Reklama

Kościół

Maryjne Drogi Wolności Prymasa Tysiąclecia

Polskie Drogi…

Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 12-14

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

MAŁGORZATA BARTAS-WITAN: – Przed nami uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski – patronki naszej Ojczyzny i cały miesiąc maj w tradycji polskiej poświęcony Maryi. W roku stulecia odzyskania niepodległości, zbiegającym się z oczekiwaniem na beatyfikację czcigodnego sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, to znakomita okazja do przypomnienia znaczenia obecności Matki Bożej na polskich drogach, czego wielkim rzecznikiem był Prymas Tysiąclecia. Pomysł, by uczynić go przewodnikiem w odkrywaniu daru wolności, zrodził się w Instytucie Prymasowskim...

ANNA RASTAWICKA: – Tak, ale trzeba przyznać, że inspiracją tej inicjatywy była rozmowa z honorowym redaktorem naczelnym „Niedzieli” ks. inf. Ireneuszem Skubisiem. Owocem tego spotkania była decyzja, że trzeba napisać rozważania, które przypomną myśli kard. Wyszyńskiego o wolności w wymiarze osobistym i społecznym.

– Skąd ich tytuł: „Maryjne drogi wolności?

A. R.: – Maryja, Matka Zbawiciela, jest bramą wolności dla całej rodziny ludzkiej, nie tylko dla nas, Polaków. Jako Matkę wolności Bóg ukazał Maryję już w raju, gdy zapowiedział nieprzyjaźń między Nią a szatanem. Wolność jest darem Boga, niewola pochodzi od szatana. Maryja, jako Matka Chrystusa, który „zmiażdży głowę węża”, jest po wszystkie czasy nadzieją wolności dla człowieka, dla naszego narodu i dla świata.

Reklama

– Maj w polskiej tradycji jest miesiącem maryjnym. Podążając śladami wezwań Litanii Loretańskiej, rozważamy obecność Matki Bożej w naszym życiu. Miesiąc ten znaczony jest wieloma maryjnymi świętami, historycznymi wydarzeniami, które kierują spojrzenie Polaków na Jasną Górę.

O. MARIUSZ TABULSKI OSPPE: – Na Jasnej Górze od początku obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości mamy głębokie przekonanie, że gdy świętujemy ten jubileusz, przede wszystkim trzeba się modlić o jego pogłębione rozumienie, przeżywanie i dziękczynienie za dar wolności. W naszych ludzkich zmaganiach o zachowanie wolności i życie w równowadze wolności potrzeba nieustannej walki wewnętrznej – walki o wolność od grzechu, wolność życia w łasce uświęcającej, dzięki której człowiek może żyć jako dziecko Boże. O tym często mówił prymas Wyszyński. W tym duchu wychowywał całe pokolenia powojenne.
Prymas na Jasnej Górze wypowiedział wiele bardzo ważnych i proroczych zdań. Jedno z nich dźwięczy mi w uszach: „Posiadamy dziesięciowiekowe doświadczenie, że na straży nadprzyrodzonego nurtu naszego Narodu i Kościoła stała zawsze, obecna w naszych trudnych dziejach, Matka Chrystusowa i Matka Kościoła”.

– Jak wyraża się to w rzeczywistości naszego życia narodowego?

M. T.: – Znakiem tego przymierza były Śluby króla Jana Kazimierza, Jasnogórskie Śluby Narodu, a także Milenijny Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego. Tekst Aktu oddania się „na przepadłe” Matce Bożej, podpisany przez biskupów 3 maja 1966 r., został umieszczony przez paulinów w specjalnej srebrnej tubie w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej. Był to heroiczny gest ubezpieczania naszej przyszłości i wolności w rękach Królowej Polski.

– Milenijny Akt oddania w niewolę miłości Matce Bożej za wolność Kościoła w świecie – złożony przez Polaków 3 maja 1966 r. – to jest prawdziwe wyzwanie wolności, z którym ciągle na nowo trzeba się mierzyć.

A. R.: – Wolność, jak powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II, jest nie tylko darem, ale też zadaniem. Egzamin z odzyskanej wolności zdajemy nieustannie. Już dwa lata po odzyskaniu niepodległości trzeba było odeprzeć bolszewicką nawałę. Potem, po niecałych 19 latach, przyszła II wojna światowa – napaść Niemców i Związku Sowieckiego. Po wojnie – 50 lat strasznej udręki, prześladowań i męki Polaków. I znowu zmaganie o wolność.
Dzisiaj, gdy niszczy nas liberalizm, mamy do czynienia ze zniewoleniem moralnym. Wiele osób i środowisk działa w duchu poprawności politycznej. Nie jesteśmy w pełni wolni. Dlatego warto sięgać do nauczania Prymasa Tysiąclecia, który przenikliwie zdiagnozował bolączki naszego życia i podsuwał Boże recepty.
Miałam szczęście pracować przez 12 lat w sekretariacie księdza prymasa Wyszyńskiego. Na co dzień patrzyłam na jego zmagania z prześladowaniami, gdy wrogowie Boga aresztowali biskupów i księży, likwidowali katolickie stowarzyszenia, odbierali domy zakonne, podnosili podatki. Prymas zachowywał niezwykły spokój wobec tych wszystkich aktów przemocy. Jego siłą były wiara i zaufanie do Matki Bożej.
Milenijny Akt ktoś bardzo trafnie nazwał polisą ubezpieczeniową. To najlepsza gwarancja, że Matka Boża po wszystkie wieki, dokąd Polska będzie istniała, nie dopuści w niej do utraty wiary. W zamian za to my oddajemy się Jej całkowicie na własność. Można więc powiedzieć: w niewolę – za wolność. Akt milenijny często jest mylony z Jasnogórskimi Ślubami Narodu, które złożone w 1956 r. były przygotowaniem do Tysiąclecia Chrztu Polski. Oddanie się Matce Bożej w roku milenijnym to akt duchowego przymierza z Maryją na wszystkie wieki.

M. T.: – Można powiedzieć, że przeżywany obecnie jubileusz odzyskania niepodległości przez Polskę jest szansą, aby to milenijne oddanie i zawierzenie Polski i Polaków Matce Bożej przypomnieć i wydobyć na nowo dla współczesnego pokolenia, dotkniętego tyloma różnymi zniewoleniami. Ubezpieczenie wolności w zawierzeniu Maryi, a przez Jej pośrednictwo powierzenie wszystkich naszych doświadczeń samemu Bogu, daje pewność, że naprawdę możemy żyć wolni!
Wagę doniosłości Aktu oddania Polski Matce Bożej w niewolę miłości podkreśla fakt zaproszenia na Jasną Górę 3 maja 1966 r. papieża Pawła VI. Niestety, Ojciec Święty nie został wtedy wpuszczony do Polski przez komunistów. Kiedy później, w 1979 r., po raz pierwszy przyjechał do Ojczyzny papież Jan Paweł II (mógł przecież mówić o wszystkim, co wtedy wydawało się takie ważne), powiedział właśnie o maryjnych drogach Polski, o maryjnym programie Prymasa Tysiąclecia, odwołując się przy tym do Milenijnego Aktu oddania. Potwierdził ten akt jako papież!

Reklama

– Jan Paweł II nie tylko wyakcentował znaczenie Aktu Zawierzenia wolności Matce Bożej, ale także próbował wyjaśnić sens trudnego do zrozumienia dla wielu pojęcia „niewola miłości”.

A. R.: – Papież powiedział wtedy: „Znaczenie słowa «niewola», tak dotkliwe dla nas, Polaków, kryje w sobie podobny paradoks jak słowa Ewangelii o własnym życiu, które trzeba stracić, ażeby je zyskać (por. Mt 10, 39). Wolność jest wielkim darem Bożym. Trzeba go dobrze używać. Miłość stanowi spełnienie wolności, a równocześnie do jej istoty należy «przynależeć» – czyli nie być wolnym albo raczej być wolnym w sposób dojrzały! Jednakże tego «nie-bycia wolnym» w miłości nigdy się nie odczuwa jako niewoli; nie odczuwa jako niewoli matka, że jest uwiązana przy chorym dziecku, lecz jako afirmację swojej wolności, jako jej spełnienie. Wtedy jest najbardziej wolna! Oddanie w niewolę wskazuje więc na «szczególną zależność», na świętą zależność i na «bezwzględną ufność». Bez tej zależności świętej, bez tej ufności heroicznej życie ludzkie jest nijakie!” (4 czerwca 1979 r.).

– Czy to zawierzenie Matce Bożej możemy traktować jako dar Prymasa Tysiąclecia, który może mieć realne przełożenie na nasze życie?

M. T.: – Tak, o to właśnie chodzi. Aby stało się to możliwe, trzeba poznać, przypomnieć sobie treść i znaczenie Milenijnego Aktu Oddania Matce Bożej. I po to jest ta książka – przewodnik po polskich drogach zawierzenia: 31 rozważań opracowanych przez panią Annę Rastawicką z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, pod patronatem Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski. Oczywiście, żeby dokładniej wniknąć w ducha „oddania w niewolę Maryi”, trzeba tak jak prymas Wyszyński czy papież Jan Paweł II sięgnąć po „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Ksiądz Kardynał podpisał nawet swój testament gnieźnieński i warszawski: „Niewolnik Maryi”!

A. R.: – Rozważania te pokazują ścisły związek wolności politycznej z naszym życiem duchowym. Zygmunt Krasiński ostrzegał, że „Narodu duch otruty – to dopiero bólów ból”. To jest źródło wszelkich zagrożeń wolności. Grozą napełnia myśl o tym, że od czasu wojny prawie 30 mln Polaków zostało zamordowanych w łonie matek. Kard. Wyszyński mówił, że ta krew woła do nieba i my jako naród będziemy musieli za to zapłacić, będziemy musieli odpokutować. Mówił to nie po to, żeby straszyć, ale by ostrzegać. Prymas czuł się ojcem wszystkich, ojcem całego narodu. Wskazania, które pozostawił, były przeznaczone i dla wierzących, i dla niewierzących.

– Zaskakujące może się wydawać to, że słowa, które prymas Wyszyński wypowiadał w odniesieniu do sytuacji sprzed wielu dziesiątek lat, w konkretnym kontekście historycznym są tak bardzo aktualne także współcześnie.

A. R.: – Tak, np. przekonanie Księdza Prymasa, że mamy prawo być u siebie, we własnej ojczyźnie. Mówił o ładzie miłowania. Wyznawał: „Kocham ojczyznę więcej niż własne serce. I cokolwiek czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Upominał się o wolność słowa, o wolność wypowiadania swoich myśli i przekonań, przypominał, że jeżeli człowiek nie podejmuje odważnie obrony własnych praw, to w jakimś sensie dopuszcza się zdrady duchowej tożsamości narodu. Mamy prawo do wolności u siebie – „we własnym domu” i zarazem mamy obowiązek jej obrony.
„Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia” także w tym kontekście mogą być znamiennym drogowskazem dla naszej przyszłości.

M. T.: – Podążanie wskazanymi przez Księdza Prymasa drogami winni jesteśmy jemu samemu, ale przede wszystkim Matce Bożej Królowej Polski. Prymas Wyszyński, dzisiaj czcigodny sługa Boży, na którego beatyfikację z nadzieją czekamy, przypominał i pokazywał, że wszystko trzeba związać z Maryją, z Jasną Górą, bo – jak to mówił Jan Paweł II – „tutaj zawsze byliśmy wolni”. Spodobało się Bogu, właśnie przez pośrednictwo Matki Bożej, prowadzić nas – nasz naród, wierzących i niewierzących – do wolności... Maryja Królowa Polski sama chce nas tej wolności uczyć. Kiedy pielgrzymujemy na Jasną Górę lub do innych sanktuariów, kiedy stajemy np. do Apelu Jasnogórskiego albo po prostu rozważamy tajemnice maryjne w Różańcu – zawsze jest obecna Ona, nasza Matka, która wprowadza nas w misterium Chrystusa i Kościoła. Natomiast w przyrzeczeniach Jasnogórskich Ślubów Narodu i w Akcie oddania z 1966 r. jest zapisana nasza narodowa i indywidualna odpowiedź, można powiedzieć – odpowiedzialność... Tam też możemy odnaleźć konkretne wskazania dotyczące postaw moralnych człowieka wolnego. Nie przypadkiem na Jasnej Górze powtarzane są słowa z Ewangelii o Kanie Galilejskiej: „zróbcie wszystko, co Jezus wam powie”, jako nieustanna zachęta do rozważania i wydobywania „skarbów” z maryjnego programu Kościoła i z nauczania prymasa Wyszyńskiego.

– Zatem można powiedzieć, że „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia” to 31 kroków niepodległości według „sprawdzonego przepisu”...

A. R.: – Teksty napisane w bardzo prostej formie czytań majowych przypominają wielkie tajemnice ducha wolności naszego narodu. Są świadectwem historycznie obecnego w naszej ojczyźnie wiązania polskiej wolności z Maryją Królową Polski.
Czas posługi Prymasa Tysiąclecia był okresem bardzo trudnym. Wielu biskupów zostało aresztowanych, abp Baraniak był torturowany, bp Kaczmarek pod wpływem środków odurzających przyznał się do czegoś, czego nigdy nie popełnił. Ksiądz Prymas aresztowany i uwięziony – oglądając się, skąd może przyjść mu pomoc – oddaje się Matce Bożej w niewolę, żeby to Ona ratowała Kościół. W liście do generała Zakonu Ojców Paulinów na Jasnej Górze pisze: „Tak mocno wierzę w to, że Opatrzność Boża dała Polsce dodatkową pomoc, wiążącą Naród w trudnych chwilach. Jasna Góra jest tą ostatnią deską ratunku dla Narodu. Występuje w sposób szczególnie widoczny wtedy, gdy jest ciężko i gdy już znikąd – zda się – nie widać ratunku”.
To odkrycie prymasa Wyszyńskiego bardzo przypomina czasy potopu szwedzkiego, kiedy prawie cała Polska poddała się w niewolę, a Jasna Góra – ta maleńka twierdza – powiedziała: Nie! I walczyła w imię Matki Bożej. Podobnie uczynił prymas Wyszyński, podejmując testament kard. Augusta Hlonda, który gdy umierał, powiedział: „Nie poddawajcie się, walczcie. Zwycięstwo gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej”. Nie poddał się.
I rzeczywiście, Kościół w Polsce w czasie prześladowań komunistycznych miał niesamowitą siłę. Biskupi z innych krajów pytali: Jak wy to robicie, że mimo tylu prześladowań ludzie zachowują wiarę? – a Ksiądz Prymas odpowiadał: – Tajemnicą naszego zwycięstwa jest Maryja. Po wyborze Papieża Polaka mówił: „Uwierzcie, że to było dzieło Boga, dzieło Chrystusa w Duchu Świętym i Oblubienicy Ducha Świętego – Matki Chrystusowej! Wszyscy tak to zrozumieli. Nikogo nie zdumiał wybór cudzoziemca, nawet Polaka. Wszystkich uradował. (...) Ilu kardynałów, starych ludzi płakało z radości! (...) I gdy podszedłem do Jana Pawła II z pierwszym homagium, usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej; to Jej dzieło!
Nie byłoby Polski, gdyby nie było Jasnej Góry i pomocy Matki Najświętszej” – to warte zapamiętania słowa Prymasa Tysiąclecia.

M. T.: – Z pomocą Matki Bożej mam nadzieję, że uda nam się trafić z tą książką nie tylko do księży proboszczów na czas nabożeństw majowych, ale także przez tygodnik „Niedziela” i inne środki medialne do wszystkich, którzy chcieliby podążać maryjnym szlakiem wolności. I to nie tylko w maju. Rozważania te równie dobrze można wykorzystać w październiku, w czasie spotkań wspólnot, podczas pielgrzymek, a także do osobistej lektury. Ufamy, że nam wszystkim teksty te mogą pomóc w pogłębieniu rozumienia jasnogórskiego dziedzictwa. Tak, byśmy odkrywszy w sobie godność królewskiego pokolenia, żyli jako dzieci Boże, dzieci wolne.

– To – można rzec – taka iskra wychodząca z miejsca, gdzie „bije serce Narodu’”...

M. T.: – Stąd też płynie nasza zachęta do dobrego wykorzystania rozważań zatytułowanych „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Największym wyrazem wolności człowieka jest życie w łasce uświęcającej, życie w komunii z Jezusem, życie bez grzechu ciężkiego. Ufamy, że słowa kard. Wyszyńskiego poruszą serca tych, którzy nie mogą sobie poradzić z własną niewolą i pomogą im wrócić na drogi prawdziwej wolności.

– Jakie jest najważniejsze wskazanie pochodzące z tych maryjnych dróg wolności prymasa Stefana Wyszyńskiego – którym moglibyśmy zakończyć rozmowę?

A. R.: – Myślę, że takim najprostszym wskazaniem dla nas wszystkich jest odnowienie i umocnienie przymierza z Maryją na naszych drogach do Boga – na drogach wolności.

M. T.: – Będzie to możliwe już 3 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, na Jasnej Górze i w naszych kościołach. Skorzystajmy z tego.

Anna Rastawicka, „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Wydawcą książki jest Fundacja „Czas to Miłość” Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, ul. kard. S. Wyszyńskiego 12, 42-226 Częstochowa, tel. 34 361 52 28, e-mail: kontakt@czastomilosc.pl .

Teksty rozważań – na kolejne dni maja – dostępne będą także do pobrania w formacie PDF na stronach Konferencji Episkopatu Polski oraz Fundacji „Czas to Miłość”.

2018-04-25 11:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„L’Osservatore Romano” przypomina 67 rocznicę uwięzienia kard. Wyszyńskiego

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

rocznica

aresztowanie

Archiwum Instytutu Prymasowskiego

„Przed 67 laty, 25 września 1953 r. kardynał Stefan Wyszyński został aresztowany przez władze socjalistycznej Polski i internowany w tajnym miejscu pod nadzorem służb bezpieczeństwa” – przypomina na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” Massimiliano Signifredi.

Autor przedstawia czytelnikowi złożone dzieje relacji Kościoła z władzami komunistycznymi, podejmowane przez episkopat próby dialogu, i wreszcie zdecydowany protest biskupów przeciw uzurpacji komunistów, by podporządkować swej kontroli wszelkie nominacje kościelne. Kiedy biskupi stwierdzili, że nie mogą się zgodzić na dyktat, wówczas komuniści podjęli decyzję o aresztowaniu Księdza Prymasa. Signifredi przypomina, że Stolica Apostolska rzuciła ekskomunikę, na tych, którzy odważyli się świętokradzko podnieść rękę na Prymasa Polski, a na łamach „L’Osservatore Romano” ukazały się liczne artykuły i protesty przeciw aresztowaniu kard. Wyszyńskiego. Publikowano także niektóre jego wystąpienia i homilie. Przez szereg tygodni w wielu europejskich miastach odbywały się demonstracje solidarności z Kościołem Polskim pozbawionym swego przywódcy, a do chóru protestów przeciwko komunistom w Warszawie dołączył głos amerykańskiego prezydenta Eisenhowera.

CZYTAJ DALEJ

Brązowy medalista olimpijski tuż po zdobyciu medalu całuje krzyżyk. Kim jest Patryk Dobek?

2021-08-05 10:49

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

świadectwo wiary

PAP

Patryk Dobek

Patryk Dobek

Patryk Dobek zaraz po zdobyciu brązowego medalu olimpijskiego w biegu na 800 m. wyciągnął i ucałował krzyżyk.

- Piękny obrazek z wczorajszego dnia. Patryk Dobek zaraz po zdobyciu brązowego medalu olimpijskiego w biegu na 800 metrów wyciągnął i ucałował krzyżyk. Wielkie gratulacje dla Patryka i wszystkich pozostałych naszych medalistów, którzy dostarczają nam mnóstwa wzruszeń - pisze na swoim profilu fb Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

CZYTAJ DALEJ

Dać się porwać! Pielgrzymi z Bochni na przystanku w Bieżanowie

2021-08-05 17:25

[ TEMATY ]

Tarnów

Norbert Polak

Pątnicy dołączą do krakowskiej pielgrzymki

Pątnicy dołączą do krakowskiej pielgrzymki

Pielgrzymi z Bochni pod przewodnictwem ks. Pawła Skraby przybyli do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie-Bieżanowie, by posilić się i pomaszerować dalej do Jasnogórskiej Pani.

Czekaliśmy z proboszczem i ministrantem na przybycie gości, którzy mieli się wyłonić z zakrętu. Deszcz, ostatnie przygotowania i refleksje ks. Bogdana Markiewicza na temat sensu pielgrzymowania. - Od wieków mówi się, że pielgrzymka to rekolekcje w drodze. Szczególnie teraz, w okresie pandemii, gdy jest związana z trudnościami, obostrzeniami, taka pielgrzymka ma szczególne znaczenie - podkreślił i dodał: - Cieszę się, że już od kilkunastu lat pielgrzymka z Bochni zatrzymuje się u nas, gdzie pątnicy odpoczywają, wyruszają, a kolejnego dnia dołączają do pielgrzymki krakowskiej na Jasną Górę. Zazwyczaj jest to grupa 70-80 osób, w większości ludzie młodzi. Jako wspólnota parafialna cieszymy się również dlatego, że pielgrzymom powierzamy wszystkie nasze intencje, trudności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję