Czytania liturgiczne na 22 października 2026;
Z dzisiejszej Ewangelii
Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i bardzo pragnę, aby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakże jestem udręczony, aż się to wypełni. Czy sądzicie, że przyszedłem, aby dać ziemi pokój? Ależ nie! – mówię wam – raczej rozłam. Odtąd bowiem w jednym domu pięciu poróżni się między sobą: trzech stanie przeciwko dwóm, a dwóch przeciwko trzem. Poróżnią się: ojciec z synem, a syn z ojcem; matka z córką, a córka z matką; teściowa ze swoją synową, a synowa z teściową.
Rozważanie
To ogień oczyszczającej miłości i prawdy. Nie jest to zniszczenie, lecz przemiana: wypala to, co fałszywe, i rozświetla to, co prawdziwe. Zapowiada także chrzest, który ma przyjąć, swoją mękę, przez którą objawi pełnię tej miłości. W tym świetle staje się zrozumiałe, dlaczego Jego przyjście przynosi podział: prawda domaga się decyzji, a wybór Boga nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Podziały nie są celem, lecz są konsekwencją wierności. Gdy ktoś stawia Ewangelię na pierwszym miejscu, jego życie może stać się znakiem sprzeciwu nawet w najbliższych relacjach. Ale Jezus nie zostawia człowieka samego. Jest wierny. Daje siłę, by wytrwać.
Owoc słowa
Pomodlę się Koronką do Bożego Miłosierdzia o pokój w naszych rodzinach, o jedność tam, gdzie jest rozłam, o miłość tam, gdzie jest nienawiść.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
