Reklama

Wiara

XXXII Niedziela zwykła

„O północy rozległo się wołanie”. Dlaczego właśnie o „północy”?

Noc jest zawsze oczekiwaniem jakiegoś „poranka”. Jest oczekiwaniem czegoś nowego: radości po dniu smutnym, słońca po ciemności, nadziei po doświadczeniu beznadziei, wiary, kiedy wcześniej jej brakowało, (nowej) przyjaźni, kiedy wcześniejsza została zdradzona, miłości, kiedy dotąd jej jeszcze nie było itd. Noc nie jest pusta. Tylko pozornie jest ona odpoczynkiem, lecz w rzeczywistości jest bardziej czasem przygotowania się na nowe, które przyjdzie wraz z nowym „dniem”, z nową osobą, wydarzeniem, pracą, przyjaźnią, miłością itd.

2026-11-05 09:11

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Ewangelia Mt 16, 21-27

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Drodzy!

Reklama

1. Zaskakująca przypowieść. Właściwie nic w niej nie jest tak, jak być powinno. Żadna z osób nie zachowuje się, jak przystało, jakby należało oczekiwać od niej: pan młody się spóźnia i to dość sporo. Jego spóźnienie wprawia w kłopot druhny, które wyszły mu na spotkanie. Ale także ich postawa pozostawia wiele do życzenia, oto bowiem pięć z nich zabrało lampy i oliwę, ale w ilości niewystarczającej na długie czekanie, kiedy więc pan młody się spóźniał, zabrakło oliwy, by podtrzymać ogień w lampach. Ale poniekąd także pięć innych, które tego oleju miały więcej, nie użyczyły go, ani odrobinę. Kazały natomiast wracać do sprzedających. Uderza także paradoks zamkniętych drzwi domu weselnego, czego na ogół nigdy się nie robi, wszak zaślubiny są czymś bardzo radosnym, stąd każdy winien czuć się zaproszonym do dzielenia radości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Noc pełna dynamiki. Pełno w niej życia, w różnej formie. Noc, która apeluje, by nie spać, ale czuwać. Wszystko bowiem, co najważniejsze, dzieje się bowiem nocą. Różne jednak są noce – astronomiczne, duchowe, emocjonalne, noce przyjaźni i wiary. Praktycznie podczas każdej nocy nic nie jest bez znaczenia.

Noc jest zawsze oczekiwaniem jakiegoś „poranka”. Jest oczekiwaniem czegoś nowego: radości po dniu smutnym, słońca po ciemności, nadziei po doświadczeniu beznadziei, wiary, kiedy wcześniej jej brakowało, (nowej) przyjaźni, kiedy wcześniejsza została zdradzona, miłości, kiedy dotąd jej jeszcze nie było itd. Noc nie jest pusta. Tylko pozornie jest ona odpoczynkiem, lecz w rzeczywistości jest bardziej czasem przygotowania się na nowe, które przyjdzie wraz z nowym „dniem”, z nową osobą, wydarzeniem, pracą, przyjaźnią, miłością itd.

W dzisiejszej Ewangelii chodzi jednak głównie o oczekiwanie na Królestwo niebieskie, na niebo, czyli na spotkanie z Bogiem. W tej nocy w oczekiwaniu na Boga jest jednak wiele świateł, wiele punktów świetlnych. Jedne świecą krócej, inne zaś dłużej, ale jest zawsze światło. Nigdy nie jest tak, że jest całkowicie ciemno.

Reklama

2. „O północy rozległo się wołanie”. Dlaczego właśnie o „północy”? ani nie wcześniej, ani nie później, ale właśnie o „północy”? Bo „północ” jest jakąś linią graniczną pomiędzy ludzką cierpliwością, a Bożym działaniem. Kiedy człowiek czuwa, pracuje, stara się, ale mu nie wychodzi, kiedy dochodzi do momentu poddania się, rezygnacji ze starań, wycofania się z życia, wtedy przychodzi do niego Bóg. I człowiek słyszy w sercu wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!’

Na różne sposoby Bóg przychodzi do człowieka, który znalazł się w nocy życia, który znudził się czekaniem na lepsze czasy i po prostu „zasnął”, jakby poddał się. Bóg przychodzi do niego w osobie przyjaciela, bratniej duszy, jakiegoś zdarzenia, które go mile zaskakuje. Ale Bóg może przyjść także podczas lektury dobrej książki, słuchania muzyki, w delikatnym dotyku czy przytuleniu kogoś bliskiego. Bogactwo Boga jest przeogromne.

Ewangelia mówi, że pięć dziewczyn było przygotowanych na dłuższe czekanie, dlatego zabrały więcej oliwy do swoich lamp. Co ona oznacza? Ewangelia nie mówi. Czy można się domyśleć? Roztropne panny radzą pozostałym, by udały się do sprzedających i nabyły jej odpowiednią ilość.

Życie jest sprzedawcą licznych dóbr, także oleju do życia, oleju mądrości, roztropności, cierpliwości i wielu innych. Trzeba nabywać dary, jakie niesie życie. Trzeba się w nie koniecznie wzbogacić. Bóg nie lubi osób leniwych. Nie są Mu mili ci, którzy nic nie robią, którzy zadawalają się jakimś tylko minimum. Nasz Bóg pracuje i kocha tych, którzy również pracują.

Reklama

Osoba mądra nie marnuje talentów, otrzymanych od Boga. Nie zakopuje ich. Przeciwnie, pomnaża je. Dlatego jest osobą mądrą, roztropną. Umie twórczo czekać. Nie przegapi szczęścia, jakie niesie życie. nawet w chwilach trudnych, w różnych doświadczeniach nocy, nie poddaje się, nie wycofuje się w życia, nie mówi – „to nie dla mnie” – ale twórczo czeka na lepszy dzień, bo wie, że musi nadejść. Nawet, kiedy cierpi, kiedy choruje, kiedy spadają na nią różne trudności, nawet najgorsze, lampa nadziei na lepsze „jutro”, na „przyjście” dni jasnych, na odrodzenie się przyjaźni, powrót zgody, pojednanie się, pokój, pali się.

Przypowieść ewangeliczna uczy ponadto, że trzeba być ciągle „młodym” duchem w oczekiwaniu na to, co przynieść może życie. Młodość ducha jest ważna. Jest wręcz nieodzowna do życia. Kto jest „stary duchem” na ogół na nic i na nikogo już nie oczekuje. Życie go nie interesuje. Sądzi, że nic i nikt nie jest go już w stanie zaskoczyć. Taki człowiek duchowo umiera.

Pięć panien, które nie zabrały dodatkowej oliwy mogą być przyrównane do osób, które stawiają granice cierpliwości, granice miłości, przebaczeniu, duchowego odrodzeniu. Osoby takie mówią: tylko do tego stopnia i nie więcej. Do trzech razy sztuka i koniec. Przebaczę tylko siedem razy i potem koniec.

Jezus mówi tymczasem, by wchodzić w życie, w miłość, w relacje z innymi z obfitością cierpliwości, gotowości na przebaczenie, na szukania dróg pojednania itd.

3. „Panie, panie, otwórz nam!” – czytamy w Ewangelii. Panem jest ten, na kogo czekam. Te, które pukają i proszą, by wpuszczono je na przyjęcie nie czekały w istocie na pana młodego. Bliższy był im sen, odpoczynek od czuwania. Nie zostały wpuszczone na ucztę radości, bo były smutne. Na ucztę wpuszczeni zostali ci, którzy kochali drugich, gdy tymczasem one kochały wyłącznie siebie, swoje zmęczenie, swoje limity roztropności.

Reklama

Nie zostały wpuszczone, bo niczego nie budowały. Żyły chwilą, jednym wydarzeniem, jednym zadaniem, jednym spotkaniem. Życie tymczasem nie zawęża się do jednej chwili czy jednego dnia. Ono trwa. Obecne są w nim także noce, dłuższe czy krótsze, i przez nie też musi ono przejść zwycięsko.

Pięć nieroztropnych panien niczego nowego nie wnosiło do życia. Skonsumowały wyłącznie to, co zostało im dane (porcja oliwy), ale od siebie niczego nie dodały. Niczego ze sobą, od siebie nie zabrały. Były zgorzkniałe i zazdrosne, że pięć innych było już na uczcie, lecz nie one. Boimy się ludzi zgorzkniałych i zazdrosnych. Trzymamy się od nich z daleka.

Panie! Naucz mnie cierpliwego czekania na Twoje przyjście! Niech także w nocy ducha świeci Twoje światło.

Podziel się cytatem

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +29 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus objawia się tym, którzy Go szukają

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Święto Objawienia się Pana, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela. Objawia się tym, którzy Go szukają. Nie każdemu, nie byłe komu, lecz wyłącznie tym, którzy – chociaż byli odlegli – przez szukanie Go, stali Mu się bliscy. Takimi właśnie byli mędrcy ze Wschodu.

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii w Krakowie

2026-11-07 19:51

[ TEMATY ]

abp Wojciech Polak

Archidiecezja Gnieźnieńska

Z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii, która wydarzyła się dziś w Krakowie – podkreślił w sobotę prymas Polski abp Wojciech Polak. Dodał, że pozostaje w modlitwie z poszkodowanymi, rodzinami ofiar oraz tymi, których dotknął ten dramat.

„Z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii, która wydarzyła się dziś w Krakowie. W modlitwie jestem blisko osób poszkodowanych, rodzin ofiar oraz tych, których dotknął ten dramat. Panu życia i śmierci powierzam zmarłych, a dla rannych i ich bliskich proszę o siłę, nadzieję i dar uzdrowienia” – podkreślił prymas we wpisie opublikowanym w portalu społecznościowym.
CZYTAJ DALEJ

Papież pobłogosławił domy dla rodzin w trudnej sytuacji

2026-11-08 07:01

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

Vatican Media

W drodze do Casavalle - ubogiej dzielnicy Montevideo - Papież zatrzymał się na krótko, zgodnie z planem, w Domu Księży Emerytów pw. bł. Jacinta Very (Hogar Sacerdotal Monseñor Jacinto Vera), aby spotkać się z około dwudziestoma mieszkającymi tam kapłanami. Następnie udał się w kierunku kilkunastu domów, które pobłogosławił. W lutym mają zostać przekazane najbardziej potrzebującym rodzinom z okolicy.

Pozdrawiając każdego z kapłanów w Hogar Sacerdotal Monseñor Jacinto Vera, Ojciec Święty podkreślił bezwzględną wartość życia, także wtedy, gdy na skutek podeszłego wieku lub choroby staje się ono kruche, oraz wskazał na znaczenie wieloletniej posługi obecnych tam duchownych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję