Reklama

Wiara

Wiara (nie)oderwana od życia

Czy świętość jest jeszcze dla nas? Czego możemy nauczyć się od świętych?

Żyjemy w czasach, w których wiele mówi się o samorozwoju, spełnianiu marzeń i osiąganiu kolejnych celów. Chcemy być lepsi, bardziej niezależni i skuteczni. Szukamy szczęścia, choć nie zawsze potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym właściwie ono polega. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na świętość? Czy to pojęcie wciąż jest nam bliskie, czy może kojarzy się przede wszystkim z odległą przeszłością, kościelnymi obrazami i ludźmi, których życie trudno odnieść do własnego doświadczenia?

2026-10-26 20:56

[ TEMATY ]

święci

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Kiedy przyglądamy się biografiom świętych, szybko okazuje się, że ich historie są znacznie bardziej ludzkie niż mogłoby się wydawać. Święty Józef uczy zaufania i odpowiedzialności, św. Rozalia z Palermo wybrała życie poświęcone modlitwie, św. Maksymilian Maria Kolbe oddał życie za drugiego człowieka, a św. Monika przez lata modliła się za swojego syna. Każdy z nich żył inaczej, ale wszyscy pokazują, że świętość może przybierać różne formy. Ich historie stawiają pytania, które pozostają aktualne również dzisiaj: co jest dla mnie naprawdę ważne? Za czym podążam? Jak traktuję innych?

Święci też mieli swoje słabości

Czasem wyobrażamy sobie świętych jako ludzi, którzy od początku wiedzieli, co powinni zrobić i bez wahania wybierali dobro. Ich biografie pokazują jednak, że droga do świętości nie zawsze jest prosta. Święty Józef stanął przed sytuacją, której nie mógł w pełni zrozumieć. Wiadomość o ciąży Maryi postawiła go wobec trudnej decyzji. Ewangelia pokazuje go jako człowieka sprawiedliwego, który ostatecznie zaufał Bogu i przyjął odpowiedzialność za Maryję oraz Jezusa. Nie znamy wszystkich jego myśli ani rozterek, ale możemy dostrzec, że jego postawa wymagała odwagi i gotowości do zmiany własnych planów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ta historia może być szczególnie bliska współczesnemu człowiekowi. Żyjemy pod presją, by mieć plan, podejmować dobre decyzje i jak najszybciej osiągać zamierzone cele. Tymczasem nie wszystko od razu układa się po naszej myśli. Zdarza nam się mierzyć z sytuacjami, których nie przewidzieliśmy i podejmować decyzje bez pewności, jak potoczą się dalsze wydarzenia. Historia św. Józefa przypomina, że nie zawsze musimy znać wszystkie odpowiedzi. Czasem ważniejsze jest zaufanie, odpowiedzialność i gotowość, by zrobić kolejny krok.

Święta Rozalia z Palermo. Czy naprawdę potrzebujemy więcej?

Święta Rozalia z Palermo, według tradycji pochodząca z możnej rodziny, zdecydowała się porzucić wygodne życie i poświęcić modlitwie oraz samotności. Związała swoje życie z pustelniczą duchowością, szukając bliskości Boga z dala od świata i jego oczekiwań.

Jej wybór był radykalny, ale nie oznacza to, że każdy z nas powinien postąpić tak samo. Warto jednak przyjrzeć się pytaniu, które kryje się za jej historią: czy potrafimy rozpoznać, co rzeczywiście jest nam potrzebne? Nie ma nic złego w dążeniu do zawodowego rozwoju, zdobywaniu nowych umiejętności czy zapewnianiu sobie i bliskim bezpieczeństwa. Problem pojawia się wtedy, gdy kolejne osiągnięcia przestają cieszyć, bo natychmiast zaczynamy myśleć o następnych. Przykład św. Rozalii zachęca do spojrzenia na własne wybory z innej perspektywy. Może czasem warto z czegoś zrezygnować, by odzyskać czas dla bliskich? Może nie każda okazja musi zostać wykorzystana, a nie każdy sukces jest wart swojej ceny? Jej historia nie każe nam wycofywać się z codziennego życia, lecz skłania do zastanowienia, czy wśród obowiązków i ambicji pozostawiamy sobie przestrzeń na ciszę, modlitwę i refleksję.

Świętość pośród codziennych obowiązków

Reklama

Święta Monika jest przykładem wytrwałości w miłości i modlitwie. Przez lata modliła się za swojego syna Augustyna, który długo poszukiwał własnej drogi. Nie mogła podjąć decyzji za niego ani przyspieszyć jego przemiany. Mogła jednak pozostać przy nim, nie tracąc nadziei. Podobnie jest w codziennym życiu. Dobro często kryje się w prostych gestach: uważnym wysłuchaniu drugiej osoby, przyznaniu się do błędu, uczciwym postępowaniu czy pomocy udzielonej bez oczekiwania na wdzięczność. Nie są to czyny, które przynoszą rozgłos, ale mogą wiele zmienić w życiu innych. Świętość nie zawsze wiąże się z wielkimi dokonaniami. Często wyraża się w miłości, którą okazujemy bliskim każdego dnia.

Święty Maksymilian Maria Kolbe. Miłość, która wymaga odwagi

Święty Maksymilian Maria Kolbe był franciszkaninem, kapłanem i założycielem dzieł ewangelizacyjnych. Rozwijał działalność wydawniczą i wykorzystywał dostępne mu środki komunikacji, by docierać z przesłaniem Ewangelii do innych. Jego życie naznaczyła jednak przede wszystkim decyzja podjęta w obozie Auschwitz, gdzie zgłosił się na śmierć głodową w zamian za współwięźnia, Franciszka Gajowniczka. Jego historia stawia przed nami trudne pytanie: ile jesteśmy gotowi poświęcić dla drugiego człowieka? Nie każdy zostanie postawiony wobec tak dramatycznej sytuacji. Każdy jednak może znaleźć się w chwili, gdy czyjeś dobro będzie wymagało rezygnacji z własnej wygody, czasu albo korzyści. św. Maksymiliana pokazuje, że miłość bliźniego nie jest jedynie piękną ideą. Może domagać się konkretnych czynów i odwagi. Nie chodzi o to, by porównywać nasze codzienne wybory z jego heroiczną ofiarą, lecz by zastanowić się, czy w naszych decyzjach jest miejsce na bezinteresowną troskę o innych.

Dlaczego wciąż potrzebujemy świętych?

Józef, Rozalia, Monika i Maksymilian żyli w różnych czasach. Mieli inne doświadczenia, zmagali się z odmiennymi trudnościami i podejmowali różne decyzje.

Święci są świadkami wiary i działania Bożej łaski. Ich życie pokazuje, że wiara nie kończy się na deklaracjach, ale powinna wpływać na sposób, w jaki traktujemy innych, podejmujemy decyzje i przeżywamy codzienność. Święci nie są potrzebni po to, byśmy bezrefleksyjnie odtwarzali ich decyzje. Ich historie mogą raczej pomóc nam spojrzeć na własne życie z innej strony. Józef uczy zaufania w obliczu niepewności, Rozalia pokazuje wartość modlitwy i wewnętrznego skupienia, Monika daje przykład cierpliwej miłości, a Maksymilian przypomina o odwadze i bezinteresowności. Każda z tych postaci zwraca uwagę na inny wymiar życia, ale wszystkie zachęcają do szukania dobra.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +22 -1 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II i kultura spotkania. Czy umiemy jeszcze rozmawiać z człowiekiem, który inaczej myśli?

2026-10-22 20:45

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Wiara (nie)oderwana od życia

commons.wikimedia.org/red.

Wystarczy czasem kilka zdań, by spokojna rozmowa przerodziła się w spór. Szczególnie wtedy, gdy poruszamy tematy związane z polityką, wiarą czy sprawami społecznymi. Każdy chce przedstawić swoje racje, ale nie zawsze potrafimy wysłuchać drugiej strony. Zdarza się, że zamiast próbować się zrozumieć, skupiamy się na tym, by udowodnić, kto ma rację.

Warto w tym kontekście wrócić do postawy Jana Pawła II, który przywiązywał dużą wagę do spotkania z drugim człowiekiem. Potrafił rozmawiać z ludźmi różnych kultur i religii, nie rezygnując przy tym z własnych przekonań. Wiedział, że różnice nie muszą zamykać drogi do dialogu.
CZYTAJ DALEJ

Wierność zaczyna się w małych rzeczach

[ TEMATY ]

Ewangelia

rozważania

ks. Mariusz Słupczyński

Karol Porwich/Niedziela

Rozważanie do Ewangelii Łk 16, 9-15

Czytania liturgiczne na 7 listopada 2026;
CZYTAJ DALEJ

Mały Maksymilian Kolbe, Jan Paweł II i 250 świętych powitało Leona XIV

2026-11-07 11:07

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

PAP/EPA/Gianni Schiaffarino

Mały Jan Paweł II, Matka Teresa, Carlo Acutis, a nawet św. Teresa od Dzieciątka Jezus ze smoczkiem w buzi. Około 250 dzieci przebranych za świętych i błogosławionych utworzyło niezwykły szpaler na trasie przejazdu Leona XIV w Montevideo. Papież zatrzymał się przy dziesięcioletnim Diegu, chłopcu z porażeniem mózgowym, aby udzielić mu błogosławieństwa.

Mały Jan Paweł II ciągnie za welon swoją młodszą siostrę przebraną za Matkę Teresę. Wiatr porywa mu z głowy białą piuskę. Obok stoi Carlo Acutis w czerwonej bluzie i kręconej peruce. Jest też św. Augustyn z mitrą i pastorałem, św. Maksymilian Kolbe w obozowym pasiaku, św. Bernadetta, św. Rita z różą w dłoni i św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która nie rozstaje się jeszcze ze smoczkiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję