Reklama

Niedziela Małopolska

Michałowice

Maksistranci

W podkrakowskich Michałowicach, w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski podczas ważniejszych uroczystości alby ubierają ojcowie i mężowie

2018-03-21 09:42

Niedziela małopolska 12/2018, str. V

[ TEMATY ]

służba liturgiczna

Archiwum parafii

Służba Liturgiczna z Michałowic, a wśród niej – maksistranci

Ministranci, lektorzy – to codzienny widok w polskich kościołach. Ale niektóre parafie poszczycić się mogą jeszcze jedną formacją posługującą przy ołtarzu. – Maksistranci to grupa dorosłych mężczyzn pełniących służbę liturgiczną ołtarza. W naszej parafii została założona przez ks. Jarosława Glonka w listopadzie 2006 r. (pierwszy raz asystowała do Mszy św. 19 listopada). Była to druga na terenie diecezji krakowskiej tego typu formacja. Pierwsza, założona również przez ks. Jarosława, powstała 2 lata wcześniej w Libiążu – wspominają michałowiccy maksistranci.

Wspólnota

Mężczyźni w 2007 r. brali udział w rekolekcjach w Bukowinie Tatrzańskiej. Działali do 2011 r. Początkowo ich wspólnota liczyła 9 członków. Reaktywacja nastąpiła 4 maja 2012 r. Włączając się do służby liturgicznej ołtarza ministrantów i lektorów w parafii, wzbogacili oprawę liturgiczną świąt i uroczystości kościelnych oraz wydarzeń parafialnych. – Nazwa naszej formacji, w odróżnieniu od ministrantów, świadczy o wieku, doświadczeniu, a może i… gabarytach jej członków – mówią maksistranci. Niektórzy spośród nich w młodości posługiwali jako ministranci czy lektorzy. Inni dopiero jako dorośli zaczęli przygodę ze służbą przy ołtarzu. Część z nich w grupie znalazła się dzięki temu, że w służbie liturgicznej byli lub są ich synowie. Aktualnie w parafii jest 11 maksistrantów, którzy są otwarci na wszystkich chcących przy ołtarzu dawać świadectwo swej wiary.

Aktywność

– Maksistranci włączają się swoją posługą, liturgiczną i nie tylko, we wszystkie ważniejsze wydarzenia z życia parafii – wyjaśniają członkowie grupy. Dodają: – Podczas świąt i uroczystości, a także wybranej raz w miesiącu niedzielnej Mszy św. pełnimy funkcje: ministranta krzyża (krucyferariusz), ministrantów światła (ceroferariusze), turyferariusza (ministranta kadzidła) i nawikulariusza (towarzyszącego ministrantowi kadzidła), lektorów Słowa Bożego, ministranta niosącego w procesji Ewangeliarz, ceremoniarza. Staramy się, aby podczas tych uroczystości część posług pełnili także ministranci i lektorzy.

Reklama

Dodają, że angażują się w organizowane przez parafię inicjatywy cykliczne i jednorazowe. Przykładem mogą być Światowe Dni Młodzieży w 2016 r., do których przygotowania trwały z ich pomocą dwa lata. Moi rozmówcy wyjaśniają: – Przygotowujemy organizacyjnie wraz z księżmi naszej parafii, Duszpasterską Radą Parafialną oraz innymi grupami i wspólnotami przebieg takich wydarzeń, jak wizytacja abp. Marka Jędraszewskiego, nawiedzenie obrazu Matki Bożej czy coroczne odpusty parafialne.

– To także rodzaj naszej formacji duchowej – mówią o swojej posłudze. I podkreślają: – Systematycznie koncentruje nas ona na życiu Kościoła, aktualnych tekstach biblijnych czy znaczeniu poszczególnych świąt i uroczystości. Dość ważnym jest także fakt, że zachęcamy i pomagamy naszym synom w pełnieniu przez nich zaszczytnej funkcji ministranta i lektora. Cementuje to nasze więzi rodzinne, kiedy przy ołtarzu może służyć zarówno ojciec, jak i jego syn. Mamy też wpływ na dyscyplinowanie naszych synów w rzetelnej służbie przy ołtarzu, co ma znaczenie dla ich wychowania i kształcenia postaw wspólnotowych.

Przykład

Maksistranci raz w miesiącu spotykają się z ks. proboszczem Wiesławem Kiebułą. Jak wyjaśniają, są to spotkania o charakterze formacyjnym, poszerzającym wiedzę na temat duchowego znaczenia poszczególnych elementów Eucharystii i nabożeństw wraz z wykonywanymi wówczas czynnościami liturgicznymi. I dodają: – Analizujemy przepisy dotyczące poszczególnych okresów liturgicznych, służby ołtarza, a przede wszystkim te zawarte w „Ogólnym wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego”. Omawiamy również organizację naszej formacji.

Istnienie grupy było zaskoczeniem dla Księdza Proboszcza, który do michałowickiej parafii przybył w 2016 r. – W parafiach, w których poprzednio pracowałem, nie spotkałem maksistrantów – przyznaje ks. Wiesław Kiebuła. I podkreśla: – To przykład dla nas wszystkich, że nie tylko ministranci i lektorzy mogą pełnić funkcje przy ołtarzu, ale także dorośli mężczyźni; mężowie i ojcowie. Są wzorem dla dzieci i młodzieży, ale też swoją posługą ubogacają liturgię w kościele parafialnym.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kelner Pana Boga

2019-11-19 12:18

Niedziela wrocławska 47/2019, str. 5

[ TEMATY ]

wspomnienia

służba liturgiczna

Radek Mokrzycki

Krzysztof Widawski

Czego Krzysia w szeregach Liturgicznej Służby Ołtarza nauczono, Krzysztof wykonuje do dziś, niestrudzenie... Krzysztof Widawski służy przy ołtarzu od 36 lat

Piętnastego marca 1983 r. władze PRL oficjalnie zaprosiły Papieża do złożenia wizyty w ojczyźnie, a we wrocławskiej parafii św. Antoniego przy ul. Kasprowicza trwały próby przed przyjęciem 70 chłopców do grona ministrantów. – Pamiętam, to była sobota, uroczystość św. Józefa. Po półrocznym kursie zostałem ministrantem. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że wraz z datami ślubu i narodzin moich dzieci był to najszczęśliwszy dzień mojego życia – opowiada Krzysztof.

W męskim gronie

Zaczęło się zwyczajnie. Po I Komunii św. służbę przy ołtarzu zaproponował Krzysiowi tata. Odmówił. Potrzeba było czasu i kolegi. – Jeździłem sobie na rowerze i spotkałem kumpla z klasy. Zapytałem go dokąd idzie, a on mi odpowiedział, że na zbiórkę ministrancką. Poszedłem z nim. I zostałem. Chłopców było 200! Prócz służby przy ołtarzu, łączyło ich latem boisko, zimą stół do ping-ponga. – Każdy marzył, żeby w rozgrywkach trafić na mnie, bo to był pewny awans! – śmieje się Krzysztof. – Po meczach chodziliśmy z zaprzyjaźnionym zakonnikiem na lody. To środowisko kształtowało nasze wartości, naszą męską tożsamość.

Służba nie drużba

A cóż począć, gdy chętnych dwa razy więcej, niż strojów? Wcześniej wstawać! Zdarzyło się, że aby służyć na Roratach, Krzyś czekał na mrozie od 4.43. Jednak wzorowa frekwencja upoważniała do chodzenia po kolędzie, a to była szansa na odwiedziny u koleżanek… Ministranckie życie to małe zwycięstwa i porażki. Nasz bohater dość szybko został lektorem, ale za tempem awansu nie nadążył głos. Kiedyś stwierdził, że zaśpiewa Alleluja. Po aklamacji Kościół zamarł. Wierni nie mogli dostroić się do kantora. Podszedł do niego kapłan i pouczył: „Jak się nie umie śpiewać, to się nie śpiewa”. Od tamtego zdarzenia minęły 33 lata i choć pan Krzysztof w Eucharystii stara się uczestniczyć każdego dnia, psalm ośmielił się zaśpiewać dopiero w tym roku.

– Będąc chłopcem uwielbiałem Adwent. My do Boga lgniemy duszą i zmysłami. Odpowiednie nastrojenie zmysłów podprowadza nas do ducha, a Roraty to nastrój i wysiłek zwieńczony nagrodą. Człowiek jest cudnie zmęczony po Pasterce i zasypia z radością, że Jezus przyszedł na świat i można świętować – mówi Krzysztof. – Teraz lubię bogate liturgicznie Triduum Paschalne. Intrygujący dźwięk kołatek, oczekiwanie na modlitwę o jedność Kościoła z Żydami (wtedy trzeba wyjść po krzyż) i przejmujący śpiew „Ludu mój, ludu” w czasie jego adoracji. Potem wielkosobotnie poranne czuwanie przy Bożym Grobie i wreszcie cudna Msza rezurekcyjna.

Jest jeszcze jedno nabożeństwo, za którym przepada – Transitus, czyli pamiątka przejścia św. Franciszka do wieczności. Urzeka go klimat tej modlitwy: ciemny kościół, mnisi ze świecami. Kilka lat temu Krzysztof spełnił swe marzenie, by przeżyć wspomnienie świętego w Porcjunkuli. Pojechał z przyjacielem i trochę się rozczarował, bo tamtejsze obchody są bardzo huczne. Jednak październikowe wyjazdy do Asyżu stały się męską tradycją.

Bliżej się nie da

Warto zaznaczyć, że w życiu Krzysztofa służba do Mszy św. nigdy nie konkurowała ze służbą rodzinie – jeśli do kościoła idzie z żoną, zawsze trwa przy niej w ławce (wyjątkiem jest Triduum Paschalne).

– Dlaczego od 36 lat służę? Jako geograf mam podejście przestrzenne: im bliżej, tym lepiej. Odnoszę wrażenie, że przy ołtarzu Pan Bóg lepiej słyszy mnie, a ja Jego. Radością dla mnie jest fakt, że od kilku lat służą także nasi synowie, a żona jest z nas wszystkich dumna. Ministrantura to niezasłużony i nieuświadomiony dar. Ministrantem jest się do końca.

CZYTAJ DALEJ

„Il Messaggero”: winnica Benedykta XVI została wykarczowana

2020-01-16 09:25

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Kościół parafialny w Oleszycach – polichromia Eugeniusza Muchy (XX wiek)/fot. Graziako

Niewielka winnica, założona za pontyfikatu Benedykta XVI w dawnej rezydencji papieży Castel Gandolfo, została wykarczowana. Jak poinformował 14 stycznia rzymski dziennik „Il Messaggero”, winnica z uprawami tradycyjnych gatunków Trebbiano i Cesanese d’Affile musiała ustąpić miejsca na budowę drogi. Zlikwidowanie plantacji zarządziła nowa administracja rezydencji papieskich. Watykan nie skomentował tej decyzji.

Według „Messaggero” zaprowadzona na obszarze 1 000 m. kwadratowych winnica była darem związku rolników Coldiretti jako wyraz wdzięczności za słowa, które wypowiedział Benedykt XVI po jego wyborze na papieża w 2005 roku: ”Jestem tylko prostym robotnikiem winnicy Pańskiej”. Na jego prośbę winnicę założono w letniej rezydencji papieży pod Rzymem w pobliżu figury Jezusa Dobrego Pasterza. Podczas pobytów w Castel Gandolfo Benedykt XVI spacerował pośród winorośli i modlił się. Jest to więc „symboliczne miejsce mijającego pontyfikatu”, podkreślił rzymski dziennik.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości ku czci św. Antoniego Opata w Watykanie

2020-01-17 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

św. Antoni Opat

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Dziś, kiedy Kościół katolicki czci św. Antoniego Opata, patrona zwierząt, plac przed bazyliką św. Piotra zamienił się w fermę.

Do Watykanu zjechali się włoscy rolnicy ze związku „Coldiretti” przywożąc ze sobą zwierzęta – w klatakach na placu Piusa XII, na końcu ulicy Conciliazione pojawiły się króliki, kury, gęsi, kozy, barany, osły, krowy i konie.

O godz. 10.30, w Bazylice św. Piotra, przy ołtarzu Katedry, została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem kard. Angelo Comastriego, wikarusza papieskiego dla Państwa Watykańskiego i archiprezbitera Bazyliki watykańskiej. Po celebracji eucharystycznej kard. Comastri udzielił błogosławieństwa rolnikom i hodowcom oraz ich zwierzętom.

W tym roku obchody patrona rolników poświęcone były w szczególności wartości rodziny chłopskiej i szacunku dla Stworzenia.
Na zakończenie uroczystości odbyła się parada pułku kawalerii Rzymu (Lancieri di Montebello) i reprezentacji innych konnych oddziałów włoskiej armii oraz przedstawicieli tzw. butteri (pasterze na koniach z Maremmy, nadmorskiego regionu Toskanii i Lacjum).

Na obchody św. Antoniego Opata przybyła do Watykanu także francuska rodzina, młoda para z dwójką dzieci, która pielgrzymowała Drogą Franków (via Francigena) w towarzystwie dwóch osiołków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję