Reklama

Autorski pomysł św. Jana Pawła II

2017-11-22 12:42

Abp Józef Michalik
Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. 12-13

Krzysztof Świertok

Ruchy katolickie ze swoimi liderami i założycielami cieszyły się dużą sympatią i szacunkiem Jana Pawła II. Święty Papież poświęcał im wiele uwagi i czasu. Niejednokrotnie zapraszał ich przedstawicieli na wieczory przy ognisku w Castel Gandolfo, na Mszę św. w prywatnej kaplicy i na wspólny posiłek

Założyciele Fokolarynów, Communione e Liberazione, Drogi Neokatechumenalnej czy też prezesi Akcji Katolickiej i innych stowarzyszeń z bezpośredniego kontaktu z Papieżem czerpali dodatkową motywację do pogłębiania swego charyzmatu. To dzięki temu papieżowi zacierała się niezdrowa konkurencja, a pogłębiały się współpraca, jedność i komunia wszystkich, tak bardzo różnorodnych i żywych charyzmatów w poszczególnych wspólnotach.

Szczególną (praktyczną) rolę w realizowaniu tejże jedności w działaniu odgrywała (i powinna odgrywać zawsze) Akcja Katolicka, która w Polsce ma podwójny wymiar: AK dorosłych i KSM (bez rozróżnienia na męski i żeński).

Polskie drogi Akcji

Przemiany społeczne w Polsce otworzyły nasz kraj na powoływanie nowych wspólnot i ruchów, które i do nas przynosiły nadzieję wiosny Kościoła. Ojciec Święty cieszył się tymi inicjatywami i popierał ich dynamizm apostolski, ale widział też potrzebę tego wyjątkowego stowarzyszenia, które wychowało wielu wybitnych ludzi, a nawet męczenników w niedawnej Polsce. Do przybyłych „ad limina” biskupów w 1993 r. powiedział: „Niezastąpionym środkiem formacji apostolskiej świeckich są organizacje, stowarzyszenia i ruchy katolickie. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Akcja Katolicka, która kiedyś w Polsce była tak żywa i przyniosła tyle wspaniałych owoców. Trzeba więc, aby na nowo odżyła. Bez niej bowiem infrastruktura zrzeszeń katolickich w Polsce byłaby niepełna” (Jan Paweł II do polskich biskupów „ad limina”, 12 stycznia 1993 r.).

Reklama

Ojciec święty wielokrotnie przy różnych okazjach nawiązywał do potrzeby głębszej formacji wiary w jej wspólnotowym wymiarze, co ma miejsce w ruchach i stowarzyszeniach katolickich. Dlatego polskiemu Kościołowi w 1993 r. zalecił założenie Akcji Katolickiej. Akcja Katolicka jest wyjątkowym kościelnym stowarzyszeniem, bo powołanym przez biskupów, i to oni powinni wyciskać charakter własnych trosk i własnej duchowości na członkach tego stowarzyszenia. Kościół w swoim uniwersalnym zatroskaniu o wypełnienie swej zbawczej misji ma prawo liczyć na pełną współpracę Akcji Katolickiej, więcej nawet – na jej utożsamianie się z hierarchią w promowaniu komunii (jedności) wszystkich grup, stowarzyszeń i organizacji mających na celu ewangelizację bądź obronę wiary, czego potrzebę zauważamy zarówno na misjach, jak i w społeczeństwach postnowoczesnych.

Polscy biskupi wsłuchiwali się w nauczanie Papieża i zdecydowali o powołaniu Akcji Katolickiej, co poprzedziły dyskusje nad jej charakterem. O swojej decyzji poinformowali wiernych listem pasterskim. Ojciec Święty także śledził rytm życia Kościoła w Polsce i dał temu dowód: „Ze szczególnym zadowoleniem powitałem waszą decyzję dotyczącą ponownego powołania do życia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które ma u nas tak bogatą i piękną tradycję” (tamże).

Jak wiemy, ks. Karol Wojtyła jako młody wikariusz w Niegowici był asystentem KSM-u w tejże parafii i tę misję kontynuował jako wikariusz parafii św. Floriana w Krakowie jeszcze przez jakiś czas, mimo że dekretem państwowym zlikwidowano stowarzyszenia katolickie.

Tekstów mówiących o zainteresowaniu św. Jana Pawła II Akcją Katolicką jest więcej. Widać, że lubił się dzielić swymi przemyśleniami na ten temat: „Nowym wymiarem działalności kościelnej są organizacje katolickie, a wśród nich Akcja Katolicka. Tych możliwości nie było w Polsce od lat czterdziestych. To prawda, że nie jest łatwo uwrażliwić społeczeństwo na działanie wspólnotowe, ale to jest kierunek właściwy polskiego duszpasterstwa i nie można z niego łatwo rezygnować” (Jan Paweł II do KEP, Kraków, 8 czerwca 1997 r.).

Pola do ustawicznego zagospodarowania

W czasie ostatniej wizyty polskich biskupów „ad limina” 14 lutego 1998 r. Jan Paweł II stwierdził, że „Polska dziś woła o ludzi sumienia”, i za naturalnych sprzymierzeńców moralnego odrodzenia polskiego społeczeństwa uznał ludzi nauki i twórców kultury. Zwrócił też uwagę na siłę oddziaływania kultury przez środki przekazu, „które mogą budzić sumienia (...) ale ludzie mogą ich użyć także przeciw zamierzeniom Stwórcy, obracając je na własną szkodę”.

Wśród kolejnych pól oddziaływania stowarzyszeń katolickich trzeba wymienić rodzinę, która „jest niezmiernie ważnym terenem ewangelizacji, gdzie udział świeckich jest wprost nieodzowny (...). W procesie ewangelizacji polskiej rodziny priorytetem winna być ciągle sprawa szacunku do życia od chwili jego poczęcia (Jan Paweł II do polskich biskupów, 12 stycznia 1993 r.).

Rodzina „jest do tego stopnia wpisana w tajemnicę Kościoła, że staje się, na swój sposób, uczestnikiem zbawczego posłannictwa samego Kościoła (Jan Paweł II do polskich biskupów, 2 lutego 1998).

Osłabienie rodziny, czego jesteśmy świadkami dziś w Polsce i w Europie, nierozłącznie owocuje osłabieniem wiary i religijności w naszych społeczeństwach. W konsekwencji jesteśmy dziś świadkami kryzysu cywilizacji chrześcijańskiej (nie mylić z kryzysem wiary chrześcijańskiej, która ciągle ma w sobie moc zmartwychwstałego Pana).

Szczególnym zaufaniem św. Jan Paweł II darzył młodzież, której przez całe swoje życie nie żałował ani czasu, ani trudu. Kontaktu z młodymi szukał, posługując się często ich językiem. Miał do nich zaufanie, ale też karmił ich prawdą o warunkach godnego życia oraz stawiał wymagania: „Bądźcie w tym świecie nosicielami wiary i nadziei chrześcijańskiej (...). Liczę na wasz młodzieńczy zapał i oddanie Chrystusowi (...). Trzeba wkładać wiele wysiłku, by Kościół był obecny wśród młodych (...). Odradzające się w Polsce Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży i Akcja Katolicka niech uwzględnią twórczą inicjatywę młodych i zaprawiają ich do podejmowania osobistej odpowiedzialności za życie własne, wspólnoty religijnej i cywilnej. Trzeba stale kształtować apostolskie grupy ludzi świeckich w Kościele (tamże).

Mamy zatem kolejny impuls świętego Papieża, ukazujący pola nadziei w naszym zatroskaniu o Kościół.

Warto zwrócić uwagę na realizm Jana Pawła II w ocenie wartości polityki i wyznaczaniu granic zaangażowania katolików w ten rodzaj działalności. W nauczaniu Papieża Polaka często pojawia się aspekt społeczno-polityczny, mający wielką rolę w promocji kultury współżycia i postępu. Jan Paweł II z upodobaniem nawiązywał do Konstytucji duszpasterskiej Vaticanum II – o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” i twierdził, że „Kościół z racji swego zadania i kompetencji w żaden sposób nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną” (por. n. 76), ale równie chętnie nasz święty Papież przypominał biskupom i świeckim (np. 16 stycznia 1998 r. do polskich biskupów) swój tekst z adhortacji apostolskiej „Christifideles laici” o potrzebie zaangażowania katolików w ożywianie duchem Ewangelii każdej rzeczywistości ziemskiej, także politycznej. I dlatego „świeccy nie mogą rezygnować z udziału w «polityce» (...) prawo i obowiązek uczestniczenia w polityce dotyczy wszystkich i każdego (...). Ani oskarżenia o karierowiczostwo, o kult władzy, o egoizm i korupcję, które nierzadko są kierowane pod adresem ludzi wchodzących w skład rządu, parlamentu, klasy panującej czy partii politycznej, ani dość rozpowszechniony pogląd, że polityka musi być terenem moralnego zagrożenia, bynajmniej nie usprawiedliwiają sceptycyzmu i nieobecności chrześcijan w sprawach publicznych” (CL 42).

Papież zdawał sobie sprawę z przemian politycznych, które zachodziły w świecie. W czasie swych podróży apostolskich nie szczędził krytyki reżimom totalitarnym (np. Nikaragua), piętnował rozkwit korupcji, która owocowała rzeszą biedoty w krajach Ameryki Łacińskiej.

Doceniał tendencje zjednoczeniowe Europy i nawet zachęcał Polaków do wejścia do nowych struktur Unii Europejskiej. Jednocześnie wskazywał drogę trwałą, bezpieczną dla tejże wspólnoty, którą stanowią wierność prawu Bożemu i pamięć o wymiarze transcendencji ludzkiej: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha (...). Europa potrzebuje Polski głęboko wierzącej i po chrześcijańsku kulturowo twórczej, świadomej swojej roli wyznaczonej przez Opatrzność (...). Nasz naród (...) ma wiele do zaofiarowania Europie, przede wszystkim swoją chrześcijańską tradycję i bogate współczesne doświadczenia religijne (...). Trzeba znaleźć w sobie tyle sił, by nasz naród mógł skutecznie oprzeć się tym tendencjom współczesnej cywilizacji, które proponują odejście od wartości duchowych czy też porzucenie tradycyjnych wartości religijnych i moralnych dla kultury laickiej i etycznego relatywizmu (Jan Paweł II do polskich biskupów, 14 lutego 1998 r.).

Oto kilka pól – ale jakże szerokich i pasjonujących – dla naszej pracy i świadectwa życia przenikniętego wiarą, które ukazywał nam św. Jan Paweł II. Świadczą one o profetycznej wizji naszego Papieża. Co zrobić, jakich metod należy użyć, aby zapaliły nasze życie wiary do pełnego ich zrealizowania? Zadanie to piękne, fascynujące i przy pomocy łaski Bożej – możliwe.

Powyższy tekst stanowi fragment kazania wygłoszonego w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie 22 października 2017 r. podczas Mszy św., na której uroczyście ogłoszono św. Jana Pawła II patronem Akcji Katolickiej w Polsce.

Tagi:
Akcja Katolicka

Franciszek do młodych Wenezuelczyków: odważnie głoście nadzieję i radość Ewangelii

2019-09-13 16:44

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Głoście z odwagą nadzieję i radość Ewangelii – życzył Franciszek uczestnikom XI Narodowego Spotkania Młodych Akcji Katolickiej (ENJAC) Wenezueli. Odbywa się ono w Maracaibo w dniach 13-15 września pod hasłem „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5, 1-11).

Grzegorz Gałązka

W odręcznym orędziu przesłanym na ręce arcybiskupa tego miasta José Luisa Azuaje Ayali, a zarazem przewodniczącego Konferencji Biskupiej Wenezueli, Ojciec Święty poprosił przypomniał, że „misja ewangelizacyjna wypływa z przylgnięcia do podarunku wiary w Jezusa Chrystusa, który otrzymaliśmy przez chrzest”.

Jest to darmowy dar, który przeżywa się w łonie wspólnoty kościelnej i darmowo „głosimy go i dzielimy z innymi” – podkreślił papież. Wyjaśnił, że oznacza to, iż „przeżywamy go we wspólnocie «ze wszystkimi» i jesteśmy posłani, «aby dotarł on do wszystkich», bez wykluczania kogokolwiek”.

Franciszek zachęcił młodych uczestników ENJAC, aby przeżyli te dni jako stosowną okazję do wspólnego dzielenia się i odnowy wiary oraz zaangażowania apostolskiego, w duchu dynamiki Kościoła wychodzącego. W ten sposób będą mogli przekazywać odważnie nadzieję i radość Ewangelii każdej osobie w swym środowisku, pamiętając zwłaszcza o najbardziej potrzebujących i odrzuconych przez społeczeństwo – zaznaczył papież.

Na zakończenie życzył młodym, aby Jezus błogosławił ich i ich rodziny oraz pozostałych członków Akcji Katolickiej Wenezueli, a Maryja Panna aby ich strzegła. „I nie zapominajcie, proszę, modlić się za mnie” – zakończył swe orędzie Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hołd poległym i pomordowanym

2019-09-17 18:45

prezydent.pl

Przy budynku b. Sowieckiego Trybunału Wojennego, prokuratury i NKWD na warszawskiej Pradze Prezydent Andrzej Duda złożył wieniec przed tablicą upamiętniającą Bezimiennych Żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, zamordowanych przez NKWD.

Jakub Szymczuk/KPRP
Prezydent RP złożył wieniec przy budynku b. Sowieckiego Trybunału Wojennego, prokuratury i NKWD na warszawskiej Pradze

– Wierzę, że to, co stało się we wrześniu 1939 roku, nigdy w naszej historii już się nie powtórzy, że będziemy budowali bezpieczne, silne państwo – powiedział Andrzej Duda.

Jak podkreślił, należy szukać takich sojuszników, „którzy są poważni, odpowiedzialni, którzy nam sprzyjają i którzy są godni zaufania”. – Mam nadzieję, że dzisiaj takich sojuszników mamy – dodał.

17 września 1939 r., łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując tym samym ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch zbrodniczych totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej w walce Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem