Reklama

Uświęcił ludzką pracę

2018-04-25 11:29

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 30

Arkadiusz Bednarczyk
Obraz św. Józefa Robotnika z rzeszowskiej fary

Każdego roku w kalendarzu liturgicznym można spotkać te same wspomnienia i uroczystości. Zawsze jednak przeżywane są one w innym kontekście. Ta świadomość pozwala na głębsze ich przeżycie

Każdego roku przed oczyma wyznawców Chrystusa staje postać św. Józefa. 1 maja nazywany jest świętem robotniczym i jako takie ma ono swoją bogatą lewicową tradycję. Tym bardziej więc warto przyjrzeć się ziemskiemu ojcu Pana Jezusa, który jako cieśla w szczególny sposób uświęcił wartość ludzkiej pracy. Tegoroczne obchody wspomnienia Józefa Rzemieślnika mają wyjątkowy przebieg: odbywają się bowiem w duchu Roku św. Józefa Kaliskiego.

W przeszłości i teraźniejszości

Być może to nie przypadek, że miejscowość Kalisz, zanim na mapach Europy pojawiła się Polska, obecna była już na szlaku handlowym, dzięki czemu Kalisję możemy znaleźć nawet w starożytnych dokumentach. Zanim więc ukonstytuowały się polska tożsamość i instytucje państwowe, mieliśmy w tym miejscu (w Kaliszu) do czynienia z początkami naszej cywilizacji.

Jan Paweł II odwiedził to miasto w 1997 r. i zwracając się do wiernych, tak podsumował tę wyjątkową okoliczność: „Dziękuję Opatrzności Bożej za to, że dane mi jest w dniu dzisiejszym nawiedzić wasze miasto – ten Kalisz, który najstarsze kroniki na długo przed powstaniem państwa polskiego notują na swoich mapach. Bywałem tutaj kilkakrotnie. Mam w pamięci tamte spotkania i ludzi, którzy w nich uczestniczyli. (...) Bądź pozdrowiona, ziemio kaliska, z całym swoim bogactwem zamkniętym w przeszłości i teraźniejszości”.

Reklama

Gdy wczytujemy się w te słowa w duchu wiary, niepodobna nie odnieść się do ostatniego zdania powyższej wypowiedzi. Święty Papież mówi o bogactwie zamkniętym w „przeszłości i w teraźniejszości”. Jest to niewątpliwie zachęta, by na postać patrona Kalisza spojrzeć konstruktywnie i postawić pytanie o wzory, które dzięki Jego charyzmatom mogą dla współczesnego Kościoła przekładać się na konkrety życia duszpasterskiego.

Pochwała normalności

A zatem czego uczy nas św. Józef? Szczególnie w jego wspomnienie przypadające 1 maja warto pamiętać, że nie tylko on sam, ale cała nazaretańska Święta Rodzina uczy nas szacunku do ludzkiej pracy. Teologowie często powtarzają, że w tajemnicy Objawienia nie ma przypadków. Niewątpliwie więc nie było przypadkiem, że Pan Jezus wychował się w cieniu ciesielskiego warsztatu, gdzie na pewno, jak każde izraelskie dziecko w tym czasie, był zobowiązany do tego, by pomagać rodzicom w wykonywaniu codziennych obowiązków. Najświętsza Rodzina nie była ani bogata, ani biedna. Można zaryzykować twierdzenie, że Jezus, Maryja i Józef należeli do przeciętnej klasy, a swój status zawdzięczali nie dziedziczeniu majątku po przodkach, ale pracy swych rąk.

Dla Józefa największym skarbem była jednak możliwość wychowywania Syna Bożego. Wspominany już Jan Paweł II podczas wizyty w Kaliszu modlił się tymi słowami zawartymi w liturgicznym przygotowaniu do Mszy św.: „«O szczęśliwy mężu, św. Józefie, tobie dane było Boga – którego wielu królów chciało zobaczyć, a nie ujrzeli, usłyszeć, a nie słyszeli (por. Mt 13, 17) – nie tylko widzieć i słyszeć, ale nosić, całować, odziewać i strzec!». W tej modlitwie ukazuje się Józef jako opiekun Syna Bożego. W dalszym ciągu kontynuuje ona następującą prośbę: «Boże, który obdarzyłeś nas królewskim kapłaństwem, spraw, prosimy, aby jak święty Józef, który zasłużył na to, by dotykać i nosić z szacunkiem w swych rękach jednorodzonego Syna Twojego, zrodzonego z Dziewicy Maryi, tak i my byśmy mieli łaskę służyć przy Twoich ołtarzach w czystości serca i niewinności postępowania, abyśmy dzisiaj godnie przyjęli przenajświętsze Ciało i Krew Twojego Syna i zasłużyli na wieczną nagrodę w przyszłym świecie»”.

Wyjątkowy patron mężów i ojców

Św. Józef nie był męczennikiem, a jedną z jego wyjątkowych cech jest ta, że na kartach Ewangelii nie zapisano ani jednego jego słowa. Nie wiemy więc, czy był charyzmatykiem, czy może jego osobowość nie odbiegała zbytnio od przeciętności. Możemy się jedynie domyślać, a przekonanie to graniczy niemal z pewnością, że po pierwsze – Józef z Nazaretu musiał być człowiekiem wyjątkowym, bo w przeciwnym przypadku Opatrzność Boża nie powierzyłaby mu losów Zbawiciela, a po drugie – przez swoją wyjątkowość nadał szczególnych cech ludzkiej zwyczajności. Najświętsza Rodzina to przecież, nie do przecenienia, lekcja dla każdej rodziny, szczególnie dla tej, w której przychodzi na świat nowe życie. Odpowiedzialny ojciec wie, że nie może uciekać przed swymi obowiązkami. Dziecko nie tylko trzeba wychować, ale też zapewnić mu egzystencję na teraz na przyszłość.

Dlatego w czasach, w których częściej mówi się o partnerze niż o ojcu czy mężu, św. Józef staje się wyjątkowym patronem dla współczesnych. Nie chciał być partnerem Matki Najświętszej, wziął pełną odpowiedzialność za Jej życie i za życie, które nosiła pod sercem. Św. Józef nie tylko był ojcem, ale sakralnego charakteru nadał wszystkim okolicznościom, które się z tym wiążą.

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwum kard. Newmana w internecie

2019-08-24 08:03

vaticannews / Birmingham (KAI)

W związku z zapowiedzianą na październik kanonizacją kard. Johna Henry’ego Newmana wzrasta zainteresowanie jego postacią i twórczością. Ten XIX-wieczny myśliciel i konwertyta pozostawił po sobie ogromną spuściznę. Na wielkie newmanowskie archiwum składają się tysiące listów, zapisków i fotografii. Do niedawna było ono pilnie strzeżone w założonym przez Newmana oratorium w Birmingham. Teraz trwają jednak intensywne prace nad jego digitalizacją.

Emmeline Deane - National Portrait Gallery
Bł. John Henry Newman

Zajmuje się tym w Stanach Zjednoczonych amerykański Krajowy Instytut Studiów nad Newmanem (National Institute for Newman Studies – NINS). Zeskanowanych zostało niemal ćwierć miliona kartek, które teraz stopniowo udostępniane są w internecie. Do końca przyszłego roku będzie już można korzystać z większości zasobów.

Nowoczesne oprogramowanie pozwala na pracę z rękopisami w wysokiej rozdzielczości, zestawianie ich i porównywanie z różnymi wydaniami książkowymi. Dzięki rejestrom z oksfordzkiej biblioteki, można się też dowiedzieć, do jakich książek zaglądał Newman w różnych okresach swego życia. Archiwum zawiera też wielotysięczną kolekcję listów skierowanych do Newmana, jak również najobszerniejszy na świecie zbiór książek, artykułów i innych publikacji na jego temat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem