Reklama

Dookoła świata

2017-05-31 10:04


Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 5

Dzieci na celowniku ISIS

Po zamachu w Manchesterze cały cywilizowany świat nie posiada się z oburzenia: dżihadyści zaczęli zabijać także dzieci.

To nowy etap walki dżihadystów z cywilizowanym światem: musieli wiedzieć, że zamach na koncercie w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena spowoduje śmierć dzieci, fanów piosenkarki Ariany Grande. Najmłodsza ofiara to 8-latka. To Saffie Roussos, „piękna mała dziewczynka” – jak przedstawiła ją jedna z brytyjskich gazet, która zamieściła zdjęcie jej uśmiechniętej buzi. Na koncert Saffie przyjechała razem z mamą i starszą siostrą (siostra trafiła do szpitala). Polską wstrząsnęła także informacja, że wśród ponad 20 śmiertelnych ofiar zamachu jest polskie małżeństwo, zamieszkałe w Anglii, a pochodzące z Darłowa. Osierocili dwie córki; przyjechali po koncercie, by je odebrać.

Nie bez powodu władze Wielkiej Brytanii utrzymują najwyższy poziom zagrożenia terrorystycznego, wprowadzony po zamachu. Nie chodzi o szok nim wywołany – wprowadzenie najwyższego poziomu oznacza, że w każdej chwili może dojść do kolejnego ataku. Wiąże się z tym możliwość wzmocnienia ochrony lotnisk, dworców i imprez masowych. Policję strzegącą najważniejsze instytucje państwowe, w tym parlament i siedzibę premier, mogą zastąpić żołnierze. Ostatnio najwyższy poziom zagrożenia ogłoszony był w latach 2006-07, po odkryciu planów zamachów w Londynie.

Reklama

Szybko ustalono, kim był sprawca samobójczego zamachu. 22-letni Brytyjczyk libijskiego pochodzenia, wychowany w Manchesterze, wcześniej był już pod obserwacją policji. Ekstremiści z tzw. Państwa Islamskiego, którzy przyznali się do zamachu, opublikowali informację, że celem byli „krzyżowcy w Manchesterze”.

Wojciech Dudkiewicz

* * *

NATO w koalicji

Decyzja 28 krajów NATO o przyłączeniu się Sojuszu do koalicji przeciwko dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (ISIS) jest odpowiedzią na apel USA. Stany, przewodzące liczącej 68 krajów koalicji, zabiegały o to od roku. Decyzja zapadła na spotkaniu ambasadorów krajów członkowskich, a zatwierdzona została podczas szczytu NATO w Brukseli.

Na samym szczycie największym echem odbiło się wezwanie prezydenta USA Donalda Trumpa do wypełnienia przez kraje członkowskie zobowiązań wpłacania 2 proc. PKB na obronę. Spełnia je tylko 5 krajów: USA, Wielka Brytania, Polska, Grecja i Estonia. – Mielibyśmy 139 mld dolarów więcej, gdyby wszyscy wypełnili w ubiegłym roku zobowiązania – powiedział prezydent Trump. Ważnym tematem była też walka z terroryzmem. Dla Trumpa to priorytet; nie ukrywał, że temu służył wybór Izraela i Arabii Saudyjskiej na cele jego pierwszych wizyt zagranicznych.

jk

* * *

Incydent koło rafy

O rywalizacji amerykańsko-chińskiej w Azji przypomniał incydent na Morzu Południowochińskim. Niszczyciel rakietowy USS Dewey przepłynął 20 km od rafy Mischief, jednej z wysp archipelagu Spratly, o które Pekin toczy spory terytorialne z krajami regionu. To pierwszy manewr przeprowadzony w ramach tzw. swobody żeglugi na spornym terenie za rządów Donalda Trumpa. W poprzednich latach amerykańska marynarka kilkakrotnie dokonywała takich manewrów w odległości dozwolonej przez prawo międzynarodowe. Na rozbudowywanej przez Chiny rafie – wymienionej wraz z wieloma innymi w ubiegłorocznym wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze jako przejętej nieprawomocnie – znajdują się instalacje wojskowe.

wd

* * *

Po brazylijsku

Jak niepewna jest funkcja prezydenta Brazylii, przekonała się przed rokiem Dilma Rousseff, odwołana z niej w drodze impeachmentu. Usunięto ją po 2 latach sprawowania władzy za łamanie prawa budżetowego, ale oskarżano również o łapówkarstwo. Przyjmowanie łapówek jest głównym argumentem 8 już wniosków o odwołanie przed czasem jej następcy – Michela Temera. Co prawda w brazylijskich miastach odbyły się gwałtowne protesty przeciwko całej klasie politycznej, ale Temer był jednym z ich głównych antybohaterów. W stolicy Brazylii demonstranci podpalili budynek jednego z ministerstw, żądając ustąpienia prezydenta i odstąpienia rządu od programu oszczędnościowego...

jk

* * *

Chcą się zerwać

Pewnie nikt ze zwolenników brexitu w Wielkiej Brytanii nie przypuszczał, że będzie on aż tak bolesny i kosztowny. Unia Europejska żąda zapłacenia aż 100 mld euro, o czym Londyn nie chce słyszeć i zagroził zerwaniem negocjacji z Brukselą. – Nie możemy tylko zachowywać się tak, jakbyśmy mogli zerwać negocjacje. W takich okolicznościach my będziemy musieli to zrobić – powiedział David Davis, brytyjski minister ds. brexitu.

wd

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gwatemala: beatyfikacja brata szkolnego Jakuba A. Millera – męczennika

2019-12-06 19:13

kg (KAI) / Huehuetenango

W sobotę 7 grudnia w mieście Huehuetenango w zachodniej Gwatemali biskup diecezji David w Panamie kard. José Luis Lacunza Maestrojuán ogłosi błogosławionym brata Jakuba Alfreda Millera, który poniósł tam śmierć męczeńską w wieku 37 lat. Był on amerykańskim bratem szkolnym, który ponad 10 lat swego życia zakonnego spędził w Ameryce Środkowej, głównie w Nikaragui, potem w Gwatemali i tam zginął z rąk niewykrytych do dzisiaj sprawców.


Brat Santiago czyli Jakub Alfred Miller

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Jakub (James) Alfred Miller urodził się 21 września 1944 w miasteczku Stevens Point w amerykańskim stanie Wisconsin. Był wcześniakiem i zaraz po urodzeniu ważył zaledwie nieco ponad 1,8 kg, później jednak szybko się rozwijał i jako dorosły mierzył prawie 2 metry i ważył 100 kg. W dzieciństwie i wczesnej młodości był bardzo porywczy, a nawet niesforny i rubaszny, co nieraz budziło lęk w jego otoczeniu.

Wielki wpływ na zmianę jego zachowania i na całe późniejsze jego życie wywarła nauka w szkole średniej, prowadzonej przez braci szkolnych w mieście Winona w sąsiednim stanie Minnesota. W 1959, mając 15 lat, rozpoczął juniorat w tym zgromadzeniu zakonnym, w 3 lata potem został postulantem, a następnie nowicjuszem. Przyjął wówczas imiona zakonne Leo William, później jednak powrócił do swych imion chrzestnych i tylko ich używał.

Jeszcze przed złożeniem ślubów wieczystych w sierpniu 1969 zaczął pracować jako nauczyciel języków angielskiego i hiszpańskiego i jako katecheta w szkole średniej Cretin w St. Paul – stolicy Minnesoty; uprawiał też amerykański futbol i trenował drużynę szkolną.

Po ślubach władze zgromadzenia wysłały go do pracy w mieście Bluefields w południowo-wschodniej Nikaragui, skąd w 1974 przeniesiono go do Puerto Cabezas na północny wschód kraju. Pracował tam nie tylko jako nauczyciel, ale również przy rozbudowie miejscowego kompleksu przemysłowo-kościelnego, a szkoła na jego terenie pod jego kierunkiem rozrosła się z 300 do 800 uczniów. Aby bardziej zbliżyć się do miejscowej ludności, zaczął używać hiszpańskiej wersji swego imienia – Santiago (Jakub) i pod nim był powszechnie znany.

Tę pomyślnie rozwijającą się działalność przerwało w lipcu 1979 polecenie władz zakonnych, aby opuścił Nikaraguę, gdy zwyciężyło tam lewicowe ugrupowanie sandinistów. Brat Santiago pozostawał bowiem w dobrych i bliskich kontaktach z dotychczasowym dyktatorem Anastasio Somozą, widząc w tym szanse na wypełnienie przez rząd zobowiązań co do rozbudowy szkolnictwa w tym regionie, złożonych jego poprzednikowi i współbratu zakonnemu Francisowi Carrowi. Ale niektórzy miejscowi mieszkańcy uważali te więzi za zbyt bliskie i to zaniepokoiło przełożonych zakonnika, tym bardziej że nowe władze umieściły jego nazwisko na liście tych, których należy „sprzątnąć”.

Brat Santiago wrócił więc bardzo niechętnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znów zaczął uczyć w swej pierwszej szkole w St. Paul, nie przestając jednak marzyć o powrocie do Ameryki Środkowej. Robił tak wiele dla tej placówki, że uczniowie nazwali go „Bratem Złotą Rączką”.

W styczniu 1981 znów znalazł się w Ameryce Środkowej, tym razem w Gwatemali – w Huehuetenango na zachodzie kraju i tam od pierwszej chwili zaangażował się jako nauczyciel zawodu w poprawę położenia ludności tubylczej, uciskanej przez panujący w tym kraju reżym. Działania te z jednej strony zyskały mu wielką sympatię miejscowych mieszkańców, z drugiej ściągnęły nań nie mniejszą wrogość rządzących wojskowych i bardzo szybko zaczął otrzymywać ostrzeżenia i pogróżki, których jednak nie uląkł się i nadal prowadził swą działalność na rzecz najuboższych.

Już w rok później – wieczorem 13 lutego 1983 do prowadzonej przez braci szkolnych Szkoły Indiańskiej im. De La Salle wdarło się trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn, oddając serię strzałów do brata Millera, zajętego pracami budowlanymi. Zakonnik zginął na miejscu, zabójcy natomiast od razu odjechali, a wszelki ślad po nich zaginął. Do dziś pozostali niewykryci i nieukarani.

Amerykańska diecezja La Crosse, na której terenie urodził się przyszły błogosławiony, ustanowiła nagrodę jego imienia za działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, a po jego śmierci powstała także fundacja, również nosząca jego imię, w celu kontynuowania jego dzieła na rzecz biednych i uciskanych. Brat Santiago nazywany jest „męczennikiem edukacji”.

Jego proces beatyfikacyjny toczył się w Huehuetenango w latach 2009-10, a w Watykanie zakończył się podpisaniem przez Franciszka dekretu o męczeństwie 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem