Rozpoczynając drugą konferencję, krakowski biblista nawiązał do Psalmu 23 i słynnego fragmentu o „ciemnej dolinie”, przypominając swoje osobiste przeżycie z 11 września 2001 roku i przemówienie prezydenta USA po zamachach na World Trade Center.
„Do dziś, jak pamiętam, to takie ciary przychodzą! [...] Większość protestantów, katolików, chrześcijan w Stanach Zjednoczonych – każdy zna ten fragment. I w tym momencie cytujesz wiersz, który ma 2800 lat, żeby właśnie dać nadzieję: nie bój się, chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie lęknę, bo Ty jesteś ze mną. Słowa mają moc, słowa Biblii mają moc!” – mówił do młodych zgromadzonych w DA „Emaus”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
1. Zburzyć mit: Wiara nie wyklucza nauki
Wypowiadając się jako naukowiec i wykładowca, ks. Węgrzyniak wezwał akademicką młodzież do odważnego łamania szkodliwych stereotypów, jakoby chrześcijaństwo sprzeciwiało się rozumowi.
„Jesteście powołani do tego – powołani jesteście wy do tego, katolicy i chrześcijanie – żebyście zaczęli walczyć z tą największą głupotą, jaka jest na świecie, a która mówi, że wiara chrześcijańska jest sprzeczna z rozumem [...]. Ja, gdybym się dowiedział, że jakakolwiek prawda wiary jest sprzeczna z rozumem czy z nauką, to byłbym pierwszy, który ściągnie sutannę, przestanie być księdzem, bo zawsze od dziecka mi zależało na nauce. [...] Nigdy bym nie chciał poświęcić życia dla jakiegoś świata, który jest światem zabobonu albo jakiejś magii, albo jakiegoś abrakadabra” – akcentował z dobitnością.
Biblista przypomniał, że sam Bóg jest absolutnie racjonalny, a na początku stworzenia stoi Logos – czyli Wieczny Sens i Rozum.
2. Żelazna logika Ewangelii i aksjomaty wiary
Ks. Węgrzyniak porównał wiarę do matematyki, wskazując, że w obydwu dziedzinach istnieją niepodważalne aksjomaty. „Są trzy rzeczy oczywiste na tym świecie: że jest Pan Bóg, że jest dobry i że jest wszechmogący. To jest oczywiste dla każdego, a cała teologia z tego wynika potem” – tłumaczył.
Reklama
Przywołując analizę Psalmu 14 („Głupi mówi w swoim sercu: Nie ma Boga”), rekolekcjonista zwrócił uwagę na to, czym według Biblii jest prawdziwa mądrość:
„Nie jest głupotą mówić, że Boga nie ma, bo Boga nieraz nie ma na krótką chwilę [...]. Ale głupotą jest nie szukać, jak czegoś nie ma! Jak bawiliśmy się w chowanego i zasłoniłeś oczy i odsłoniłeś oczy, to nie mówiłeś: »Nie ma człowieka, idę do domu«. Nawet najgłupsze dziecko mówiło: »Nie ma, to szukam«. Nie ma żarcia – szukam żarcia. Nie ma pracy – szukam pracy. [...] Głupotą jest, jak ty nie szukasz, jak ty wchodzisz w taki tryb: »Boga nie ma, to nie będę szukał«”.
Zauważył też, że chrześcijanie często cierpią na brak logicznego myślenia w kwestii Bożej miłości i obietnic zbawienia:
„Ja przez 50 lat życia mojego zawsze jeździłem do mojej mamy i zawsze byłem pewny, że moja mama mnie wpuści do domu. Na jakiej podstawie? Że jestem święty? Nie. Że jestem księdzem? Nie. Dlaczego? Bo jestem jej dzieckiem! [...] A ty mówisz do Pana Boga: »Tato, tato, tato« – 25 lat mówisz do Pana Boga »tato« – i mówisz: »A ja nie wiem, czy pójdę do nieba«? Czujecie bluesa? Twoja matka potrafi cię wpuścić do domu, a Bóg, który jest miłosierdziem, cię nie wpuści? No, ludzie, co myśmy zrobili z Pana Boga?!”.
3. Rewolucja umysłu: Panny mądre i rajstopy
Mówiąc o Nowym Testamencie, ks. Węgrzyniak zauważył, że Jezus rozwinął starotestamentowe przykazanie miłości, wyraźnie dodając nakaz miłowania Boga „całym swoim umysłem” (dianoia). To właśnie ludzki umysł sprawia, że człowiek dokonuje niesamowitego postępu cywilizacyjnego.
Ilustrując potrzebę myślenia i przewidywania w codziennym życiu, kaznodzieja przywołał wesołą anegdotę i uwspółcześnioną wersję ewangelicznej przypowieści:
„Ja dopiero na weselach się zorientowałem, że trzeba zmienić przypowieść Pana Jezusa, bo on mówił, że panny mądre miały oliwę, głupie nie miały [...]. A o wiele lepsza byłaby przypowieść, że poszło dziesięć kobiet na wesele: pięć sobie wzięło rajstopy zastępcze, a pięć nie wzięło. Wszystkim poszły oczka. Te mówią: »Pożyczcie nam«. Nie da się! No nie da się, chłopie, nie da się. Idź sobie kupić na miasto! I naprawdę, gdyby Jezus dzisiaj się urodził, to na pewno by powiedział o rajstopach, bo to jest genialny przykład. Trzeba myśleć, kobieto, kiedy idziesz na wesele!”.
4. Nawrócenie zaczyna się w głowie
Na zakończenie rekolekcjonista wyjaśnił różnicę między greckim pojęciem nawrócenia a jego starotestamentowym rozumieniem. W Nowym Testamencie nawrócenie to metanoia – czyli dosłowna zmiana myślenia.
„Nawrócenie zaczyna się od zmiany myślenia [...]. Problem jest zawsze po prostu w głowie. Więc po polsku bardzo źle się mówi, że »wszystko to mam gdzieś«. No nie, nie »gdzieś« masz – tylko w głowie! Tam jest problem! [...] Ćwiczcie swój umysł, bo umysł jest potrzebny do tego, żeby się rozwijać, dojrzewać i rozpoznawać, co jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe, co doskonałe” – podsumował ks. Węgrzyniak.
