Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 08/11/2026

To, co pali się w człowieku, musi być jego własne

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Magdalena Kowalczyk

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Mdr 6, 12-16 <- KLIKNIJ

Reklama

„Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają”. Księga Mądrości personifikuje Sophię jako panią jaśniejącą, której szukanie jest romansem wzajemnym. Człowiek jej szuka, a ona „sama chodzi, szukając tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom”. To jest najczulszy rys biblijnej teologii poznania. Prawda jest spotkaniem dwóch pragnień. Zanim człowiek zaczął szukać, był już szukany. „Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich”. Obraz porannego czuwania przy drzwiach łączy tę perykopę z dzisiejszą Ewangelią o pannach czekających z lampami. Mądrość i oczekiwanie należą do siebie. „O niej rozmyślać - to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie”. Bezsenność z powodu Mądrości to jedyna bezsenność, którą Pismo chwali. Liturgia kładzie ten tekst przed przypowieścią o dziesięciu pannach nieprzypadkowo. Oliwa, o którą tam pójdzie spór, jest w tradycji od dawna czytana jako mądrość właśnie, ta roztropność serca, której nie da się pożyczyć w ostatniej chwili. Mądrość biblijna jest sztuką życia zwróconego ku Bogu, phronēsis przenikniętą bojaźnią Pańską. Taką mądrość zdobywa się jak oliwę. Kropla po kropli, zawczasu, w porach, gdy nic się jeszcze nie pali. Kto odkłada jej nabywanie na moment nadejścia Oblubieńca, ten pomylił mądrość z towarem całodobowego sklepu.

1 Tes 4, 13-18 <- KLIKNIJ

„Nie chcemy, bracia, byście trwali w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei”. W Tesalonice pojawił się problem duszpasterski pierwszego pokolenia. Niektórzy z wierzących pomarli przed powrotem Pana. Czy stracili swój udział? Paweł odpowiada najstarszym w chrześcijańskiej literaturze tekstem o losie zmarłych, i zaczyna od rozróżnienia, które do dziś stoi nad chrześcijańskimi pogrzebami. Nie „nie smućcie się”, lecz „nie smućcie się jak ci, którzy nie mają nadziei”. Żałoba jest ludzka i święta. Rozpacz jest pogańska. Kościół nie zakazuje łez, zakazuje im ostatniego słowa. Fundament nadziei jest wyznaniem wiary: „jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim”. Los zmarłych jest przyczepiony do losu Jezusa. „Umarli w Jezusie” to nie eufemizm, to adres. Dalej Paweł maluje paruzję językiem apokaliptyki dworskiej. Rozkaz, głos archanioła, trąba Boża, Pan zstępujący z nieba, zmarli powstający pierwsi, żywi porwani „na obłoki naprzeciw Pana, w powietrze”. Apantēsis, wyjście naprzeciw. Tak miasto wychodziło za bramy witać przybywającego władcę, by wprowadzić go do siebie. Obraz jest liturgią spotkania, której szczegóły są sługami jednego zdania: „i w ten sposób na zawsze będziemy z Panem”. „Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami”. Parakaleite, pocieszajcie, zachęcajcie. Eschatologia Pawła kończy się poleceniem duszpasterskim. Te zdania zostały napisane do czytania przy trumnach i Kościół czyta je tam do dziś. Cała spekulacja o czasach i chwilach zostanie za tydzień ostudzona (1 Tes 5,1). To, co pewne, mieści się w pięciu słowach: na zawsze będziemy z Panem. Listopadowa liturgia, miesiąc pamięci o zmarłych, żyje z tego zdania jak z kroplówki.

Mt 25, 1-13 <- KLIKNIJ

„Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego”. To realia weselne Palestyny. Orszak panien czeka z lampami na przybycie oblubieńca po oblubienicę. Jego nadejście, często nocą i z opóźnieniem obyczajowo celebrowanym, otwiera pochód do domu wesela. „Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych”. Mōrai i phronimoi. Różnica nie leży w czuwaniu, bo „gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły”. Wszystkie śpią i Ewangelia snu nie potępia. Różnica leży w zapasie. Roztropne „wzięły oliwy w swoich naczyniach”, nierozsądne nie. O północy rozlega się krzyk: „Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Lampy nieroztropnych gasną, i pada prośba, która brzmi tak po ludzku: „użyczcie nam swej oliwy”. Odmowa roztropnych bywa czytana jako egoizm, i to jest błąd perspektywy: „obawiamy się, że i nam, i wam nie wystarczy”. Oliwa tej przypowieści jest nieprzekazywalna z natury. Są dobra, których pożyczyć się nie da, wiara, nawrócenie, przeżyte życie. Nikt nie wejdzie na cudzej lampie. Augustyn widział w oliwie miłość, Grzegorz uczynki, inni łaskę lub Ducha. Wspólny mianownik wykładni jest jeden. To, co pali się w człowieku, musi być jego własne. Finał jest jednym z najtwardszych zdań Ewangelii. Drzwi zamknięto, a na wołanie „Panie, panie, otwórz nam!” pada odpowiedź: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. To ta sama formuła, którą słyszeliśmy z Kazania na Górze wobec mówiących „Panie, Panie” bez czynów (zob. glossę na 27 IX). Drzwi królestwa nie są obrotowe. Istnieje „za późno”, a miłosierdzie Ewangelii polega na głośnym ostrzeganiu przed nim, póki trwa „jeszcze nie”. „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”. Czuwać nie znaczy nie spać. Znaczy spać z pełnym naczyniem. Mądrość z pierwszego czytania siedzi u drzwi tych, którzy wstali dla niej o świcie. Przypowieść dopowiada, że o północy szuka się już tylko tego, co zgromadził świt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-09-01 13:20

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +2 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W uroczystość św. Stanisława, Ewangelia ukazuje źródło pasterskiej odwagi

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Małgorzata Godzisz

Paweł zatrzymuje się w Milecie, porcie Azji Mniejszej. Wzywa starszych z Efezu. Scena ma ton biblijnej mowy pożegnalnej. Przywódca odchodzi. Odpowiedzialność przechodzi na uczniów. Podobny rytm mają słowa Mojżesza, Jozuego oraz Samuela.
CZYTAJ DALEJ

Zachariasz i Elżbieta, rodzice Jana Chrzciciela

Niedziela warszawska 46/2003

[ TEMATY ]

święci

Wikipedia.com

Święci Elżbieta i Zachariasz

Święci Elżbieta i Zachariasz

Zwiastowanie narodzin Jana Chrzciciela zaważyło w sposób wyjątkowy na reszcie życia Zachariasza i na jego stosunku do Boga.

1. O Zachariaszu wiemy z Ewangelii - tylko Łukasz o nim wspomina (1, 5-25. 57-80): - że pochodził z ósmej klasy kapłańskiej Abiasza; - że był małżonkiem Elżbiety; - że mieszkał ze swą małżonką Elżbietą w Ain Karem niedaleko Jerozolimy; - że byli to ludzie pobożni, zachowujący Prawo Pańskie; - że chyba nie byli jednak w pełni szczęśliwi, gdyż nie posiadali potomstwa, którego bardzo pragnęli. Dwa wydarzenia z życia podeszłego już w latach Zachariasza zasługują na szczególną uwagę: - zapowiedź narodzin Jana Chrzciciela; - obrzezanie nowo narodzonego dziecka i nadanie mu imienia.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV modlił się przy grobach swoich poprzedników

2026-11-05 17:37

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Po Mszy św. za zmarłych kardynałów i biskupów Ojciec Święty udał się do Grot Watykańskich, gdzie modlił się przy grobach pięciu swoich poprzedników: Benedykta XVI, bł. Jana Pawła I, św. Pawła VI, Piusa XII i Benedykta XV. Wcześniej, podczas Eucharystii w Bazylice św. Piotra, Ojciec Święty polecał Bogu hierarchów zmarłych w minionym roku.

Po zakończeniu czwartkowej Eucharystii Leon XIV zszedł do Grot Watykańskich, znajdujących się pod Bazyliką św. Piotra. Zatrzymał się tam na modlitwie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję