Reklama

Piotr i Paweł pamiętają o Rembieszycach

2017-08-10 09:34

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 33/2017, str. 4-5

Archiwum parafii
Współczesny obraz patronów kościoła w Rembieszycach

W głównej nawie kościoła w Rembieszycach wisi pokaźnych rozmiarów współczesny wizerunek świętych Piotra i Pawła. Podarował go do świątyni tato ks. Zbigniewa Bienia – proboszcza parafii od 2010 r. Obraz namalowała Barbara Gawęcka. Przedstawia on świętych w rozmowie, w tle widać kościół w Rembieszycach. O czym rozmawiają? Ksiądz Zbigniew nie ma wątpliwości, że patroni mocno orędują za parafią, a zwłaszcza troszczą się o renowację zabytkowego kościółka, który pięknieje z roku na rok

Do połowy XV wieku Rembieszyce wchodziły w skład parafii Złotniki i znajdowały się w dobrach Cystersów w Jędrzejowie. Pierwszy drewniany kościół powstał tu w 1438 r. Wówczas również powstała parafia pw. Świętych Piotra i Pawła Apostołów, należąca do diecezji gnieźnieńskiej. Pierwotny kościółek przetrwał do 1751 r. Na jego miejscu, staraniem ks. Ludwika Sakiewicza, powstał nowy – również drewniany.

Hojny fundator

Niestety, przed 1795 r. kościół strawił pożar. Wtedy przyłączono parafię Rembieszyce do Złotnik i Małogoszcza. Nową świątynię, którą służy wiernym do czasów obecnych, wybudowano w 1798 r. za zgodą biskupa krakowskiego Pawła Turskiego. Jej fundatorem był dziedzic Rembieszyc i Woli Tesserowej – Franciszek Saryusz-Wolski. Grób fundatora, który nie szczędził grosza na świątynię, znajduje się przed kościołem. Dom modlitwy poświęcił opat jędrzejowski o. Sebastian Baranowski. Największym skarbem jest wyjątkowej urody słynący łaskami wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem z XVI wieku. Maryja trzyma w dłoni zamiast jabłka (symbolu władzy królewskiej) gruszkę. Na zasuwie jest obraz na deskach przedstawiający patronów parafii – Apostołów Piotra i Pawła. Po obu stronach ołtarza znajdują się dwie naturalnej wielkości drewniane rzeźby – św. Salomei oraz Marii Jakubowej. Boczne ołtarze przestawiają rzeźby: po lewej – św. Antoniego, po prawej – Serca Pana Jezusa, w którym umieszczono także relikwie św. Siostry Faustyny. Relikwiarz ufundowali rodzice dzieci pierwszokomunijnych. W kościele znajdują się obrazy autorstwa Michała Stachowicza, w tym miniatura obrazu „Pokłon Trzech Króli” z kościoła Mariackiego.

Odpust parafialny 29 czerwca obchodzony jest w sposób tradycyjny z procesją wokół świątyni. Drugim tradycyjnym odpustem jest dzień 8 grudnia, czyli uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, w parafii związana z kultem wizerunku Matki Bożej Rembieszyckiej.

Reklama

Drugim punktem duszpasterskim w parafii jest kaplica pw. Matki Bożej Królowej Polski w Mieronicach. Jej historia związana jest z minioną epoką, kiedy tworzyła się Solidarność. W latach 1980-81 mieszkańcy Mieronic potajemnie, bez zezwolenia władz, wybudowali kaplicę, która służy im do dziś. Dokładają wiele starań i troszczą się o jej wizerunek. Niedawno kaplica została rozbudowana, poszerzono prezbiterium. – Teraz kościółek będzie służyć długie lata mieszkańcom – mówi ks. Bień.

Trzymają się modlitwy

– Mam dobrych parafian, chociaż nie chwalę ich zbyt często. Cieszę się, że licznie uczestniczą we Mszy św., dbają o świątynię, są hojni i zaangażowani. W niedzielę Miłosierdzia Bożego niemal w każdej rodzinie o godz. 15 odmawiają Koronkę, w ogóle trzymają się rodzinnej modlitwy. – Brakuje nam jednak powołań – ubolewa proboszcz, przypominając, że z parafii pochodzi Mikołaj z Odrowążów z XV wieku, a potem dopiero... ks. Stanisław Król – proboszcz w Łosieniu. Jest za to w Rembieszycach liczne Grono Przyjaciół Seminarium, skupiające około 80 osób.

Kolejny rok remontów

Aż trudno uwierzyć, jak zmieniła się świątynia. Jest nowa wieża, gruntownie wyremontowano dach kościoła, wymieniono okna, wykonano instalację elektryczną, odrestaurowano dzwonnicę. W przyziemiu powstała kaplica przedpogrzebowa. Ze środków unijnych wybudowano nowy parking, wcześniej zrobiono chodnik wokół kościoła, odwodnienie i oszalowanie świątyni. Trwają prace wewnątrz budynku, który ma być gruntownie odrestaurowany. Prospekt organowy wraz z chórem już został poddany całkowitej renowacji. Lada moment parafianie zobaczą odnowioną ambonę, obrazy z prezbiterium, rzeźby. W dalszej kolejności zaplanowano odmalowanie pięknej, ale już wyblakłej dawno polichromii. Prace wspierają parafianie, są też środki z Urzędu Miasta i Gminy Małogoszcz i Urzędu Marszałkowskiego.

Parafialne inicjatywy w świetlicy środowiskowej

Dobrze przysłużył się duszpasterstwu odnowiony gruntownie budynek dawnej plebanii, gdzie proboszcz zorganizował świetlicę środowiskową. W salkach z zapleczem kuchennym mają swoje spotkania liczne wspólnoty. Dla ministrantów (jest ich ponad trzydziestu) i innych dzieci są stoły z piłkarzykami. Sale są dobrze wyposażone, jest też kominek. – Niedawno zakupiliśmy pięć łóżek. Bardzo się przydają. W lipcu zatrzymały się tu dwie osoby z neokatechumenatu, które wyruszyły ewangelizować w Polskę. Nocowali tutaj już klerycy, skauci. Na placu powstało boisko do piłki plażowej, altany.

Parafianie mogą pogłębiać swoją biblijną formację i medytować Słowo dzięki istniejącemu Kręgowi Biblijnemu, który prowadzą Angelika i Michał Steciakowie. Na rozważaniu Słowa co tydzień gromadzi się w świetlicy środowiskowej ponad dwadzieścia osób, całe rodziny z dziećmi, które w tym czasie malują specjalne kolorowanki. Wspólnota, której patronem jest św. Jan Paweł II, ufundowała do kościoła obraz MB Częstochowskiej oraz piękny relikwiarz. Relikwie Ojca Świętego sprowadzono z Watykanu. W świetlicy gromadzą się również młodzi i dzieci, które uczą się gry na instrumentach i ćwiczą emisję głosu. Zajęcia prowadzi Michał Steciak, na co dzień organista w Bolminie. W parafii działa chór dla dorosłych, na który uczęszcza również proboszcz. – Lubię sobie pośpiewać z moimi parafianami – mówi. Najmłodsi mają swoją scholę, którą prowadzi uczennica gimnazjum Wiktoria Dziopa.

Rycerze Kolumba i inne wspólnoty

Od dwóch lat w parafii liczącej niespełna 1,6 tys. mieszkańców działa Rada Rycerzy Kolumba, w której zaangażowanych jest 37 mężczyzn. Są wśród nich budowlańcy, przedsiębiorcy, rolnicy, nauczyciele, kierowcy. Zgodnie ze statutem prowadzą działalność dobroczynną, wspierają prace w parafii, pomagają w różnych inicjatywach. Sami wyremontowali sobie pomieszczenia na spotkania formacyjne. Z dawnej obory powstała pokaźna sala z zapleczem kuchennym. W pierwszą niedzielę miesiąca kapelan Rycerzy – ks. Bień organizuje dla mężczyzn specjalne katechezy formacyjne nt. rodziny i małżeństwa. Duchowym przeżyciem dla wielu była peregrynacja obrazu Świętej Rodziny z Quebecu. Uroczystości, z inicjatywy proboszcza i Rady Rycerzy Kolumba, trwały tydzień. Msza św., konferencje i kilkugodzinna wieczorna adoracja – gromadziły w kościele wiele osób. – Mieliśmy przez tydzień kawałek nieba – mówili potem parafianie.

Od wielu lat istnieje w parafii Wspólnota Krwi Chrystusa, która spotyka się na Mszy św. i adoracji w pierwsze czwartki, modląc się w wyznaczonych intencjach. Skupia ok. 20 osób. W modlitwę różańcową zaangażowanych jest dziewięć Róż Różańca. Nazwą do patronów nawiązuje zawiązane w Rembieszycach Stowarzyszenie Świętych Piotra i Pawła, którego celem jest wsparcie i animacja różnego rodzaju inicjatyw parafialnych. Członkowie stowarzyszenia odpowiadają za przygotowanie corocznych Dożynek gminno-parafialnych, organizowanych za każdym razem w innej miejscowości. Wydarzenie ma charakter religijny – bo jest dziękczynieniem za plony, a parafia przecież stoi rolnictwem; ale i integracyjny, bo łączy się z rodzinnym festynem.

Dumni z imienia szkoły

Wraz z rodzicami wychowanków tutejszej Szkoły Podstawowej, Stowarzyszenie i Rycerze Kolumba wspólnie ufundowali sztandar dla szkoły na jej 150. rocznicę powstania. W czasie obchodów szkoła przyjęła imię Bohaterów Monte Cassino. Społeczność jest bardzo dumna z tego imienia, zwłaszcza że poprzez nie oddaje honor swojemu rodakowi – Franciszkowi Suchanowskiemu – odznaczonemu Krzyżem Virtutti Militari żołnierzowi 2. Korpusu Armii Andersa, spoczywającemu na tutejszym cmentarzu. – A z tego regionu takich bohaterów mamy więcej – przypomina ks. Bień.

Tagi:
parafia patron

Zadanie, które trwa

2019-09-17 14:31

Monika Ziółkowska
Edycja małopolska 38/2019, str. 6

Po Mszy św. parafianie gromadzą się przed kościołem, by wspólnie zjeść tort. Pierwszy kawałek od księdza kardynała otrzymuje jeden z ministrantów. Gra orkiestra, wokół dzieci i dorośli w strojach krakowskich. Wszyscy rozmawiają i wspólnie radują się tym, że wspólnota obchodzi 70. urodziny. W podkrakowskich Michałowicach rozpoczął się jubileusz parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

Monika Ziółkowska
Jubileuszowy tort kroi kard. Stanisław Dziwisz

Rok 2019 z racji jubileuszu 70-lecia powstania michałowickiej parafii jest niezwykle ważny dla naszej wspólnoty. Jesteśmy pełni wdzięczności Bogu oraz naszej patronce, Matce Bożej Królowej Polski, że możemy cieszyć się świątynią, w której składamy Stwórcy swe troski i radości, prośby i dziękczynienia – mówi proboszcz parafii, ks. Wiesław Kiebuła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Skworc do dziennikarzy: troska o przekaz prawdy jeszcze nigdy nie była takim wyzwaniem jak dziś

2019-09-22 17:16

ks.sk / Brenna (KAI)

Abp Wiktor Skworc przewodniczył Eucharystii w ostatnim dniu rekolekcji dla pracowników Instytutu Gość Media, które w dniach 20-22 września odbywały się w Ośrodku Spotkań i Formacji w Brennej. W homilii zachęcał do wytrwałości i nieustawania w wierności.

Bożena Sztajner/Niedziela

– Wierność drodze, którą się obrało, oznacza wytrwałość, zdrowy rozsądek i, przede wszystkim, uczciwość – mówił pracownikom Instytutu Gość Media abp Skworc. W tym kontekście przypomniał, że dziennikarze katoliccy nie tylko pracują słowem, ale także posługują Słowu.

Odnosząc się do przemówienia papieża Franciszka do pracowników katolickiego dziennika Avvenire, powiedział: "Nie zadowalajcie się jedynie relacjonowaniem tego, o czym mówią już inni". Dodał, że media katolickie „mają nieść dobro tym, którzy ich słuchają oraz wychowywać do myślenia i wydawania sądów”.

– Pewnie, że jako Kościół jesteśmy i zawsze będziemy wystawieni na wpływ kultury pośpiechu i powierzchowności, ale nie możemy ulec pokusie podążania drogą, na której bardziej niż doświadczenie liczy się to, co natychmiastowe, co na wyciągnięcie ręki, co może być od razy skonsumowane – dodał.

Podkreślił, że zadaniem współczesnego dziennikarza jest przekazywanie człowiekowi prawdy. - Jest to tym bardziej ważne w czasach, gdy informacja z niezwykłą szybkością dociera do odbiorcy za pośrednictwem Internetu. Powiem więcej: jeszcze nigdy troska o przekaz prawdziwy, o informację „wierną” nie była takim wyzwaniem – mówił.

Metropolita katowicki zachęcił dziennikarzy, by jak najbardziej profesjonalnie odpowiadali na wyzwania, które przed katolickimi mediami stawia współczesny świat. Wskazał, że nie mogą oni przy tym zapomnieć o misji i posłannictwie, jakim jest „niesienie Dobrej Nowiny światu”.

„Gość Niedzielny” jest obecny na rynku wydawniczym już niemal od stu lat. Obecnie jest najlepiej sprzedającym się tygodnikiem opinii w kraju. Każdy numer oprócz ogólnopolskiego wydania zawiera także diecezjalne. W ramach Instytutu Gość Media wydawany jest także miesięcznik „Mały Gość niedzielny”, a także prowadzone jest Radio eM oraz portale internetowe gość.pl i wiara pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem