Reklama

Zapiekanka z tortellini

2018-05-09 10:19

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 58

Graziako

Ciekawy, choć nietypowy sposób wykorzystania tortellini.

SKŁADNIKI:

• 400 g mrożonego szpinaku

• 1 łyżeczka masła

Reklama

• 2 ząbki czosnku

• 2 łyżeczki soku z cytryny

• 1 łyżeczka suszonej bazylii

• 250 g tortellini z serem

• 4 paski bekonu

• ok. 1 szklanki mleka

• 1 łyżka mąki pszennej

• 3/4 łyżeczki soli

• 1/8 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

• 1 szklanki startego sera mozzarella

• 1 szklanki tartego parmezanu

WYKONANIE:

Bekon pokroić na paski i przesmażyć. Na patelni rozgrzać masło i podsmażyć na nim drobno posiekany czosnek. Gdy zacznie się rumienić, dodać do niego zamrożony szpinak i smażyć na wolnym ogniu do odparowania nadmiaru wody, przyprawić sokiem z cytryny i bazylią. Tortellini ugotować w osolonej wodzie. Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem. Wyłożyć szpinak, tortellini i bekon, wymieszać. Do mleka dodać mąkę, pieprz, sól oraz sery, wszystko wymieszać i wylać na szpinak z tortellini. Zapiekać ok. 1 godziny w temp. 175C.

Tagi:
kuchnia

Reklama

Leczo z cukinią

2019-08-06 09:21

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 58

Warto skorzystać z darów lata i przygotować leczo – jedno z najpopularniejszych dań jednogarnkowych.

©pavel siamionov – stock.adobe.com

Składniki:

• 3 duże czerwone papryki

• 1 cebula

• cukinia (ok. 1 kg)

• 15 dag wędzonego boczku

• kawałek kiełbasy

• 1 łyżka koncentratu pomidorowego

• sól, pieprz, papryka mielona słodka i szczypta ostrej

Wykonanie:

Paprykę umyć, przekroić, usunąć gniazda nasienne. Skórka z papryki jest ciężkostrawna, więc dobrze ją wcześniej zdjąć. W tym celu należy włożyć papryki do foliowego worka do pieczenia i wstawić do nagrzanego piekarnika. Zapiekać 15-20 minut. Po wyjęciu skórka powinna łatwo zejść. Następnie paprykę pokroić w kostkę 1 cm x 1 cm. Cukinię obrać ze skóry, usunąć środek nasienny i również pokroić w kostkę 1,5cm x 1,5 cm. Boczek wędzony pokroić w drobną kostkę i przesmażyć na patelni, dodać pokrojone w kostkę cebulę i kiełbasę – zasmażyć. Przełożyć do większego naczynia, dodać pokrojone paprykę i cukinię. Można dolać trochę wody (1/3 szklanki), aby warzywa się nie przypaliły, zanim puszczą sok. Dusić pod przykryciem do miękkości. Pod koniec dodać świeże, obrane ze skórki i pokrojone pomidory i razem dusić ok. 10 min. (Gdy nie ma świeżych pomidorów, można dodać czubatą łyżkę koncentratu pomidorowego). Przyprawić solą i pieprzem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portoryko: tragiczna śmierć polskiego misjonarza

2019-08-19 14:19

vaticannews / San Juan (KAI)

W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową. Obok stał rower, którym misjonarz jechał na poranną Eucharystię. Nie było żadnych świadków zdarzenia. Do wypadku doszło 16 sierpnia w Ponce, gdzie ostatnio pracował. Dwa dni później zmarł w miejscowym szpitalu. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Szczepanika, zawartą w testamencie napisanym zakonnym zwyczajem przed wyjazdem na misje, jego narządy przekazano do przeszczepu.

pixel2013/pixabay.com

„Był człowiekiem niezwykle przyjacielskim, otwartym na ludzi, którym służył, ale i braci, z którymi dane mu było pracować” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Jarosław Lawrenz, którego zmarły kapłan wprowadzał w realia pracy misyjnej w Zairze. Następnie w 2000 r. razem zakładali placówkę misyjną na Haiti.

"Ks. Stanisław przede wszystkim był otwartym człowiekiem, poszukującym zawsze najlepszego rozwiązania dla dobra drugiego. Był bardzo pracowity i bardzo od siebie wymagał. Zawsze chciał się dobrze przygotować do pełnionej funkcji. Pamiętam, jak kończył pracę w terenie i poproszono go, żeby poprowadził kierownictwo duchowe w seminarium w Kinszasie. Zwrócił się wówczas do przełożonych, by wysłali go na studia. I w Paryżu u jezuitów skończył duchowość. Z kolei gdy szedł do buszu uczył się lokalnego języka, by móc z się porozumiewać z ludźmi, którzy zostali mu powierzeni. Pamiętam, że gdy w 2000 roku razem wyjechaliśmy na Haiti, zajął się klerykami będącymi na początku formacji. Pierwszą rzeczą, od której zaczął tych ludzi przygotowywać do kapłaństwa i otwierać na sens i bogactwo powołania było Słowo Boże i liturgia. Dla niego Eucharystia była bardzo ważna i myślę, że ktokolwiek go z tego czasu pamięta, to będzie wskazywał na znaczenie kaplicy w jego życiu. Dla niego miejsce spotkania z Panem było bardzo ważne. Zawsze odwoływał się do łaski Pan. Mówił, że jeżeli Bóg nas tutaj wysłał i jeżeli Bóg chciał byśmy tu byli, to On nam pomoże” - wspomina w rozmowie z papieską rozgłośnią ks. Lawrenz.

Ks. Szczepanik miał 63 lata. W 1981 r. wstąpił do Zgromadzenia Księży Misjonarzy, a w 1985 r. przyjął święcenia kapłańskie. Rok potem wyjechał na misje najpierw do dawnego Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga), a następnie na Haiti, Dominikanę i do Portoryko. Współbracia wspominają go jako oddanego ludziom kapłana, niestrudzonego spowiednika i kierownika duchowego. Był też wielkim promotorem kultu Bożego Miłosierdzia. Wolą misjonarza było zostać skremowanym i spocząć w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezwykłe tajemnice Wrocławia!

2019-08-20 21:39

Agata Pieszko

Dziś we Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej odbyło się spotkanie autorskie Wojciecha Chądzyńskiego, historyka, przewodnika i nauczyciela, który opowiedział gościom o swojej najświeższej publikacji „Wrocław. Wydarzenia niezwykłe”.

Agata Pieszko

Pan Wojciech jest także autorem takich pozycji jak „Wrocław, jakiego nie znacie”, czy „Tajemnice wrocławskiej katedry i Ostrowa Tumskiego”, zawierających fakty i legendy o miejscach, którymi przechodzą codziennie setki mieszkańców oraz turystów. Spotkanie z Wojciechem Chądzyńskim poprowadziła Adrianna Sierocińska, redaktorka Radia Rodzina, która od poniedziałku do piątku o godz. 10:10 prowadzi na antenie cykl „Książka na wakacje”. Legendy Wojciecha Chądzyńskiego stały się sposobem na przekazywanie suchych faktów historycznych, a tym samym inspiracją dla wielu wrocławskich przewodników.

– Jestem przewodnikiem po Wrocławiu. Bardzo często podczas wycieczek grupy zwiedzające niezbyt uważnie słuchały części historycznej. Wpadłem wtedy na pomysł, żeby opowiadać legendy, które stały się taką wisienką na torcie – mówi Wojciech Chądzyński – Wrocław w 1945 r. opuścili Niemcy, ze wschodu przyjechali ludzie ze swoją kulturą, w związku z czym miasto nie miało zbyt wielu swoich legend, przynajmniej takich dotyczących zachowanych zabytków, więc postanowiłem stworzyć aktualne legendy. Nie pamiętamy, kiedy wybudowano Wawel, ale legendę o Smoku Wawelskim zna każdy.

Autor dodaje, że w szkołach niegdyś nauczano o patriotyzmie lokalnym, dużo mówiono o mieście, jego historii i mieszkańcach, a dziś ten zwyczaj niestety zanikł. Warto więc sięgać po książki pana Wojciecha, żeby zgłębiać swoją wiedzę o mieście, w którym się żyje, ale także po to, by móc oprowadzić po nim swoich najbliższych bez pomocy przewodnika. Jeśli chcesz poznać historię schadzek Brahmsa, opowieść o sprycie wrocławskich mniszek, i przeczytać o powstaniu Hali Targowej z wiśnióweczką pani Adeli w tle – daj się porwać w świat wyobraźni Wojciecha Chądzyńskiego!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem