się raz w miesiącu, a podczas zajęć zgłębialiśmy tę posługę zarówno w zakresie wiedzy teoretycznej, jak i praktycznej. Chodziło o to, abyśmy poczuli, że jest to coś zupełnie wyjątkowego. Nie robi się tego dla rozgłosu, dla poklasku, dla pieniędzy, ale z pobudek duchowych. Dlatego tę posługę trzeba po prostu czuć sercem. To jest powołanie o przesłaniu duchowym. To pewnego rodzaju misja, więcej niż uczestnictwo we Mszy św., bo nie tylko przyjmujemy Komunię świętą, ale również możemy jej udzielać. To coś wielkiego, niezwykłego brać do rąk Ciało Chrystusa. Trzeba przede wszystkim w to wierzyć, że to nie jest zwykły opłatek, ale po konsekracji staje się Ciałem Chrystusa.

– Czy w czasie sprawowania tej posługi pojawiają się wątpliwości, czy nie zastanawia się Pan czasem czy jest godny sprawować ją?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jesteśmy słabi i grzeszni. Staramy się doskonalić, dążyć do ideału, dlatego oczywiście wątpliwości się pojawiają, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że jestem tylko człowiekiem, a nikt z nas nie jest bez skazy, dlatego wierzę, że doskonalę się również przez tę posługę, która motywuje mnie moralnie, dopinguje, by być godnym. Przede wszystkim jednak mam świadomość ogromnej odpowiedzialności przed Panem Bogiem. Ludzi można oszukać, ale siebie i Boga już nie! Dlatego w tej posłudze trzeba być w zgodzie z własnym sumieniem.

– Jakie emocje towarzyszą Panu przy rozdawaniu Komunii świętej. Ręce drżą, serce drży…?

Reklama

– Emocje są zawsze przy zetknięciu się w sposób namacalny z Bogiem pod postacią białego opłatka, duchowego pokarmu. Staram się być opanowanym człowiekiem, ale przy tej posłudze nie warto tłumić tych zupełnie niezwykłych, wyjątkowych przeżyć wewnętrznych, duchowych, dlatego każde zetknięcie się z Ciałem Chrystusa wywołuje we mnie ogromny ładunek duchowych emocji. To nie jest rutyna. Za każdym razem jest dla mnie pierwszy, jedyny raz. Nie jestem w stanie się spieszyć wówczas. Tego nigdy nie robię bezrefleksyjnie. Jest to moment niesamowity. Zetknięcie się doczesności z wiecznością, skończoności z Nieskończonością, zetknięcie się dwóch światów. I trzeba mieć do tego przekonanie i wiarę.

– Nadzwyczajnym szafarzem Komunii świętej został Pan prawie rok temu. Jak w praktyce wygląda ta posługa w parafii?

Reklama

– Oprócz udzielania Komunii świętej podczas Mszy św. w parafialnym kościele zanoszę Ją również do chorych w ich domach. To niezwykle miła posługa. Nawiązują się przyjaźnie, można z ludźmi porozmawiać, pocieszyć, a nawet pożartować. Te domowe spotkania są wzruszające, bo często stajemy się powier­nikami osób w podeszłym wieku, chorych, cierpiących, zanosimy im Chrystusa, a wraz z Nim nadzieję. Dla nich odwiedziny szafarza to kontakt z Bogiem, ale i z drugim człowiekiem, którego tak często im na starość czy w chorobie niestety brakuje. W pamięci mojej jest pewna starsza osoba, która już trochę była zrezygnowana i za bardzo nie wierzyła, że kiedykolwiek wyjdzie z choroby. Mówiłem, że jeszcze się spotkamy w kościele. Rzecz stała się niezwykła, w jej 88. urodziny udzieliłem Komunii świętej Jubilatce właśnie podczas Mszy św. w kościele. Radość ogromna. Kobieta przyszła na Mszę św. o własnych siłach. I to jest budujące. Staram się, aby swoją służbę pełnić w parafialnym kościele nie tylko od święta i w niedzielę, ale również w dni powszednie. Chcę pomagać Księdzu Proboszczowi, który oczekuje takiej właśnie pomocy z mojej strony, a ja czuję się potrzebny i w tym dobrym sensie właściwie wykorzystywany podczas liturgii. W końcu po to też jestem.

– A jakie warunki musi spełniać kandydat na nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej?

– Kandydatem na nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej może być tylko mężczyzna, który ukończył 25. rok życia i nie ukończył 65. roku życia, jest bierzmowanym katolikiem, posiada przynajmniej średnie wykształcenie, odbył specjalne przygotowanie liturgiczno-teologiczne zakończone pozytywnie zdanym egzaminem, odznacza się nieskazitelnym życiem moralnym, pobożnością i poważaniem wśród duchowieństwa i wiernych. Wymagana jest dojrzałość w wierze: „zdrowa pobożność eucharystyczna i intensywne życie sakramentalne, wzorowe życie moralne, aktywne uczestniczenie w życiu parafialnym, poważanie duchowieństwa i wiernych, sprawność fizyczna i psychiczna, otwarta i służebna postawa wobec drugich, serdeczność oraz łatwość nawiązywania kontaktów zwłaszcza z osobami chorymi i w podeszłym wieku”. Tak mówią przepisy. Kandydatów na nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej wyznacza Proboszcz parafii, który dostrzega taką potrzebę. W parafii szafarz nadzwyczajny może – w ramach ważności powołania – świadczyć pomoc na terenie całej swojej diecezji, ale poza własną diecezją tylko za zgodą biskupa tamtej diecezji.

– Z czym w sposób szczególny powinien liczyć się kandydat na nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej?

– Na pewno z tym, że jest to zaszczyt i wyróżnienie, ale i wielka odpowiedzialność i moralna dyscyplina. Do tej posługi trzeba po prostu dorosnąć. Jeśli bycie szafarzem stanowiłoby jakieś obciążenie to niewątpliwie nie warto w ogóle zaczynać. Raczej należy się wstrzymać niż rozpoczynać coś, czego się nie czuje, w co się do końca nie wierzy. To nie jest zawód, ale misja, powołanie, służba, dlatego trzeba patrzyć na tę posługę przez pryzmat duchowy, bo niewątpliwie przynosi ona niesamowite profity duchowe, których tu, na ziemi może nawet nie odczuwamy, jednak w przyszłym życiu na pewno posługa ta zostanie nam policzona.

* * *

Marek Niechwiej
Ma 40 lat, żonę Barbarę i córkę Annę Marię. Posiada wiele różnorakich pasji i zainteresowań. Prawnik, filozof, społecznik, ale też mors i aktor, pochodzi z Chrzanowa, a mieszka na terenie parafii św. Karola Boromeusza w Jaworznie-Starej Hucie. Na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie ukończył studia magisterskie na trzech kierunkach – filozofia, prawo oraz politologia z dziennikarstwem, zaś doktorat z nauk humanistycznych obronił na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Zna pięć języków obcych: angielski, niemiecki, rosyjski, a także łacinę i grekę. Jest autorem kilkunastu publikacji, głównie filozoficznych. Obecnie prowadzi kancelarię prawniczą, w której udziela porad prawnych. Czas wolny stara się spędzać aktywnie, zimą „morsuje”, zaś rower preferuje o każdej porze roku. Interesuje się sportami walki oraz sportami wodnymi. Jest utalentowany muzycznie i plastycznie, jego i żony pasją jest taniec, a z córką grają w serialach telewizyjnych. Jego ogromną pasją jest teologia i filozofia. Mówi o sobie, że jest człowiekiem zajętym, a wszystkie kierunki, które ukończył stara się wykorzystać w różnych sytuacjach życiowych.

2016-12-28 14:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Błogosławiony rozdział w moim życiu

Z bp Andrzejem Siemieniewskim rozmawia Agnieszka Bugała.

Agnieszka Bugała: Pamiętam dzień, gdy ogłoszono, że to ks. Andrzej Siemieniewski zostanie biskupem, a potem dzień konsekracji – 11 lutego. Czy Pan Bóg chciał coś Ekscelencji przekazać przez wybór tej daty?
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: napad na dom sióstr franciszkanek; trzy osoby ranne

2026-08-11 15:41

[ TEMATY ]

Mozambik

napad

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.

Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
CZYTAJ DALEJ

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w trawie

2026-08-11 20:35

[ TEMATY ]

profanacja

Hostia

Adobe Stock

Do poważnego i bolesnego dla społeczności aktu doszło w kościele San Giorgio in Conca, należącym do parafii Santa Maria di Nazareth w Montalbano (Włochy) - informuje portal newsrimini.it.

W piątek, 7 sierpnia, odkryto, że tabernakulum zostało zerwane i usunięte, a konsekrowane hostie znaleziono rozrzucone w otaczającej kościół zieleni. Alarm został natychmiast podniesiony, a karabinierzy z posterunku Cattolica wszczęli pełne śledztwo w sprawie incydentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję