Reklama

Maryjne Drogi Wolności Prymasa Tysiąclecia

Polskie Drogi…

2018-04-25 11:29

Rozmawiała Małgorzata Bartas-Witan/Polskie Radio
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 12-14

MAŁGORZATA BARTAS-WITAN: – Przed nami uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski – patronki naszej Ojczyzny i cały miesiąc maj w tradycji polskiej poświęcony Maryi. W roku stulecia odzyskania niepodległości, zbiegającym się z oczekiwaniem na beatyfikację czcigodnego sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, to znakomita okazja do przypomnienia znaczenia obecności Matki Bożej na polskich drogach, czego wielkim rzecznikiem był Prymas Tysiąclecia. Pomysł, by uczynić go przewodnikiem w odkrywaniu daru wolności, zrodził się w Instytucie Prymasowskim...

ANNA RASTAWICKA: – Tak, ale trzeba przyznać, że inspiracją tej inicjatywy była rozmowa z honorowym redaktorem naczelnym „Niedzieli” ks. inf. Ireneuszem Skubisiem. Owocem tego spotkania była decyzja, że trzeba napisać rozważania, które przypomną myśli kard. Wyszyńskiego o wolności w wymiarze osobistym i społecznym.

– Skąd ich tytuł: „Maryjne drogi wolności?

A. R.: – Maryja, Matka Zbawiciela, jest bramą wolności dla całej rodziny ludzkiej, nie tylko dla nas, Polaków. Jako Matkę wolności Bóg ukazał Maryję już w raju, gdy zapowiedział nieprzyjaźń między Nią a szatanem. Wolność jest darem Boga, niewola pochodzi od szatana. Maryja, jako Matka Chrystusa, który „zmiażdży głowę węża”, jest po wszystkie czasy nadzieją wolności dla człowieka, dla naszego narodu i dla świata.

– Maj w polskiej tradycji jest miesiącem maryjnym. Podążając śladami wezwań Litanii Loretańskiej, rozważamy obecność Matki Bożej w naszym życiu. Miesiąc ten znaczony jest wieloma maryjnymi świętami, historycznymi wydarzeniami, które kierują spojrzenie Polaków na Jasną Górę.

O. MARIUSZ TABULSKI OSPPE: – Na Jasnej Górze od początku obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości mamy głębokie przekonanie, że gdy świętujemy ten jubileusz, przede wszystkim trzeba się modlić o jego pogłębione rozumienie, przeżywanie i dziękczynienie za dar wolności. W naszych ludzkich zmaganiach o zachowanie wolności i życie w równowadze wolności potrzeba nieustannej walki wewnętrznej – walki o wolność od grzechu, wolność życia w łasce uświęcającej, dzięki której człowiek może żyć jako dziecko Boże. O tym często mówił prymas Wyszyński. W tym duchu wychowywał całe pokolenia powojenne.
Prymas na Jasnej Górze wypowiedział wiele bardzo ważnych i proroczych zdań. Jedno z nich dźwięczy mi w uszach: „Posiadamy dziesięciowiekowe doświadczenie, że na straży nadprzyrodzonego nurtu naszego Narodu i Kościoła stała zawsze, obecna w naszych trudnych dziejach, Matka Chrystusowa i Matka Kościoła”.

– Jak wyraża się to w rzeczywistości naszego życia narodowego?

M. T.: – Znakiem tego przymierza były Śluby króla Jana Kazimierza, Jasnogórskie Śluby Narodu, a także Milenijny Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego. Tekst Aktu oddania się „na przepadłe” Matce Bożej, podpisany przez biskupów 3 maja 1966 r., został umieszczony przez paulinów w specjalnej srebrnej tubie w Kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej. Był to heroiczny gest ubezpieczania naszej przyszłości i wolności w rękach Królowej Polski.

– Milenijny Akt oddania w niewolę miłości Matce Bożej za wolność Kościoła w świecie – złożony przez Polaków 3 maja 1966 r. – to jest prawdziwe wyzwanie wolności, z którym ciągle na nowo trzeba się mierzyć.

