Reklama

Niedziela Sandomierska

Czas na świeckich

Pośród inicjatyw i celebracji związanych z 200-leciem powstania diecezji sandomierskiej nie mogło zabraknąć jubileuszu wiernych świeckich. 21 kwietnia rozpoczął się on Mszą św. w bazylice katedralnej

Niedziela sandomierska 18/2018, str. VI

[ TEMATY ]

rocznica

diecezja

ks. Adam Stachowicz

Sala Katolickiego Domu Kultury św. Józefa w Sandomierzu wypełniła sie po brzegi

Liturgii przewodniczył bp Józef Szamocki z Torunia, który przed laty współpracował na misjach w Zambii z kard. Adamem Kozłowieckim SJ.

Eucharystię koncelebrował bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z licznymi duszpasterzami. Na wspólnej modlitwie zebrali się parlamentarzyści, samorządowcy, członkowie stowarzyszeń, ruchów katolickich i dekanalnych zespołów synodalnych oraz wielu świeckich z terenu całej diecezji. – Kontynuując jubileuszową refleksję nad tym, skąd przybywamy i dokąd idziemy, odkrywamy, że jesteśmy Ludem Bożym – Kościołem. Świeccy stanowią w nim zdecydowaną większość. Mają swoją misję, która nie jest peryferyczna lecz centralna. Dlatego, parafrazując słowa Ojca Świętego Franciszka, nie wymagają kapłanów – pilotów, zarządzających wszystkimi przestrzeniami ich życia. Potrzebują natomiast kapłanów – pasterzy, którzy uznają ich godność, charyzmaty i kompetencje. Mamy mocą Chrystusa zmartwychwstałego wspólnie kontynuować dzieło apostolskie pokoleń, które nas poprzedziły – mówił bp Nitkiewicz na początku Mszy św.

Homilia

Bp Józef Szamocki powiedział w homilii, że w dzieje diecezji wpisane są znaki obecności Zmartwychwstałego Chrystusa.

Reklama

– Objawiła się tu na tych ziemiach moc i świętość Jezusa w życiu konkretnych wiernych. Nasze dziękczynienie jest łaską chwili, w której pragniemy dotknąć we wspólnocie żywą wiarę tych, co ją na przestrzeni dziejów tworzyli oraz zaradzić problemom, które wspólnota diecezjalna przeżywa dzisiaj – podkreślił Kaznodzieja.

Mówiąc o wyzwaniach, przed jakimi stają wierni świeccy i duchowni wobec liberalizującego świata, podkreślał konieczność pełnego zawierzenia Jezusowi. – Nie chciejmy, by kapłani i wierni kształtowali wizerunek wspólnoty Kościoła jako pracownicy zakopujący rów, który dzieli drzwi świątyni od wiernych obok przechodzących. Można ten rów zapełnić nowinkami, wygodnymi ławkami, ułatwieniami w sprawowaniu sakramentów, ale wtedy pod koniec, kiedy ów symboliczny rów zostanie wypełniony i ludzie z radością wejdą spełnić swoje pragnienia, nie znajdą już Dekalogu, tabernakulum, konfesjonału, a może i chrzcielnicy. Pytanie Jezusa, czy chcemy odejść, dotyczy wierności tego, co przejęliśmy i czym żyli nasi przodkowie. Odpowiedź jest jedna. Do kogo pójdziemy rozwiązać nasze problemy, wiedząc, że jest przed nami ten wyjątkowy horyzont życia. Największym cudem jest cud zawierzenia Jezusowi. Ono sprawi, iż przez kolejne wieki duchowi kalecy i martwi w ciemnościach grzechu napełnieni Duchem Zmartwychwstałego ożyją, pisząc dzieje diecezji – zauważył Biskup.

Konferencja

Po Mszy św. miała miejsce konferencja nt. roli świeckich. W pierwszym wystąpieniu, historyk i regionalista dr Roman Chyła mówił o apostolacie katolików świeckich na przestrzeni 200 lat diecezji sandomierskiej. – W momencie powstawania diecezji aktywność laikatu napotykała na rozliczne trudności. Był to czas zaborów i działania okupujących Polskę mocarstw miały na celu skłócenie lokalnych społeczności. Dzięki nauce papieży Leona XIII i Piusa XI wzrosło zrozumienie roli katolików świeckich. Rozwinęły się bractwa, sodalicje i organizacje, np.: Krucjata Eucharystyczna czy Stowarzyszenie Robotników Katolickich.

Reklama

1 września 1932 r. zostaje oficjalnie powołana Akcja Katolicka w diecezji sandomierskiej. W okresie międzywojennym możemy zaobserwować ponadto liczne inicjatywy o charakterze edukacyjnym, szczególnie na rzecz ludu wiejskiego. Po 1945 r. Kościół stał się dla nowej władzy wrogiem numer jeden. W związku z tym działalność katolików świeckich została mocno ograniczona. Sobór Watykański II oraz zwołany przez św. Jana Pawła II synod biskupów nt. świeckich i jego adhortacja apostolska „Christifideles laici” wytyczyły nowe perspektywy. Ich realizacji sprzyjał upadek systemu komunistycznego. W 1995 r. odradzają się struktury Akcji Katolickiej, a następnie powstaje Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży oraz inne wspólnoty i grupy duszpasterskie – mówił.

W drugim wystąpieniu redaktor naczelny i prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski skoncentrował się na zadaniach i roli katolików świeckich we współczesnym świecie. Określając specyfikę ich misji, podkreślił: – Świeccy – w odróżnieniu od kapłanów – nie są powołani do sprawowania sakramentów czy uroczystego przepowiadania słowa Bożego. Ktoś mądrze powiedział, że jednym z problemów dzisiejszego Kościoła jest to, że świeccy próbują zastępować kapłanów, natomiast księża zbytnio pragną upodobnić się do świeckich. Czyli, jak zauważa Ojciec Święty Franciszek, grozi nam niebezpieczna klerykalizacja świeckich i zeświecczenie kapłanów. W takiej sytuacji księża mogą zagubić tożsamość kapłańską, natomiast świeccy nie odkryją specyfiki swego powołania. A powołanie świeckich wcale nie jest mniej wymagające od powołania kapłańskiego. Ja osobiście czuję się powołany przez Chrystusa właśnie jako świecki i tej drogi nigdy nie zamieniłbym na inną. Dlaczego? A to dlatego, że bardzo interesuje mnie praca na rzecz świata i społeczeństwa. A rola świeckich jest właśnie taka – jest nią przepajanie otaczającej nas przestrzeni świeckiej wartościami Ewangelii. Nie możemy więc od świata odwracać się plecami i uciekać do bezpiecznej zakrystii. Świat został powierzony nam katolikom świeckim jako zadanie do wypełnienia – podkreślał.

– Działalność na rzecz społeczeństwa prowadzona po katolicku nie musi mieć wcale znamion „konfesyjności” i nie musi jej towarzyszyć żadna pobożna retoryka. Jej podstawowym zadaniem jest obrona godności i praw osoby ludzkiej jako najwyższego dobra w porządku doczesnym oraz tworzenie takich struktur życia społecznego, które to zagwarantują. A służy temu konkretnie troska o budowanie kultury życia, w przeciwieństwie do „cywilizacji śmierci”, troska o prawa człowieka, troska o dobro wspólne, o pokój, czyli o międzynarodowe pojednanie i troska o rodzinę – dodał Marcin Przeciszewski.

Spotkaniu towarzyszyły pieśni patriotyczne i religijne.

2018-05-02 09:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mija pół wieku od odnowienia w Kościele stanu dziewic

[ TEMATY ]

Watykan

diecezja

dziewica konsekrowana

Vatican News

Powołanie to istniało już w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich, jednak z czasem poszło w zapomnienie. Mowa o „ordo virginum”, czyli „stanie dziewic”, który przeżył swój ponowny rozkwit dzięki papieżowi Pawłowi VI. Mija właśnie 50 lat od ogłoszenia przez niego odnowionego rytu konsekracji dziewic. Na wszystkich kontynentach jest ich ok. 5 tysięcy. Obecne są również w Polsce.

Z okazji tego jubileuszu w Watykanie miał się odbyć międzynarodowy kongres konsekrowanych dziewic, na który zgłosiły się przedstawicielki z 61 krajów. Z powodu pandemii spotkanie zostało jednak przełożone. Podobnie jak konsekracja niektórych z nich.

W tym gronie jest m.in. Chiara D’Onofrio, która swe śluby miała złożyć w czerwcu. Prowadzi ona dom dla byłych więźniarek, które na nowo próbują sobie ułożyć życie. Jak mówi Radiu Watykańskiemu swe powołanie do dziewictwa odkrywała przez kilka dobrych lat. Miało to miejsce m.in. w zakładzie karnym w Rzymie, gdzie pracowała z kobietami jako wolontariuszka.

„Przede wszystkim ważny jest dla mnie w tej konsekracji element prawdziwych zaślubin, a więc życie całkowicie oddane w zjednoczeniu z Chrystusem. Drugim aspektem jest «eklezjalność», czy «diecezjalność», czyli to, że istnieje Kościół macierzysty, który mnie przyjmuje i rozpoznaje mój specyficzny charyzmat, który jest w każdej konsekrowanej dziewicy, przyjmuje go, błogosławi i posyła na świat – mówi papieskiej rozgłośni Chiara D’Onofrio. – Ta konsekracja pozostawia nas głęboko zakorzenione w świecie, pozwalając obliczu Chrystusa mocniej w nim zajaśnieć, jest to coś ważnego i pięknego. Ważny jest też wymiar siostrzanej wspólnoty. My, konsekrowane dziewice, nie jesteśmy samotnymi wyspami, nie jesteśmy też mniszkami, każda żyje osobo, ale istnieje jakby wspólna tkanina, dokładnie wpleciona w to ciało, którym jest Kościół i ludzkość, przy silnym wsparciu innych konsekrowanych, z których każda realizuje swój specyficzny charyzmat.“

Przez włączenie do stanu dziewic konsekrowane kobiety zostają mocniej wpisane w życie swych macierzystych diecezji.
Żyjąc w dotychczasowych środowiskach, samodzielnie zarabiają na swoje utrzymanie, aktywnie angażują się nie tylko w życie kościelne, ale i społeczno-polityczne. Są wśród nich m.in. nauczycielki, dziennikarki, malarki, lekarki i pielęgniarki. Wyrazem konsekracji jest złota obrączka i zobowiązanie do codziennego odmawiania brewiarza.

Adhortacja posynodalna „Vita conscrata” rozróżnia pięć form życia konsekrowanego: instytuty zakonne oddane całkowicie kontemplacji, instytuty zakonne oddane dziełom apostolskim (tzw. czynne zakony), instytuty świeckie, stowarzyszenia życia apostolskiego oraz „ordo virginum” - stan dziewic, pustelników i wdów poświęconych Bogu. Ten ostatni był w pierwszych wiekach chrześcijaństwa bardzo rozpowszechnioną formą życia poświęconego Bogu, gdy nie istniało jeszcze zorganizowane życie zakonne. Później został zarzucony. Przywrócono go po wiekach w Kościele katolickim dzięki Soborowi Watykańskiemu II. 31 maja 1970 r. papież Paweł VI promulgował odnowiony ryt konsekracji dziewic.

CZYTAJ DALEJ

Nabożeństwo Pokutne za Aborcję

2020-07-15 20:16

[ TEMATY ]

modlitwa

Niepokalanów

vaticannews.va

Kochani w najbliższą sobotę, 18 lipca, odbędzie się w Niepokalanowie Trzecie Nabożeństwo Pokutne za Aborcję. Tym razem będziemy przepraszać Boga za grzechy wszystkich odpowiedzialnych za śmierć nienarodzonych dzieci: lekarzy, służby medyczne, polityków, duchownych, nauczycieli.

Chcemy naszym wynagrodzeniem objąć wszystkich ludzi, którzy mogli uratować dzieci skazane za zagładę, ale nic nie zrobili w tej kwestii.

Pan Jezus powiedział: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych Mnie uczyniliście".

Świadomość tego, że w każdym człowieku mieszka Bóg, też w tym nienarodzonym, sprawia, że inaczej patrzymy na dar życia. Krzywda zadana dziecku jest krzywdą samego Boga.

Nasze Nabożeństwo Pokutne ma na celu staniecie w prawdzie o sobie, i oddaniem Bogu, który jest Miłością, wszystkiego, co było i jest złe w naszym życiu. Wierzymy, że tylko Bóg może uzdrowić rany zadane przez grzech.

Sprawiedliwość domaga się naprawy wyrządzonego zła.

Są jednak grzechy, do nich zalicza się aborcja, że żadne działania ludzkie nie są wstanie wynagrodzić wyrządzonego zła.

Tylko bezinteresowna i bezwarunkowa miłość Boga do człowieka może to uczynić.

W tych naszych nabożeństwach zanurzamy się w bezkresnym Bożym Miłosierdziu. Bóg jest dobry dla tych, którzy Go wzywają.

Naszym pragnieniem jest aby wszyscy ludzie obarczenie ciężarem grzechów doznali uwalniającej mocy Bożej Miłości.

Ta Miłość wyraziła się najpełniej na Krzyżu. Jezus dobrowolnie wziął twoje i moje grzechy na siebie i złożyć swoje życie jako ofiarę za nasze grzechy. Ukochał nas miłością uprzedzającą, bez naszej zasługi.

Zachęcam was do wynagrodzenia za grzechy swoje i innych ludzi. Stańmy pod Krzyżem i pozwólmy, aby Krew Jezusa, niepokalanego Baranka, obmyła nas z naszych przewinień.

Zapraszam Was do wspólnej modlitwy ekspiacyjnej w sobotę 18 lipca o godzinie 11.00.

Na początku będziemy celebrować Eucharystię w intencji całkowitego zaprzestania aborcji, następnie przed Najświętszym Sakramentem będziemy przepraszać za wszelkie grzechy przeciwko życiu ludzkiemu.

Chcemy ogarnąć wszystkich ludzi odpowiedzialnych za zabijanie nienarodzonych dzieci. Całość będzie transmitowana na YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz przez Radio Niepokalanów.

Najlepszym wynagrodzeniem za grzechy jest zamówienie Mszy św. w tej intencji.

Jak wiemy Eucharystia jest uobecnieniem jedynej ofiary Chrystusa, która gładzi grzechy świata.

Od ponad roku w Kaplicy św. Maksymiliana w Niepokalanowie jest sprawowana codziennie Msza św. o godzinie 7.00 w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu.

Każdy może dołączyć swoją intencję składając dowolną ofiarę na ten cel.

Więcej na: https://niepokalanow.pl/sanktuarium/msze-swiete-i-nabozenstwa/obrona-zycia/

Św. Jan Paweł II, którego stulecie urodzin świętowaliśmy w maju tego roku, w swoim nauczaniu mówił o cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. Ta druga w naszych czasach zbiera coraz większe żniwa.

Im więcej chrześcijan opowie się świadomie za życiem i podejmie świadome działania w promowaniu wartości chrześcijańskich, tym większa szansa na zwycięstwo dobra nad złem.

Nie bądź obojętnym i nie stój z boku, abyś przez swoją postawę nie stał się odpowiedzialny za kolejne mordowane dzieci.

Być może obecnie rozgrywa się największa bitwa ... o być albo nie być ludzkości. Ta bitwa rozgrywa się w nas, w naszych duszach.

Podejmij walkę z własnym wygodnictwem, egoizmem, lenistwem, z własnymi nałogami, z własnym grzechem.

W tej walce bądźmy cierpliwi, ufni i wytrwali.

Kard. August Hlond prorokował: »Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję«.

Maryja nam towarzyszy jako Matka i Królowa. To ONA w Fatimie i Lourdes wołała: "Pokuty, pokuty, pokuty!"

Niech to wołanie Maryi poruszy nasze serca i zapali nas do większego wysiłku w walce duchowej.

CZYTAJ DALEJ

Premier Morawiecki przybył do Brukseli; od piątku będzie uczestniczył w szczycie UE na temat budżetu

2020-07-16 19:00

[ TEMATY ]

Bruksela

Mateusz Morawiecki

BP KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przybył w czwartek wieczorem do Brukseli. W piątek rano rozpocznie się tam dwudniowy szczyt UE, na którym unijni liderzy dyskutować będą na temat budżetu Wspólnoty na lata 2021-2027 oraz Europejskiego Instrumentu na Rzecz Odbudowy.

Będzie to pierwsze od czasu wybuchu pandemii koronawirusa posiedzenie Rady Europejskiej organizowane w formule stacjonarnej.

Zgodnie z najnowszą propozycją szefa Rady Europejskiej Charles'a Michela na odbudowę po epidemii Covid-19 ma zostać przeznaczone 750 mld euro, a unijny budżet na lata 2021-2027 ma wynieść 1,074 bln euro. Fundusz odbudowy po kryzysie ma być finansowany 250 mld euro z pożyczek oraz 500 mld euro z grantów. Wśród źródeł finansowania budżetu mają się z kolei znaleźć - według propozycji Michela - m.in. opłata od plastiku, graniczna opłata węglowa i podatek cyfrowy.

"Agenda spotkania obejmuje negocjacje wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy. To pierwsza próba osiągnięcia porozumienia w tej kwestii. Dyskusja będzie odbywać się według schematu negocjacyjnego, tzw. Negotiating Box, opracowanego przez przewodniczącego Rady Europejskiej na podstawie propozycji Komisji Europejskiej z 27 maja" - oświadczył rzecznik rządu Piotr Müller.

Dodał, że Polska podkreśla, iż Unia Europejska potrzebuje budżetu ambitnego, przyjętego i wdrożonego jak najszybciej. "Dotyczy to zarówno Wieloletnich Ram Finansowych (WRF), jak i dodatkowych środków w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy" - zaznaczył.

Zdaniem Müllera fundusz odbudowy z budżetem w wysokości 750 mld euro będzie korzystnym impulsem rozwojowym dla europejskiej gospodarki. "Powinien mieć sprawiedliwe mechanizmy dystrybucji środków, które uwzględniają specyfikę państw członkowskich. Zwłaszcza różnice w poziomie zamożności. Wprowadzenie nowych źródeł dochodów UE nie powinno nadmiernie obciążać mniej rozwiniętych państw członkowskich" - wskazał.

Müller podkreślił, że strona polska konsekwentnie podnosi postulat uwzględnienia w unijnym budżecie silnej polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej. "Podkreślamy też kluczowe znaczenie wspólnego rynku i strategii rozwoju przemysłu w UE w odbudowie europejskiej gospodarki po kryzysie związanym z pandemią" - powiedział.

"Dla skutecznej odbudowy i dalszego rozwoju niezbędne są stabilne i solidne ramy prawne, pozbawione uznaniowych mechanizmów sprzecznych z duchem Traktatów" - dodał Müller.

Minister ds. europejskich Konrad Szymański podkreślał podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji ds. UE, że zarówno unijny budżet, jak i instrument odbudowy będą przedmiotem tej samej decyzji unijnych liderów. Kluczowa zdaniem Szymańskiego może okazać się w negocjacjach relacja między środkami własnymi a podwyższeniem zdolności pożyczkowych do sfinansowania funduszu odbudowy.

Jego zdaniem obecna propozycja szefa Rady Europejskiej sytuuje Polskę jako beneficjenta środków UE powyżej europejskiej przeciętnej, a klucz alokacji tych środków jest dla Polski korzystny.

Wśród polskich propozycji przed szczytem wymienił m.in. wyeliminowanie rabatów, które - jak dodawał - sprzyjają najbogatszym państwom oraz budowa "prawdziwych zasobów własnych UE", w tym zbudowanie systemu finansowania w większym stopniu niezależnego od składki narodowej. Taka propozycja - zdaniem Szymańskiego - nie oznaczałaby federalizacji UE z uwagi na pobieranie podatków przez krajowe administracje, ale dałaby szanse, aby kolejne negocjacje WRF "nie prowadziły do kryzysów politycznych", jak ma to miejsce obecnie.

"Dzisiaj tylko presja czasu powoduje, że mamy odrobinę inną sytuację i trochę większe nadzieje na porozumienie" - tak minister ds. europejskich oceniał szanse na doprowadzenie negocjacji do końca w najbliższy weekend.

Szymański wskazywał też, że nowe źródła własne UE nie mogą mieć charakteru regresywnego dla poszczególnych państw. Z tego względu - jak dodawał - Polska była zdecydowanie przeciwna finansowania zasobów własnych UE ze sprzedaży pozwoleń na emisję CO2, a obecnie jest przeciwna opłacie od plastiku, który nie został poddany recyklingowi. Oba te źródła według ministra powodują wzrost opłat dla biedniejszych państw.

"Państwa członkowskie rozumieją coraz lepiej, że każda forma podatku nie może przynosić regresywności, czyli sytuacji, w której bogatsze państwa płacą mniej, a biedniejsze więcej w relacji do dochodu narodowego brutto" - mówił Szymański.

Akcentował natomiast inne możliwości zwiększenia zasobów własnych, w tym podatek cyfrowy. "Polska aktywnie uczestniczyła w dyskusji o zasobach własnych, zwracając uwagę, że to mogłoby rozwiązać wiele problemów UE, popierając dalsze prace nad podatkiem cyfrowym, podatkiem od zysku firm ponadnarodowych na rynku wspólnotowym, graniczną opłatą węglową dla krajów trzecich" - zaznaczył minister.

Zdaniem Szymańskiego KE powinna zrobić więcej w sprawie podatku od transakcji finansowych, a UE koncentrować się na wpływach, które będą ograniczały składkę narodową i nie będą przenosić ciężaru finansowania budżetu na państwa członkowskie.

"Dzisiaj widać wyraźnie, że Polska będzie należała do głównych beneficjentów tak WRF, jak i europejskiego instrumentu odbudowy. To sytuacja korzystna, natomiast jest jeszcze bardzo wiele elementów szczegółowych, które wymagają ostatecznego ustalenia, potwierdzenia. Jesteśmy wciąż przed decyzją i ta decyzja pozostaje dziś wciąż trudna" - ocenił Szymański.

Projekt Michela przedstawiony w piątek jest - w ogólnych założeniach - bardzo podobny do wstępnej propozycji KE z końca maja. W porównaniu do niej tylko nieznacznie zmniejszony ma być budżet - z 1,1 bln euro do 1,074 bln euro. Zgodnie z jego propozycją 70 proc. z funduszu odbudowy ma zostać rozdzielonych w latach 2021-2022 na bazie danych, dotyczących bezrobocia i PKB z lat 2015-2019. 30 proc. miałoby się opierać o kryzysowe dane z 2020 i 2021 roku. Środki byłyby przydzielane (co nie znaczy, że wydawane) w 2023 roku. Cała pula na odbudowę miałaby być wypłacona do końca 2026 roku.

Michel - co stoi w kontrze m.in. do argumentów polskiego rządu - chce utrzymania rabatów od składek Danii, Niemiec, Holandii, Austrii i Szwecji. To te państwa najmocniej optują za większymi cięciami i oszczędnym budżetem. W propozycji KE z maja rabaty miały zniknąć po brexicie.

Szef RE zaproponował również nowe zasoby własne, w tym opłatę od plastiku, graniczną opłatę węglową i podatek cyfrowy. Nowe źródła finansowania WRF miałyby - zdaniem Michela - pojawić się w 2021 roku. Spodziewane wpływy z opłaty z odpadów plastikowych są szacowane na ok. 3 mld euro rocznie. Szef RE chce także, aby to KE zaproponowała nową koncepcję zmian w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS).

Michel w piątkowej propozycji podtrzymał również propozycję mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością. Ta ostatnia propozycja została jednak złagodzona w stosunku do propozycji KE z maja, bo zakłada, że do decyzji o ewentualnych sankcjach potrzebne będzie zabranie większości kwalifikowanej państw członkowskich UE.

Wśród nowych propozycji Michela pojawił się również wynoszący 5 mld euro fundusz rezerwowy na wypadek braku porozumienia o zasadach handlu z Wielką Brytanią oraz stworzenie zasady, aby do środków liczącego 40 mld euro z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji miały mieć dostęp tylko te kraje, które zobowiążą się do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Polska jako jedyny kraj UE na razie tego nie zrobiła.

Szef Rady Europejskiej poinformował, że w efekcie konsultacji z państwami podtrzymał propozycję mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością w ramach przyszłego budżetu UE. Oznacza to, że będzie ona jednym z tematów rozmów szefów rządów i głów państw w Brukseli.

W kontekście tej kwestii, szef MSZ Jacek Czaputowicz mówił w czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że pełniącym obecnie prezydencję w UE Niemcom, a także państwom Południa zależy na szybkim przyjęciu kolejnego wieloletniego budżetu Unii. "Nasz warunek jest taki: nie może się to łączyć z jakimikolwiek warunkami dotyczącymi praworządności. Nie dlatego, że uważamy, że praworządność jest nieważna, ale uważamy, że nie można tu stworzyć kryteriów obiektywnych i to może być instrument nacisku na państwa. My uważamy, że jesteśmy państwem praworządnym" - oświadczył szef MSZ.

Z Brukseli Rafał Białkowski (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję