Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Historia Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej (2)

Trwa Wielki Post, który zaprasza nas do szczególnej refleksji nad prawdą o obecności w przestrzeni naszego chrześcijańskiego życia Krzyża Chrystusowego. Przed tygodniem zaprezentowaliśmy na naszych łamach pierwszą część rozmowy z Mariuszem Mazurem, który przybliża nam charyzmat posługi niezwykle ważnej Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej, która w swoim powołaniu ewangelizacyjnym ma zaszczepione orędzie o Krzyżu. Powracamy więc do tej rozmowy.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 12/2018, str. VI

[ TEMATY ]

wywiad

wspólnota

Archiwum Wspólnoty

Płyty z pieśniami Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

Ks. Robert Gołębiowski: – Na czym polega formacja Waszej Wspólnoty?

Mariusz Mazur: – Formacja opiera się przede wszystkim na uczestnictwie w liturgiach, słuchaniu katechez, dzieleniu się Słowem oraz przez towarzyszenie. Szczególnie opieramy się na pieśniach i katechezach wydanych przez Wspólnotę. Oprócz tego wspólne jest dla nas doświadczenie chrztu w Duchu Świętym. W formacji szczególną rolę spełnia towarzyszenie duchowe, które występuje na każdym etapie we Wspólnocie. Jedność to warunek trwania Wspólnoty. W wymiarze relacji z braćmi oznacza to nieustanne przebaczanie, troskę i okazywanie miłości. Nie wolno nam mówić o braciach źle, jednamy się zawsze przed zachodem słońca. Trudnym braciom staramy się okazać najwięcej miłości i przebaczenia. Jesteśmy ze sobą solidarni. Jedność ma także szerszy wymiar. Przejawia się w posłuszeństwie odpowiedzialnym, w modlitwie za nich oraz w wierności regule Wspólnoty.

– Kolejny ważny czynnik duchowy to kontemplacja

– Tak, jako Wspólnota odkrywamy powołanie do życia kontemplacją w świecie. Wykonując różne zawody, przebywając w różnych środowiskach, pośród codziennych obowiązków pragniemy odnajdywać w swoich sercach przestrzeń do kontemplacji Boga, do miłosnego trwania w Jego obecności. Na ile jest to możliwe, staramy się pośród hałasu tego świata szukać sposobności do wyciszenia, nie poddawać się dużemu tempu życia, jakie z każdej strony jest nam narzucane – by słuchać i wpatrywać się w Boga. Pomaga nam w tym nasza reguła modlitewna. W różnych chwilach w ciągu dnia kierujemy nasze myśli ku Bogu. Dzięki czemu nasza modlitwa, w pewnym sensie, rozciąga się na cały dzień. Modlitwa zaczyna przenikać każdą czynność, którą w ciągu dnia wykonujemy: naszą pracę, obowiązki domowe i odpoczynek.

– Fundamentem tej duchowości jest jednak zawsze tajemnica Krzyża…

– Oczywiście, Krzyż jest podstawowym powołaniem każdego chrześcijanina, a Miłość Ukrzyżowana podstawowym charyzmatem. Nasza Wspólnota stara się żyć tak, by „nie zniweczyć Krzyża Chrystusa”. Wyraża się to przede wszystkim w miłości do osób dla nas trudnych lub wręcz wrogo do nas nastawionych, w przyjmowaniu każdego wydarzenia w życiu jako woli Bożej, nawet jeśli tego nie rozumiemy, w podejmowaniu ofiar za świat. Nauczanie we wspólnocie koncentruje się wokół mądrości Krzyża, nasze sumienia staramy się formować według tej mądrości. Jesteśmy głęboko przekonani, że Krzyż jest łaską, a poza nim się cierpi. Staramy się więc nie odpowiadać złem na zło, agresją na agresję. Przyjmować w milczeniu upokorzenia lub zabrać głos właśnie wtedy, kiedy wszyscy milczą. Chcemy, aby w nas nie ustawało zgorszenie Krzyża, przeciwko któremu świat się buntuje. Chcemy z wiarą przyjmować wezwanie: „Nie opieraj się złu, daj temu, kto cię prosi, błogosław tych, którzy cię prześladują”.

– Jak więc możemy streścić fundamentalną formułę wspólnoty?

– Nasza reguła wygląda następująco: poranna modlitwa do Ducha Świętego; godz. 12 modlitwa „Anioł Pański”, w miarę możliwości łączymy się z naszym Papieżem i powierzamy Maryi cały Kościół; godz. 15 modlitwa „Ojcze nasz”, powierzamy w niej opiece Pana całą Wspólnotę, odpowiedzialnych, wszystkie nasze zaangażowania i staramy się zastanowić, czy to, co aktualnie robimy, jest w zgodzie z Krzyżem; wieczorem rachunek sumienia, 45 minut modlitwy, w tym pół godziny w ciszy, dla domowników 15 minut wspólnej modlitwy (Nieszpory lub Jutrznia, jedno oficjum jest obowiązkowe). Eucharystia w miarę możliwości codziennie. Dziesiątka Różańca, 45 minut rozważanie słowa raz na tydzień, wyjazd na dwa dni „pustyni” raz na kwartał, stały spowiednik, spowiedź nie rzadziej niż raz na miesiąc. Rekolekcje Wspólnota przeżywa dwa razy do roku, w Adwencie i Wielkim Poście są one obowiązkowe. Natomiast spotkania formacyjne Wspólnoty odbywają się w cyklu czterotygodniowym. W pierwszym tygodniu jest Eucharystia i agapa, w drugim Liturgia Słowa, w trzecim adoracja Najświętszego Sakramentu, w czwartym dzielenie z życia. Raz na dwa miesiące odbywa się we Wspólnocie spotkanie pokutne. Na spotkaniach Wspólnoty obecni są jej członkowie, nowicjat, postulat oraz próba. Same zaś spotkania Wspólnoty odbywają się raz w tygodniu. W pierwszym i trzecim tygodniu miesiąca są otwarte spotkania modlitewne prowadzone przez członków Wspólnoty. W pozostałe: zamknięte spotkanie formacyjne, na tym spotkaniu obecni są członkowie wspólnoty oraz nowicjat, postulat i próba.

– Funkcjonujecie przy parafii Ojców Dominikanów. Jak wygląda kwestia wstąpienia do Wspólnoty?


– Wstąpienie trwa kilka lat, podczas których staramy się upewnić o powołaniu do Wspólnoty, wprowadzić w jej duchowość, zasady i zwyczaje, a przede wszystkim w regułę modlitewną.
Okres wchodzenia do Wspólnoty dzielimy na etapy: kandydatura – trwa trzy miesiące, jest to czas przyglądania się Wspólnocie i podjęcia regularnej modlitwy; próba – trwa maksymalnie około roku, rozpoczyna ją przydzielenie prowadzącego we Wspólnocie, warunkiem wejścia na próbę jest m.in. podjęcie regularnej 15-minutowej modlitwy, postulat – trwa około dwóch lat, warunkiem wejścia do postulatu jest m.in. podjęcie półgodzinnej modlitwy, w tym 20 minut w ciszy, podjęcie wspólnej modlitwy przez małżonków, wyjazdy na dni pustyni; nowicjat – trwa około roku, uczęszczamy już na wszystkie spotkania Wspólnoty, żyjemy całą regułą; decyzję o wejściu do Wspólnoty ostatecznie podejmuje odpowiedzialny.

– Nagraliście już blisko 19 płyt z pieśniami pasyjnymi i medytacyjnymi. Gdzie można je nabyć?

– Bardzo nam zależy, aby chwała Pana była rozsławiana śpiewem. Wszystkie płyty są do nabycia na stronie internetowej Wspólnoty w zakładce sklep, a także w parafii Ojców Dominikanów, jak również w niektórych księgarniach katolickich. Z tych ofiar utrzymujemy bieżącą działalność Wspólnoty, dlatego za wszelkie gesty chrześcijańskiej życzliwości wobec nas będziemy zawsze bardzo wdzięczni.

2018-03-21 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomnażają dary

2020-03-18 11:00

Niedziela toruńska 12/2020, str. I

[ TEMATY ]

spotkanie

wspólnota

Katolicki Networking

Renata Czerwińska

Na spotkanie przybyły osoby z Torunia oraz z Aleksandrowa i Bydgoszczy

– Pomysł Katolickiego Networkingu przyszedł młodej mamie wtedy, kiedy cudem znalazła chwilę dla siebie, czyli… w łazience.

Toruński Archimedes raźno przystąpił do pracy i w ciągu kilku minut stworzył na Facebooku grupę zrzeszającą katolików różnych zawodów i talentów.

CZYTAJ DALEJ

Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia

Niedziela Ogólnopolska 14/2017, str. 33

[ TEMATY ]

Ewangelia

homilia

Arkadiusz Bednarczyk

Wskrzeszenie Łazarza, kwatera ołtarza głównego w archikatedrze przemyskiej

Prorok Ezechiel, przebywając na wygnaniu babilońskim, stanął wobec pytania o los tych Izraelitów, którzy zmarli z daleka od własnej ojczyzny. Czyżby mieli na zawsze pozostać w grobach na obcej ziemi? Zrozpaczonym rodakom opłakującym bliskich zmarłych prorok przekazuje słowo niezwykłej nadziei i pociechy: wierni wyznawcy Boga zostaną wskrzeszeni do nowego życia! Obraz wskrzeszenia umarłych, czemu towarzyszy otwarcie grobów, jest bardzo mocny, ale nie o oddziaływanie na wyobraźnię tu chodzi, lecz o dobitne podkreślenie mocy Bożej. „Poznacie, że Ja jestem Pan” – woła prorok w imieniu Boga, którego zbawcza moc jest silniejsza niż więzy śmierci. To przesłanie nadało nowy impuls wierze starotestamentowego Izraela, ukierunkowując ją nie na doczesność, lecz ku wieczności. Pod koniec ery przedchrześcijańskiej nadzieja na zmartwychwstanie umarłych przygotowała lud Bożego wybrania do radykalnie nowego etapu historii zbawienia.

Wskrzeszenie Łazarza stanowi ostatni znak Jezusa. Ewangelista Jan szczegółowo relacjonuje wydarzenie potwierdzające moc Jezusa nad śmiercią, a tym samym również Jego mesjańską i Boską tożsamość. Istnieje zasadnicza różnica między wskrzeszeniem, które stało się udziałem Łazarza, a zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Na kilka dni przed swoją męką Jezus, zapłakawszy po śmierci przyjaciela, przywrócił mu życie, czym potwierdził, że stanowi ono ogromną wartość. Jednak Łazarz musiał ponownie umrzeć i tradycja wczesnochrześcijańska umieszcza jego grób na Cyprze. Jezus natomiast zmartwychwstanie do nowego życia, które nie zna żadnych ograniczeń doczesności. Jak starożytni świadkowie tego znaku w Betanii i my stajemy na progu przeżycia czegoś absolutnie nowego, a mianowicie zmartwychwstania Pana. Otworzyło ono nowe perspektywy zbawienia, dzięki którym śmierć nie jest końcem, lecz bramą, przez którą przechodzimy do wieczności.

Zmartwychwstanie Jezusa i nadzieja na nasze zmartwychwstanie sprawiają, że nie poprzestajemy na wyczekiwaniu tego, co będzie po śmierci. Już teraz powinniśmy żyć według Ducha, bo – jak podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian: „Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą”. „Życie według ciała” poprzestaje na tym, co doczesne, a więc przejściowe i ułomne, i ginie wraz z ciałem. „Życie według Ducha” oznacza udział w życiu Bożym. Apostoł Narodów daje wyraz niezłomnej wierze, która wyrosła z jego osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym i wewnętrznej przemiany, którą przeżył pod Damaszkiem. Zapewnienie, skierowane niegdyś do Rzymian, pozostaje aktualne: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha”. Wraz z biblijnym psalmistą, którego wołanie wciąż trwa, ufnie wyznajemy, że naprawdę „Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia” jest.

CZYTAJ DALEJ

Kalwaria Pacławska: coraz więcej łask za pośrednictwem o. Wenantego Katarzyńca

2020-03-29 21:55

[ TEMATY ]

o. Wenanty Katarzyniec

www.wenanty.pl

O. Wenanty Katarzyniec, w tle kościół w Czyszkach, miejsce pracy o. Wenantego

- Po przeniesieniu doczesnych szczątków Sługi Bożego do kościoła, wiele osób zaczęło doznawać ogromu łask za jego przyczyną – powiedział kustosz sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej o. Krzysztof Hura na zakończenie Dni Modlitw o beatyfikację o. Wenantego Katarzyńca. Centralnej Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Ze względu na ograniczenia związane z epidemią, obchody były w całości transmitowane w internecie.

W homilii abp Szal przypomniał jak wielkim szacunkiem i nabożeństwem darzył Eucharystię o. Wenanty. Mówił o jego posłudze ministranckiej, życiu szkolnym, kleryckim i kapłańskim. Zwrócił uwagę, że jeśli tylko mógł, o każdej pełnej godzinie spieszył przed Najświętszy Sakrament.

– Kiedy został skierowany do parafii Czyszki koło Lwowa, również tam dał się poznać jako kapłan Eucharystii. W opinii, która została napisana przez ojca Karola, jest ukazany jako człowiek zjednoczony z Bogiem właśnie przez Eucharystię. Nic więc dziwnego, że władze zakonne, doceniając szlachetną postawę ojca Wenantego, stosunkowo młodego zakonnika obrały za mistrza nowicjatu – mówił kaznodzieja.

Metropolita przemyski podkreślił, że o. Katarzyniec żył Eucharystią, według słów zapisanych w swoich notatkach: „Chrystus utajony w ołtarzu jest najlepszym naszym przyjacielem. Tutaj, pod postacią chleba, Pan Jezus zostaje z nami ustawicznie dzień i noc, nigdy nas nie opuszcza. Tutaj z Chrystusem najściślej się jednoczymy, tutaj siłę czerpiemy przeciw pokusom, tu pociechę znajdujemy w cierpieniach naszych”.

Hierarcha stwierdził, że słowa te są aktualne także w obecnej sytuacji i zachęcał do szukania pocieszenia u Pana Boga. Zachęcał, aby mimo ograniczeń i stosując się do nakazów, wstępować do kościołów na osobistą adorację. Przypomniał też, że w razie braku możliwości spowiedzi, można wzbudzić w sobie żal doskonały, „porządkując swoje życie i serce, z postanowieniem, że najszybciej, gdy to będzie możliwe, skorzystamy z sakramentalnego pojednania z Panem Bogiem”.

Dni modlitw o beatyfikację o. Katarzyńca rozpoczęły się w piątek wieczorem, a kontynuowane były w sobotę i w niedzielę. W programie znalazły się nabożeństwa, konferencja i Msza św. Wszystkie te wydarzenia były transmitowane m.in. na antenie Radia FARA oraz w formie wideo na radiowym kanale YouTubie i Facebooku oraz na stronie kalwaryjskiego sanktuarium.

Sługa Boży o. Wenanty Katarzyniec był franciszkaninem konwentualnym. Urodził się 7 października 1889 r. w Obydowie koło Lwowa, a na chrzcie otrzymał imię Józef. Pochodził z ubogiej wiejskiej rodziny. Zmarł na gruźlicę płuc 31 marca 1921 r. w Kalwarii Pacławskiej. 26 kwietnia 2016 r. papież Franciszek wyraził zgodę na publikację dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego o. Wenantego, co formalnie zakończyło proces beatyfikacyjny. Po tym doczesne szczątki o. Wenantego przeniesiono do nawy bocznej kościoła w Kalwarii Pacławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję