Trzeci dzień spotkań z krakowskim biblistą i rekolekcjonistą przyniósł młodzieży akademickiej rozważania o tym, co tak naprawdę napędza Kościół. Nawiązując do tematyki całej formacji w duszpasterstwie, ks. Węgrzyniak skupił się na trzeciej Osobie Trójcy Świętej. Jak podkreślał, tam, gdzie brakuje Ducha, wkrada się życiowa i duchowa ociężałość.
Tchnienie, które ożywia kości
Rekolekcjonista przypomniał biblijną wizję z Księgi Ezechiela, w której Bóg każe prorokowi mówić do wyschniętych kości. Dopiero wezwanie Ducha sprawia, że martwa dolina staje się potężnym wojskiem. Kapłan zauważył, że samo głoszenie słowa to dziś za mało, jeśli nie towarzyszy mu modlitwa o Ducha Świętego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Zgłoszenie słowa Bożego coś ci da, ale nie da im ducha. (...) Będziecie wyglądali jak ta dolina wyschniętych kości, która już co prawda ma ścięgna, ma mięsa, ma ciało, ale dalej leży – przestrzegał ks. Węgrzyniak, prosząc studentów: – Dlatego wymódlcie się za mnie, żebym chociaż tyle się modlił do Ducha Świętego, ile głoszę Słowo Boże.
Jak tłumaczył studentom: – Duch daje życie. To jest chyba najbardziej pewne w Piśmie Świętym (...) Że dlaczego chcemy Ducha? Bo nie chcemy wegetować, bo chcemy po prostu żyć.
Odwaga do bycia chrześcijaninem na Instagramie
Znany biblista diagnozował również współczesne lęki młodych ludzi. Zauważył, że wielu chrześcijan przypomina dziś apostołów zamkniętych w Wieczerniku – wierzą w zmartwychwstanie, ufają Jezusowi, ale przed zstąpieniem Ducha paraliżuje ich strach przed światem.
– My wierzymy w Chrystusa, my wiemy, że On zmartwychwstał. My ufamy Kościołowi, ale w nas jest jeszcze mało ducha, dlatego boimy się. Dlatego nie mamy spiny, żeby wrzucić po prostu na Facebooka, na TikToka, na Instagrama zdjęcie (...) powiedzieć, że byłem na Gorzkich Żalach, bo było kultowo, albo byłem na rekolekcjach – zauważył z właściwym sobie humorem duszpasterz.
Reklama
Jednocześnie dał młodzieży ogromną nadzieję, przypominając, że – Duch Święty ma taką siłę, że ty, który jesteś tutaj słaby, stajesz się tak mocny, że potrafisz robić rzeczy niemożliwe. Przywołał sytuację, w której asystencja Ducha dała mu niezwykłą odwagę, by na krakowskim przystanku rozdzielić bijących się chłopaków i zapytać agresora: – Co zrobiłeś z Duchem Świętym, że bijesz swojego brata?.
Nie miej pretensji do ręki, że nie jest okiem
Ważnym punktem konferencji była kwestia różnorodności charyzmatów we wspólnotach i Kościele powszechnym. Ks. Węgrzyniak uczył studentów dystansu do samych siebie i akceptacji tego, w jaki sposób Bóg prowadzi innych ludzi.
– Jesteśmy bogaci różnorodnością, ale nie możesz mieć pretensji do ludzi, że ręka nie jest głową, albo oko nie jest uchem – tłumaczył kapłan. – Nie możesz mieć do kogoś pretensji, że ewangelizuje na ulicy. Macie pretensje do klarysek, że siedzą zamknięte na Grodzkiej, a mogłyby śpiewać piosenkę „Jezus jest tu”? Nie, ich zadaniem jest siedzieć (...). Kogoś innym charyzmatem jest jechać, głosić rekolekcje.
Duszpasterz zdjął z młodych poczucie winy, zachęcając do odnalezienia swojego miejsca: – Nie miej takiej spiny, że ojejku, ja nie ewangelizuję na ulicy (...), że jestem złym chrześcijaninem. Nie! Masz być bizneswoman. Będziesz ministrem finansów i sprawisz, że da się to systemowo zrobić.
Badajcie duchy i nie gaście Ducha
Na koniec rekolekcjonista zaapelował o mądre rozeznawanie duchowe. Ostrzegał, że na świecie działa również duch zły i nie wszystko, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobre, musi nam służyć. Tłumaczył, że nawet w Kościele niekiedy trzeba zmienić środowisko. – Czasem nawet trzeba odrzucić wspólnotę, człowieka, jakiś sposób formacji, nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że dla ciebie jest zły – mówił obrazowo, przywołując przykład kłótni św. Pawła i Barnaby, którzy musieli się rozstać, by móc skuteczniej głosić Ewangelię.
Wyraził jednak ogromną ufność w to, że Kościołem kieruje sam Bóg: – Jedno jest pewne: Duch Święty prowadzi Kościół, nie bójcie się! Naprawdę nie bójcie się o przyszłość Kościoła.
Spotkanie zwieńczyła wspólna modlitwa o Ducha Świętego dla duszpasterza, ks. Michała, liderów i całej społeczności DA Emaus. – Musimy Cię, Duchu Święty, prosić: przyjdź. Przyjdź do nas. Przyjdź do tej wspólnoty (...). Przyjdź, bo wiesz, że Cię potrzebujemy – modlił się na zakończenie ks. Węgrzyniak.
