Czwartek, 29 października. Dzień Powszedni.
• Ef 6, 10-20 • Ps 144 • Łk 13, 31-35
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz to niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jeruzalem. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».
Reklama
Jezus ma swoją misję, którą wypełnił. Heroda nazwał lisem, co oznacza, że nie stanowił on dla Niego zagrożenia. Gdyby nazwał go lwem, byłoby to – zgodnie z ówczesnym rabinicznym językiem – określenie osoby bardzo niebezpiecznej. A więc Jezus się go nie boi. Wykonuje On swoją „pracę”, dopóki nie nadejdzie Jego godzina: wyrzuca złe duchy, leczy chorych, głosi królestwo Boże. Wszystko to pokazuje nam, że my również mamy trwać w swojej misji, którą otrzymaliśmy od Boga. Przez sam chrzest, bierzmowanie, sakramenty małżeństwa czy święceń kapłańskich, mamy szczególne zadanie w tym świecie. Czy odkryłem już swoje powołanie? Jakie to zadanie, jaka misja? Jak przeżywam swoje powołanie? Czy konsekwentnie trwam, czy być może wstydzę się wyznać swoją wiarę w życiu publicznym?
D.L.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

