Reklama

Młodzież nie może żyć bez Eucharystii

2017-08-03 11:17

Magdalena Kopiwoda, Marianna Mucha
Edycja toruńska 32/2017, str. 1, 4-5

Renata Czerwińska/Katolicki Toruń
Dla wielu młodych uczestnictwo w rekolekcjach w Hartowcu sprawiło, że ich wiara na nowo ożyła i pogłębiła się

„Nie możemy żyć bez Eucharystii” to hasło tegorocznych Diecezjalnych Dni Młodzieży, które odbyły się po raz czwarty w Hartowcu. DDM w naszej diecezji organizowane są w formule zbliżonej do wyjazdowych rekolekcji, połączonych ze wspólną zabawą na koncertach i warsztatach tanecznych. Ich celem jest pogłębienie relacji z Jezusem. Są również okazją do wspólnego przeżywania wiary i dzielenia się radościami i problemami z ludźmi w tym samym wieku, którzy przeżywają podobne doświadczenia

Można powiedzieć, że mimo iż Dni Młodzieży odbyły się w dniach 20-23 lipca, to przeżywaliśmy w ich trakcie 3 dni okresu Wielkiej Nocy. W czwartek miał miejsce obrzęd obmycia nóg, w piątek adoracja krzyża, w nocy z soboty na niedzielę exodus – symboliczne wyjście z niewoli egipskiej, które dla nas przyjęło formę przejścia dookoła jeziora. Przed przemarszem jedliśmy przaśny chleb oraz piliśmy gorzkie zioła, aby doświadczyć choć w niewielkim stopniu tego, czego doświadczał naród wybrany. W trakcie wędrówki czytaliśmy Słowo Boże z liturgii Wielkiej Soboty. O północy odbyła się Msza św.

Modlitwa i taniec

W programie DDM, jak co roku, znalazły się katechezy, modlitwa uwielbienia, Eucharystia, warsztaty tańców lednickich prowadzone przez s. Krzysztofę ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. DDM to także czas koncertów. W tym roku wystąpili Siewcy Lednicy oraz Tau. Uczestniczyliśmy w konferencjach prowadzonych przez Dobromira „Maka” Makowskiego, rapera i ewangelizatora, a także kapłanów: ks. Michała Dąbkowskiego, o. Tomasza Chmielewskiego OSPPE oraz ks. Dawida Wasilewskiego. Codzienne spotkania w grupach pozwalały nam poznawać lepiej siebie oraz zacieśniały relacje z Bogiem. W ciągu dnia można było także skorzystać z adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy. Nabożeństwo pokutne i spowiedź były dla nas wyjątkowym i głębokim przeżyciem. Wysłuchaliśmy pięknego świadectwa towarzyszących nam w tym roku sióstr ze Wspólnoty Błogosławieństw, pełnych Bożej radości s. Barbary i s. Faustyny. Ostatniego dnia przybył do nas bp Józef Szamocki, który przewodniczył niedzielnej Eucharystii. Mimo że tego dnia pogoda była deszczowa, w naszych sercach było słonecznie i radośnie.

Wielu uczestników przybyło do Hartowca po raz pierwszy, inni to stali bywalcy. Ewelina, która na DDM była po raz drugi, mówi: – Uczestnictwo w tych rekolekcjach sprawiło, że moja wiara na nowo ożyła i pogłębiła się. Dodaje, że nie żałuje ani chwili spędzonej w Hartowcu, i bardzo cieszy się, że nie zwiodły ją podszepty złego ducha, aby w tym roku nie jechać. Ci, którzy byli po raz pierwszy, podkreślali, że zaskoczyła ich otwartość innych uczestników oraz ich radość i że czuli się dzięki innym jak w dużej rodzinie, w której każdy jest serdeczny i gotowy służyć pomocą.

Reklama

Jedni dla drugich

Młodzież nocowała w pobliskich szkołach w Hartowcu, Rybnie, Grodzicznie, remizie strażackiej w Ostaszewie i u rodzin. – Mieszkańcy i gospodarze szkół otworzyli przed nami nie tylko drzwi swoich domów, lecz także swoje serca – wspomina jedna z uczestniczek.

W Diecezjalnych Dniach Młodzieży uczestniczyło 400 osób. Już na kilka dni przed DDM do Hartowca przybyło 30 wolontariuszy, aby wszystko przygotować przed przybyciem młodzieży. Licznie pojawili się kapłani. Niektórzy byli z młodzieżą przez cały czas spotkania, inni pojawiali się w miarę możliwości, w zależności od obowiązków na parafiach. Niestrudzenie z wielką miłością i radością posługiwali uczestnikom. Byli też z nami klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu oraz wolontariusze z Hartowca i okolic.

Wszystkim, którzy włączyli się w przygotowanie DDM, w szczególności proboszczowi parafii w Hartowcu ks. kan. Sławomirowi Skonieczce, gospodarzowi czwartych DDM, ks. Arturowi Szymczykowi, diecezjalnemu duszpasterzowi młodzieży, oraz wszystkim kapłanom, którzy byli z nami przez te 3 dni, z całego serca dziękujemy i składamy serdeczne „Bóg zapłać!”. A wszystkim uczestnikom życzymy wytrwania w głębokiej relacji z Panem oraz wielu radosnych dni.

Tagi:
młodzi dni młodych Dni w diecezjach

Biały kamień dla zwycięzców

2018-08-01 10:33

Marianna Mucha
Edycja toruńska 31/2018, str. I

Moi drodzy, nigdy nie uciekajcie przed spowiedzią. Zawsze tam szukajcie Dobrego i Miłosiernego Boga – te słowa bp. Wiesława Śmigla to dobre podsumowanie Diecezjalnych Dni Młodzieży, które w dniach 19-22 lipca po raz piąty odbyły się w Hartowcu

Łukasz Włodarski
Młodzież otrzymuje biały kamyk, symbol zwycięstwa

Stali bywalcy Dni Młodzieży wiedzą, czego się spodziewać podczas dorocznego lipcowego weekendu – koncertów, Mszy św. na świeżym powietrzu, tańców lednickich, nabożeństw, konferencji. Nie inaczej było w tym roku. Jednak mimo punktów wspólnych program za każdym razem jest nieco inny, bo co roku rozważany jest inny temat. W tym roku była to spowiedź, czyli sakrament pokuty i pojednania, wraz z nawiązującym do niej, choć brzmiącym nieco enigmatycznie hasłem: „Zwycięzcy dam biały kamień” (Ap 2,17).

Bilet do nieba

Dobrze wytłumaczył te słowa bp Wiesław Śmigiel, odwiedzając młodzież w Hartowcu. Biały kamyk to nagroda zwycięzcy w zawodach, ale i znak wyroku uniewinniającego w sądzie, a także bilet wstępu na ucztę królewską. Zwycięzcą jest bowiem każdy, kto podnosi się z upadku i idzie wyznać swoje grzechy w sakramencie pokuty i pojednania. Czyniąc to, przez łaskę zostaje uniewinniony i dostaje bilet wstępu na ucztę królewską – do stołu eucharystycznego, a w perspektywie wieczności – na wieczną ucztę w królestwie niebieskim.

Młodzi ludzie zgromadzeni w Hartowcu otrzymali od kapłanów biały kamyk w zamian za pozostawiony pod krzyżem Jezusa kamień symbolizujący grzechy i słabości. W ciągu tego weekendu wiele osób przystąpiło do sakramentu pokuty i pojednania, do którego wprowadzało nabożeństwo pokutne i katechezy wygłoszone przez duszpasterzy młodzieży z całej diecezji.

Radość

Choć temat spowiedzi kojarzy się raczej poważnie, nie zabrakło momentów radości. Zadbały o to m.in. siostry zakonne – s. Krzysztofa, pasterka i instrutorka tańców lednickich, oraz siostry ze Wspólnoty Błogosławieństw, które zaraziły młodzież pasją do tańców wywodzących się z tradycji Izraela. Wieczorami odbyły się koncerty muzyki chrześcijańskiej. W tym roku było naprawdę różnorodnie – wystąpił znany zespół uwielbieniowy Exodus 15, rapujący kapłan ks. Jakub Bartczak oraz zespół reggae/ska Som Gorsi. Dla fanów mocniejszych brzmień gratką było świadectwo Tomasza Budzyńskiego, wokalisty zespołu Armia. Dużo spontaniczności do tegorocznych DDM-ów wniósł nowy diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Dawid Wasilewski.

Świadkowie

W niedzielę odbyło się nabożeństwo soli i światła, posyłające uczestników, aby po DDM-ach w swoich środowiskach stali się świadkami Jezusa Chrystusa – solą ziemi i światłością świata. Każdy otrzymał woreczek z solą, zapaloną świeczkę, a także szczyptę soli na język, by przez to zapamiętać, aby nigdy nie zatracić smaku życia Ewangelią.

Po spotkaniu, w wygłaszanych i przesłanych do organizatorów świadectwach, wielu młodych zwracało uwagę na to, że z Hartowca będą wracali z odzyskanym entuzjazmem wiary, na nowo dostrzegli bowiem działanie Boga. Opowiadali o tym, jak wspólnoty, do których należą, ale i kilkudniowa hartowiecka wspólnota działa w ich życiu i prowadzi ich do Boga, czy… o zdawałoby się przypadkowych spotkaniach w kolejce do toi toia, które stały się okazją do przekazania komuś miłości Jezusa.

Warto powtórzyć na zakończenie słowa z homilii ks. Sławomira Skonieczki, proboszcza parafii w Hartowcu, jednego z głównych organizatorów DDM. Wskazał on młodzieży dwie sprawy, które zaleca uczynić, by nie stracić owoców pobytu w Hartowcu – poszukać stałego spowiednika lub kierownika duchowego i wspólnoty, do której można należeć i w niej wzrastać.

Dzięki temu łatwiej będzie spełnić prośbę bp. Wiesława z sobotniego kazania: – Moi drodzy młodzi przyjaciele! Bardzo was proszę, byście w swoich środowiskach byli świadkami Jezusa Chrystusa.

Serdecznie dziękujemy wszystkim – organizatorom, wolontariuszom, dobrodziejom, gospodarzom w Hartowcu i okolicach, siostrom zakonnym, kapłanom, a także uczestnikom – za zaangażowanie, wspaniałą atmosferę i piękny czas Diecezjalnych Dni Młodzieży. Do zobaczenia za rok w Hartowcu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Profanacja kościoła w Koninie

2019-06-14 08:45

wpolityce.pl

Profanacja kościoła w Koninie! Wybite szyby, zniszczona figura św. Maksymiliana Kolbego i krwawe napisy na drzwiach.

Screen Facebook/Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Koninie
Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Koninie

Wandale kolejny raz dokonali profanacji kościoła pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Koninie. Nieznani sprawcy wybili witraże w dolnym kościele i zniszczyli figurę patrona parafii. Czy to efekt przybierającej na sile antykościelnej nagonki?

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Zniszczenia ujawniła siostra zakonna, która kilkanaście minut po godzinie szóstej rano otwierała kościół.

Przyjmuję to z dużym spokojem. Jest też ogromna solidarność parafian. Zło nie może być ostatnim akcentem - powiedział proboszcz ks. Wojciech Kochański.

Wandale nie tylko wybili witraże i potłukli gablotę informacyjną. Figurce patrona parafii, św. Maksymiliana Marii Kolbego, odcięto dłoń.

Na drzwiach kościoła krwią namazano napis „Jakub oddaj”. Policja zabezpieczyła substancję do badań. Ani ks. proboszcz, ani funkcjonariusze nie wiedzą, jakie jest znaczenie napisu.

Według proboszcza parafii, straty wynoszą ok. 1 tys. złotych. Policja bada sprawę pod kątem uszkodzenia mienia.

Przypomnijmy, że to nie pierwsza profanacja w konińskim kościele. Miesiąc temu również nieznani sprawcy wybili w Kościele szyby kamieniem. Z kolei cztery miesiące temu miała miejsce próba włamania na plebanię.

Ja to przyjmuję z dużym spokojem. Jest też ogromna solidarność parafian. Zło nie może być ostatnim akcentem mówił proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł ks. Michał Łos FDP

2019-06-17 14:29

Z przykrością zawiadamiamy, że dzisiaj przed południem zmarł Neoprezbiter Zgromadzenia Księży Orionistów ks. Michał Łos FDP. Wierzymy, że spotkał się z Chrystusem Zmartwychwstałym, któremu tak mocno pragnął służyć jako Kapłan. Dziękujemy za wszelkie modlitwy i wsparcie.

Orioniści - Prowincja Polska

Ks. Michał Łos został wyświęcony na kapłana 24 maja. Ceremonia odbyła się przy jego łóżku w szpitalu w Warszawie, na oddziale onkologicznym, odkąd przebywał od kwietnia, kiedy to zdiagnozowano mu zaawansowaną chorobę nowotworową. Święceń diakonatu i prezbiteratu udzielał mu biskup pomocniczy warszawsko-praski Marek Solarczyk. Wcześniej specjalnej dyspensy udzielił, na prośbę Księży Orionistów, papież Franciszek. Jego największym marzeniem było odprawienie choć jednej Mszy św. zanim umrze. Tak się stało, a po błogosławieństwo prymicyjne od nowo wyświęconego kapłana udał się nawet prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem