Czytania liturgiczne na 3 listopada 2026;
Z dzisiejszej Ewangelii
Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Gdy nadszedł jej czas, wysłał swojego sługę, aby powiedział zaproszonym: „Przyjdźcie, bo już wszystko jest przygotowane”. Wtedy wszyscy, jeden po drugim, zaczęli się wymawiać. (…) Wtedy gospodarz rozgniewał się i polecił swojemu słudze: „Wyjdź zaraz na place i ulice miasta i sprowadź tutaj ubogich, ułomnych, niewidomych i kulawych”. Sługa powiedział: „Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce”. Wtedy pan powiedział do sługi: „Idź na drogi i w zaułki. Zmuszaj do wejścia, aby mój dom się zapełnił”.
Rozważanie
Jedni kupili pole, inni zajęli się interesami, ktoś inny spotkaniem. Wszystko wydaje się sensowne. Nic złego. A jednak wszystko razem staje się przeszkodą. Bo zajmuje miejsce tego, co pierwsze. Bóg zaprasza na ucztę, na życie w pełni, na wejście w relację. Nie przymusza, nie ciągnie na siłę. Czeka na odpowiedź. A my potrafimy ją odłożyć, zagadać, zagubić w codzienności. Możesz ciągle być zajęty, wypełniać dzień sprawami, które trzeba załatwić. I nawet nie zauważysz, że najważniejsze zostało na boku. A On nie zamyka drzwi. Zaprasza innych, tych z marginesu, tych, którzy może nie planowali, ale przyszli. Tu chodzi o twoje życie otwarte na Boga.
Owoc słowa
Dla zmarłych mogę i dziś uzyskać odpust zupełny, udając się na cmentarz z modlitwą.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
