Reklama

Edytorial

Kolejny cios w plecy

2018-05-09 10:18

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Jesteśmy świadkami szokującej sytuacji, która głęboko nas rani. Tym razem w Jersey City zostaje zadany Polakom cios w plecy: miejscowe władze chcą usunąć stojący tam pomnik katyński. Jego autor – wybitny artysta Andrzej Pityński w trakcie przygotowywania tego znaku historycznej pamięci powiedział: „Robię pomnik o jednej z najtragiczniejszych zbrodni w historii ludzkości na narodzie polskim”. Pomnik przedstawia polskiego oficera z zakneblowanymi ustami, z rękami związanymi z tyłu i z wbitym w plecy sowieckim bagnetem. Artysta starał się wyrazić to, co się wydarzyło 17 września 1939 r., gdy Polska, zdradzona przez Stalina, została zaatakowana przez Armię Czerwoną, oraz wiosną 1940 r. w Katyniu, gdy sowieccy funkcjonariusze NKWD strzałem w tył głowy wymordowali ponad 22 tys. naszych żołnierzy i policjantów. W cokole pomnika umieszczono urnę w kształcie orła Wojska Polskiego z prochami pomordowanych w Katyniu, a w płaskorzeźbie przedstawiającej polską rodzinę w drodze na Sybir – urnę z prochami i ziemią z polskich mogił na Syberii. Tak więc w pomniku zamknięta jest pamięć o ofiarach sowieckiego terroru – ludziach zdradziecko zamordowanych tylko z tego powodu, że byli Polakami i mieszkali na polskiej ziemi.

Zobacz także: Kolejny cios w plecy

W sprawę realizacji inicjatywy ustawienia tego pierwszego pomnika katyńskiego w USA zaangażowany był ówczesny burmistrz Jersey City Anthony Cucci, który wtedy powiedział: „Z dumą i zaszczytem przeznaczmy to miejsce na piękny historyczny pomnik. Nasze miasto stanie się sławne z tego powodu, będziemy częścią historii, oddamy hołd tym, którzy zginęli za wiarę w wolność świata”. Pomnik katyński udało się oficjalnie odsłonić w 1991 r. Przełomowe znaczenie w zrozumieniu, również przez naród amerykański, potrzeby utrwalania trudnej pamięci miał atak na wieże World Trade Center 11 września 2001 r. W trzecią rocznicę tej amerykańskiej tragedii na cokole polskiego pomnika Katyń 1940, usytuowanego na tle nowojorskiego Manhattanu, z pustym obecnie miejscem po zburzonych wieżowcach, została umieszczona płaskorzeźba, którą mistrz Pityński nazwał Matką Boską Nowojorską. Przedstawia Maryję obejmującą swoimi ramionami płonące wieże WTC. Płaskorzeźbę odsłonił 12 września 2004 r. burmistrz Jersey City Harvey Smith.

Reklama

Niestety, obecny burmistrz Steven Fulop poinformował ostatnio na Twitterze, że pomnik Katyń 1940 zostanie zdemontowany i przeniesiony do magazynu. Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski zdecydowanie stanął w obronie pomnika. W odpowiedzi burmistrz Jersey City obraził go skandalicznym wpisem na Twitterze. Nazwał marszałka polskiego Senatu „antysemitą” i „białym nacjonalistą, osobą zaprzeczającą Holokaustowi”. Po stronie marszałka Karczewskiego stanęły różne amerykańskie środowiska, również kręgi żydowskie. Polacy na całym świecie walczą o pozostawienie pomnika w miejscu, w którym teraz stoi, aby mógł tam nadal opowiadać tragiczną historię narodu polskiego. Każdy z nas może wysłać apel w obronie pomnika. Tekst apelu został zamieszczony na www.niedziela.pl . Ponadto jest możliwość zagłosowania na „yes” w sondzie w języku angielskim pod linkiem: http://www.nj.com/hudson/index.ssf/2018/05/should_jersey_citys_katyn_memorial_stay_put.html . To najszybsza droga, aby trafić do adresata, czyli burmistrza Jersey City. Obfita korespondencja już tam napływa.

Tagi:
edytorial

Reklama

Koniec kościoła?

2019-05-21 13:10

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 21/2019, str. 3

Kościół jest żywym organizmem Chrystusa

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

O tym, że Kościół przeżywa dziś trudny czas, nie trzeba chyba nikogo informować czy przekonywać. Film „Tylko nie mów nikomu” odbija się szerokim echem. Pomijając aspekt burzy medialnej, którą wywołał, pomijając bezzasadne próby wykorzystywania go w walce politycznej, porusza ważny i dramatyczny dla Kościoła problem, który choć występuje w pojedynczych przypadkach, istnieje, przeraża i nie wolno nam na jego temat milczeć. Przeraża głównie dlatego, że tak wielowymiarowo dotyka ofiary, że godzi w ich cielesność, psychikę i duchowość. Bezpowrotnie.

Inna sprawa to ogół zdarzeń, które mają na celu marginalizowanie roli Kościoła w społeczeństwie, czy obserwowany kryzys chrześcijaństwa w Europie, przejawiający się w coraz bardziej radykalny sposób. Czy to oznacza koniec Kościoła?

Wiara w Chrystusa, który przecież jest fundamentem Kościoła, daje nam pewność, że nie. Kard. Joseph Ratzinger pisze, że Kościół czeka trudny czas oczyszczenia, który uczyni go Kościołem małych, skromnych ludzi, ale też podniesie, odrodzi, uczyni „bardziej uduchowionym”. Te prorocze słowa dają nadzieję, tym bardziej że to przecież nie jest pierwszy kryzys Kościoła. Przypomnijmy sobie np. czasy reformacji i innych podziałów. Kościół tworzą bowiem ludzie i właśnie ludziom Chrystus powierzył misję trwania w Nim, zaznaczając, że będzie z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Człowiek jest grzeszny, więc i Kościół nie uniknie błędów, czasem wielkich. Jednak i człowiek, i Kościół nie zginą, jeśli prawdziwie oprą się na Chrystusie. Dzięki Niemu nie ma takich sytuacji, takich upadków, z których nie można się podnieść.

W Dniu Matki warto też pomyśleć o Kościele jako o naszej Matce – pewnie obolałej, poranionej, ale też wytrwałej i niezłomnej. Warto pomyśleć o Kościele pełnym świętych kapłanów, za którymi niejednokrotnie stoją ich święte matki, święci ojcowie, święte rodziny, a których posługa i ciche dobro przemieniają ludzkie serca podczas rozmów, spowiedzi, Eucharystii...

Dziś, w tym trudnym czasie, trzeba wrócić do fundamentu Kościoła – Chrystusa i modlić się o oczyszczenie wspólnoty. To zadanie dla nas wszystkich – duchownych i świeckich – bo przecież wszyscy jesteśmy za nasz Kościół odpowiedzialni. Taki Kościół jest żywym organizmem Chrystusa, dlatego nie mówmy o upadku, o końcu Kościoła, lecz o początku jego oczyszczenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koronka za Polskę i Europę 25 maja

2019-05-15 15:36

rm / Radom (KAI)

Do odmówienia Koronki do Bożego Miłosierdzia za Polskę i Europę 25 maja zachęca Fundacja Płomień Eucharystyczny. Inicjatorzy podkreślają, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Modlitwa będzie miała również charakter przebłagalny za znieważanie Matki Bożej Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Koronka do Miłosierdzia Bożego zostanie odmówiona w trzech intencjach: za wszystkie narody Europy w przededniu elekcji do Parlamentu Europejskiego - o dokonanie dobrych wyborów, o powrót mieszkańców kontynentu do chrześcijańskich korzeni; za Polskę i Polaków, aby stanowili jedność i żyli Ewangelią każdego dnia, nie wyrzekając się Krzyża i wiary w Boga, ale też miłując nieprzyjaciół i wynagradzająco - przebłagalnej za znieważanie Matki Bożej i Pana Jezusa oraz za tych, którzy się tego dopuszczają z prośbą o Boże Miłosierdzie dla nich.

Fundacja zachęca, by koronką pomodlić się w godzinie Miłosierdzia Bożego. - Można to zrobić indywidualnie, ale zachęcamy do publicznej modlitwy w różnych miejscach, np. placach, przy kościołach, w parkach, przy kapliczkach itp. My zamierzamy pomodlić się przy budowanej właśnie Kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni Kolonii koło Radomia - mówił ks. prezes Fundacji ks. Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Osoby duchowne też mogą włączyć się do akcji modlitewnej, odmawiając Koronkę wraz z wiernymi np. po sobotniej, wieczornej Mszy świętej.

Fundacja informuje, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Prosi też, aby podczas publicznej modlitwy nie eksponować żadnych symboli czy logotypów (w dniu akcji będzie obowiązywała cisza wyborcza w związku z wyborami do Europarlamentu w niedzielę, 26 maja, a za jej złamanie, np. eksponowanie plakatów wyborczych grożą surowe kary dla osoby agitującej).

Fundacja została powołana pod koniec 2015 roku w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce Kaplicy – Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu im. św. Jana Pawła II na terenie parafii Jedlnia koło Radomia. Dzieło to uzyskało akceptację biskupa radomskiego Henryka Tomasika. Prezesem Fundacji jest ks. dr Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Duchowym dyrektorem Fundacji oraz orędownikiem budowy Centrum jest zaś o. Joseph Vadakkel, misjonarz z chrześcijańskiego stanu Kerala w Indiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Tarczycy

2019-05-24 17:36

naukawpolsce.pap.pl/ AKW

Zmęczenie, drażliwość, zaburzenia snu, tycie lub chudnięcie, mogą być objawami chorób tarczycy, na które cierpi ok. 22 proc. mieszkańców Polski, w tym przede wszystkim kobiety, które chorują 9 razy częściej od mężczyzn. Z okazji obchodzonego 25 maja Światowego Dnia Tarczycy warto uzupełnić naszą wiedzę na temat tarczycy i jej chorób.

Life Mental Health / Foter / CC BY

Niewielka, kształtem przypominająca motyla, tarczyca, to bardzo ważny organ, który wpływa na większość procesów metabolicznych zachodzących w ludzkim organizmie. Hormony, które produkuje mają wpływ na pracę serca, masę ciała, poziom energię, pracę i siłę mięśni, skórę, włosy, pracę jelit, cykl menstruacyjny, płodność, pamięć oraz nasz stan emocjonalny. Kiedy tarczyca choruje, zaburzone jest funkcjonowanie prawie całego organizmu. Niestety nieprawidłowości pracy tego organu są trudne do rozpoznania, a chorzy często nie mają świadomości, że ich problemy zdrowotne związane są właśnie z tarczycą. Jest to o tyle niebezpieczne, że może prowadzić do poważnych powikłań. W przypadku niedoczynności tarczycy mogą to być: choroby układu sercowo-naczyniowego, a także depresja, niedokrwistość, zaburzenia lękowe, infekcje, nawracające poronienia.

Po czym rozpoznać chorobę?

Organizm człowieka, którego tarczyca jest chora, wysyła wiele sygnałów ostrzegawczych. – Wykryte odpowiednio wcześnie choroby tarczycy umożliwiają rozpoczęcie procesu leczenia, a także ograniczenie groźnych powikłań. Szybkie chudnięcie, przybieranie na wadze, ospałość, nadpobudliwość, osłabienie czy trudności w koncentracji, to niektóre z symptomów, które są często bagatelizowane, a jednocześnie charakterystyczne dla niedoczynności tarczycy – mówi prof. Ireneusz Nawrot, sekretarz Polskiego Klubu Chirurgii Endokrynologicznej.

Zupełnie inne objawy mogą świadczyć o nadczynności tarczycy. – Nadczynności często towarzyszą uczucie gorąca, zwiększona potliwość, duszność, kołatanie serca czy drżenie rąk. Niestety, zarówno nadczynność tarczycy jak i jej niedoczynność mogą ze sobą współistnieć. Dlatego tak ważna jest w przypadku zaobserwowania niepokojących objawów wizyta u specjalisty – podkreśla prof. Ireneusz Nawrot.

Chora tarczyca może się manifestować na wiele innych sposobów, m.in. poprzez tzw. wole tarczycowe, czyli widoczne i wyczuwalne poprzez dotyk powiększenie tarczycy. Osoba z wolem ma nie tylko powiększony obwód szyi, ale też często odczuwa ucisk w tchawicy, co powoduje duszności i trudności z oddychaniem.

Innymi objawami chorób tarczycy są różnego rodzaju zmiany guzkowe, wśród których występują m.in. zmiany nowotworowe. Osoby, u których podejrzewa się choroby tarczycy są kierowane na badania diagnostyczne, w tym najczęściej na badania: stężenia hormonu tyreotropowego (TSH) w surowicy krwi, stężenia hormonu fT4 (czyli tzw. wolnej tyroksyny), a także badania obrazowe, takie jak USG tarczycy.

Jak zapobiegać chorobom tarczycy?

Eksperci podkreślają, że wielu przypadków zachorowań można uniknąć. W jaki sposób? – Jest wiele czynników, które zwiększają ryzyko rozwoju chorób tarczycy. Jednym z najważniejszych jest stres, który znacząco osłabia nasz układ immunologiczny. Ryzyko to zwiększają też używki i różnego rodzaju toksyny środowiskowe, w tym m.in. smog. Dlatego, w celu ograniczenia ryzyka zachorowania, powinniśmy zadbać o higienę swojego życia. To znaczy o ograniczenie stresu, zdrowe odżywianie, dużą ilość snu, ale także wyjazdy z miasta na łono natury – mówi prof. Marcin Barczyński, prezes Polskiego Klubu Chirurgii Endokrynologicznej.

Ekspert podkreśla, że choć niedoboru jodu, także niekorzystnego dla tarczycy, już w Polsce nie mamy, z uwagi na obowiązkowe jodowanie soli kuchennej, to jednak dla tarczycy groźny może się okazać także jego nadmiar w diecie. Duże ilości jodu można znaleźć np. w niektórych wodach mineralnych. Profesor ostrzega, że nadmiar jodu w diecie może wywołać m.in. autoimmunologiczne choroby tarczycy, jak np. choroba Gravesa-Basedowa czy Hashimoto.

Kończąc zestawienie czynników ryzyka oraz czynników ochronnych, warto wskazać składniki odżywcze, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Oprócz jodu eksperci wymieniają jeszcze: żelazo, cynk, selen, witaminy z grupy B, a także witaminy C i D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem