Reklama

Dbamy o jakość powietrza i klimat

Rozmowa z wiceministrem środowiska Pawłem Sałkiem, pełnomocnikiem rządu ds. polityki klimatycznej, przewodniczącym Komitetu Sterującego ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza

Niedziela Ogólnopolska 48/2017, str. 26-27

Ministerstwo Środowiska

Zmiany klimatyczne są niezaprzeczalnie jednym z największych globalnych zagrożeń, z którymi musi się zmierzyć dzisiejszy świat – podkreśla min. Paweł Sałek

PAWEŁ SARAFIN: – Jesteśmy tuż po konferencji klimatycznej COP23 w Bonn. Jak nasz kraj zaprezentował się w Niemczech?

PAWEŁ SAŁEK: – Jako przyszła prezydencja w procesie negocjacji klimatycznych aktywnie uczestniczyliśmy w pracach prowadzonych w Bonn. Celem COP23 było osiągnięcie postępu w kształtowaniu zasad wdrażania porozumienia paryskiego. Ostatecznie ta mapa drogowa, która zapewni realizację porozumienia w praktyce, ma zostać przyjęta podczas COP24 w Polsce. Dlatego aktywnie wspieraliśmy prezydencję Fidżi w Bonn, by wypracować dla Katowic jak najlepsze podstawy do dalszych negocjacji.

Zorganizowaliśmy także kilka wydarzeń dotyczących m.in. bezodpadowej gospodarki węglowej, modelu finansowania ochrony środowiska oraz wszystkich elementów związanych z biowęglem. Ponadto cały czas podkreślamy, że najlepszym i najbardziej efektywnym rozwiązaniem łączącym się z realną i uczciwą ochroną klimatu oraz rozwojem bioróżnorodności jest pochłanianie dwutlenku węgla przez ekosystemy. Pokazaliśmy w Bonn, na przykładzie naszego innowacyjnego projektu Leśnych Gospodarstw Węglowych, jak takie działanie może wyglądać w praktyce.

– A jaka jest przyszłość globalnego klimatu?

– Zmiany klimatyczne są niezaprzeczalnie jednym z największych globalnych zagrożeń, z którymi musi się zmierzyć dzisiejszy świat. Mówiłem o tym m.in. podczas spotkania wysokiego szczebla „Troska o klimat”, kiedy na sali był obecny sekretarz generalny ONZ António Guterres. Przedstawiłem stanowisko Polski, według którego porozumienie paryskie jest jedną z najważniejszych globalnych umów naszych czasów. To nasza wspólna odpowiedzialność, suwerenny wkład w ochronę klimatu oparty na naszych krajowych warunkach. Mam nadzieję, że te ustalenia doprowadzą nas do neutralności klimatycznej, obiecanej obecnym i następnym pokoleniom.

– Ale mieliśmy rozmawiać bardziej o polskim podwórku, gdzie ludzi interesuje jakość powietrza, którym codziennie oddychają. W wielu miastach ta jakość jest zła, o czym świadczą alarmy smogowe. Kto zatruwa nam powietrze?

– Głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest sektor bytowo-komunalny. Z badań wynika, że odpowiada on za ok. 88 proc. zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery. Około 6 proc. to emisja z transportu, 3 proc. to wtórna emisja zanieczyszczeń pyłowych z powierzchni dróg i ulic, a niecałe 2 proc. to emisja z przemysłu. Ta statystyka wyraźnie pokazuje, w jakich obszarach musimy podjąć najbardziej pilne działania.

– Wiele osób takie dane mogą zaskakiwać, gdyż za trucicieli uważają elektrownie, elektrociepłownie i ciepłownie oraz samochody.

– Akurat w przemyśle podjęto w ostatnich kilkunastu latach wiele inwestycji, które spowodowały ograniczenie emisji szkodliwych substancji do powietrza. Redukcja jest znacząca, gdyż np. w latach 2005-15 aż o 60 proc. spadła emisja dwutlenku siarki, o 33 proc. zmniejszyliśmy emisję związków azotu, a o 45 proc. pyłów. Poza tym pamiętajmy, że systematycznie rośnie nam udział w rynku energii ze źródeł odnawialnych, który teraz wynosi 14 proc. To też przyczynia się do zmniejszenia emisji pyłów i gazów przez sektor energetyczny.

– Ale przecież domowe piece spalają niewiele paliwa w porównaniu do energetyki przemysłowej. Dlaczego indywidualne gospodarstwa domowe są głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza?

– Kotłów domowych mamy kilka milionów, więc globalnie zużywają one spore ilości paliwa. Najgorsze jest jednak to, że wiele z tych urządzeń to przestarzałe piece, pozaklasowe, tzw. kopciuchy. Dodatkowo bardzo często spalane jest w nich paliwo złej jakości, a także różnego rodzaju odpady. To wszystko sprawia, że nasze domy są głównym źródłem brudnego powietrza w Polsce. Z oficjalnych danych wynika, że domowe piece zużywają rocznie np. aż 4 mln ton mułów węglowych i flotokoncentratów. Przy ich spalaniu wydziela się mnóstwo szkodliwych pyłów i gazów. Niestety, jako opału używamy także, według szacunków, ok. 1 mln ton różnego rodzaju odpadów domowych, takich jak butelki oraz inne plastikowe opakowania i wyroby, zużyte obuwie, opony czy zniszczone ubrania. To wszystko w znacznym stopniu odpowiada za emisję szkodliwych gazów i pyłów.

– W jaki sposób państwo może spowodować, aby domowe kotły mniej truły powietrze?

– Na pewno nie zakażemy używania węgla w domowych paleniskach, mamy bowiem świadomość, że w Polsce węgiel jest i długo pozostanie najbardziej ekonomicznie opłacalnym sposobem ogrzewania domu i produkowania ciepłej wody na własne potrzeby. Ale zarówno samorządy, jak i władze państwowe mogą zadbać o to, by z domowych kotłowni wydobywało się mniej zanieczyszczeń. I nasz rząd podjął już określone działania. Realizujemy Krajowy Program Ochrony Powietrza, którego głównym celem jest poprawa jakości życia. To nie są to tylko hasła, wprowadzamy bowiem konkretne rozwiązania prawne.

– Jakie?

– Ministerstwo Rozwoju przygotowało rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 0,5 MW, które obowiązuje już od tego sezonu grzewczego. Przepisy te wyeliminują z rynku piece kopciuchy, gdyż producenci będą mogli sprzedawać tylko kotły spełniające wymogi emisyjne 5. klasy. Ich emisyjność jest nawet 10 razy mniejsza w stosunku do kotłów pozaklasowych. Kolejnym krokiem rządu jest monitorowanie i kontrolowanie jakości paliw, za co odpowiada Ministerstwo Energii. Chodzi o wprowadzenie zakazu używania w domowych piecach takich paliw, jak muły węglowe, flotokoncentraty, węgiel brunatny, o co również od początku postulował minister środowiska.

– A jaka jest rola samorządów?

– Mamy przykłady m.in. Śląska i Małopolski, gdzie sejmiki przyjmowały uchwały antysmogowe, wprowadzając tym samym na swoim terenie ograniczenia w zakresie emisji szkodliwych substancji z pieców. Samorządy przeznaczają jednocześnie duże pieniądze na dopłaty do wymiany pieców. Pewne narzędzia daje miastom także Ministerstwo Środowiska, planujemy bowiem opracowanie w naszym resorcie wytycznych do ustanawiania obszarów ograniczonej emisji zanieczyszczeń z transportu drogowego.

– Te programy odniosą sukces, gdy będą miały społeczną akceptację. W jaki sposób chcecie przekonać Polaków do zadbania o powietrze?

– Ruszyliśmy z kampanią edukacyjną „Stop Smog”, którą realizuje Instytut Ochrony Środowiska. Jej celem jest podniesienie świadomości ekologicznej społeczeństwa przez przekazywanie rzetelnej i kompleksowej informacji na temat konieczności dbania o czyste powietrze. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że same mogą się przyczyniać do pogarszania jakości powietrza, spalając paliwo złej jakości i odpady. Liczymy, że ta kampania zmieni ich przyzwyczajenia i spowoduje także to, że ludzie będą wymieniać stare piece na nowe, sprawniejsze. Jednocześnie będziemy chcieli zwrócić uwagę Polaków na potrzebę segregacji odpadów, aby one nie trafiały do domowych palenisk, tylko do recyklingu. W ramach kampanii planowana jest także akcja sadzenia lasu, co ma się przyczynić do zwiększenia zaangażowania społeczeństwa, szczególnie młodzieży, w troskę o środowisko naturalne. Ta akcja ma też pokazać znaczenie lasów jako „zielonych płuc” Polski.

– Wróćmy do spraw globalnych. W przyszłym roku Polska będzie gospodarzem szczytu klimatycznego COP24. Na jakim etapie są przygotowania?

– W Ministerstwie Środowiska kończymy prace nad specustawą dla COP24. Niebawem zostanie ona przekazana dalej, do prac legislacyjnych. Mam nadzieję, że w szybkim trybie zostanie przyjęta przez parlament, a następnie podpisze ją prezydent – tak duże światowe przedsięwzięcie wymaga bowiem specjalnej oprawy prawnej.

– A jeśli chodzi o przygotowania na arenie międzynarodowej – jak one wyglądają?

– Z punktu widzenia procesu negocjacyjnego dla COP24 w Katowicach konferencja w Bonn zakończyła sukcesem i dała nam dobre podstawy do dalszych prac w Polsce. Przypomnę, że w składzie polskiej delegacji oprócz członków rządu byli przedstawiciele sektora przemysłowego, związków zawodowych, organizacji ekologicznych oraz władz Katowic i regionu śląskiego. Przyszły rok będzie dla Polski wyjątkowy, bo nie tylko organizujemy największą imprezę międzynarodową na poziomie globalnym, czyli właśnie COP24 w Katowicach, ale także będziemy obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości oraz będziemy mieli stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

2017-11-22 12:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Najświętsze Serce" wraca do kin!

2020-06-05 09:44

[ TEMATY ]

film

Najświętrze Serce

rafael.pl

Tuż przed kwarantanną do polskich kin trafił film "Najświętsze Serce". Film opowiada o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz u kulcie Najświętszego Serca. Rok 2020 jest pod tym względem wyjątkowy, gdyż obchodzimy 100. lecie objawień MM Alacoque oraz 100.lecie poświęcenie Polski Najświętszemu Sercu.

Od 6 czerwca film wraca do wielu kin i to właśnie w miesiącu poświęconym Najświętszemu Sercu. Lista kin dostępna na rafaelfilm.pll

Opis filmu:

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce. Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe. To pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym.

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”. W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego w okresie 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

CZYTAJ DALEJ

Łagiewniki: rozpoczęła się III Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych

2020-06-06 15:36

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Łagiewniki

B. M. Sztajner/Niedziela

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

Modlitwą Anioł Pański i Eucharystią w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach pod przewodnictwem rozpoczęła się III Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych. - Bez przebaczenia Bogu, ludziom, którzy się przyczynili do śmierci dziecka, samemu dziecku, jak i sobie jako rodzicom, trudno zabliźnić rany spowodowane odejściem dziecka - mówił podczas Mszy bp Jan Zając.

Biskup wskazał, że gromadząc się przed Jezusem miłosiernym rodzice dzieci utraconych chcą pozostawić Mu trudne historie swoich pociech. - Stawiacie też pytanie o sens cierpienia, które tak bardzo dotyka ludzkie życie. Nie wystarczy stwierdzić, że cierpienie to wielka tajemnica - mówił.

Honorowy kustosz łagiewnickiego sanktuarium zachęcił do tego, by osoby pragnące ukojenia nie bały się przychodzić do Jezusa miłosiernego. Przypomniał, że miłość wykracza poza grób i sprawia, że między osobami na ziemi, a zmarłymi ciągle trwa niezwykła więź.

Duchowny zaznaczył, że rodzice dzieci utraconych często zastanawiają się jak może kochać ich Bóg, skoro zabrał im dziecko.

- Ważne jest wtedy ukazywanie im nadziei życia wiecznego i powtórnego spotkania z dzieckiem w wieczności. W procesie żałoby trzeba też przebaczać. Bo bez przebaczenia Bogu, ludziom, którzy się przyczynili do śmierci dziecka, samemu dziecku, jak i sobie jako rodzicom, trudno zabliźnić rany spowodowane odejściem dziecka - tłumaczył.

Kaznodzieja odwołał się przy tym do postaci Karola i Emilii Wojtyłów, którzy utracili córkę w dniu porodu. - Ich mocna i ufna wiara pomagała im przeżywać cierpienia. Oboje małżonkowie mieli zakodowaną prawdę, że życie upływa wśród cierpienia i śmierci, ale smutek i żałość w końcu przemijają. Trzeba je tylko oddać Bogu, który dzierży losy przemijającego świata. Niedawno rozpoczął się ich proces kanonizacyjny - Bóg zatem daje szczególnych orędowników rodzinom dzieci utraconych - podkreślił na zakończenie bp Zając.

W pielgrzymce biorą udział rodziny, które przedwcześnie utraciły swoje dzieci, nienarodzone i narodzone, bez względu na ich wiek i okoliczności śmierci. Po Eucharystii nastąpi adoracja Najświętszego Sakramentu połączona z koronką do Bożego Miłosierdzia oraz aktem zawierzenia zmarłego dziecka Bożemu Miłosierdziu.

Koordynatorem pielgrzymki jest ks. dr Janusz Kościelniak, który w Łagiewnikach duszpasterstwem rodziców dzieci utraconych zajmuje się już kilka lat. W każdym miesiącu jest tutaj odprawiona Msza św. z adoracją Najświętszego Sakramentu dla rodziców w żałobie po śmierci dziecka. Jeśli rodzice nie mogli osobiście przybyć na pielgrzymkę, mogą w zamian wpisać imię dziecka w specjalnej Księdze Dzieci Utraconych na stronie www.du.milosierdzie.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję