Reklama

Papież zamieszkał w Chełmie

2017-10-31 14:00

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 45/2017, str. 3

Tadeusz Boniecki
Abp Mieczysław Mokrzycki z relikwiami św. Jana Pawła II

Parafia Mariacka w Chełmie ma relikwie św. Jana Pawła II. Osobiście przywiózł je abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita Lwowa i były sekretarz Papieża Polaka.

Relikwie 1 stopnia św. Jana Pawła II wraz z jego obrazem zostały wprowadzone do bazyliki na Górze Chełmskiej 22 października. Z rąk abp. Mokrzyckiego odebrał je proboszcz ks. Andrzej Sternik. – Niech ich stała obecność w tej świątyni stanie się pieczęcią podkreślającą jedność Kościoła zgromadzonego wokół następcy św. Piotra oraz jedność w modlitwie. Księże Kustoszu, przyjmij te relikwie. Otaczaj je należną czcią i przekazuj do uczczenia wiernym – mówił wieloletni sekretarz Jana Pawła II. W powitaniu ks. Sternik podkreślił historyczne znaczenie wprowadzenia relikwii do sanktuarium. – Dziś na chełmskiej ziemi łączy się niebo z ziemią. Na nowo rozbrzmiewają słowa pozostawione dla nas przez św. Jana Pawła Wielkiego. Na naszych oczach spełnia się obietnica Boga, że życie z wiary prowadzi do dziedzictwa w niebie, a drogą do tego celu jest świętość. Mamy pośród nas świętego! Janie Pawle, przybywasz do naszego miasta i sanktuarium w roku maryjnym. Tu, pod Matczynym okiem i przy Jej sercu, będziesz orędował za nami. Witamy cię i cieszymy się, że będziesz pośród nas. Ufam, że twoja bliskość przyniesie wiele owoców. Dzisiaj nie chodzi tylko o wspomnienie ciebie, ale o naśladowanie – mówił Ksiądz Proboszcz.

W homilii abp Mieczysław Mokrzycki wspominał św. Jana Pawła II takim, jakim znał go przez lata posługiwania jako osobisty sekretarz. Przywołując słowa Ojca Świętego: – „Święci nie proszą abyśmy ich chwalili, lecz naśladowali”, Ksiądz Arcybiskup pytał, czego współczesnego człowieka uczy świętość Jana Pawła II. – Był wyjątkowym człowiekiem. Mimo że takim samym jak my, ale odróżniającym się swoim zachowaniem, postawą, sposobem mówienia czy też reagowania. W przedziwny sposób promieniował na innych. Stając przy nim, odczuwało się pokój, miało się poczucie bezpieczeństwa i życzliwości – mówił abp Mokrzycki. Podkreślił, że nasz Papież był człowiekiem wiary. Jego myśli ciągle zwracały się ku Panu Bogu; to była nieustanna modlitwa. – Jako kapłan miał świadomość tego, że posługa słowa jest objawieniem tego, co najpierw zostało przygotowane na modlitwie. Prawdy głoszone muszą być najpierw głęboko przeżyte w przestrzeni modlitwy i medytacji. Dlatego nigdy nie żałował czasu na modlitwę. Jeszcze przed poranna toaletą, leżąc krzyżem w sypialni, odmawiał cząstkę Różańca. Dopiero potem szedł do kaplicy na poranne modlitwy i rozmyślania. W życiu modlitewnym Jana Pawła uderza nas ewangeliczna prostota – wspominał abp Mokrzycki. W dalszej części homilii podkreślał, że dla Ojca Świętego Eucharystia była najważniejszą i najświętszą. Stanowiła centrum życia każdego dnia. Jako kapłan nigdy nie opuścił Mszy św. sprawowanej jako ofiary. Zawsze odprawiał ją we wspólnocie, dlatego do swojej kaplicy zapraszał gości. Po Eucharystii zawsze znalazł czas, aby z każdym się przywitać i wręczyć mu różaniec. Jego umiłowanie Eucharystii wyrażało się także w trwaniu u stóp Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. – Kto się zetknął z Janem Pawłem, od razu mógł zauważyć jego głębokie zjednoczenie z Bogiem. Kontakt z nim zbliżał do Pana Boga – zapewniał abp Mieczysław Mokrzycki. Podkreślał, że Papież ciągle myślał o drugim człowieku. – Był o niego zatroskany, stąd jego starania o obronę życia, prawo do pracy, godności, solidarności. Szczególną troską obejmował dzieci, osoby starsze i chore. Zawsze starał się każdego cierpliwie wysłuchać. Nigdy nie sprawiał wrażenia, że się spieszy i ma ważniejsze sprawy do załatwienia. Nikogo nie krytykował i nie wydawał opinii o innej osobie w towarzystwie. Można powiedzieć, że całe postępowanie Jana Pawła II było uderzające – podkreślał.

Reklama

Liturgia z wprowadzeniem relikwii była uroczysta. Aktywnie uczestniczyła w niej młodzież z Gimnazjum im. Jana Pawła II w Chełmie wraz ze swoimi nauczycielami i katechetami. Nad całością czuwały s. Mirosława oraz Ewa Protasiewicz. Jako dar ołtarza młodzież przyniosła m.in. wydaną przez szkołę książkę o tematyce papieskiej. Oprawę muzyczną przygotował chór parafialny pod dyrekcją Krzysztofa Weresińskiego.

Parafia Mariacka nie jest jedyną w mieście, która posiada relikwie św. Jana Pawła II. Od 6 lat ma je też parafia pw. Rozesłania Świętych Apostołów (to kropla krwi po zamachu z 13 maja 1981 r.). Dzięki relikwiom mieszkańcy ziemi chełmskiej mają Ojca Świętego pośród siebie.

Tagi:
Jan Paweł II relikwie

Krakowscy studenci wyruszyli śladami Karola Wojtyły

2019-12-09 20:40

oprac. Filip Mazurczak i Katarzyna Skoczeń/AKW

Pomimo niesprzyjającej pogody w sobotę 7 grudnia 2019 r. ponad 150 studentów i doktorantów wzięło udział w wydarzeniu „Wyrusz na Stulecie!” - spacerze po Krakowie śladami Karola Wojtyły. W ten sposób społeczność krakowskich duszpasterstw akademickich rozpoczęła serię wydarzeń upamiętniających św. Jana Pawła II z okazji zbliżającej się setnej rocznicy jego urodzin. Była to pierwsza okazja do przybliżenia postaci Karola Wojtyły oraz miejsc, które ściśle się wiążą z jego kapłańską drogą.

Radosław Jajko

Po zbiórce pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym, krakowska młodzież akademicka przeszła do Kaplicy Biskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3. Po odmówieniu litanii do świętego Papieża, uczestnicy spaceru mogli ucałować relikwie Jana Pawła II i zwiedzić na co dzień niedostępne miejsca w krakowskiej Kurii. Niezwykłym doświadczeniem była możliwość zobaczenia okna papieskiego, tym razem od drugiej, mniej znanej strony.

Następnie studenci i doktoranci przeszli na Wawel, gdzie wraz z przewodnikami, m.in. z księdzem prałatem Zdzisławem Sochackim, poznawali tajemnice Katedry Wawelskiej. Miejsce to było ściśle związane z kapłaństwem Karola Wojtyły. Studenci mieli okazję zobaczyć kryptę św. Leonarda, miejsce pochówku królów polskich, gdzie Karol Wojtyła odprawił swoją prymicyjną Mszę Świętą. Wybrał to miejsce, żeby podkreślić swoją szczególną więź z Narodem.

Uczestnicy mogli dowiedzieć się także o szczególnej czci, jaką polski Papież otaczał św. Stanisława, patrona Polski, oraz św. Jadwigę, którą beatyfikował i kanonizował odpowiednio w 1986 r. oraz 1997 r.

Po krótkiej przerwie w murach Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, studenci udali się do Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Na Kanoniczej 19 i 22 Karol Wojtyła mieszkał kilkanaście lat. Zachowane w niezmienionym stanie mieszkanie Ojca Świętego pozwalało ponownie przeżyć spotkanie ze świętym, daje poczucie jego obecności.

Spacer zakończył się w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie – miejscu, gdzie swoją formację duchową do kapłaństwa rozpoczynał Karol Wojtyła. To właśnie czas kształcenia w Seminarium uformował go do jego dalszej kapłańskiej drogi. Uczestnicy zostali podjęci przez rektora WSD – ks. Andrzeja Tarasiuka, który wyraził nadzieję, że miejsce to zostanie dobrze zapamiętane przez uczestników Spaceru.

„Wyrusz na Stulecie!” było pierwszym z kilku wydarzeń, przygotowujących młodzież akademicką z Krakowa do setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Następnym wydarzeniem będzie zwiedzanie sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej oraz Domu Rodzinnego Karola Wojtyły w Wadowicach już 11 stycznia.

Kulminacją serii wydarzeń upamiętniających Jana Pawła II świat będzie „Spływ Stulecia” - spływ kajakowy Krutynią na Mazurach śladami ks. Wojtyły („Wujka”) i jego „Środowiska”, jaki odbędzie się w lipcu 2020 r. Oprócz sportu i rekreacji przewidziano także spotkania z niezwykłymi gośćmi oraz codzienną Eucharystię. Wydarzenie będzie otwarte dla wszystkich krakowskich studentów i doktorantów.

O dalszych wydarzeniach związanych z obchodami setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, skierowanymi do krakowskich studentów i doktorantów będzie można się dowiedzieć, śledząc stronę Zobacz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem