Czytania liturgiczne na 30 października 2026;
Z dzisiejszej Ewangelii
Gdy w szabat wszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby spożyć posiłek, oni uważnie Go obserwowali. A oto stanął przed Nim jakiś człowiek cierpiący na puchlinę wodną. Wtedy Jezus zapytał znawców Prawa i faryzeuszów: „Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?”. Lecz oni milczeli. Wtedy dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich powiedział: „Jeżeli któremuś z was wpadnie do studni w szabat syn albo wół, czy zaraz go nie wyciągnie?”. I nie mogli temu zaprzeczyć.
Rozważanie
Szabat to dzień osobistego spotkania z Bogiem. Dzień oddania Mu wszystkiego: swoich myśli, uczuć, pragnień, woli. Dzień odpoczynku od codziennych spraw. Dzień odłożenia wszystkiego na bok. Przecież każdy z nas sześć dni tygodnia poświęca na sprawy ludzkie, na swoją codzienność. Czas się zatrzymać. Chodzi o to, by codzienność nie przysłoniła nam Boga, Jego obecności, Jego działania. By nie prze-absolutyzować spraw doczesnych. By nie stały się dominujące ponad więź z Bogiem. Potrzeba wejść w Jego spojrzenie, w Jego oczy. Można tam dostrzec miłosierdzie. On daje każdemu więcej, niż mu się należy. Każdemu daje tyle, by mógł udźwignąć.
Owoc słowa
Będę powtarzać: „Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję…”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
