Reklama

Niedziela Sandomierska

Pamiętaliśmy o Niezłomnych

Mjr Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka (Armia Krajowa) napisał: „Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. My chcemy, by Polska rządzona była przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród, a ludzi takich mamy, którzy i słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB wraz z kliką oficerów sowieckich czuwa. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć i życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości”

Niedziela sandomierska 10/2018, str. VI

[ TEMATY ]

żołnierze niezłomni

Ks. Adam Stachowicz

Sandomierskie obchody Dnia Niezłomnych

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony decyzją Sejmu w 2011 r. i każdego roku przypada 1 marca. Wyklęci, Niezłomni, Bohaterowie – takie i inne określenia nadano tym, którzy nigdy nie pogodzili się z ustanowionym po II wojnie światowej porządkiem. Polska nie dość, że straciła ziemie na wschodzie, to również dostała się pod okupację Związku Sowieckiego. To żołnierze polscy ukrywający się jeszcze przez kilkanaście lat po wojnie i walczący zbrojnie o suwerenność państwa byli wyłapywani i srodze karani, najczęściej śmiercią, a przez to zabraniem dobrego imienia. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma to dobre imię im przywrócić i pokazać ich bohaterstwo.

Obchodząc ten dzień, chce się przypomnieć wymazywaną przez lata trudną historię polskich żołnierzy podziemia niepodległościowego. To właśnie oni stanęli po stronie niepodległości i suwerenności Polski wobec przemocy Związku Sowieckiego, który narzucił nam wrogi, komunistyczny ustrój. W okresie PRL Żołnierze Wyklęci nazywani byli zdrajcami, bandytami, członkami reakcyjnego podziemia. Przez kilkadziesiąt lat historia o nich milczała. Dopiero dziś Żołnierzom Wyklętym przywracane jest należne im miejsce pośród bohaterów.

W całym kraju po raz kolejny obchodzony był on na różne sposoby. Msze św., ale również akademie i programy artystyczne poświęcone Żołnierzom Niezłomnym, modlitwy na cmentarzach oraz składanie wieńców i kwiatów przy pomnikach. Z inicjatywy włodarzy miast i gmin w wielu miejscach naszej diecezji odkrywano ciemne strony historii, ukazywano bohaterów i w modlitwie polecano ich Bogu.

Reklama

Tropem Wilczym

Takim spektakularnym i coraz bardziej rozpowszechnianym sposobem świętowania staje się bieg „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. To już kolejna od 2013 r. edycja przedsięwzięcia, która po raz czwarty ma charakter ogólnopolski i na stałe wpisuje się w kalendarz wydarzeń biegowych.

Tysiące biegaczy w setkach miast – w Polsce i za granicą. W ramach projektu odbywa się tradycyjny bieg na 1963 m, w odwołaniu do roku w którym zginął ostatni Żołnierz Wyklęty – Józef Franczak ps. Lalek, wspólny dla wszystkich miast. U nas odbywa się niemal w każdym mieście.

Kapłani Niezłomni

Warto przy okazji dzisiejszego wspomnienia przywołać kapłanów z diecezji sandomierskiej, którzy zasługują na miano „Niezłomny”. Szczególnie na czoło wysuwa się postać ks. Stanisława Domańskiego, który poniósł ofiarę życia, bo modlił się o Polskę. Urodził się 10 maja 1914 r. w Strzyżowicach. Uczył się w Szkole Powszechnej w Strzyżowicach i Mydłowie oraz w Gimnazjum w Opatowie. Od 1934 r. był alumnem Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu, a święcenia kapłańskie otrzymał 11 czerwca 1939 r.

Reklama

Warto może przywołać jeszcze innych kapłanów diecezji sandomierskiej. Szczególnie represjonowani przez reżim komunistyczny byli: ks. Daniel Pacek, ks. Stanisław Czernik, ks. Jan Stępień. Ponadto w latach 1946-1969 aż 46 duchownych diecezji sandomierskiej było aresztowanych z powodów politycznych.

Nowa Dęba

1 marca uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w intencji Ojczyzny i Żołnierzy Wyklętych w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. Następnie w Samorządowym Ośrodku Kultury odbył się koncert orkiestry dętej i wieczornica okolicznościowa „Żołnierze Wyklęci – Niezłomni Bohaterowie” w wykonaniu grup artystycznych działających w SOK.

– Tak wiele zawdzięczamy Żołnierzom Wyklętym, a mimo to wciąż tak mało o nich wiemy i rozmawiamy. A przecież to ci, którzy mimo różnych kart historii, jaką zapisali, po II wojnie światowej walczyli z kolejnym agresorem – Związkiem Radzieckim – który na pół wieku zniewolił naszą Ojczyznę. Dlatego w krótkim montażu słownym przygotowanym przez grupę artystyczną „Pora na seniora” działającą w SOK chcieliśmy skrótowo przypomnieć historię Niezłomnych oraz poezje nt. ich walki o wolność i niezawisłość Polski – zaznacza Krystian Rzemień, dyrektor SOK w Nowej Dębie.

Sandomierz

Obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych rozpoczęły się na cmentarzu komunalnym przy symbolicznej mogile żołnierzy podziemia zamordowanych w tym mieście: Stanisława Maciąga, Walentego Adamczyka, Józefa Żwirka i Jana Batorskiego. W miejscu obchodów żołnierze sandomierskiego batalionu radiotechnicznego zaciągnęli wartę honorową.

Uroczystości kontynuowano na cmentarzu katedralnym przy symbolicznej mogile dowódcy 2. Pułku Piechoty Legionów AK ppłk. Antoniego Wiktorowskiego ps. Kruk zamordowanego 7 czerwca 1945 r. w mokotowskim więzieniu.

Zebrani Niezłomnych uczcili modlitwą i złożeniem kwiatów oraz zapaleniem zniczy. Uroczystości odbywały się z udziałem przedstawicieli władz miasta, organizacji kombatanckich i różnego typu delegacji. Punktem kulminacyjnym była Msza św. w kościele św. Józefa. Zakończeniem sandomierskich obchodów był spektakl „Zapiski Oficera Armii Czerwonej” w wykonaniu Piotra Cyrusa, który odbył się w „Lapidarium”.

Kontynuacją obchodów był 4 marca bieg „Tropem Wilczym. Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Na mecie na uczestników czekały okolicznościowe medale oraz nagrody.

Stalowa Wola

Miejskie obchody rozpoczęły się 25 lutego. Odbył się Turniej Halowej Piłki Nożnej. Główne uroczystości odbyły się 3 marca w Parku Miejskim. Partyzanci rozstawili swój obóz, a sytuację zobrazowali członkowie grup rekonstrukcyjnych. W programie obchodów znalazł się Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych ulicami miasta i prezentacja sylwetek Żołnierzy Wyklętych. Nie zabrakło również możliwości zobaczenia pokazu musztry konnej. W części artystycznej odbył się koncert zespołu Maleo Reggae Rockers „Panny Wyklęte”.

Kolejna część świętowania odbyła się 4 marca. Zainaugurowała je Msza św. w Bazylice Konkatedralnej. Ostatnim akcentem uczczenia pamięci o Żołnierzach Wyklętych był bieg „Tropem Wilczym” po okolicznych lasach.

Ostrowiec Świętokrzyski

Już 28 lutego odbyła się w Starostwie Powiatowym konferencja z wykładami naukowców Instytutu Pamięci Narodowej. Marzena Grosicka mówiła o „Sytuacji politycznej w Polsce w latach 1945-1947”, zaś Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki przedstawił wykład: „Walczyli o Polskę Niepodległą. Żołnierze Niezłomni na Kielecczyźnie 1945-1950”.

Ponadto 1 marca w liceum Stanisława Staszica można było obejrzeć film „Pachołki Moskwy” w reżyserii Aliny Czerniakowskiej i wysłuchać koncertu gitarowego Jarosława Konowałka. Na wieczór chętni zaproszeni byli do Galerii Fotografii i kina Etiuda na wykład, który wygłosił Marek Jedynak z delegatury IPN w Kielcach, a potem obejrzano przedpremierowy pokaz filmu „Obława” w reżyserii Maksymiliana Bednarza.

Nie mogło zabraknąć złożenia kwiatów na Rondzie Narodowych Sił Zbrojnych. Tradycyjnie starosta ostrowiecki zaprosił na strzelnicę do sąsiednich Starachowic na zawody strzeleckie o jego puchar. Były to zawody dla drużyn szkolnych, instytucji i stowarzyszeń. Zwieńczenie uroczystości miało miejsce w klubie Perspektywy, gdzie odbył się koncert „Hołd dla Bartka” Tomasza Kusia z zespołem.

Tarnobrzeg

Uroczystości rozpoczęły się złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy przed popiersiem mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora na placu Antoniego Surowieckiego. Następnie uczestnicy upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych udali się do Zamku Tarnowskich w Dzikowie. Obecni byli kombatanci i przedstawiciele władz miasta. W mieście zorganizowano również bieg „Tropem Wilczym”.

Uroczystości odbywały się również w innych miejscach diecezji, np. w: Jeżowem, Sulisławicach, Staszowie, Janowie Lubelskim, Nisku, Gorzycach czy Rytwianach.

2018-03-07 11:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokonani, ale niezłamani

Niedziela sandomierska 11/2020, str. IV

[ TEMATY ]

patriotyzm

pamięć

Sandomierz

żołnierze niezłomni

ks. W. Kania

Warta honorowa przed symboliczną mogiłą w Sandomierzu

Od kilku lat 1 marca jest Dniem Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. W wielu miejscach w kraju i zagranicą odbywają się uroczystości upamiętniające ich nieugiętą postawę wobec reżimu komunistycznego. Również na terenie naszej diecezji w wielu miejscach odbyły się uroczystości ku czci bohaterów walki o niepodległość.

Sandomierz

Uroczystości rozpoczęła Msza św. sprawowana w kościele pw. św. Józefa, w trakcie której modlono się za poległych i pomordowanych żołnierzy powojennego podziemia. Następnie zebrani przeszli na cmentarz katedralny, gdzie na symbolicznej mogile ppłk. Antoniego Wiktorowskiego ps. Kruk złożono kwiaty.

– Uroczystości są oddaniem czci za męstwo i niezłomność bohaterów drugiej konspiracji, docenieniem ich cierpień, na które byli skazani przez władzę komunistyczną i ofiar, jakie ponieśli. To także przywracanie ich do publicznej pamięci, z której byli wymazywani. Nawet po śmierci komuniści nie pozwalali pochować ich w oznakowanych miejscach. Ci ludzie anonimowo trafiali do dołów śmierci – powiedział poseł Marek Kwitek.

Janusz Jakubowski, prezes sandomierskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, powiedział, że Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to kolejne ważne święto w naszym kalendarzu, które należy czcić. Uroczystości odbyły się z udziałem Wojska Polskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej, Związku Strzeleckiego, kombatantów, delegacji uczniowskich oraz mieszkańców.

W południe dla uczczenia żołnierzy wyklętych ruszył VIII Sandomierski Bieg Tropem Wilczym. W tegorocznym biegu na dwóch trasach wystartowało ponad 160 zawodników. Zawodnicy pokonali dystans 1963 m, zaś ci najwytrwalsi zmagali się z 5-kilometrową trasą. Uczestnicy startowali w parku miejskim przy wieży ciśnień, następnie biegli sandomierskimi ulicami i wąwozami. Sportowe zmagania cieszyły się dużą popularnością szczególnie wśród ludzi młodych. Organizatorem biegu był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sandomierzu, a współorganizatorem Fundacja Wolność i Demokracja.

Stalowa Wola

Mszą św. pod przewodnictwem ks. kpt. Macieja Kalinowskiego, kapelana jednostki wojskowej w Nisku, rozpoczęły się uroczystości upamiętnienia Żołnierzy Niezłomnych. – O Żołnierzach Niezłomnych przez wiele lat pamiętały głównie ich rodziny. Pamięć ta przechowywana była także w katolickich świątyniach. Pragniemy dziś wrócić myślą do tych, którzy nie pozwolili ulepić z siebie sowieckiego człowieka. Chcemy także zachować w pamięci niezwykłe postawy żołnierzy, którzy do końca dochowali przysięgi, jaką złożyli wolnej i niepodległej Polsce. Nie dali się złamać i nie poszli na współpracę z ówczesną władzą – powiedział w homilii ks. Kalinowski.

Po Eucharystii została odprawiona Droga Krzyżowa, do której rozważania pochodziły z więziennych wspomnień żołnierzy podziemia niepodległościowego. Następnie zebrani przeszli w procesji na cmentarz wojenny, aby oddać hołd kpt. Tadeuszowi Gajdzie ps. Tarzan. – Serce rośnie, kiedy patrzę, w jaki sposób mieszkańcy Stalowej Woli i regionu kultywują pamięć o tych żołnierzach. Szczególnie cieszę się z tak licznej obecności młodych ludzi, w tym zwłaszcza harcerzy i uczniów klas mundurowych. To dobrze, że dziś jesteście z nami, czcząc pamięć żołnierzy antykomunistycznego podziemia – podkreślił Rafał Weber, wiceminister infrastruktury. Następnie odbył się Apel Pamięci i salwa honorowa.

Tarnobrzeg

Obchody zostały zorganizowane przy pomniku mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora. W uroczystości udział wzięła rodzina mjr. Dekutowskiego – siostrzenica Krystyna Frąszczak z mężem, przedstawiciele władz miasta, różnych stowarzyszeń, członkowie Jednostki Strzeleckiej 2002 im. Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie” oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

– Zgromadziliśmy się w miejscu niezwykłym i w niezwykłym czasie. Od 10 lat w wolnej Rzeczypospolitej obchodzimy Dzień Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych. Stoimy przy popiersiu jednego z największych żołnierzy niezłomnych, tarnobrzeżanina, Hieronima Dekutowskiego. W całym kraju dzisiaj podczas obchodów wspomina się tych mających nadzieję w sytuacji, kiedy większość owej nadziei się wyzbyła – jak mówiono przed wojną – imponderabilia, czyli wartości, dla których warto poświęcić nawet swoje życie. Takimi byli Żołnierze Niezłomni. Tarnobrzeg może być dumny, że wśród tysięcy z nich było również kilkuset jego obywateli – mówił dr hab. Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

Po złożeniu wiązanek kwiatów zaintonowano „Marsz Zaporczyków” – pieśń żołnierzy oddziału dowodzonego przez „Zaporę”. Następnie w Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega odbył się wykład o tarnobrzeskich Żołnierzach Niezłomnych, który wygłosił dr hab. Tomasz Zych. Prelegent w wystąpieniu przywołał zapomniane nazwiska bohaterów. – Są to osoby bardzo niesłusznie zapomniane. Chcę bowiem ukazać pewną niesprawiedliwość historii, jeśli można tak powiedzieć, ponieważ wszyscy koncentrujemy się w Polsce na tych najważniejszych postaciach, mających swoje pomniki, nazwiska zapisane w narodowym panteonie, tak też jest w Tarnobrzegu, gdzie mówimy o Hieronimie Dekutowskim, Gracjanie Frógu, a zapominamy o ludziach będących swoistym podglebiem, dzięki którym ich wielkość wyrosła. Cóż byłby w stanie uczynić Dekutowski bez swoich żołnierzy, tak jak każdy inny z owych najwybitniejszych dowódców. Chcę zatem odwrócić proporcje i pokazać bardziej tych, którzy wówczas i dzisiaj znajdują się w cieniu, a byli nie mniej odważni i nie mniej zasłużeni – podkreślił.

Ostrowiec Świętokrzyski

Jednym z wydarzeń ostrowieckiego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych był marsz ku czci Żołnierzy Niezłomnych zorganizowany przez Stowarzyszenie Ostrowieccy Patrioci. Marsz wyruszył spod kolegiaty św. Michała w stronę ronda Narodowych Sił Zbrojnych. Uczestniczyli w nim dzieci, młodzież, ale także osoby starsze. Uczniowie ostrowieckiego technikum Zakładu Doskonalenia Zawodowego nieśli portrety żołnierzy.

– Historia Żołnierzy Wyklętych to coś niebywałego. To fascynujące. Słuchając o nich historii, czuję przynależność do Polski i to bardzo. Czuję też potrzebę wyrażenia tego – mówił Michał, uczestnik marszu. Na czele marszu pojawił się w tym roku baner z postacią Stanisława Ostwinda-Zuzgi, starszego sierżanta Wojska Polskiego, mjr. Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ). Był on najwyższej rangi dowódcą żydowskiego pochodzenia w polskim podziemiu. Jak podkreślają ostrowieccy patrioci, to dowód na to, że NSZ nie zwalczało Żydów. Stanisław Ostwind-Zuzga został zamordowany po tym, gdy odmówił współpracy z bezpieką.

CZYTAJ DALEJ

Wyznanie

Niedziela Ogólnopolska 28/2017, str. 33

Graziako/Niedziela

Brat Albert Chmielowski, „Wizja św. Małgorzaty” (fragment obrazu – XIX wiek)/Fot. Graziako

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. W tych słowach modlitwy i wyznania Chrystusa uderzają nas przedziwna naturalność i prostota mówienia do Boga i o Bogu.

Taka postawa Jezusa znajduje swoje potwierdzenie również w trudnej modlitwie Ogrójca i Golgoty. Mówienie Jezusa z Nazaretu skierowane ku Bogu – zdaniem Ladislausa Borosa – otworzyło swobodną przestrzeń nowemu rodzajowi modlitwy, stworzyło nową potęgę mówienia. Chrystus wypowiadał słowa bardzo proste, zwyczajne, a jednak ludzie, którzy Go słuchali, mówili ze zdumieniem: „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia” (J 7, 46). Nauka Jezusa poruszała słuchaczy, budziła refleksję, choć nie brakowało i takich, którzy w Niego wątpili. Krótko mówiąc: odchodzili z powodu „twardości” tej mowy. Tym bardziej więc trzeba podkreślić – za św. Pawłem Apostołem – że każda forma wyznania wiary w posłannictwo Jezusa jest w nas dziełem Ducha Bożego.

To właśnie On, Duch Tego, „który Jezusa wskrzesił z martwych”, jest w nas Sprawcą owego pokrzepiającego „przyjścia wiary” i „podjęcia Jezusowego jarzma”. To On, Duch Prawdy, uczy nas ewangelicznej łagodności i pokory serca, abyśmy uzdolnieni Jego łaską odkrywali Chrystusową prawdę. Przypomniał nam o tym św. Jan Paweł II: „Chrystus «zadał» Kościołowi swoją prawdę, aby ją odkrył i przekazał każdemu człowiekowi. Prawda jest zadaniem i zobowiązaniem”.

Dzieje zbawienia pouczają nas jednak o pewnym sprzeciwie wobec prawdy ze strony samego człowieka. Może on bowiem wybrać „życie według ciała”, które prowadzi do śmierci. Człowiek może posunąć się aż tak daleko, że nie tylko nie przyjmuje głoszonej mu prawdy, ale też radykalnie i wprost zaprzecza obecności Boga jako Źródła wszelkiej prawdy. Tego rodzaju postawa wobec prawdy może być również ujęta w pewien system filozoficzny, jako forma myślenia i kształtowania ludzkich postaw i zachowań. Wtedy jednak – jak zaznacza św. Jan Paweł II – pojawiają się w świecie tzw. znaki i sygnały śmierci. Są nimi: wyścig zbrojeń i niebezpieczeństwo zagłady nuklearnej, praktyka zabijania istot ludzkich przed narodzeniem, zamachy na życie ludzkie ze strony terroryzmu, zorganizowanego na skalę międzynarodową (por. „Dominum et vivificantem”, 57).

Z pomocą więc Ducha Bożego musimy ciągle na nowo podejmować trud szukania i zdobywania Chrystusowej prawdy, aby w niej „znaleźć ukojenie dla dusz naszych” i według niej kształtować swoje „życie według Ducha”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Powróciły koncerty u jezuitów

2020-07-06 00:23

Fot. archiwum prywatne Jakuba Zawadzkiego

W parafii św. Ignacego Loyoli przy ul. Stysia po dłuższej przerwie odbył się kolejny koncert organowy. Spotkanie przyciągnęło wielu melomanów.

W niedzielne popołudnie na organach zagrał Jakub Zawadzki, który w tej parafii pracuje jako organista; z sukcesami występuje także w różnych miejscach w Polsce. Zaprezentował on muzykę m. in. Pachelbela, J.S. Bacha oraz jego synów.

To wrocławskie wydarzenie wpisuje się w cykl koncertów, które nie tylko są gratką dla miłośników muzyki organowej, ale także pomagają zebrać fundusze na remont instrumentu. Parafia jezuicka może szczycić się jednymi z najlepszych organów we Wrocławiu, które wykonała firma Józefa Cynara w 1979 r.

- Instrument został doprowadzony do bardzo dobrego stanu, teraz będziemy go uzupełniać. Ostateczny projekt przewiduje trzy klawiatury ręczne, klawiaturę nożną i 44 głosy, czyli rzędy piszczałek. Dziś instrument dysponuje 26. głosami, dwoma klawiaturami ręcznymi i klawiaturą nożną – opowiada Jakub Zawadzki.

Organy kościoła oo. jezuitów cieszą się znakomitą opinią wśród cenionych artystów, a "Wieczory organowe" na stałe wpisały się w krajobraz kulturalny Wrocławia. Kolejne spotkanie już w sierpniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję