Reklama

Mają świętą orędowniczkę

2018-04-25 11:32

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 17/2018, str. I

Ks. Adam Stachowicz
Uroczyste wniesienie relikwii św. Marii De Mattias do kościoła parafialnego w Piłatce przez proboszcza ks. Piotra Kulitę

W parafii Piłatka odbyło się wprowadzenie relikwii św. Marii De Mattias, patronki parafialnych wspólnot związanych z kultem i duchowością Krwi Pańskiej

Bardzo cieszy nas, że w tej parafii jest dużo czcicieli Krwi Chrystusa, którzy działają w stowarzyszeniu współpracującym z naszym zgromadzeniem. Dlatego postanowiłyśmy ofiarować tej wspólnocie parafialnej relikwię pierwszego stopnia naszej Matki Założycielki św. Marii De Mattias – zaznacza s. Krystyna Kusak, ze Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa.

– W parafii działa bardzo prężnie wspólnota Adoratorów Krwi Chrystusa. Jest dokładnie siedem kół po siedem osób, co stanowi ewenement jak na taką małą, zaledwie 340. osobową parafię. W ubiegłym roku stowarzyszenie Adoratorów Krwi Chrystusa świętowało jubileusz 15-lecia swojego istnienia – poinformował proboszcz ks. Piotr Kulita, który wniósł do kościoła relikwiarz.

Uroczystościom przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Biskup Sandomierski powiedział w homilii, że kult Krwi Chrystusa, którego propagatorką była św. Maria De Mattias, powinien rozpalać miłość podobną do miłości Boskiego Zbawiciela. Duchowni będą stawali się w ten sposób dobrymi pasterzami, gotowymi oddać życie za powierzone sobie owce. Z kolei przynależność wiernych świeckich do Chrystusowej owczarni nabierze konkretnych kształtów określonych słowem Bożym i nauką Kościoła. – Na tym polega piękno chrześcijanina i piękno Kościoła, które papież Franciszek nazywa świętością. Wyciągnijmy po nią rękę. Spróbujmy jej! – zachęcał Ordynariusz Sandomierski.

Reklama

Zaznaczył, że taka postawa będzie wsparciem dla tych, którzy usłyszeli głos powołania do służby Bożej. Biskup zachęcił jednocześnie zgromadzonych w świątyni do większego zaangażowania na rzecz powołań kapłańskich. Po Eucharystii wszyscy zebrani mieli możliwość uczcić relikwie św. Marii De Mattias podczas osobistej adoracji.

Maria De Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. w Vallecorsa na pograniczu Państwa Kościelnego. Pochodziła z rodziny o głębokich tradycjach i wierze chrześcijańskiej. W sercu Marii dojrzewała konfrontacja pomiędzy krwią ludzką przelewaną z nienawiści i zemsty, a Krwią Chrystusa, która została przelana z miłości dla zbawienia całego świata. Po przeżyciu głębokiego nawrócenia, w wieku 16-17 lat, zaczęła szukać sensu życia i odczuła potrzebę bezgranicznej miłości wobec każdego człowieka. 4 marca 1834 r. założyła Zgromadzenie Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Maria gromadziła kobiety i dziewczęta, aby je katechizować, rozkochać w Jezusie i nauczyć żyć po chrześcijańsku. Stała się kaznodziejką pociągającą dzieci i młodzież, dorosłych, ludzi prostych i wykształconych, świeckich i księży. Przemierzała obszary Włoch, dzieląc się Ewangelią o Jezusie Chrystusie i chlebem. Maria De Mattias zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r.

1 października 1950 r. została beatyfikowana, a 18 maja 2003 r. kanonizowana.

W Polsce siostry Adoratorki Krwi Chrystusa posługują od 1946 r. Pierwszy dom otworzyły w Bolesławcu. Obecnie mają swoje placówki w ośmiu miastach na terenie kraju.

Tagi:
parafia relikwie

Relikwie I stopnia św. Jana Pawła II w Żórawinie

2019-11-16 11:10

Anna Majowicz

Za kilka miesięcy będziemy obchodzić 100-lecie urodzin Ojca Świętego. Z tej okazji parafia św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie ogłosiła Rok św. Jana Pawła II.

Anna Majowicz
Instalacji relikwii dokonał abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski

Wczoraj (15 listopada) abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, dokonał w żórawińskiej świątyni instalacji relikwii I stopnia św. Jana Pawła II.

- Jako wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II, jesteś Arcybiskupie szczególnym świadkiem Jego życia i świętości. Dziękujemy Ci za to, że tak wspaniale przez całe lata pokazujesz nam drogę do świętości, którą wskazał Ojciec Święty. Niech osoba św. Jana Pawła II jednoczy nasze serca, abyśmy czerpali na co dzień ze świętości papieża Polaka – przywitał metropolitę lwowskiego, ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz żórawińskiej wspólnoty. Arcybiskupa powitał także wójt Gminy Żórawina Jan Żukowski oraz dzieci z parafii.

W homilii, abp Mieczysław Mokrzycki podzielił się wspomnieniami o św. Janie Pawle II, u boku którego miał szczęście trwać przez ostatnich 10 lat jego pontyfikatu. - Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem. Wyróżniała Go modlitwa i pokora. Żył Bogiem i dla Boga – mówił metropolita lwowski. Podkreślił, że Ojciec Święty ciągle myślał o drugim człowieku, na co wskazywało Jego nauczanie o obronie życia, o prawie do pracy, do wolności, do godności i do solidarności. - Można powiedzieć, że całe nauczanie Ojca Świętego było uderzające – zaznaczył.

Hierarcha wyraził także wdzięczność, że świat nie zapomniał o Janie Pawle II. - Po kanonizacji wiele osób prosi o Jego relikwie, o modlitwę przy Jego ołtarzu. Powiedziałbym, ze Ojciec Święty jest nadal żywy, tyle, że w nas. Naśladujmy Świętego, bo przecież mogliśmy widzieć na czym polega kroczenie do świętości. Niech teraz ta bliskość Jana Pawła II zachęca nas do świętego życia. Papież niestrudzenie powtarzał, ze prawdziwi uczniowie Chrystusa sa zakorzenieni w glebie świętości. I nauczył nas prostej modlitwy o świętość: ,,Panie, przyjmij mnie takim jakim jestem, z moimi wadami, z moim słabościami, ale spraw, abym stał się takim jakim pragniesz”. Dzisiaj co do skuteczności tej modlitwy nie możemy mieć żadnych wątpliwości. Dzisiaj każdy z nas powinien uczynić ją swoją. Moi drodzy, do takiego Świętego dzisiaj przyszliście i takiego Świętego dzisiaj wam zostawiam – powiedział abp Mieczysław Mokrzycki.

Zobacz zdjęcia: Instalacja relikwii I stopnia św. Jana Pawła II w Żórawinie

Papieski sekretarz otrzymał dar od żórawińskiej wspólnoty – obraz św. Józefa. - Kiedy w sierpniu odwiedziłem Lwów, razem z ks. abp zatrzymaliśmy się na chwilę w bocznej kaplicy katedry lwowskiej, gdzie spoczywają doczesne szczątki św. Zygmunta Gorazdowskiego, założyciela sióstr Józefitek. Jesteśmy w parafii św. Józefa. Dlatego przyjmij do katedry lwowskiej ten obraz, św. Józefa, jako dar naszej wspólnoty parafialnej. Tak jak św. Zygmunt Gorazdowski tam, w katedrze lwowskiej łączy trochę Wrocław i Lwów, tak myślę, ze św. Józef, nasz patron, będzie też wypraszał wiele łask dla archidiecezji lwowskiej – mówił ks. Cezary Chwilczyński.

Po Eucharystii wierni mogli ucałować relikwie i nabyć książki autorstwa Księdza Arcybiskupa z Jego podpisem, z których dochód przeznaczony zostanie na utrzymanie Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie.

W uroczystości udział wzięli księża z terenu archidiecezji, przedstawiciele władz województwa dolnośląskiego, powiatu wrocławskiego, dyplomaci, gospodarze gminy oraz bracia z polskiej prowincji zakonu templariuszy.

Wydarzenie uświetniła Orkiestra Hanys Band z Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa: 105. rocznica śmierci bł. Karoliny - dziewicy i męczennicy

2019-11-17 18:58

eb / Zabawa (KAI)

18 listopada przypada 105. rocznica śmierci bł. Karoliny Kózkówny - dziewicy i męczennicy. Z tej okazji przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstała droga krzyżowa na wzór tej ze szlaku męczeństwa w Wał-Rudzie.

Archiwum

Na dużych kamieniach przy kościele umieszczone są kopie odlewów ze stacji znajdujących się na szlaku męczeństwa bł. Karoliny i tabliczki z nazwami stacji, które zaczerpnięte są z Psalmu 16, który był śpiewany podczas beatyfikacji 10 czerwca 1987 roku. Droga krzyżowa usytuowana jest przy sanktuarium na tle otaczających drzew i krzewów co przypomina klimat lasu, w którym zginęła bł. Karolina.

„Droga krzyżowa przy sanktuarium będzie szansą dla tych wszystkich, którzy nie mogą pójść na szlak męczeństwa z racji wieku, zdrowia i innych przeciwności. Tutaj będą mogli przeżyć tę ostatnią drogę Karoliny do świętości” - mówi kustosz ks. Zbigniew Szostak.

Tymczasem droga krzyżowa na szlaku męczeństwa prowadzi z domu bł. Karoliny w Wał-Rudzie do miejsca, gdzie znaleziono ciało dziewicy i męczennicy. Nabożeństwo organizowane jest przez cały rok osiemnastego dnia każdego miesiąca. „Idąc przez las, odczytywane są prośby i łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Karoliny. Czy mróz, czy słońce na szlaku są tysiące osób” - mówi Jadwiga, jedna z uczestniczek nabożeństwa.

Droga Krzyżowa będzie także w poniedziałek. Nabożeństwo rozpocznie się w Wał-Rudzie o godzinie 15.00. Następnie Mszy św. o godzinie 18.00 w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie będzie przewodniczyć rektor WSD w Tarnowie ks. Jacek Soprych. Będzie również uwielbienie i modlitwa o uzdrowienie.

Do Zabawy przyjeżdżają ludzie z całej Polski. To m.in. młodzi i rodziny ofiar wypadków drogowych. Przeddzień 105. rocznicy śmierci bł. Karoliny Kózkówny w sanktuarium bł. Karoliny modlili się młodzi z KSM. Podczas Mszy św. delegacja na czele z księdzem Andrzejem Lubowickim - krajowym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży otrzymała relikwie błogosławionej Karoliny.

Błogosławiona pomaga także rodzinom, które straciły bliskich w wypadkach drogowych. Przez trzy dni osoby z całej Polski uczestniczyły w rekolekcjach i warsztatach.

- Dopiero tutaj, u bł. Karoliny usłyszeliśmy, że każdy ma prawo przeżyć stratę po swojemu, spotkaliśmy rodziców, którzy także stracili bliskich w wypadkach. To nasza nowa rodzina, wspieramy się w trudnych chwilach. Jest ból, jest także nadzieja, że nasz syn jest, czuję jego siłę. Tutaj poczułam także, że Bóg jest ze mną i że mnie podniesie - mówi pani Elżbieta, która w wypadku straciła syna.

Od lat trwają starania, by w Zabawie powstał ośrodek leczenia traumy. Na razie jest pomnik „Przejście”, organizowane są warsztaty oraz rekolekcje dla ofiar i rodzin. Ofiary wypadków można także upamiętnić w specjalnej księdze, która prowadzona jest w sanktuarium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.

Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej, powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie. Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.

Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę. Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”.

Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem