Reklama

Kielecczyzna bocznych tras

Wiosną na szlak literacki

2018-04-18 12:13

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 16/2018, str. VII

TD
Pałacyk w Oblęgorku na Świętokrzyskim Szlaku Literackim

Poruszając się wzdłuż mapy atrakcyjnych zabytków ziemi kieleckiej, piszących historię regionu, warto włączyć w nią Świętokrzyski Szlak Literacki. Szlak eksponuje miejsca, z którymi związana jest twórczość literacka lub biografie wybitnych twórców, żyjących niegdyś na Ziemi Świętokrzyskiej. Może warto zaplanować na wyjątkowo długi majowy weekend właśnie taką wyprawę?

Na Kielecczyźnie odnajdziemy ślady i pamiątki po Wincentym Kadłubku, Janie Długoszu, Mikołaju Reju, Henryku Sienkiewiczu, Stefanie Żeromskim, Witoldzie Gombrowiczu, Leopoldzie Staffie czy Adolfie Dygasińskim.

Bł. Wincenty Kadłubek to Jędrzejów i archiopactwo cystersów. W tym roku mija 800 lat od przybycia biskupa, a potem mnicha do Brzeźnicy (obecnie Jędrzejowa). I właśnie tutaj, gdzie słynny kronikarz został pochowany oraz w miejscu, gdzie powstawała Kronika Polska jest obecnie przypominany na różne sposoby. Warto śledzić te jędrzejowskie – miejskie i cysterskie inicjatywy.

Mikołaj Rej – autor wpajanych nam w szkole słów: „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” był pierwszym pisarzem iście polskim. W Nagłowicach, w których mieszkał, we dworze z ok. 1800 roku, wzniesionym w miejscu, w którym wcześniej stał dwór Rejów, znajduje się obecnie Izba pamięci poety. W zabytkowym parku angielskim zachowały się do dzisiaj sędziwe dęby z czasów pisarza. A w niedalekiej Oksie jest kościół, fundowany przez Rejów, zdeklarowanych kalwinistów, który przez jakiś czas służył za zbór. Świadectwem tego są pozostałości rozwiązań architektonicznych we wnętrzu.

Reklama

Noblista Henryk Sienkiewicz związał się z Kielecczyzną u szczytu sławy i powodzenia. Posiadłość z pałacykiem w Oblęgorku pisarz otrzymał od społeczeństwa z okazji 25-lecia pracy literackiej. Obecnie w pałacu znajduje się muzeum poświęcone jego życiu i twórczości. Ekspozycja wiernie oddaje układ pokoi i ich wyposażenia z czasów zamieszkiwania w pałacu rodziny Sienkiewiczów. W muzeum znajdują się jedne z najcenniejszych pamiątek po pisarzu – albumy, dokumenty, listy, odznaczenia. Ciekawy, w niektórych partiach egzotyczny, pozostaje park otaczający pałacyk.

Stefan Żeromski i pamięć o nim to przede wszystkim Kielce, Ciekoty, Strawczyn. Autor „Popiołów” i „Wiernej rzeki” bodaj najsilniej, najbardziej wyraziście, uwiecznił region na kartach swojej twórczości. Urodził się w Strawczynie, dzieciństwo spędził w Ciekotach, mieszkał w Kielcach i uczył się w kieleckim gimnazjum. Obecnie jest to Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego. Odnajdziemy tam pamiątki rodzinne, przedmioty związane z latami nauki, portrety członków rodziny, przyjaciół i młodzieńczych sympatii oraz pierwsze wydania utworów pisarza

Gustaw Herling-Grudziński urodził się w Kielcach w 1919 r. Mieszkał przy ul. Sienkiewicza 52. Uczył się w tym samym gimnazjum, w którym kształcił się Żeromski. Po śmierci matki rodzina przeniosła się do Suchedniowa, kupując dom nad Kamionką i XIX-wieczny młyn ze stawem i łąkami. Suchedniów stał się prawdziwym rodzinnym azylem dla pisarza. Do dzisiaj zachował się tam tylko młyn.

Adolf Dygasiński, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli naturalizmu w polskiej literaturze to Ponidzie – Pińczów i okolice. Przyszły pisarz urodził się w Niegosławicach, ochrzczony został w Pełczyskach, uczył się w pińczowskim gimnazjum. Ukochany Pińczów opisał szczegółowo w „Beldonku”, „Żywocie Beldonka”, czy „Kulcie światła”. W swoich 21 powieściach i 131 nowelach wspomina Pińczów i Ponidzie. Życiu i twórczości „piewcy Ponidzia” poświęcona jest ekspozycja w Muzeum Regionalnym w Pińczowie Świętokrzyski Szlak Literacki podzielony jest na trzy pętle: Kielecką, Ponidziańską, Sandomiersko-Ostrowiecką. Wędrówkę Szlakiem ułatwiają brązowe znaki drogowe, tablice informacyjne oraz strona internetowa www.szlakliteracki.za.pl

Tagi:
literatura szlak

Reklama

Przystanek Dębowiec na Maryjnym Szlaku

2019-04-16 18:56

Iwona Józefiak OCV
Edycja rzeszowska 16/2019, str. V

Iwona Józefiak OCV
Sympozjum nt. turystyki religijnej w Dębowcu

Od dwóch lat sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu uczestniczy wraz z siedmioma innymi ośrodkami kultu w polsko-słowackim projekcie: „Szlak Maryjny – światło ze Wschodu”. Organizatorzy zachęcili wszystkie ośrodku biorące udział w tym projekcie do zorganizowania sympozjum na temat szeroko pojętej turystyki religijnej. Nie tyle chodziło o wydarzenie naukowe, co o spotkanie w duchu braterstwa, na którym można się czegoś ciekawego dowiedzieć i twórczo podyskutować, dlatego zaproponowano nazwę „Biesiada”.

W Dębowcu takie spotkanie odbyło się w czwartek 28 marca wraz z udziałem gości ze Słowacji, odpowiedzialnych za realizację projektu „Szlak Maryjny”. Sympozjum prowadził gospodarz Centrum Pojednania – ks. Bohdan Dutko MS.

Gościnnie przybyli misjonarze saletyni z różnych placówek, przedstawiciele lokalnego samorządu, osoby pracujące w sanktuarium i z nim zaprzyjaźnione. Pierwszym prelegentem był ks. kustosz Paweł Raczyński MS, który zaprezentował rozwój sanktuarium od przybycia do Dębowca Misjonarzy Saletynów w roku 1910 do chwili obecnej. Ważnym ogniwem w tym rozwoju kultu Matki Bożej Płaczącej była i jest współpraca ze świeckimi od przedwojennego „Związku Matki Boskiej Saletyńskiej” do aktualnego „Apostolstwa Rodziny Saletyńskiej” i wspólnot modlitewnych, gromadzących się przy sanktuarium. Ks. Jakub Dudek MS omówił fenomen ruchu pielgrzymkowego w Dębowcu, wskazując na jego aspekt religijny, ale także społeczny i kulturowy. Diakon Maciej Wilczek MS mówił o potrzebie doświadczenia samotności i milczenia w życiu duchowym pątników, a ks. Kazimierz Wolan MS o tym, jak Dom Rekolekcyjny – Centrum Pojednania służy przybywającym do Dębowca pielgrzymom indywidualnym i rodzinom.

W czasie dyskusji uczestnicy sympozjum przywołali doświadczenie pielgrzymowania w Manili, Szwajcarii, czy w Zakopanem. Z przedstawicielami Gminy Dębowiec zastanawiano się, jak ulepszyć infrastrukturę i zapoznać odwiedzających Dębowiec z pięknem tego regionu, by turysta nie tylko stał się pielgrzymem, ale zapragnął jeszcze tu wrócić, przeżywając pojednanie z Bogiem i z bliźnimi, ale także radując się pojednaniem z własną historią życia i znajdując czas na pojednanie z przyrodą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: zatroszczmy się o życie wieczne

2019-09-22 13:03

tłum. o. Stanisław Tasiemski OP (KAI) / Watykan

Do sprytu w zapewnieniu sobie nie tyle sukcesu doczesnego, ile życia wiecznego zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się na fragmencie Ewangelii (Łk 16, 1-13) zawierającym przypowieść o nieuczciwym rządcy.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Bohaterem przypowieści zawartej w Ewangelii dzisiejszej niedzieli (por. Łk 16, 1-13) jest sprytny i nieuczciwy rządca, który oskarżony o roztrwonienie majątku swego pana niebawem zostanie zwolniony. W tej trudnej sytuacji nie żali się, nie szuka usprawiedliwienia ani nie zniechęca, ale szuka wyjścia, aby zapewnić sobie spokojną przyszłość. Najpierw reaguje trzeźwo, uznając swoje ograniczenia: „Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę” (w. 3); potem działa przebiegle, po raz ostatni okradając swojego pana. Wzywa dłużników i zmniejsza zadłużenie wobec pana, aby uczynić z nich sobie przyjaciół, a następnie być przez nich wynagrodzonym. Jest to czynienie sobie przyjaciół poprzez korupcję i pozyskiwanie wdzięczności poprzez korupcję, jak to jest dzisiaj w zwyczaju.

Jezus podaje ten przykład z pewnością nie po to, by zachęcać do nieuczciwości, ale do przebiegłości. Istotnie podkreśla: „Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił” (w. 8), to znaczy z tą mieszaniną inteligencji i sprytu, która pozwala przezwyciężyć sytuacje trudne. Kluczem do zrozumienia tej historii jest zachęta Jezusa: „Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków” (w. 9). Wydaje się to trochę dezorientujące, ale tak nie jest. „Niegodziwa mamona” to pieniądze - zwane także „diabelskim łajnem” - i ogólnie rzecz biorąc dobra materialne.

Bogactwo może pobudzać do wznoszenia murów, tworzenia podziałów i dyskryminacji. Jezus przeciwnie zachęca swoich uczniów do zmiany kursu: „Zyskujcie sobie przyjaciół za pomocą bogactwa”. Jest to zachęta, by umieć zamieniać dobra i bogactwa w relacje, ponieważ ludzie są ważniejsi niż rzeczy i liczą się bardziej niż posiadane bogactwo. W życiu bowiem przynosi owoce nie ten, kto ma wiele bogactw, ale ten, kto tworzy i utrzymuje wiele więzi, wiele relacji, wiele przyjaźni poprzez różne „bogactwa”, to znaczy różne dary, którymi obdarzył go Bóg. Ale Jezus wskazuje również na ostateczny cel swej zachęty: „Zyskujcie sobie przyjaciół bogactwem, aby was przyjęli do wiecznych przybytków”. Jeśli będziemy umieli przekształcić bogactwa w narzędzia braterstwa i solidarności, to w raju powita nas nie tylko Bóg, ale także ci, z którymi dzieliliśmy się, dobrze zarządzając, tym co Pan umieścił w naszych rękach.

Bracia i siostry. ten fragment Ewangelii sprawia, że rozbrzmiewa w nas pytanie nieuczciwego rządcy, wyrzuconego przez swego pana: „Co ja teraz pocznę” (w. 3). W obliczu naszych niedostatków i porażek Jezus zapewnia nas, że zawsze mamy czas, aby uzdrowić dobrem popełnione zło. Ten kto spowodował łzy, niech kogoś uszczęśliwi; kto zdefraudował, niech da potrzebującym. Jeśli tak będziemy czynili, to pochwali nas Pan „dlatego, że działaliśmy przebiegle”, to znaczy z mądrością tego, kto rozpoznaje siebie jako dziecko Boże i angażuje się na rzecz królestwa niebieskiego.

Niech Najświętsza Dziewica pomoże nam być sprytnymi w zapewnieniu sobie nie tyle sukcesu doczesnego, ile życia wiecznego, aby w chwili sądu ostatecznego osoby potrzebujące, którym pomogliśmy, mogły zaświadczyć, że widzieliśmy w nich Pana i służyliśmy Panu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brazylia: zginął polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno

2019-09-22 18:51

o. ak, kg (KAI) / Brasilia

W nocy z soboty 21 na niedzielę 22 września został zamordowany polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno, znany jako Padre Casemiro. Był on misjonarzem „fidei donum”, tzn. diecezjalnym (nie zakonnym) i pochodził z diecezji łomżyńskiej.

©MaverickRose – stock.adobe.com

Ks Kazimierz Andrzej Wojno urodził się 3 lutego 1948 w miejscowości Skłody Borowe w diecezji łomżyńskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 27 maja 1973. Był m.in. notariuszem sądu biskupiego. Od wielu lat był proboszczem parafii Matki Bożej od Zdrowia (Paróquia Nossa Senhora da Saúde) w stolicy kraju – Brasilii.

Według policji padł on ofiarą rabunku a następnie morderstwa. Z parafii skradziono wiele przedmiotów kultu religijnego. Duchowny miał związane nogi, ręce i szyję. Pracujący jako dozorca w parafii 39-letni José Gonzaga da Costa też został związany, ale zdołał się uwolnić, po czym wezwał pomoc.

Na Wielkanoc tego roku prowadzona przez ks. Kazimierza parafia została okradziona, m.in. zrabowano wtedy tabernakulum, które po trzech dniach znaleziono na skupie złomu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem