O wystawie rozmawiałem z jej współkuratorem, prof. Jerzym Miziołkiem z Uniwersytetu Warszawskiego.
- Profesorze, tytuł wystawy mówi, że jest to ekspozycja o świętych. Według jakiego „kodu” wybraliście eksponowane tu obrazy?
Wybieraliśmy dzieła o wysokim poziomie artystycznym i jednocześnie wpisane w ducha mistycyzmu św. Franciszka, który jest tak ogromnie obecny w znajdującym się w Siedlcach obrazie tego świętego. Stąd na wystawie wybitne dzieło Pompeo Batoniego – św. Bartłomiej, wizerunek św. Bonawentury, który jest autorem pięknej biografii Biedaczyny z Asyżu, obrazy ukazujące wizje św. Jana Ewangelisty, piękne tondo Luki Signorelli’ego z Sacra Conversazione, w której uczestniczy Franciszek i wreszcie – obok dzieł Guercina i Sebastiano Concha - mało znany wizerunek Chrystusa El Greca. Wybrane na wystawę obrazy pozwalają na liczne przemyślenia i intelektualne wędrowanie po licznych kościołach w Polsce, Hiszpani i Włoszech. Pomaga w tym obszerny katalog, w którym wizerunek każdego świętego prezentowanego na wystawie wpisany jest w bogactwo tekstów hagiograficznych Jakuba z Voraginy (autora Złotej legendy) i innych hagiografów i umieszczony w szerokim kontekście ikonograficznym. Tak oto omawiając wizerunek św. Bartłomieja „wędrujemy” do Kaplicy Sykstyńskiej i Sądu Ostatecznego Michała Anioła ze słynnym wyobrażeniem świętego apostoła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
prof. Jerzy Miziołek
- Jakie są najważniejsze eksponowane arcydzieła i skąd sprowadziliście je na wystawę?
Reklama
Wspomniany wizerunek Chrystusa, na wystawie pięknie zestawiony z Ekstazą św. Franciszka wypożyczyła Pinakoteka Watykańska, wspomniane tondo Luki Signorellego przyjechało z Prato, zaś arcydzieło Batoniego, jak i cztery inne znakomite obrazy – dzięki ogromnej uprzejmości Francesco Petrucci’ego - z Museo del Barocco Romano w Ariccia pod Rzymem. Rzut oka na Ucieczkę św. Rodziny do Egiptu (z mistyczną obecnością Jana Ewangelisty) Marco Benefiala nie pozostawia wątpliwości, że to arcydzieło, podobnie jak św. Hieronim Luki Giordano, czy wizerunek Beato Angelico Carlo Dolci’ego, wypożyczony z Museo di San Marco we Florencji. Artysta znakomicie uchwycił duchowość autora tylu wspaniałych obrazów religijnych. Podobnie jest z obrazem Andrei Pozzo Matka Boska przekazująca Dzieciątko św. Stanisławowi Kostce.
- Jaki cel postawili sobie kuratorzy wystawy? Czy ma to być lekcja historii sztuki, czy wykład hagiografii?
Jak już wspomniałem chodzi z jednej strony o wejście – na ile to możliwe dla nas, zwykłych śmiertelników - w ducha mistycyzmu, z drugiej zaś strony pokazanie piękna tych hagiograficznych tematów; stąd wybór dzieł wybitnych i mało w Polsce znanych. Wystawa wraz z jej obszernym katalogiem jest też wykładem hagiografii z udziałem wybitnego hagiografa, jakim jest Andrzej Zając OFM. Kilkudziesięciu świętych ukazanych na eksponowanych obrazach i kilkuset innych na kartach katalogu ma prowadzić do próby zrozumienia misterium świętości w kontekście myślenia o imionach, które nosimy, ale też w kontekście słów św. Jana Pawła II, które wraz z Pieśnią słoneczną św. Franciszka są czymś w rodzaju motta naszej wystawy. Oto słowa JP II: „Dzisiejszy świat potrzebuje świętości chrześcijan, którzy w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i zawodowego podejmują swoje codzienne obowiązki; którzy pragnąc spełniać wole Stwórcy i na co dzień służyć ludziom”.
prof. Jerzy Miziołek
- Na wystawie wystawiony jest obraz El Greco „Ekstaza św. Franciszka”, co jest szczególnie wymowne w roku, w którym obchodzimy 800. rocznicę śmierci św. Franciszka. Nie wszyscy wiedzą, że w Polsce mamy arcydzieło tego genialnego malarza. Czy mógłby Profesor przypomnieć jego historię?
Obraz został odkryty w 1964 roku w trakcie prac inwentaryzatorskich Powiatu Sokołowskiego w parafii Kosów Lacki przez historyków sztuki IS PAN Izabellę Galicką, Hannę Sygietyńską i towarzyszącego im Witalisa Wolnego (fotografika). W 1965 roku została opublikowana pierwsza informacja o znalezionym płótnie El Greca w „Biuletynie Historii Sztuki”. Jednak dopiero przeprowadzona konserwacja obrazu w 1974 roku potwierdziła jego autentyczność. Wówczas odkryto sygnaturę w dolnej części obrazu, pod czaszką. Przez kolejne lata ponurej rzeczywistości Polski czasów reżimu komunistycznego obraz pozostawał w ukryciu. Dopiero od 2004 roku jest prezentowany w zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach. To wspaniałe arcydzieło urzekające swym mistycznym przesłaniem nabrało na trwającej wystawie szczególnego blasku.
Obraz przedstawia św. Franciszka w stanie mistycznej ekstazy, będącej bezpośrednim następstwem aktu stygmatyzacji, na co wskazują krwawiące rany na dłoniach. Postać świętego jest ukazana od kolan i zwrócona w trzech czwartych w stronę jaśniejącego po lewej stronie światła. Rozświetla ono ascetyczne oblicze Biedaczyny z Asyżu, wyróżniające się zeszklonymi, utkwionymi w promieniującym świetle oczami. Sylwetka Franciszka jest – zgodnie z duchem manieryzmu - nienaturalnie smukła, jakby bezcielesna. Gest szeroko rozłożonych rąk symbolizuje całkowite poddanie się woli Boga.
