Święci wyszli na ulice Montevideo
Mały Jan Paweł II ciągnie za welon swoją młodszą siostrę przebraną za Matkę Teresę. Wiatr porywa mu z głowy białą piuskę. Obok stoi Carlo Acutis w czerwonej bluzie i kręconej peruce. Jest też św. Augustyn z mitrą i pastorałem, św. Maksymilian Kolbe w obozowym pasiaku, św. Bernadetta, św. Rita z różą w dłoni i św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która nie rozstaje się jeszcze ze smoczkiem.
Vatican Media
To nie przedstawienie teatralne, lecz niezwykłe powitanie Leona XIV w stolicy Urugwaju.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Około 250 dzieci z miejscowych parafii i stowarzyszeń ustawiło się wzdłuż drogi prowadzącej z Plaza Independencia do katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oraz Świętych Filipa i Jakuba, gdzie Papież przewodniczył Nieszporom na zakończenie pierwszego dnia podróży apostolskiej.
„Papieżu Leonie, czy mogę Cię przytulić?”
Dzieci czekały na Ojca Świętego przez trzy, a nawet cztery godziny. Nie przeszkadzał im chłodny wiatr ani unoszący się kurz. Trzymały krzyże, pastorały i inne przedmioty charakterystyczne dla przedstawianych świętych.
Jedno z dzieci przygotowało transparent z pytaniem: „Papieżu Leonie, czy mogę Cię przytulić?”.
Kiedy przez głośniki zapowiedziano przyjazd Papieża, zapanowała prawdziwa euforia. Katechetki próbowały utrzymać porządek, ale mali święci co chwilę zrywali się z miejsc, aby jak najlepiej zobaczyć Leona XIV.
Reklama
„Chcieliśmy stworzyć szpaler świętych, aby powitać Papieża i pokazać, że w Urugwaju, kraju silnie zsekularyzowanym, są dzieci wychowywane w wierze, które kochają Ojca Świętego” – wyjaśnia Juan Francisco, jeden z organizatorów wydarzenia.
Vatican Media
Katechetka Elisa nazywa inicjatywę po prostu „gestem radości”.
Papież zatrzymał się przy Diegu
Leon XIV przejechał między dwoma szeregami dzieci niewielkim pojazdem elektrycznym. Towarzyszyły mu okrzyki radości, śpiewy i bicie dzwonów. Papież pozdrawiał najmłodszych i udzielał im błogosławieństwa.
W pewnym momencie zatrzymał pojazd i wysiadł, aby podejść do dziesięcioletniego Diega, chłopca z porażeniem mózgowym, poruszającego się na wózku inwalidzkim.
Ojciec Święty zapytał jego mamę, Mirnę, o imię syna. Następnie położył dłonie na czole chłopca i pobłogosławił go.
Kiedy Leon XIV odszedł, wzruszona kobieta pobiegła do przyjaciółek, aby opowiedzieć o spotkaniu. Emocje były jednak tak wielkie, że zabrakło jej słów.
„Muchas bendiciones…” – „Wiele błogosławieństw…” – zdołała jedynie powiedzieć.
Młode oblicze Kościoła w Urugwaju
W kraju, w którym sekularyzacja jest szczególnie widoczna, dzieci przebrane za świętych stały się znakiem żywej wiary przekazywanej kolejnym pokoleniom.
Na ulicach Montevideo spotkały się postacie świętych z różnych epok i kontynentów – od św. Augustyna i św. Franciszka po św. Jana Pawła II i Carla Acutisa.
