Reklama

Wiadomości

Energia przyszłości w Astanie

Na wystawie Expo Astana 2017 oprócz znajomości języków angielskiego i rosyjskiego bardzo przydają się wiedza techniczna i orientacja w megatrendach rozwoju świata. Trzeba bowiem sporego wysiłku, aby zrozumieć ów „globalny dialog na temat strategicznych priorytetów współczesnej polityki energetycznej i wspólne poszukiwania odpowiedzi na największe wyzwania naszych czasów”

Niedziela Ogólnopolska 34/2017, str. 22-23

[ TEMATY ]

EXPO

SacroExpo

O. Stanisław Jaromi OFMConv

Logo wystawy

Logo wystawy

Zrobiłem ponad 300 zdjęć dokumentujących temat główny, czyli energię przyszłości. I mam wrażenie, że mamy nakreślony kierunek działania, mamy zrównoważone modele rozwoju świata, mamy nowe technologie – tylko czy wystarczy nam energii, aby to wprowadzić w życie? Czy nasi liderzy znajdą motywację, aby dokonać dobrej zmiany?

Watykański pawilon

I tutaj z pomocą przychodzi Kościół katolicki, który kreśli pełną nadziei i wiary w dobro wizję świata jako wspólnego domu. Czyni to słowami papieża Franciszka w encyklice „Laudato si’”, która jest przewodnim tematem pawilonu watykańskiego. W pierwszych dniach wystawy odwiedzało go dziennie 900-1000 osób. Jednak zwiedzający nie spotykają tu nowinek technicznych czy futurystycznych wizji miast przyszłości. Są zapraszani do refleksji nad początkiem świata i nad jego obecną kondycją, która epatuje wieloma nierównościami społecznymi, marnotrawstwem zasobów Ziemi i toksycznymi odpadami. Po prezentacji wybranych kościelnych projektów pokazujących ekodziałania ludzi Kościoła zwiedzający zostaje skonfrontowany z biblijno-teologiczną perspektywą myślenia o świecie jako o Bożym dziele i zaproszony do modlitwy razem z chrześcijańskimi liderami, takimi jak św. Matka Teresa czy papież Franciszek.

Reklama

Watykańskie przesłanie na tegoroczne Expo było tematem konferencji, w której uczestniczyłem w centrum prasowym w Astanie. Licznie zgromadzeni dziennikarze owo przesłanie usłyszeli z ust ks. Guida Trezzaniego, wicekomisarza pawilonu watykańskiego. Społeczne nauczanie Kościoła w kwestii ekologicznej prezentowali bp dr Atanazy Schneider, biskup pomocniczy Astany, oraz ks. prof. Aleksander Posacki SJ, który jako praktyczną realizację troski o ubogich wskazał dzieło bł. ks. Władysława Bukowińskiego. Ja w swoim wystąpieniu zwróciłem uwagę, że papież Franciszek, przedstawiając swój projekt ekologii integralnej, sięga – co wydaje się bardzo symptomatyczne – do idei św. Franciszka z Asyżu. Ukazałem też niezwykły optymizm autora encykliki „Laudato si’” i jego wiarę, że mamy wszystkie narzędzia, aby uporać się ze współczesnymi kryzysami, w tym z kryzysami ekologicznym, energetycznym i klimatycznym. Potrzeba jedynie porzucić liczne egoizmy i współdziałać dla budowy świata jako jedynego wspólnego domu dla wszystkich.

Ekologia po chrześcijańsku

Jako praktyczne uzupełnienie tych papieskich myśli przedstawiłem materiał opracowany w Polsce przez Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu pt. „Encyklika «Laudato si’» i jej praktyczny efekt w trosce o świat jako wspólny dom”. Jest to owoc 2 warsztatów z młodymi chrześcijanami: Credo chrześcijańskiego ekologa, czyli 10 pomysłów, jak myśleć o najważniejszych problemach ekologicznych po chrześcijańsku, oraz wezwanie do zmiany stylu życia. To propozycja, aby w trzech kolejnych dniach zbadać wpływ naszych zachowań na degradację ekologiczną świata. Materiały te zaprezentowałem po angielsku i rosyjsku. Ponieważ nie ma wielu opracowań o chrześcijańskiej ekologii po rosyjsku, okazały się one bardzo cenne.

Nie spotkali kapłana

Warto dodać, że obecna stolica Kazachstanu to nowoczesne miasto, pełne ambitnych rozwiązań architektonicznych, społecznych i komunikacyjnych. Moim przewodnikiem był franciszkanin – o. Paweł Blok, pracujący tutaj od 2008 r. Dziś jest proboszczem pierwszego, istniejącego od 1978 r., katolickiego kościoła w mieście i dziekanem dekanatu Astana, gdzie na terenie wielkości naszego województwa 12 kapłanów obsługuje 25 kościołów i kaplic. Jest też członkiem komitetu diecezjalnego wspierającego watykańskie działania na Expo. Pytam go o dalszą aktywność. Mówi m.in.: – Zdecydowana większość odwiedzających watykański pawilon nigdy w życiu nie spotkała katolickiego kapłana czy siostry zakonnej. Jeśli ich widzieli – to w telewizji. Dlatego z naszej strony dokładamy wszelkich starań, aby w pawilonie zawsze przebywał ktoś z duchowieństwa. Mobilizuję więc naszą międzynarodową społeczność, kapłanów, zakonników i zakonnice, aby wykorzystać tę unikalną okazję do ewangelizacji. Czasami są to tylko uśmiech, wspólna fotografia, czasem modlitwa lub pogłębiona rozmowa. Wielu odwiedzających reaguje na nas z entuzjazmem i radością.

Watykan między Polską a USA

Reklama

Ciekawostką jest, że na wystawie Watykan ma swe miejsce pomiędzy Polską a USA. W ten sposób odwiedzający szybko mogą poznać różne strategie i technologie zapewniające bezpieczeństwo energetyczne i ekologiczne, ale również kształtować energooszczędny sposób życia i znaleźć duchowe motywacje do działań.

Co zostanie w Kazachstanie po międzynarodowej wystawie? Paryska Exhibition Universelle w 1889 r. jest do dziś przypominana przez wieżę Eiffla, Atomium w Brukseli jest pomnikiem EXPO 1958. A to tylko najbardziej znane pomniki dotychczasowych 70 światowych wystaw. Zanim poznamy odpowiedź na owo pytanie, ważne jest, że w Azji Środkowej, na kazachskim stepie istnieje międzynarodowa scena, gdzie kraje świata spotykają się, dyskutują i współzawodnicząc, generują twórczą wymianę pomysłów na świat przyjazny dla wszystkich.

Światowa wystawa Expo 2017 w stolicy Kazachstanu – Astanie będzie trwać do 10 września 2017 r.

2017-08-16 10:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SacroExpo 2019

Niedziela kielecka 26/2019, str. 1, 6

[ TEMATY ]

SacroExpo

TD

Inauguracja SacroExpo 2019

Inauguracja SacroExpo 2019

Ok. 280 wystawców z 11 krajów, tysiące gości, sztuka wysoka i mniej wysoka – taki był bilans XX jubileuszowej edycji Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO. Targi odbywały się od 10 do 12 czerwca. Jak co roku można było poznać najnowsze trendy w dziedzinie sztuki sakralnej, wyposażenia kościołów, budownictwa, ruchu pielgrzymkowego, działalności medialnej i wydawniczej

Inauguracja wydarzenia targowego miała miejsce z udziałem bp. Michała Janochy z Warszawy – przewodniczącego Rady KEP ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, księży biskupów kieleckich, bp. Jana Piotrowskiego, bp. Mariana Florczyka i wielu oficjalnych gości.

– Przez sztukę i jej dzieła otrzymujemy tak wiele satysfakcji, bo to w sztuce jest prawda, miłość, nadzieja – mówił bp Jan Piotrowski. W rozmowie z „Niedzielą” Ksiądz Biskup podkreślił, że przestrzeń sztuki sakralnej jest wyjątkowa. – Sztuka i jej oddziaływanie to także obszar prawdy, przekaz prawdy. Człowiek pragnie piękna. SacroExpo jest fantastyczną okazją nie tylko dla duchownych, ale dla wszystkich zainteresowanych sztuką sakralną, aby odkrywali, że te obszary sztuki są tak bogate, że wciąż przynoszą nam nowe treści – podkreślił bp Piotrowski.

Bp Janocha: kultura rodzi się z kultu

– Kultura rodzi się z kultu. Kultura bez kultu umiera. SacroExpo stanowi przegląd tego, co dzieje się w sztuce sakralnej, od najwyższej półki, po najniższą, która niestety istnieje. Trzeba samemu rozejrzeć się, wybrać… Papież Benedykt XVI powiedział, że przyszłość Kościoła realizuje się w liturgii, w Eucharystii – mówił pomocniczy biskup warszawski Michał Janocha, wskazując ważny jego zdaniem trend, w którym powinna podążać sztuka sakralna. Zauważył zarazem, że trudno oczekiwać od wystawy SacroExpo, by kształtowała gusty. Biskup jest przeciwnikiem „rozrzutności” w sztuce sakralnej. – Życzę odnalezienia tego jednego obiektu, jednego dzieła, które pozwoli zachwycić się, zatrzymać. Potrzeba nam pewnej ascezy, żyjemy w czasach nagromadzenia elementów i nadmiaru. Na zasadzie kontrapunktu – za „Małym Księciem” Antoine Saint Exupery’ego, powiem: „najważniejsze jest niewidzialne” – mówił podczas otwarcia bp Janocha.

– Czy wystawa jest w stanie eliminować nie najlepsze trendy zdobnicze w niektórych kościołach, parafiach? – z tym pytaniem zwracam się do ks. bp. prof. Janochy. – Nie sądzę. Nie jest. To jest wydarzenie masowe, które raczej nie służy sztuce wysokiej – odpowiada gość z Warszawy.

Wystawa o randze światowej

Wspólnie z prezesem targów Kielce, Andrzejem Mochoniem, bp Janocha uhonorował statuetkami firmy, które są wierne targowemu wydarzeniu od 20 lat.

A. Mochoń przypomniał, że wydarzenie posiada tytuł drugiej największej wystawy, poświęconej sztuce sakralnej i potrzebom Kościoła, wymienił wiele osób inspirujących organizatorów w kolejnych edycjach, w tym laureatów Per Artem ad Deum: Ennio Morriconego, Krzysztofa Pendereckiego, Krzysztofa Zanussiego, Wincentego Kućmę, Leszka Mądzika. Podkreślił także aspekt ekumeniczny wydarzenia.

Po raz pierwszy wydarzenie relacjonowała największa na świecie telewizja katolicka dostępna w ponad 150. krajach – polski oddział Telewizji EWTN. Jej dyrektor ks. Piotr Wiśniewski zauważył, że choć polska edycja ma zaledwie 7 miesięcy, to trzeba pamiętać o jej globalności. – Są z nami nasi partnerzy zza granicy, z Chorwacji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Węgier – wymieniał.

SacroExpo to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie z pogranicza kultury i komercji, nawiązujące zarówno do tradycji, jak również do sztuki nowoczesnej. Dla wielu księży to doskonała okazja do rozpatrzenia się w nowościach w zakresie wyposażenia świątyń i ich zmodernizowania, uzupełnienia zbiorów o nowe pozycje biblioteczne, różańce, czy modlitewniki. Ekspozycja miała najnowszą ofertę wydawnictw katolickich (m.in. kieleckiej Jedności) i jak co roku była szansa na spotkanie z autorami najnowszych pozycji książkowych. Na stoiskach oglądano organy, witraże i kielichy, wybierano stuły, ornaty i odzież zaprojektowaną na potrzeby księży i zakonników. Hale ozdobiły ikony, witraże i figury świętych – z pogranicza sztuki wysokiej, i tej niższej…

Imprezie targowej towarzyszyły konferencje, m.in. z zakresu duchowości i muzealnictwa, wręczenie Medalu Per Artem ad Deum, wystawy, warsztaty, np. Szkoły Pisania Ikon.

Trendy i nowinki

Niektóre eksponaty były bardzo oryginalne, jak… Biblia do żucia.

– To sposób na nietypowe przybliżanie wiary – mówi Dorota Majer-Gawron z Dayenu Design, krakowskiej firmy tworzącej nietypowe gadżety chrześcijańskie.

Biblia do żucia to 30 wersów do codziennego „przeżuwania”, czyli przemyślenia i przeżycia. Każdy wers można rozważać zaproponowaną na odwrocie metodą lectio divina. Z kolei „kostki kazaniowe” to drewniane kostki, na których wyryte zostały symbole biblijne, np. ryba, chmury burzowe, Alfa i Omega, anioł, sieć. Te symbole pomagają układać historie biblijne, być może zainspirują księży do tworzenia homilii. Wiedzę religijną można poszerzać np. grając w edukacyjne gry planszowe i karciane. Taką ofertę przygotowała firma Docebo.

Zwiedzający wystawę zobaczyli, jak co roku gotowe ołtarze, rzeźby, ikony, bogato zdobione baldachimy i kapy, ornaty, pojawiły się instrumenty imitujące organy.

Per Artem ad Deum

Ważnym punktem w programie SacroExpo jest doroczna uroczystość przyznania prestiżowego medalu Papieskiej Rady ds. Kultury „Per Artem ad Deum” – tak dzieje się podczas SacroExpo od 15 lat. Tegorocznymi laureatami zostali: śpiewak muzyki dawnej Marcin Bornus-Szczyciński, malarz, krytyk sztuki i filozof – Tadeusz Boruta oraz wybitny mozaista Alexander Kornoukhov. – Wyróżnienie przyznawane jest przez Stolicę Apostolską. Wybrano ludzi tworzących sztukę opartą na wartościach, prowadzącą do piękna. Jeżeli zaś sztuka prowadzi do piękna to kierunkuje ona na Boga. Definicji piękna jest wiele, ale jedna z nich mówi, że prowadzi ono do piękna samego Stwórcy – zauważył bp Florczyk.

Rosyjski artysta wyraźnie wzruszony podkreślał, jak ważna to dla niego i nobilitująca nagroda. Medal kapituła przyznała mu za „zespalanie nauki i tradycji w natchnionych formach sztuki”. Artysta, uznawany na najwybitniejszego współczesnego mozaistę, jest otwarty na inne wyznania i kultury, o czym świadczą realizacje w kościołach różnych wyznań. Jego pracownie znajdują się w Moskwie, Gruzji, Rawennie i Rzymie. Laureat wielu prestiżowych, światowych konkursów, jest autorem mozaiki w watykańskiej kaplicy „Nowe Jeruzalem” ze 100 milionów elementów. Ten projekt określany jest mianem jednego z najbardziej ambitnych przedsięwzięć artystycznych XX wieku.

Artyści uczestniczyli w konferencji „Dialogi o sztuce”. Odbyła się także debata „Dialogi o religii – Religia (nie)prześladowana”, którą poprowadził ks. Rafał Dudała, a zakończył spektakl Chrześcijańskiego Teatru Tańca, widowiskiem „W imię…”.

Podczas gali wręczenia medalu Per Artem ad Deum przyznane zostały także medale polskich biskupów dla wystawców targów SacroExpo.

Nagrodę Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka otrzymała pracownia snycerska Andrzej Burkot za zestaw płaskorzeźb w drewnie lipowym „Stacje Drogi Krzyżowej”. Z kolei medal honorowy Prymasa seniora kardynała Józefa Glempa trafił do Fundacji św. Siostry Faustyny za tkany obraz Jezusa Miłosiernego. Natomiast medal honorowy biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego otrzymała Pracownia Rzeźby Sakralnej „Artmad” za Drogę Krzyżową dla ojców Michalitów Warszawa-Bemowo.

CZYTAJ DALEJ

Wincenty, czyli tam i z powrotem

Czy można zapanować nad wstydem? Podobno jeśli mocno wbije się paznokcie w kciuk, to czerwona twarz wraca do normy. Ale od środka wstyd dalej pali, choć może na zewnątrz już tak bardzo tego nie widać. Jeśli ktoś się wstydzi, że zachował się jak świnia, to w sumie dobrze, bo jest szansa, że tak łatwo tego nie powtórzy. Tylko że ludzkość tak jakoś coraz mniej się wstydzi rzeczy złych.

Ludzie wstydzą się: biedy, pochodzenia, wiary, wyglądu, wagi… I nie jest to wcale wynalazek dzisiejszych napompowanych, szpanujących i wyzwolonych czasów. Takie samo zażenowanie czuł pewien Wincenty, żyjący we Francji na przełomie XVI i XVII wieku. Urodził się w zapadłej wsi, dzieciństwo kojarzyło mu się ze świniakami, biedą, pięciorgiem rodzeństwa i matką - służącą. Chciał się z tego wyrwać. Więc wymyślił sobie, że zostanie księdzem. Serio. Nie szukał w tym wszystkim specjalnie Boga. Miał tylko dość biedy. Rodzice dali mu, co mogli, ale szału nie było, więc chłopak dorabiał korepetycjami, jednocześnie z całych sił próbując ukryć swoje pochodzenie. Dlatego, kiedy ojciec przyszedł go odwiedzić w szkole, Wincenty nie chciał z nim rozmawiać. Sumienie wyrzucało mu to potem do późnej starości.

Skończył jednak teologię i dostał święcenia (miał wtedy 19 lat). Był zdolny, studiował dalej - w Paryżu i w Rzymie. A że życie lubi pisać niewiarygodne scenariusze, Wincenty, przemierzający Morze Śródziemne w charakterze pasażera statku, dostał się do… pirackiej niewoli. Obecnie za jakieś półtora tysiąca możemy sobie powypoczywać w Tunisie. Wincenty trafił tam za darmo i przez dwa lata miał czterech panów. Ostatniego z nich dał radę nawrócić i wspólnie zwiali do Europy. Uczciwie dodam, że niektórzy kwestionują prawdziwość tej historii. Czy jednak wrócił z niewoli, czy gdzieś zniknął na dwa lata, po powrocie rozpoczął błyskotliwą karierę.

Był ambitny, wiedział, koło kogo się zakręcić, jak rozmawiać - chyba wciąż się bał, że w każdej chwili może wszystko stracić i wrócić do dawnego życia, którego ślady tak starannie tuszował. Strategia przyniosła efekty. Papież wysłał go z Rzymu na dwór francuski i ks. Wincenty à Paulo szybko został kapelanem samej królowej. A potem uczył dzieci w bogatym szlacheckim domu. I wtedy Pan Bóg postanowił wreszcie zadziałać. Najpierw sytego sukcesów księdza dopadły leciutkie wątpliwości. Sumienie zaczęło pracować coraz intensywniej. Wreszcie Wincenty postanowił, że po lekcjach z pańskimi dziećmi będzie uczył katechizmu mieszkającą w pobliżu biedotę. Ale to jeszcze za mało. Przecież same lekcje religii nie pomogą odbudować jego własnej zaniedbanej wiary.

Jednak Dobry Pasterz ratuje zagubione owieczki. Nawracający się Wincenty dostał szansę - ale musiał zmierzyć się z tym, od czego przez całe lata uciekał. Taka podróż tam i z powrotem. Nie chciał być biedakiem, a Bóg posłał go właśnie do najbardziej skrzywdzonych przez los. Roboty miał po łokcie, bo wyższe sfery też bardzo go ceniły i nie chciały stracić takiego duszpasterza. Pomoc nadeszła dość szybko. Pojawiło się kilku księży, którym chciało się iść do ubogich, i w prostych słowach głosić im Ewangelię. Razem zapoczątkowali Zgromadzenie Księży Misjonarzy. Na własny koszt przenosili się z miejsca na miejsce, głosili kazania, katechizowali i zachęcali do spowiedzi generalnej. By usprawnić pracę z ubogimi, Wincenty założył jeszcze Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia i Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia (szarytki).

Zauważył coś jeszcze. Fatalne przygotowanie wielu księży do posługi. Wyobrażacie sobie księdza, który nie zna formuły rozgrzeszenia? Z czym taki ma pójść do ludzi? A w XVII-wiecznej Francji tacy księża wysyłani byli na wioski, „lepsi” trafiali do miast. Wincenty zaczął więc zakładać seminaria duchowne, organizował rekolekcje poprzedzające święcenia i w ogóle dbał o to, żeby kler się kształcił. Co ciekawe, nadal zajmował wysokie stanowiska, ale już nie potrzebował ich do potwierdzania własnej wartości. Kiedy umierał, jego misjonarze dotarli już do prawie wszystkich państw w Europie, a oprócz tego do Afryki.

Kto by pomyślał, że z zakompleksionego karierowicza wyjdzie wrażliwy na cudzą krzywdę święty człowiek? Cóż, Pan Bóg nie takie rzeczy potrafi.

CZYTAJ DALEJ

Bierzmowanie w Polskiej Misji Katolickiej w Munster

2020-09-28 00:12

ks. kan. Marian Wagner

Młodzież z Polskiej Misji Katolickiej w Munster, przyjęła z rąk Ks. Abpa Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego, sakrament bierzmowania. Uroczystość ta połączona była z poświęceniem sztandaru misyjnego z wizerunkiem św. Jana Pawła II.

Na początku liturgii proboszcz parafii, młodzież oraz rodzice poprosili ks. Abpa o udzielenie sakramentu zgromadzonej młodzieży.

Podczas homilii, metropolita wrocławski przywołując sakrament Chrztu i I Komunii świętej zachęcił młodych, aby nie bali się otworzyć na działanie Ducha Świętego. Przykładem mogą być Apostołowie, którzy oczekiwali na Zesłanie Ducha Świętego.

Na zakończenie Liturgii Ks. Arcybiskup poświęcił sztandar misyjny ufundowany przez rodziców Szkoły Misyjnej oraz PMK.

ks. kan Marian Wagner

Poświęcenie sztandaru

Poświęcenie sztandaru


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję