Reklama

Wiara

Wiara (nie)oderwana od życia

Święty profesor z Krakowa. Kim był Jan Kanty zanim został świętym?

Dziś kojarzymy go przede wszystkim z Krakowem, Akademią Krakowską i opinią człowieka niezwykle pobożnego. Jan Kanty był jednak kimś więcej niż tylko uczonym, którego Kościół ogłosił świętym. Przez wiele lat uczył studentów, zgłębiał teologię i pełnił posługę kapłańską. Nie porzucił nauki, gdy coraz bardziej angażował się w życie religijne. Przeciwnie, obie te drogi towarzyszyły mu aż do końca życia.

2026-10-19 20:56

[ TEMATY ]

św. Jan Kanty

Wiara (nie)oderwana od życia

pl.wikipedia.org

św. Jan z Kęt

św. Jan z Kęt
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Od Kęt do Akademii Krakowskiej

Jan Kanty urodził się 24 czerwca 1390 roku w Kętach, niewielkiej miejscowości w dzisiejszej Małopolsce. To właśnie od niej pochodzi jego przydomek. O dzieciństwie przyszłego świętego wiadomo stosunkowo niewiele. Znacznie lepiej udokumentowane są lata jego nauki i późniejszej pracy.

W 1413 roku rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. Uczelnia, założona w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego i odnowiona dzięki staraniom królowej Jadwigi oraz Władysława Jagiełły, należała do najważniejszych ośrodków naukowych w tej części Europy. Studiowanie w Krakowie dawało możliwość zdobycia wykształcenia, które otwierało drogę do pracy nauczycielskiej i kościelnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jan dobrze wykorzystał ten czas. W 1415 roku uzyskał stopień bakałarza, a trzy lata później został magistrem filozofii. Wkrótce sam zaczął prowadzić zajęcia. Z uczelnią związał większą część swojego życia, a jego kariera naukowa rozwijała się równolegle z posługą kapłańską.

Nie był to jednak człowiek, który po zdobyciu kolejnych tytułów uznał, że wie już wystarczająco dużo.

Praca nauczyciela i zamiłowanie do książek

Reklama

W 1421 roku Jan Kanty objął kierownictwo szkoły klasztornej bożogrobców w Miechowie. Spędził tam osiem lat, zajmując się nauczaniem. Był to ważny etap jego życia, choć dziś znacznie częściej mówi się o jego działalności w Krakowie. Praca nauczyciela wiązała się wówczas z czymś więcej niż prowadzeniem lekcji. Książki nie były łatwo dostępne, a ich kopiowanie wymagało wielu godzin starannej pracy. Jan przepisywał teksty, między innymi dzieła autorów chrześcijańskich i filozofów. Wśród nich znajdowały się pisma św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu.

Trudno dziś wyobrazić sobie, ile cierpliwości wymagało takie zajęcie. Każda strona powstawała ręcznie, a pomyłki trzeba było poprawiać z dużą uwagą. Dzięki pracy kopistów wiedza mogła być przekazywana kolejnym pokoleniom.

W 1429 roku Jan wrócił do Krakowa i ponownie podjął obowiązki na Akademii. Wykładał filozofię, angażował się w życie uczelni, a jednocześnie rozpoczął studia teologiczne. W 1443 roku uzyskał stopień magistra teologii, odpowiadający wysokiemu stopniowi naukowemu w ówczesnym systemie uniwersyteckim. Ta droga pokazuje, że mimo zdobytej pozycji nie rezygnował z dalszej nauki. Przez kolejne lata pozostawał związany z krakowskim środowiskiem akademickim, dzieląc się wiedzą ze studentami i samemu pogłębiając swoje wykształcenie.

Profesor i kapłan

Jan Kanty nie ograniczał swojej aktywności do uniwersytetu. Był również kapłanem, a jego życie toczyło się na styku nauki i duszpasterstwa.

Reklama

W 1439 roku otrzymał godność kanonika i kantora przy kościele św. Floriana w Krakowie. Został także proboszczem w Olkuszu. Nie pozostał jednak na tej parafii długo. Po kilku miesiącach zrezygnował z funkcji proboszcza, ponieważ związane z nią obowiązki trudno było pogodzić z pracą akademicką. Nie oznaczało to odejścia od kapłaństwa. Jan nadal pełnił posługę i pozostawał aktywny na uczelni. Jego decyzja pokazuje raczej, że musiał wybierać między obowiązkami, których nie był w stanie wykonywać jednocześnie.

W kolejnych latach jego życie nadal koncentrowało się wokół Akademii Krakowskiej. Wykłady, studia teologiczne i praca z książkami zajmowały mu wiele czasu. Z przekazów dotyczących jego życia wyłania się jednak obraz człowieka, który nie skupiał się wyłącznie na własnych osiągnięciach.

Pamięć o człowieku wrażliwym na biedę

W opowieściach o Janie Kantym często powraca motyw pomocy ubogim. Tradycja przedstawia go jako człowieka skromnego, który chętnie dzielił się z potrzebującymi i nie przywiązywał nadmiernej wagi do wygód.

Trzeba przy tym pamiętać, że nie wszystkie szczegóły jego biografii znamy z dokumentów. Część historii o dobroci i niezwykłej pobożności profesora utrwaliła się dopiero po jego śmierci. W przypadku postaci otoczonych kultem religijnym takie przekazy należy odróżniać od potwierdzonych wydarzeń historycznych. Nie zmienia to faktu, że właśnie wrażliwość na drugiego człowieka stała się jednym z najważniejszych elementów pamięci o Janie Kantym. Wierni widzieli w nim nie tylko uczonego, lecz także kapłana, który starał się żyć zgodnie z wyznawaną wiarą.

Jego przykład nabiera znaczenia również wtedy, gdy spojrzymy na realia epoki. Jan zdobył wykształcenie i pozycję, które dawały mu szacunek oraz możliwości rozwoju. Mimo to tradycja nie zapamiętała go przede wszystkim jako człowieka zabiegającego o zaszczyty. Większą rolę odegrała opinia o jego pokorze i gotowości do pomagania innym.

Od śmierci do kanonizacji

Reklama

Jan Kanty zmarł 24 grudnia 1473 roku w Krakowie. Miał 83 lata. Został pochowany w kościele św. Anny, który do dziś pozostaje jednym z najważniejszych miejsc związanych z jego kultem.

Po jego śmierci pamięć o profesorze nie osłabła. Wierni przybywali do jego grobu, a przekazy o łaskach przypisywanych jego wstawiennictwu przyczyniały się do rozwoju kultu. Z czasem pojawiły się starania o oficjalne uznanie jego świętości. Papież Innocenty XI beatyfikował Jana Kantego w 1680 roku. Kanonizacja odbyła się 16 lipca 1767 roku, za pontyfikatu Klemensa XIII. Od tego czasu Jan Kanty jest czczony w Kościele jako święty.

Jego związki z Krakowem są widoczne także dzisiaj. Relikwie znajdują się w kolegiacie św. Anny, a pamięć o nim pozostaje szczególnie żywa w środowisku akademickim. Dla kolejnych pokoleń studentów i wykładowców jest przypomnieniem o człowieku, który przez lata łączył pracę naukową z życiem kapłańskim.

Co jego historia mówi nam dzisiaj?

Biografia Jana Kantego nie jest opowieścią o nagłym przełomie czy jednym wyjątkowym wydarzeniu. To raczej historia życia, w którym wiele miejsca zajmowały codzienne obowiązki: nauczanie, studiowanie, przepisywanie ksiąg i posługa kapłańska.

Właśnie dlatego jego postać może być bliska również współczesnemu człowiekowi. Nie każdy pracuje na uniwersytecie i nie każdy pełni funkcje kościelne, ale każdy staje przed pytaniem, jak wykonywać swoje obowiązki i jaki mieć stosunek do innych ludzi.

Jan Kanty nie musiał wybierać między nauką a wiarą. Próbował łączyć jedno z drugim, a pamięć o jego życiu pokazuje, że ważne były nie tylko zdobyte tytuły, lecz także sposób, w jaki wykorzystywał swoje możliwości.

Święty profesor z Krakowa pozostaje więc postacią, w której spotykają się dwa światy: intelektualnej pracy i chrześcijańskiej służby. Być może właśnie to połączenie sprawia, że jego historia nie jest wyłącznie wspomnieniem odległej epoki, ale nadal ma coś do powiedzenia ludziom, którzy chcą dobrze wykonywać swoją pracę i nie zapominać przy tym o drugim człowieku.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +99 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wzór pokory, gorliwości i miłosierdzia

Niedziela bielsko-żywiecka 45/2023, str. I

[ TEMATY ]

św. Jan Kanty

Kęty

Robert Karp

Procesja z relikwiami św. Jana Kantego

Procesja z relikwiami św. Jana Kantego

Rozpoczynamy Rok św. Jana Kantego dla diecezji bielsko-żywieckiej w miejscu jego narodzin ufając, że za 12 miesięcy będziemy mogli ogłosić to miejsce sanktuarium św. Jana z Kęt – powiedział bp Roman Pindel.

Podczas Eucharystii inaugurującej szereg wydarzeń dla uczczenia 550. rocznicy śmierci świętego kęczanina apelował: – Zapraszam wszystkich do udziału w wydarzeniach tego roku, i to nie tylko w Kętach. Ufamy, że Bóg miłosierny przygotował dla nas wiele. My bądźmy otwarci i miłosierni.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Spod ostrzału uciekło ok. 30 osób, którzy schronili się w klasztorze dominikanów

2026-11-08 14:19

[ TEMATY ]

Strzelanina w Krakowie

PAP/Art Service

Znicz zapalony na jednej z ulic w Krakowie

Znicz zapalony na jednej z ulic w Krakowie

W sobotę po południu doszło do strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. W zdarzeniu śmierć poniosło 6 osób, kilkanaście jest rannych, w tym dwóch policjantów. Poniżej relacja br. Marcina Porożyńskiego OP z wczorajszej tragedii.

Spod ostrzału uciekło ok. 30 osób, którzy schronili się w naszym klasztorze. Byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem ich w atrium - ludzi, którzy mówili raczej cicho, ale ich wzrok krzyczał. Pytali się, czy mogą zostać za zamkniętymi drzwiami - mogli, oczywista. Zostali zaopoiekowani. Zaproponowaliśmy wodę, wskazaliśmy WC. Jeden wspomniał, że widział jak upada obok niego postrzelony człowiek, inni pytali czy piszą coś w mediach - wtedy jeszcze nie pisali. Trzeba było dzwonić na 112, by czegoś się dowiedzieć. Zalecili pozostanie na miejscu.
CZYTAJ DALEJ

Szef BBN: prezydent zamierza odznaczyć policjantów z Krakowa

2026-11-08 16:04

[ TEMATY ]

Strzelanina w Krakowie

PAP/Art Service

Szef BBN Bartosz Grodecki potwierdził PAP, że prezydent Karol Nawrocki zamierza odznaczyć policjantów, którzy wykazali się bohaterstwem w sobotę w trakcie strzelaniny w Krakowie. Małopolski Urząd Wojewódzki pośredniczy w przygotowaniu tych wniosków - powiedział wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. 

- W dniu wczorajszym, w późnych godzinach wieczornych, pan premier Donald Tusk i pan minister Marcin Kierwiński rozmawiali z panem ministrem Grodeckim, szefem BBN o odznaczeniach państwowych dla tych, którzy są w sposób szczególny, wykazali się tu szczególnym bohaterstwem - powiedział wojewoda na niedzielnym briefingu. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję