Reklama

Halny

2017-05-04 09:44

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 19/2017, str. 48

Niemal pół wieku temu, w nocy z 6 na 7 maja 1968 r., w Tatrach polskich i słowackich odnotowano najsilniejszy powiew halnego w historii. Porywy wiatru rozwijały prędkość niemal 300 kilometrów na godzinę. Niszczycielski żywioł pozrywał dachy z budynków mieszkalnych, obrócił w gruzy dwa nowo wybudowane domy, spustoszył olbrzymie połacie lasów.

Mężczyzna, nieco ponad trzydzieści lat, niezbyt wierzący. Przez lata definiował samego siebie określeniem „świąteczny katolik”. Góral, który przybył do stolicy „tylko na studia”, lecz z czasem zapuścił korzenie. Ma troje małych dzieci, dobrą pracę, mieszkanie w mieście stołecznym na kredyt, acz kupione z dużym wkładem własnym, służbowy samochód, eleganckie garnitury. Życie mogłoby się wydawać idealne. Z pozoru, bo przeszedł przez nie halny. Młodziutka, zdrowa kobieta, jego ukochana żona, najlepszy przyjaciel, zachorowała na raka trzustki i odeszła, niemal bez ostrzeżenia, z dnia na dzień. A on został z życiem strzaskanym jak drzewa po podhalańskiej wichurze. Niby wszystko było tak samo jak przed jej odejściem – nadal miał pracę, dzieci, mieszkanie, ale jego serce było zupełnie puste. Był sam.

– I wtedy przyszedł On – wyznał. – Cicho wszedł do tej mojej pustki i zaczął wypełniać ją Sobą. Dzień po dniu, delikatnie, powoli. Pamiętasz, jak w Biblii Bóg objawił się Eliaszowi?

Reklama

Skinęłam głową, lecz on mimo to mówił dalej:

– Przed Bogiem szła nawałnica rozwalająca góry, a potem trzęsienie ziemi i ogień, zniszczenie nieprawdopodobnych rozmiarów, ale Bóg był dopiero w „szmerze łagodnego powiewu” – zakończył.

Jakiś czas siedzieliśmy w milczeniu, każde pogrążone we własnych myślach.

– Z Nim wszystko ma sens, nawet to, co po ludzku wydaje się jedynie rumowiskiem – podjął po chwili. – Wiesz, górale mówią, że halny niesie szaleństwo i śmierć, ale ja nigdy nie widziałem czystszego nieba nad Tatrami niż po wichurze. W Bogu zawsze jest nadzieja.

* * *

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Tagi:
rodzina

Reklama

Premier powołał Radę Rodziny

2019-12-05 12:45

lk (KAI) / Warszawa

Premier Mateusz Morawiecki powołał dziś Radę Rodziny, organ doradczy przy Radzie Ministrów. Jej zadaniem będzie opracowanie strategii demograficznej i promocja tradycyjnego modelu rodziny. Członkami Rady zostali eksperci z wieloletnim doświadczeniem działania na rzecz polskich rodzin.

Nichizhenova Elena/fotolia.com

Uroczystość powołania członków Rady Rodziny rozpoczęła się od minuty ciszy w intencji osób, które zginęły wskutek wybuchu gazu w jednym z domów w Szczyrku. Śmierć poniosło tam osiem osób, w tym dzieci.

W skład Rady Rodziny weszli eksperci z wieloletnim doświadczeniem pracy w organizacjach społecznych specjalizujących się w tematyce rodzinnej, a także wykładowcy akademiccy, doradcy rodzinni, parlamentarzyści oraz rodzice tworzący rodziny wielodzietne.

W tym gronie znaleźli się Dorota Bojemska (działaczka na rzecz obrony rodziny, matka ośmiorga dzieci, przewodnicząca Rady), Rafał Antczak (wiceprezes PKO BP), posłowie Piotr Uściński, Anna Maria Siarkowska i Dominika Chorosińska, prof. Ewa Frątczak (SGH), Marek Grabowski (Fundacja Mamy i Taty), Kordian Kordiarz (burmistrz Nysy), Joanna Krupska (Związek Dużych Rodzin 3+), Bartosz Marczuk (wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju), prof. Michał Michalski (UAM Poznań), Jacek Sapa (Fundacja Narodowy Dzień Życia), dr Krzysztof Szwarc (UE Poznań), Janusz Wardak (doradca rodzinny).

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w swoim wystąpieniu, że w życiu każdego państwa, które chce się rozwijać, rodzina musi mieć centralne miejsce. - Tam powstaje podstawowy zaczyn do życia społecznego i państwowego - mówił szef rządu, dodając, że "każdy z nas w rodzinie odbiera wychowanie i wykształcenie, tam jesteśmy uczeni życia".

Zaznaczył, że rząd, którym kieruje, pomaga w budowaniu programu wzmacniania rodziny. - Rodzina jest takim centralnym ośrodkiem życia, bez którego nie ma długofalowego rozwoju społecznego. Za tym rozwojem musi kryć się też mądrość - stwierdził premier.

Zwracając się do nowo powołanych członków doradczego organu Rady Ministrów powiedział: "Państwo jako Rada Rodziny będziecie analizowali tysiące stron i ekspertyz po to, by w naszej strategii do spraw demograficznych, do spraw rodziny, znalazły się mądre, dobre rozwiązania".

Zdaniem premiera, powołanie Rady Rodziny było konieczne także dlatego, że rodzina jest w Polsce "przedmiotem ideologicznego ataku". - My się na to nie zgadzamy. Uważamy, że dzieci w rodzinie są najwyższą wartością społeczną; są wartością, od której zależy przyszłość Rzeczypospolitej - dodał.

Przypomniał, że kierowany przez niego rząd już w poprzedniej kadencji zaproponował wiele rozwiązań poprawiających społeczno-ekonomiczną sytuację polskich rodzin, jak programy "Rodzina 500+" czy "Mama 4+" wspierający materialnie osoby, które wychowały przynajmniej czwórkę dzieci, ale nie zdołały wypracować sobie najniższej emerytury.

"Chcemy prosić Radę Rodziny, naszych wybitnych ekspertów, o kolejne pomysły i rozwiązania w obszarze życia społecznego, które dadzą mocny fundament wartości" - dodał Mateusz Morawiecki.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg podkreśliła, że kwestia demograficzna jest polskim wyzwaniem na najbliższe lata, tak aby rodzina mogła godnie się rozwijać i aby rodziło się coraz więcej młodych Polek i Polaków.

Zaznaczyła, że Radę Rodziny tworzą osoby merytorycznie zaangażowane od lat w jej problemy. Wyraziła nadzieję, że współpraca ministerstwa z Radą da efekty w postaci stworzenia drogowskazu mówiącego, jakie działania należy podejmować. Rada ma być organem doradczym, który ma mieć poważny wpływ na prace Rady Ministrów, projekty ustaw i działalność administracji.

Pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha, powołana na to stanowisko 3 grudnia, podkreśliła, że prace Rady Rodziny będą miały szczególny wpływ na przygotowanie ogólnopolskiej strategii demograficznej, dzięki której zwiększy się dzietność i promocja tradycyjnego modelu rodziny.

Ma to być pakiet rozwiązań wywodzących się z różnych dziedzin: kwestii związanych z zatrudnieniem, polityką fiskalną i mieszkaniową czy służbą zdrowia. Strategia ma być też tworzona o analizy i dokładne badania społeczne. - Tylko bowiem precyzyjna diagnoza pozwoli nam przygotować skuteczny program - dodała pełnomocnik rządu.

Rada będzie też monitorować i proponować do wdrożenia najlepsze prorodzinne rozwiązania już funkcjonujące w innych krajach europejskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oslo: uroczystość wręczenie Pokojowej Nagrody Nobla

2019-12-10 15:29

ts (KAI) / Oslo

Dzisiaj, gdy w Sztokholmie Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury będzie odbierała polska pisarka Olga Tokarczuk, w Oslo Pokojową Nagrodę Nobla odbierze premier Etiopii Abiy Ahmed. Norweski Komitet Noblowski przyznał nagrodę za „zdecydowane” zaangażowanie 43-letniego polityka w rozwiązanie konfliktu granicznego między Erytreą i Etiopią. W lipcu 2018 oba kraje podpisały układ pokojowy, oficjalnie kończący trwający od kilkudziesięciu lat spór.

fill/pixabay.com

Gotowość szefa rządu Etiopii do kompromisu odegrała decydującą rolę na drodze przełomu. stwierdza uzasadnienie przyznania nagrody. W ścisłej współpracy z prezydentem Erytrei Isaiasem Afwerk dzisiejszy laureat szybko opracował wytyczne dla porozumienia pokojowego. Ponadto premier Abiy także w innych regionach Afryki opowiadał się za pokojem i pojednaniem, uzasadniał Komitet Noblowski.

Do tegorocznego „pokojowego Nobla” były nominowane 223 osoby i 78 organizacji. Nagroda jest dotowana, jej wysokość wynosi milion szwedzkich koron (ok. 832. 000 euro). Spośród pięciu nagród Nobla jest to jedyna wręczana w Oslo, a nie w Sztokholmie. 10 grudnia jest datą śmierci fundatora Nagrody Alfreda Nobla (1833-1896).

Premier Etiopii jest synem muzułmanina z plemienia Oromo. Matka, prawosławna chrześcijanka, jako młoda dziewczyna wstąpiła do Kościoła luterańskiego. Według różnych mediów Abiy należy do Kościoła ewangelikalnego. Od pierwszych miesięcy rządów polityk ten ma opinię zdecydowanego reformatora. W Etiopii jest m.in. gorącym zwolennikiem szerokiej demokratyzacji życia oraz większego udziału kobiet w polityce.

W lutym 2018 r. mianował przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Etiopii, kardynała Berhaneyesusa Demerewa Souraphiela, szefem krajowej Komisji Pokoju i Pojednania. Celem komisji jest opracowanie wewnątrzpolitycznych konsekwencji wieloletniego konfliktu z sąsiedzką Erytreą. W styczniu premiera Abiya przyjął w Watykanie papież Franciszek. Tematami rozmowy, jak informowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej, były wkład Etiopii w stabilizację w Rogu Afryki oraz powrót do stosunków dyplomatycznych z Erytreą. Natomiast w etiopskim Kościele prawosławnym w 2018 r. Abiy okazał się wielką pomocą dla zakończenia trwającej przez ponad 25 lat schizmy.

Zdaniem kard. Souraphiela premier jest „człowiekiem jedności”. Już od pierwszych miesięcy rządów Abiy zawsze przypomina, że „ludzie muszą sobie nawzajem wybaczać, prowadzić do pojednania i pokojowo rozwiązywać konflikty”.

Szacuje się, że ok. 65 proc. mieszkańców Etiopii stanowią chrześcijanie, a ok. 34 proc muzułmanie. Większość chrześcijan to wyznawcy Etiopskiego Kościoła Prawosławnego (koptyjskiego). Kościół katolicki jest niewielką mniejszością, a należy do niego niecały 1 proc. spośród 92 mln mieszkańców kraju. Ostatnio w wielonarodowej Etiopii coraz częściej dochodziło do konfliktów między różnymi grupami etnicznymi. Obrońcy praw człowieka krytykują tez ograniczenia dla dziennikarzy, brak zasad państwa prawa oraz złe traktowanie ok. trzech milionów przebywających w kraju uchodźców.

Według przewodniczącego „missio Monachium”, Wolfganga Hubera, Pokojowy Nobel jest zapłatą za mozolną pracę szefa rządu Etiopii. Jego pracę należy w dalszym ciągu wspierać, gdyż sytuacja w regionie granicznym z Erytreą jest wciąż trudna. „Decydującym czynnikiem będzie tu Kościół katolicki Etiopii. Choć liczbowo niewielki, od początku towarzyszył procesowi pokojowemu”, zauważył szef monachijskiej „missio”.

Pokojowa Nagroda Nobla należy do najbardziej renomowanych wyróżnień na świecie. Pierwszymi jej laureatami byli w 1901 r. Szwajcar Henri Dunant, założyciel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża oraz francuski pacyfista Frédéric Passy.

Nagroda nosi imię szwedzkiego chemika i wynalazcy Alfreda Nobla (1833-1896), który w swoim testamencie zapisał, że jego spadek ma tworzyć podstawę dla pięciu międzynarodowych nagród w dziedzinie fizyki, chemii, literatury, medycyny i pokoju. W 1968 r. została jeszcze dołączona nagroda w dziedzinie ekonomii. Zgodnie z życzeniem Nobla Nagroda Pokojowa powinna być przyznawana osobie, która najbardziej się zasłużyła w rozwijaniu braterstwa między narodami, lub organizowała kongresy pokojowe. Ponadto fundator zadecydował, że nagrody w czterech dziedzinach ma przyznawać szwedzki Komitet Noblowski, natomiast kandydata do Pokojowego Nobla ma wyszukiwać pięciu członków parlamentu norweskiego. Wysokość nagrody zależna jest od aktualnego stanu posiadania fundacji noblowskiej. Podczas pierwszej edycji nagrody było to 150 800 koron szwedzkich, w tym roku nagroda wynosi dziewięć milionów koron (ok. 3,8 mln zł).

Wśród najbardziej znanych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla są: Nelson Mandela (1993), Barack Obama (2009), św. Matka Teresa z Kalkuty (1979), Albert Schweitzer (1952) i Lech Wałęsa (1983). W 2018 r. laureatami byli: iracka jazydka Nadia Murad i lekarz z Konga Denis Mukwege za ich wkład w działania przeciw przemocy seksualnej jako broni w wojnach i konfliktach zbrojnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Gala Wolontariatu Caritas

2019-12-10 18:45

Kamil Krasowski

W parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze zakończyła się III Diecezjalna Gala Wolontariatu. Znamy zatem najlepszego wolontariusza i najlepszego opiekuna Szkolnych Kół Caritas.

Karolina Krasowska
Wyróżnieni z bp. Tadeuszem Lityńskim, lubuską kurator oświaty Ewą Rawą i dyrektorem diecezjalnej Caritas ks. Stanisławem Podfigórnym

Udział w Gali wziął bp Tadeusz Lityński, który pogratulował młodym wolontariuszom i podziękował ich opiekunom.

- Jest to co prawda trzecia, ale jakże odsłaniająca wiele dobra i piękna Gala Wolontariatu Caritas. Chcę tutaj wyrazić wdzięczność wszystkim wychowawcom, opiekunom  i pogratulować młodym ludziom - mówił bp Lityński. - Jeżeli mówimy Polska to z jednej strony widzimy gdzieś w wyobraźni terytorium naszego kraju na mapie Europy. Wnikając głębiej - pewną historię, czasami dramatyczną. Widzimy dziedzictwo kulturowe,  przemysł i różne obiekty. Ale myślę, że też dostrzegamy ludzi, Polaków. Podobnie jest też, gdy słyszymy i widzimy logo Caritas. To nie tylko to zewnętrzne logo, które przedstawia krzyż i słowo Caritas wpisane w serce, które mieni się barwą czerwieni, ale stołówki, magazyny żywności czy pomieszczenia, w których się udziela się pomocy potrzebującym. Caritas to żywy organizm ludzi wrażliwych i mających serce. I za to chciałbym bardzo serdecznie podziękować - dodał pasterz diecezji.

W czasie uroczystej Gali wręczono 7 statuetek. W kategorii "najlepszy wolontariusz" statuetki otrzymali Sara Gaweł, Alicja Baraniecka, Sara Mazurek, Dominik Mól, Agata Przyborska, Adrianna Bednarz i Lena Tomaszewska.

- W Caritas działam od gimnazjum, czyli już 6 lat, bo w tym roku jestem w klasie maturalnej. Pomagam pani Kamili, robimy razem mnóstwo akcji. Ostatnio u nas w szkole mieliśmy Dzień Wolontariusza. Naprawdę dużo się dzieje. Robię to, bo daje mi to ogromne spełnienie. Wiem, że szczęście, które daje innym wraca do mnie z podwójną siłą. Daje to motywację i podbudowuje człowieka. Wiem, że robię dla kogoś bardzo dobrą sprawę - powiedziała Sara Gaweł z Zespołu Szkół w Drezdenku.


Oprócz wolontariuszy zostali wyróżnieni także ich opiekunowie. W kategorii "najlepszy opiekun" statuetkę otrzymały Kamila Zamerluk oraz Beata Stoińska, opiekunki SKC w Zespole Szkół w Drezdenku.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem