Reklama

Kościół

Abp Galbas: Nie straszmy dzieci, że jak będą niegrzeczne, to pójdą do piekła!

Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, ale także nikogo nie ogłasza potępionym - powiedział abp Adrian Galbas. W Dzień Zaduszny poprowadził on procesję żałobną i odprawił Mszę św. w archikatedrze warszawskiej za zmarłych duchownych, rządzących, ludzi kultury i nauki.

2026-11-02 20:43

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

PAP/Piotr Nowak

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

W poniedziałek, 2 listopada metropolita warszawski poprowadził procesję żałobną do krypt bazyliki archikatedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie, gdzie modlił się przy grobach zmarłych arcybiskupów, prezydentów, książąt mazowieckich, ludzi kultury i wszystkich zmarłych. Zgodnie z tradycją, modlitwie towarzyszyło Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu Chóru i Orkiestry Polskiej Opery Królewskiej.

W homilii abp Adrian Galbas powiedział, że Kościół wierzy w istnienie piekła, dlatego, że mówi o nim Pismo Święte oraz sam Zbawiciel.  

Wyjaśnił, że „piekło nie jest miejscem przygotowanym przez Boga dla nieposłusznych, ale jest raczej straszną możliwością ludzkiej wolności: możliwością odrzucenia Boga i odmowy wejścia w zjednoczenie z Nim”. 

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że grzech w chrześcijaństwie nie jest kwestią przekroczenie normy, ale zamknięciem się na relację z Bogiem i koncentracją na sobie.

Przyznał, że „ludzkie decyzje są uwikłane w niewiedzę, lęk, słabość, presję, przyzwyczajenia, zranienia, czy uzależnienia”, dlatego jak zauważył, „chrześcijańska tradycja zawsze pytała nie tylko o obiektywny ciężar czynu, lecz także o stopień odpowiedzialności człowieka”.

- Piekło można dziś opisywać jako ostateczną samotność. Nie samotność kogoś, kogo wszyscy opuścili, ale samotność, w której ktoś odrzucił wszystkich, samotność zamkniętą od środka - powiedział duchowny.

Reklama

Metropolita warszawski podkreślił, że „Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, a jednocześnie zdradą nadziei byłoby, gdybyśmy tego nie pragnęli”.

Zaznaczył, że Kościół, „nigdy nie wskazuje potępionych; nigdy nie ogłasza, że ktoś na pewno znajduje się w piekle”.

- Nawet wobec ludzi odpowiedzialnych za ogromne zło, za największe zbrodnie, sąd pozostawiamy Bogu - powiedział hierarcha.

- Nikt nie zna do końca ludzkiego wnętrza, stopnia czyjejś odpowiedzialności, ostatnich decyzji, ani tego, co może dokonać się między Bogiem i człowiekiem w tym granicznym momencie życia - zauważył abp Galbas.

- Nie życzmy nikomu, by go piekło pochłonęło, by poszedł do diabła, lub, by go wzięli wszyscy diabli; Nie straszmy dzieci, że jak będą niegrzeczne, to pójdą do piekła, nikogo nie przeklinajmy i najważniejsze: tak konstruujmy swoje relacje z innymi, by, nikt, nigdy, przenigdy, nie powiedział nam: wolałbym raczej być w piekle, niż być z tobą - zaapelował metropolita warszawski. 

Mszę poprzedziła procesję do czterech stacji. Przy pierwszej z nich - naprzeciwko kapicy literackiej przy tablicy upamiętniającej bitwy I wojny światowej, uczestnicy modlili się za ojczyznę, wszystkich uczestników walk o niepodległość Polski i innych narodów.

Reklama

Wspomniano Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych gen. Kazimierza Sosnowskiego oraz wszystkich poległych i pomordowanych w walce o wolność naszej ojczyzny żołnierzy I i II wojny światowej prosząc, „aby Pan wynagrodził ich cierpienia i śmierć życiem wiecznym”. Polecano Bogu także poległych w powstaniach narodowych, uczestników walk w oblężonej Warszawy i powstańców warszawskich. 

Przy drugiej stacji, przy sarkofagu książąt mazowieckich, modlono się za wszystkich zmarłych, zwłaszcza - wiernych archidiecezji warszawskiej. Z kolei przy trzeciej stacji, przy sarkofagu kard. Augusta Hlonda i tablicach upamiętniających arcybiskupów warszawskich polecano zmarłych papieży, biskupów archidiecezji warszawskiej.

Czwarta stacji miała miejsce w podziemiach świątyni przy grobie kard. Józefa Glempa. Uczestnicy procesji modlili się za spoczywających w podziemiach bazyliki m.in. książąt mazowieckich, królów Polski oraz Prezydentów RP.  

Nabożeństwo zwieńczył śpiew Salve Regina (łac. „Witaj Królowo” lub „Cześć Królowej”). (PAP)

mgw/ mark/

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +17 -2 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Galbas w Boże Ciało: Wierzę, że biała hostia to nie wigilijny opłatek, nie chips, ale jest tam Twoja Obecność

Wierzę, że biała hostia to nie wigilijny opłatek, nie chips, ale jest tam Twoja Obecność ‒ mówił w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa abp Adrian Galbas. Metropolita katowicki przewodniczył Mszy św. w katowickiej katedrze Chrystusa Króla. Po liturgii wziął udział w procesji teoforycznej ulicami Śródmieścia Katowic.

W homilii arcybiskup powiedział o Eucharystii jako sakramencie nowego przymierza. Jak zaznaczał, przymierze zawarte przez Boga z Mojżeszem było niewystarczające. Nowe przymierze zawarł Chrystus. W każdej mszy świętej to nowe przymierze jest uobecniane, a my - uczestnicząc w niej, mamy w nim udział. ‒ Bóg, w każdej mszy świętej się z nami sprzymierza, „przy-mierza” się do nas, do ludzi, i do każdego z osobna, zbliża się tak bardzo, że bardziej już nie można ‒ wyjaśniał. ‒ Ale przymierze nie może być przecież jednostronne. Ono potrzebuje wzajemności, potrzebuje naszej odpowiedzi. A tą jest wiara ‒ dodawał.
CZYTAJ DALEJ

Obywatelstwo nieba jest służbą na placówce, z tęsknotą w tle i stopami na ziemi

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas”. Symmimētai, współnaśladowcy. Paweł proponuje siebie za wzór z realizmu pedagogiki. Wiara uczy się przez patrzenie (zob. glossę na 25 X). Zaraz jednak wskazuje kontrwzór, i czyni to ze łzami: „wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem”. Nie o prześladowcach mowa, lecz o chrześcijanach, których „losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić”. Wrogiem krzyża można być od środka, przez życie, które krzyżowi zaprzecza wygodą. „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie”. To politeuma, o którym mówiliśmy przy Flp 1,27 (zob. glossę na 20 IX), gmina obywatelska, przynależność państwowa. Filipianie, dumni obywatele rzymskiej kolonii, słyszą, że ich właściwa metryka jest gdzie indziej. Kolonia nieba na ziemi żyje prawami stolicy, której wypatruje. „Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone w podobne do swego chwalebnego ciała”. Sōtēr, Zbawca, to tytuł, którym świat tytułował cesarzy. Wyczekiwać Zbawcy z nieba znaczyło cicho zdetronizować zbawców z Rzymu. Obietnica dotyczy ciała. Metaschēmatisei, przekształci. Nie porzuci, nie wymieni, lecz przemieni na wzór ciała uwielbionego (zob. glossę na 19 IX o zmartwychwstaniu). Moc tej przemiany jest tą samą mocą, „którą może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować”. Finał jest czułością czystej wody „przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię, radości i chwało moja, tak trwajcie mocno w Panu, umiłowani”. Stēkete, stójcie, trwajcie w pozycji żołnierza na posterunku. Obywatelstwo nieba jest służbą na placówce, z tęsknotą w tle i stopami na ziemi.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi proszą o modlitwę za wstawiennictwem patronów Polski. Ilu jest tych świętych? Kim są?

2026-11-07 11:23

[ TEMATY ]

Patroni Polski

Adobe Stock

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski w związku z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego zaapelowała 4 listopada „o podjęcie żarliwej modlitwy w intencji pokoju społecznego, narodowego porozumienia i pojednania”. Biskupi przyzywają wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny i świętych patronów naszej Ojczyzny. Kim są ci święci? W jakich okolicznościach zostali uznani za patronów Polski?

Polska ma pięcioro patronów: Najświętszą Maryję Pannę, dwóch świętych biskupów i męczenników: Wojciecha i Stanisława ze Szczepanowa, oraz dwóch jezuitów: św. Stanisława Kostkę i męczennika św. Andrzeja Bobolę. Jako ostatni dołączył do tego grona Andrzej Bobola - w 2002 r. On i jego współbrat św. Stanisław Kostka są patronami drugorzędnymi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję