Według tradycji Hubert był zapalonym myśliwym. Pewnego dnia, podczas polowania, miał ujrzeć jelenia, między którego rogami jaśniał krzyż. To spotkanie skłoniło go do zmiany dotychczasowego życia i zwrócenia się ku Bogu. Choć opowieść ta należy do hagiograficznej tradycji, od wieków inspiruje do zastanowienia się nad tym, co potrafi zmienić człowieka.
Nie zawsze łatwo dostrzec moment, w którym dotychczasowe przyzwyczajenia przestają wystarczać. Czasem przychodzi taka chwila, gdy zaczynamy inaczej patrzeć na własne wybory, relacje czy sprawy, którym poświęcamy najwięcej uwagi. Nie musi jej towarzyszyć niezwykłe wydarzenie. Niekiedy wystarczy rozmowa, spotkanie z drugim człowiekiem albo doświadczenie, które każe nam na chwilę się zatrzymać. Historia św. Huberta przypomina, że zmiana jest możliwa także wtedy, gdy wydaje się, że nasze życie ma już ustalony kierunek. Jego przykład nie oznacza, że każdy powinien porzucić dotychczasowe zajęcia. Chodzi raczej o gotowość do postawienia sobie pytania, czy to, czemu poświęcamy czas i energię, rzeczywiście jest dla nas ważne. Wiara może pomóc spojrzeć na te sprawy z innej perspektywy.
Nie bez znaczenia pozostaje również przyroda, z którą św. Hubert jest szczególnie związany. Las potrafi zachwycić, ale też przypomnieć o naszej zależności od świata stworzonego. Wśród drzew łatwiej zauważyć piękno, którego na co dzień nie dostrzegamy, i uświadomić sobie, jak wiele otrzymujemy bez własnej zasługi. Dla człowieka wierzącego może to być także okazja do modlitwy i wdzięczności Bogu za stworzenie. Wspomnienie św. Huberta to dobry moment, by przyjrzeć się własnej codzienności. Nie po to, by szukać na siłę wielkich znaków, ale by nie zamykać się na to, co może nas poruszyć i skłonić do refleksji. Jego historia pokazuje, że czasem wystarczy jedno spotkanie, by zacząć patrzeć na świat inaczej. A od takiego spojrzenia może rozpocząć się prawdziwa zmiana.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