A. R.: – Wolność, jak powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II, jest nie tylko darem, ale też zadaniem. Egzamin z odzyskanej wolności zdajemy nieustannie. Już dwa lata po odzyskaniu niepodległości trzeba było odeprzeć bolszewicką nawałę. Potem, po niecałych 19 latach, przyszła II wojna światowa – napaść Niemców i Związku Sowieckiego. Po wojnie – 50 lat strasznej udręki, prześladowań i męki Polaków. I znowu zmaganie o wolność.
Dzisiaj, gdy niszczy nas liberalizm, mamy do czynienia ze zniewoleniem moralnym. Wiele osób i środowisk działa w duchu poprawności politycznej. Nie jesteśmy w pełni wolni. Dlatego warto sięgać do nauczania Prymasa Tysiąclecia, który przenikliwie zdiagnozował bolączki naszego życia i podsuwał Boże recepty.
Miałam szczęście pracować przez 12 lat w sekretariacie księdza prymasa Wyszyńskiego. Na co dzień patrzyłam na jego zmagania z prześladowaniami, gdy wrogowie Boga aresztowali biskupów i księży, likwidowali katolickie stowarzyszenia, odbierali domy zakonne, podnosili podatki. Prymas zachowywał niezwykły spokój wobec tych wszystkich aktów przemocy. Jego siłą były wiara i zaufanie do Matki Bożej.
Milenijny Akt ktoś bardzo trafnie nazwał polisą ubezpieczeniową. To najlepsza gwarancja, że Matka Boża po wszystkie wieki, dokąd Polska będzie istniała, nie dopuści w niej do utraty wiary. W zamian za to my oddajemy się Jej całkowicie na własność. Można więc powiedzieć: w niewolę – za wolność. Akt milenijny często jest mylony z Jasnogórskimi Ślubami Narodu, które złożone w 1956 r. były przygotowaniem do Tysiąclecia Chrztu Polski. Oddanie się Matce Bożej w roku milenijnym to akt duchowego przymierza z Maryją na wszystkie wieki.

M. T.: – Można powiedzieć, że przeżywany obecnie jubileusz odzyskania niepodległości przez Polskę jest szansą, aby to milenijne oddanie i zawierzenie Polski i Polaków Matce Bożej przypomnieć i wydobyć na nowo dla współczesnego pokolenia, dotkniętego tyloma różnymi zniewoleniami. Ubezpieczenie wolności w zawierzeniu Maryi, a przez Jej pośrednictwo powierzenie wszystkich naszych doświadczeń samemu Bogu, daje pewność, że naprawdę możemy żyć wolni!
Wagę doniosłości Aktu oddania Polski Matce Bożej w niewolę miłości podkreśla fakt zaproszenia na Jasną Górę 3 maja 1966 r. papieża Pawła VI. Niestety, Ojciec Święty nie został wtedy wpuszczony do Polski przez komunistów. Kiedy później, w 1979 r., po raz pierwszy przyjechał do Ojczyzny papież Jan Paweł II (mógł przecież mówić o wszystkim, co wtedy wydawało się takie ważne), powiedział właśnie o maryjnych drogach Polski, o maryjnym programie Prymasa Tysiąclecia, odwołując się przy tym do Milenijnego Aktu oddania. Potwierdził ten akt jako papież!

– Jan Paweł II nie tylko wyakcentował znaczenie Aktu Zawierzenia wolności Matce Bożej, ale także próbował wyjaśnić sens trudnego do zrozumienia dla wielu pojęcia „niewola miłości”.

A. R.: – Papież powiedział wtedy: „Znaczenie słowa «niewola», tak dotkliwe dla nas, Polaków, kryje w sobie podobny paradoks jak słowa Ewangelii o własnym życiu, które trzeba stracić, ażeby je zyskać (por. Mt 10, 39). Wolność jest wielkim darem Bożym. Trzeba go dobrze używać. Miłość stanowi spełnienie wolności, a równocześnie do jej istoty należy «przynależeć» – czyli nie być wolnym albo raczej być wolnym w sposób dojrzały! Jednakże tego «nie-bycia wolnym» w miłości nigdy się nie odczuwa jako niewoli; nie odczuwa jako niewoli matka, że jest uwiązana przy chorym dziecku, lecz jako afirmację swojej wolności, jako jej spełnienie. Wtedy jest najbardziej wolna! Oddanie w niewolę wskazuje więc na «szczególną zależność», na świętą zależność i na «bezwzględną ufność». Bez tej zależności świętej, bez tej ufności heroicznej życie ludzkie jest nijakie!” (4 czerwca 1979 r.).

– Czy to zawierzenie Matce Bożej możemy traktować jako dar Prymasa Tysiąclecia, który może mieć realne przełożenie na nasze życie?

M. T.: – Tak, o to właśnie chodzi. Aby stało się to możliwe, trzeba poznać, przypomnieć sobie treść i znaczenie Milenijnego Aktu Oddania Matce Bożej. I po to jest ta książka – przewodnik po polskich drogach zawierzenia: 31 rozważań opracowanych przez panią Annę Rastawicką z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, pod patronatem Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski. Oczywiście, żeby dokładniej wniknąć w ducha „oddania w niewolę Maryi”, trzeba tak jak prymas Wyszyński czy papież Jan Paweł II sięgnąć po „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Ksiądz Kardynał podpisał nawet swój testament gnieźnieński i warszawski: „Niewolnik Maryi”!

A. R.: – Rozważania te pokazują ścisły związek wolności politycznej z naszym życiem duchowym. Zygmunt Krasiński ostrzegał, że „Narodu duch otruty – to dopiero bólów ból”. To jest źródło wszelkich zagrożeń wolności. Grozą napełnia myśl o tym, że od czasu wojny prawie 30 mln Polaków zostało zamordowanych w łonie matek. Kard. Wyszyński mówił, że ta krew woła do nieba i my jako naród będziemy musieli za to zapłacić, będziemy musieli odpokutować. Mówił to nie po to, żeby straszyć, ale by ostrzegać. Prymas czuł się ojcem wszystkich, ojcem całego narodu. Wskazania, które pozostawił, były przeznaczone i dla wierzących, i dla niewierzących.

– Zaskakujące może się wydawać to, że słowa, które prymas Wyszyński wypowiadał w odniesieniu do sytuacji sprzed wielu dziesiątek lat, w konkretnym kontekście historycznym są tak bardzo aktualne także współcześnie.

A. R.: – Tak, np. przekonanie Księdza Prymasa, że mamy prawo być u siebie, we własnej ojczyźnie. Mówił o ładzie miłowania. Wyznawał: „Kocham ojczyznę więcej niż własne serce. I cokolwiek czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Upominał się o wolność słowa, o wolność wypowiadania swoich myśli i przekonań, przypominał, że jeżeli człowiek nie podejmuje odważnie obrony własnych praw, to w jakimś sensie dopuszcza się zdrady duchowej tożsamości narodu. Mamy prawo do wolności u siebie – „we własnym domu” i zarazem mamy obowiązek jej obrony.
„Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia” także w tym kontekście mogą być znamiennym drogowskazem dla naszej przyszłości.

M. T.: – Podążanie wskazanymi przez Księdza Prymasa drogami winni jesteśmy jemu samemu, ale przede wszystkim Matce Bożej Królowej Polski. Prymas Wyszyński, dzisiaj czcigodny sługa Boży, na którego beatyfikację z nadzieją czekamy, przypominał i pokazywał, że wszystko trzeba związać z Maryją, z Jasną Górą, bo – jak to mówił Jan Paweł II – „tutaj zawsze byliśmy wolni”. Spodobało się Bogu, właśnie przez pośrednictwo Matki Bożej, prowadzić nas – nasz naród, wierzących i niewierzących – do wolności... Maryja Królowa Polski sama chce nas tej wolności uczyć. Kiedy pielgrzymujemy na Jasną Górę lub do innych sanktuariów, kiedy stajemy np. do Apelu Jasnogórskiego albo po prostu rozważamy tajemnice maryjne w Różańcu – zawsze jest obecna Ona, nasza Matka, która wprowadza nas w misterium Chrystusa i Kościoła. Natomiast w przyrzeczeniach Jasnogórskich Ślubów Narodu i w Akcie oddania z 1966 r. jest zapisana nasza narodowa i indywidualna odpowiedź, można powiedzieć – odpowiedzialność... Tam też możemy odnaleźć konkretne wskazania dotyczące postaw moralnych człowieka wolnego. Nie przypadkiem na Jasnej Górze powtarzane są słowa z Ewangelii o Kanie Galilejskiej: „zróbcie wszystko, co Jezus wam powie”, jako nieustanna zachęta do rozważania i wydobywania „skarbów” z maryjnego programu Kościoła i z nauczania prymasa Wyszyńskiego.

– Zatem można powiedzieć, że „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia” to 31 kroków niepodległości według „sprawdzonego przepisu”...

A. R.: – Teksty napisane w bardzo prostej formie czytań majowych przypominają wielkie tajemnice ducha wolności naszego narodu. Są świadectwem historycznie obecnego w naszej ojczyźnie wiązania polskiej wolności z Maryją Królową Polski.
Czas posługi Prymasa Tysiąclecia był okresem bardzo trudnym. Wielu biskupów zostało aresztowanych, abp Baraniak był torturowany, bp Kaczmarek pod wpływem środków odurzających przyznał się do czegoś, czego nigdy nie popełnił. Ksiądz Prymas aresztowany i uwięziony – oglądając się, skąd może przyjść mu pomoc – oddaje się Matce Bożej w niewolę, żeby to Ona ratowała Kościół. W liście do generała Zakonu Ojców Paulinów na Jasnej Górze pisze: „Tak mocno wierzę w to, że Opatrzność Boża dała Polsce dodatkową pomoc, wiążącą Naród w trudnych chwilach. Jasna Góra jest tą ostatnią deską ratunku dla Narodu. Występuje w sposób szczególnie widoczny wtedy, gdy jest ciężko i gdy już znikąd – zda się – nie widać ratunku”.
To odkrycie prymasa Wyszyńskiego bardzo przypomina czasy potopu szwedzkiego, kiedy prawie cała Polska poddała się w niewolę, a Jasna Góra – ta maleńka twierdza – powiedziała: Nie! I walczyła w imię Matki Bożej. Podobnie uczynił prymas Wyszyński, podejmując testament kard. Augusta Hlonda, który gdy umierał, powiedział: „Nie poddawajcie się, walczcie. Zwycięstwo gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej”. Nie poddał się.
I rzeczywiście, Kościół w Polsce w czasie prześladowań komunistycznych miał niesamowitą siłę. Biskupi z innych krajów pytali: Jak wy to robicie, że mimo tylu prześladowań ludzie zachowują wiarę? – a Ksiądz Prymas odpowiadał: – Tajemnicą naszego zwycięstwa jest Maryja. Po wyborze Papieża Polaka mówił: „Uwierzcie, że to było dzieło Boga, dzieło Chrystusa w Duchu Świętym i Oblubienicy Ducha Świętego – Matki Chrystusowej! Wszyscy tak to zrozumieli. Nikogo nie zdumiał wybór cudzoziemca, nawet Polaka. Wszystkich uradował. (...) Ilu kardynałów, starych ludzi płakało z radości! (...) I gdy podszedłem do Jana Pawła II z pierwszym homagium, usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej; to Jej dzieło!
Nie byłoby Polski, gdyby nie było Jasnej Góry i pomocy Matki Najświętszej” – to warte zapamiętania słowa Prymasa Tysiąclecia.

M. T.: – Z pomocą Matki Bożej mam nadzieję, że uda nam się trafić z tą książką nie tylko do księży proboszczów na czas nabożeństw majowych, ale także przez tygodnik „Niedziela” i inne środki medialne do wszystkich, którzy chcieliby podążać maryjnym szlakiem wolności. I to nie tylko w maju. Rozważania te równie dobrze można wykorzystać w październiku, w czasie spotkań wspólnot, podczas pielgrzymek, a także do osobistej lektury. Ufamy, że nam wszystkim teksty te mogą pomóc w pogłębieniu rozumienia jasnogórskiego dziedzictwa. Tak, byśmy odkrywszy w sobie godność królewskiego pokolenia, żyli jako dzieci Boże, dzieci wolne.

– To – można rzec – taka iskra wychodząca z miejsca, gdzie „bije serce Narodu’”...

M. T.: – Stąd też płynie nasza zachęta do dobrego wykorzystania rozważań zatytułowanych „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Największym wyrazem wolności człowieka jest życie w łasce uświęcającej, życie w komunii z Jezusem, życie bez grzechu ciężkiego. Ufamy, że słowa kard. Wyszyńskiego poruszą serca tych, którzy nie mogą sobie poradzić z własną niewolą i pomogą im wrócić na drogi prawdziwej wolności.

– Jakie jest najważniejsze wskazanie pochodzące z tych maryjnych dróg wolności prymasa Stefana Wyszyńskiego – którym moglibyśmy zakończyć rozmowę?

A. R.: – Myślę, że takim najprostszym wskazaniem dla nas wszystkich jest odnowienie i umocnienie przymierza z Maryją na naszych drogach do Boga – na drogach wolności.

M. T.: – Będzie to możliwe już 3 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, na Jasnej Górze i w naszych kościołach. Skorzystajmy z tego.

Anna Rastawicka, „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Wydawcą książki jest Fundacja „Czas to Miłość” Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, ul. kard. S. Wyszyńskiego 12, 42-226 Częstochowa, tel. 34 361 52 28, e-mail: kontakt@czastomilosc.pl .

Teksty rozważań – na kolejne dni maja – dostępne będą także do pobrania w formacie PDF na stronach Konferencji Episkopatu Polski oraz Fundacji „Czas to Miłość”.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński

Reklama

Kard. Nycz: mam nadzieję, że beatyfikacja kard. Wyszyńskiego osłabi podziały

2019-10-21 15:13

tk, archwwa / Warszawa (KAI)

Nadzieję na to, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego przyczyni się do zmniejszania głębokich podziałów w polskim społeczeństwie wyraził dziś kard. Kazimierz Nycz. Jeżeli poważnie się zastanowimy nad tym, co mówił kard. Wyszyński, to coś w nas musi drgnąć – powiedział KAI metropolita warszawski tuż po tym, jak ogłosił datę tego wydarzenia. Beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia odbędzie się 7 czerwca przyszłego roku na Placu Piłsudskiego.

Episkopat.pl
Kard. Kazimierz Nycz

Pytany o to, czy pamięć o postaci kard. Wyszyńskiego jest wystarczająco dobrze w Polsce zakorzeniona, kard. Nycz odpowiedział: „Trzeba położyć główny akcent na jego duchowość, bo dużo więcej wiemy o kardynale Wyszyńskim jako mężu stanu i kimś, kto bronił człowieka, Kościół, ojczyznę”.

Metropolita warszawski ocenił, że trzeba też wydobyć teksty Prymasa, zwłaszcza wydawane obecnie kolejne tomy „Pro memoria”. Jego zdaniem, zapiski te pokazują osobowość Prymasa - wielką i znaczącą - a równocześnie ukazują go jako dobrego pasterza, który w tamtych trudnych czasach potrafił prowadzić Kościół.

Kard. Nycz ocenił, że w swoich zapiskach czynionych każdego dnia przez kilka dziesięcioleci kard. Wyszyński „odsłania się” jako wielki człowiek miłości bliźniego, aż do miłości nieprzyjaciół. „Przyznaję, bijąc się w piersi, że od tej strony tak bardzo go nie znałem – powiedział metropolita warszawski. - Potrafił to, czego my czasem dziś nie potrafimy, to znaczy odróżniać człowieka od grzechu. Z grzechem walczył, ale człowieka, każdego człowieka, szanował i w tym znaczeniu będzie wzorem na nasze czasy” – dodał hierarcha.

Pytany o to czy beatyfikacja kard. Wyszyńskiego może wpłynąć na zmniejszenie głębokiego podziału w społeczeństwie, kard. Nycz powiedział: „Jeżeli rzeczywiście podejdziemy do tej beatyfikacji, osoby Prymasa i poważnie się zastanowimy nad tym, co mówił i że to, co mówił jest w wielu wypadkach aktualne i ponadczasowe - to coś tam w nas musi drgnąć. Problem jest w czymś innym: żeby drgnęło na dłużej, a nie tylko na 7 czerwca i o to bym bardzo prosił już teraz” – powiedział metropolita warszawski.

Podczas dzisiejszego briefingu z dziennikarzami kard. Nycz zapowiedział też, że w każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja, w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbywać się będą konferencje pod hasłem "Myśląc z Wyszyńskim".

Ponadto 28. dnia każdego miesiąca, a więc w dniu śmierci Prymasa Tysiąclecia - 28 maja 1981 r. - na msze sprawowane wieczorem w katedrze warszawskiej będą zapraszani biskupi z różnych polskich diecezji, a po liturgii będzie wykład o kard. Wyszyńskim.

Uroczystości beatyfikacyjnej 7 czerwca 2020 będzie przewodniczył prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wydarzenie to będzie miało miejsce w dniu kolejnych obchodów Dnia Dziękczynienia. "To będzie wspaniały motyw i powód do dziękczynienia" - zaznaczył kard. Nycz.

Metropolita warszawski stwierdził, że przed całym Kościołem w Polsce stoi teraz zadanie dobrego przygotowania się do tego wydarzenia, w tym poznawania i przybliżania sobie i innym postaci Prymasa Wyszyńskiego. Dodał, że wiele instytucji i podmiotów, w tym media, czeka teraz wielka praca. Dodał, że bogactwo materiałów archiwalnych, radiowych i telewizyjnych może bardzo przybliżyć osobę Prymasa.

Archidiecezja Warszawska uruchomiła dziś oficjalny serwis internetowy poświęcony osobie Stefana Wyszyńskiego: www.prymaswyszynski.pl Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński zaprosił wszystkie zainteresowane instytucje do współtworzenia tego serwisu, który, jak dodał, ma cel informacyjny i formacyjny.

Podczas briefingu zaprezentowano też logo beatyfikacyjne, które będzie towarzyszyło przygotowaniom do beatyfikacji jak i podczas samej uroczystości. W grafice wykorzystano autograf kard. Stefana Wyszyńskiego, wzbogacony o krzyż i aureolę.

***

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r. a zakończył 6 lutego 2001 r.

Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych. Kongregacja wyznaczyła relatora, tym samym rozpoczął się etap studium i udowadniania heroiczności cnót sługi Bożego.

Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia datowany jest na 18 grudnia 2017 r.

Diecezjalny etap procesu ws. cudu toczył się w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ponieważ to tam, w 1988 roku, nastąpiło domniemane uzdrowienie młodej osoby za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Chodzi o niewytłumaczalne medycznie zdarzenie, dotyczące 19-latki, która zachorowała na nowotwór tarczycy i nie dawano jej szans na przeżycie. Proces diecezjalny w sprawie cudu zakończył się 28 maja 2013 r. podczas uroczystej sesji w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. Licząca 300 stron kompletna dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie uznało to zdarzenie za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia.

24 września 2019 r. zebrała się komisja kardynałów i biskupów, która potwierdziła autentyczność uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego i zaopiniowała pozytywnie papieżowi.

2 października br., podczas audiencji dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Giovanniego Angelo Becciu, papież Franciszek upoważnił Kongregację do ogłoszenia dekretu o cudzie.

***

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą. W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

25 marca 1946 Pius XII mianował go biskupem lubelskim (sakrę nominat przyjął 12 maja tegoż roku), a 22 października 1948 powołał go na arcybiskupa Gniezna i Warszawy oraz Prymasa Polski. Na konsystorzu 12 maja 1953 papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, ale ówczesne władze nie zezwoliły nowemu purpuratowi na wyjazd do Rzymu po odbiór insygniów kardynalskich. Przyjął je z rąk Piusa XII dopiero 18 maja 1957.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które 14 lutego 1950 podpisali przedstawiciele Episkopatu i władz państwowych. Mimo to, sytuacja coraz bardziej się zaostrzała i 25 września 1953 prymas został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 ks. prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. W okresie rodzącej się "Solidarności" pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Z głębi duszy. Kalendarzyk łaski”

2019-10-22 11:55

O. Mariusz Tabulski Jasnogórski Instytut Maryjny

Stefan kard. Wyszyński, najpierw „Z głębi duszy” wypowiedział w czasie więzienia w Stoczku Warmińskim, 8 grudnia, swoje oddanie w niewole miłości Matce Bożej. Potem, to co stało się w głębi Jego duszy, było mocą dla świadectwa i wielu zwycięstw w czasie posługi dla Kościoła i Ojczyzny. Mówił o tym często w czasie swej pasterskiej posługi – szczególnie podkreślał to na „Jasnej Górze Zwycięstwa”.

Wiadomość o zakończeniu procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego Prymasa Wyszyńskiego, odczytujemy jako znak zwycięstwa Maryi, Królowej Polski! Czyż nie tego chciał przyszły święty...? Wszytko postawił na Maryję, aby Jej chwała mogła w pełni zakrólować w głębi duszy wszystkich dzieci Bożych oddanego Jej Narodu.

Zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu „Prymas Jasnogórski w drodze na ołtarze”, aby znaleźć w zapiskach Kardynała Wyszyńskiego z czasów więzienia (w latach 1953-1956), „klucz” do duchowych zwycięstw.

We wstępie do książki „Z głębi duszy”, kard. Kazimierz Nycz pisze: „Chcąc poznać głębię duszy Prymasa Tysiąclecia i jego duchową drogę, trzeba koniecznie zapoznać się z tą książką. Każdy w niej znajdzie coś dla siebie”. „Kalendarzyk łaski…” dotyka spraw bardzo osobistych, zresztą tytuł powstał z inspiracji samego Kardynała Wyszyńskiego. Stanowi dziennik emocji, a jego autor, nawet w odosobnieniu, na wszystko patrzył przez pryzmat łaski. Wybrane fragmenty znane są już niektórym czytelnikom z wydanych wiele lat temu „Zapisków więziennych”. Obecna publikacja stanowi ich nowy wybór i opracowanie w starannie wydanej książce.

W „Kalendarzyku łaski” Prymas Wyszyński zapisał m.in.: „Największa nieznana człowieka: serce. Tak wspaniałe, że Bóg o nie zabiega. Tak potężne, że może oprzeć się miłości Wszechmocnego. Tak mdłe, że chwyta je w sieci niejedna słabość. Tak szalone, że może zburzyć wszystko szczęście i wszelki ład. Tak wierne, że nie zdoła go zrazić nawet przewrotna niewierność. Tak naiwne, że idzie na lep każdej słodyczy. Tak pojemne, że pomieści w sobie wszystkie sprzeczności. I to – niemal – w każdym człowieku, i to – niemal w jednym drgnieniu oka… Ale człowiek stokroć wspanialszy, bo zdoła nim rządzić. A Bóg? On jeden zna drogi do najbardziej tajemniczego serca. I dlatego na krzyżu człowiek otworzył Serce Boga, aby poznać Jego „zamysły” – cogitationes”.

„[Ojcze], wymagasz, bym się oddał za Kościół święty, bym ofiarował swoje życie i pragnienie pracy za dochowanie wierności Tobie przez mój Naród. Oczekujesz, że będę się modlił o wszystko «straszne» dla siebie , aby wszystko «straszne ominęło Twój Kościół w Polsce i wierny Naród katolicki”. Komańcza, 9 marca 1956 r.

„Dzień Ślubów Narodu (…). Ufam, że Królowa Niebios i Polski dozna dziś wielkiej chwały na Jasnej Górze. Jestem już w pełni spokojny. Spadł kamień z serca. Oby stał się chlebem dla Narodu”. Komańcza, 26 sierpnia 1956 r.

Zapraszamy na spotkanie z cyklu: „Prymas Jasnogórski w drodze na ołtarze”, pt. „Wszytko to Twoje zwycięstwo!”. W spotkaniu udział wezmą: Iwona Czarcińska – redaktor dzieł Prymasa Wyszyńskiego oraz ks. Andrzej Gałka – historyk, rektor kościoła pw. św. Marcina w Warszawie. Spotkanie odbędzie się 27 października 2019 r. o godz. 18.30 w Jasnogórskim Instytucie Maryjnym (wejście od ul. o. Kordeckiego, obok wejścia na jasnogórskie Hale).

Spotkanie poprzedzone będzie Mszą św. w intencji beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze o godz. 17.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem