Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Archidiecezjalne Dni Młodych

Po raz drugi w dniach 1-3 maja Goleniów był gospodarzem Archidiecezjalnych Dni Młodych (ADM). Przybyło na nie ponad 1000 dziewcząt i chłopców z całej archidiecezji oraz opiekujący się nimi kapłani, siostry zakonne i katecheci. Była również grupa z parafii w Bambergu (Niemcy)

Niedziela szczecińsko-kamieńska 19/2018, str. II

[ TEMATY ]

dni młodych

Maria Palica

Maciej Bodasiński – przesłanie do młodych

Zobacz zdjęcia: Archidiecezjalne Dni Młodych w Goleniowie

Przez trzy dni Goleniów żył tym wielkim religijnym wydarzeniem. Młodzież była wszędzie – radosna, rozśpiewana, a kiedy trzeba skupiona na modlitwie. Miasto przyjęło ją piękną pogodą, wiosenną zielenią i kwitnącymi właśnie japońskimi wiśniami. Program tych dni był bardzo bogaty, a myślą przewodnią spotkania młodych były słowa: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30).

Bierzcie wzór ze św. Józefa

Oficjalne rozpoczęcie ADM nastąpiło w południe 1 maja w kościele św. Katarzyny. Dziewczęta i chłopców, którzy wypełnili kościół po brzegi, powitał burmistrz Robert Krupowicz, zapewniając, że są w Goleniowie mile widzianymi gośćmi.

Inauguracyjnej Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. Zwracając się do młodych, zachęcał ich do naśladowania św. Józefa, którego Kościół katolicki 1 maja wspomina. „Wpatrując się w św. Józefa, chciejcie swoje zadania wykonywać jak najsumienniej, aby w ten sposób przysparzać chwały Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie naszej – Rzeczypospolitej Polskiej” – powiedział na koniec. Po Mszy św. Ksiądz Biskup poświęcił tablicę upamiętniającą 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Reklama

Pierwszego dnia młodzież uczestniczyła w warsztatach tematycznych. Do wyboru było ponad 30 propozycji, m.in.: Kurs „Alpha”, warsztaty liturgiczne, historyczne, biblijne, wokalne, taniec lednicki, perkusyjne, teatralne i wędkarskie. Nowością był konkurs wiedzy religijnej, w którym dwa pierwsze miejsca zajęli bracia Paweł i Jan Pietkiewiczowie z Choszczna (w nagrodę pojadą w czasie wakacji do Barcelony). Późnym popołudniem w koncercie uwielbienia wystąpiła goleniowska wokalistka Asia Stanuch z zespołem oraz scholą Vivaldi, a wieczorem był czas na muzyczne uwielbienie, świadectwa i pojednanie w kościele św. Katarzyny.

Odważnie dawajcie świadectwo wiary

Jutrznią w kościele św. Jerzego rozpoczął się drugi dzień ADM. Tuż po Jutrzni o tym, jak łatwo wpaść w sidła grzechu i różnego rodzaju uzależnienia, np. od komputera, mówił Maciej Bodasiński. Posługując się przemawiającymi do wyobraźni „obrazami” (unieruchomienie w fotelu, spadanie z drabiny), tłumaczył, że wstępując na drogę zła trzeba liczyć się z tym, że będzie ono wciągać coraz bardziej i że wyrwać się z niego można tylko wtedy, gdy zaufa się Bogu.

2 maja to Dzień Flagi, więc biało-czerwona towarzyszyła młodzieży podczas Mszy św. odprawionej w południe w kościele św. Katarzyny. Przewodniczył jej bp Henryk Wejman, który w swojej homilii mówił przede wszystkim o potrzebie otwarcia się na słowa Chrystusa. Na koniec zaapelował do młodzieży: „Podejmijcie trud trwania przy Chrystusie i kierujcie się w osobistym życiu Jego słowami, a tak żyjąc, będziecie służyć Ojczyźnie naszej, której znaczenie podkreśla dzisiejsze Święto Flagi”.

Reklama

Po obiedzie młodzież uczestniczyła w Przeglądzie Kultury Chrześcijańskiej, na który złożyły się: wystawa plenerowa, koncert zespołu „Drabina Jakubowa”, pokaz filmowy i spektakl Teatru A „5 przypowieści”. Bardzo widowiskowy był biało-czerwony marsz: orkiestra dęta Wood & Brass Band, setki flag, białe i czerwone kwiaty, obok siebie uczestnicy ADM i goleniowianie. Na czele kolumny z chorągiewkami w dłoniach szli abp Andrzej Dzięga oraz burmistrz Robert Krupowicz.

Zwieńczeniem tego dnia był wieczór chwały i uwielbienia w kościele św. Katarzyny. Wtedy też abp Andrzej Dzięga skierował do młodzieży słowo pasterskie, zachęcając ją do odważnego dawania świadectwa wiary i do brania przykładu z młodych świętych, takich jak Stanisław Kostka czy Karolina Kózkówna. „I ciebie, i mnie Bóg zachował na ten czas, żebyśmy po Bożemu ustawili sprawy tego świata, i kraju, i diecezji, i rodziny, i osobiste. Idź więc, drogi przyjacielu, mieszkańcu ziemi nad Odrą i Bałtykiem, idź w Duchu Świętym i zmieniaj oblicze ziemi, tej ziemi” – zakończył. A potem radośnie śpiewem i tańcem wielbiono Boga.

Ostatnim punktem tego dnia było wspaniałe plenerowe widowisko Teatru A „Pieśń o Franciszku”, wystawione późnym wieczorem na Plantach.

Służyć Bogu i Ojczyźnie

Dzień 3 maja, uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, był zarazem ostatnim dniem Archidiecezjalnych Dni Młodych w Goleniowie. Dni bogatych przede wszystkim w głębokie przeżycia religijne, czemu młodzi dawali świadectwo po Jutrzni w kościele św. Jerzego.

Głównym wydarzeniem ostatniego dnia była Msza św. sprawowana przez kilkudziesięciu kapłanów pod przewodnictwem bp. Henryka Wejmana. Nawiązując do trzeciomajowego święta, Ksiądz Biskup przypomniał w kazaniu historię uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz uznania Maryi za Królową Polski w 1656 r. przez króla Jana Kazimierza. Podkreślił, że śluby przed Maryją wtedy złożone do dzisiaj nie straciły na swojej aktualności, a miłość i szacunek dla Ojczyzny są dla nas wszystkich najważniejszym obowiązkiem i wyrazem patriotyzmu.

Na Mszę św. kończącą Archidiecezjalne Dni Młodych przyszło wielu mieszkańców Goleniowa, wśród nich posłanka Magdalena Kochan i władze gminy z burmistrzem Robertem Krupowiczem. Były poczty sztandarowe służb mundurowych, Gminy Goleniów i Archidiecezji oraz kompania honorowa 3. Batalionu Logistycznego ze sztandarem.

Przed błogosławieństwem na rozejście, bp Henryk Wejman podziękował władzom Goleniowa za gościnne przyjęcie, a wszystkim, którzy przy organizacji ADM pracowali, za ogromne zaangażowanie i sprawne przeprowadzenie tego dużego religijnego wydarzenia. Burmistrz Robert Krupowicz, dziękując młodym za modlitwę i za młodzieńczą radość, jaką wnieśli w życie miasta, zaprosił ich na następne Archidiecezjalne Dni Młodych do Goleniowa za rok.

2018-05-09 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Moszczenickie spotkanie młodych

Niedziela łódzka 26/2019, str. 1

[ TEMATY ]

dni młodych

Ks. Paweł Kłys

W Moszczenicy nie zabrakło także harcerzy

Maleo Reggae Rockers i Deus Meus – to zespoły, które zagrały podczas tegorocznych Chrześcijańskich Dni Młodych, które w dniach 19-20 czerwca odbyły się w Moszczenicy. Była też modlitwa, piłkarski i siatkarski turniej, wspólna zabawa przy ognisku oraz plenerowe kino. Organizatorami spotkania były parafia pw. Podwyższenia Świętego Krzyża w Moszczenicy oraz miejscowe Ośrodek Kultury i Sportu oraz Urząd Gminy

Podczas wieczoru uwielbienia wraz z młodzieżą modlił się także metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, który podczas adoracji Najświętszego Sakramentu wygłosił do zgromadzonych konferencję opartą o fragment biblijny opowiadający o spotkaniu Abrahama z aniołami, a następnie z samym Bogiem.

– Namiot Abrahama, do którego zaprasza trzech nieznajomych wędrowców, to jest pierwsze tabernakulum, do którego zechciał przyjść Bóg. To spotkanie Boga z Abrahamem, jakby wprost przypomina nam wydarzenia z Ewangelii, kiedy Jezus chodzi od domu, do domu. Jezus kochał chodzić do ludzi, do ich domów. Pewnie dlatego – mówią nam Dzieje Apostolskie – że Apostołowie łamali chleb po domach – zbierali się w domach rodzinnych. Ponieważ celebrowano Eucharystię tylko raz w tygodniu, to chrześcijanie zabierali Komunię św. do swoich domów i w ciągu tygodnia przyjmowali Komunię św. w domach, a gdy wybierali się w drogę – to zabierali ją ze sobą! – mówił łódzki pasterz. Arcybiskup zwrócił uwagę na to, że to właśnie po to w Boże Ciało wychodzimy na ulice, by sobie uświadomić, że Pan Jezus nie jest zachwycony ciągłym przebywaniem w świątyni. – Chodzi o to, by przyjąć Pana do naszego domu – zaznaczył.

Tegoroczne Dni Młodych w Moszczenicy zakończył Apel Jasnogórski, błogosławieństwo arcybiskupa łódzkiego oraz występ zespołu muzycznego Jordan.

CZYTAJ DALEJ

Dzień solidarności z mieszkańcami Bejrutu

2020-08-12 17:09

[ TEMATY ]

akcja

Caritas Polska

Bejrut

Caritas

Miasto wygląda jak strefa działań wojennych, choć to nie wojna jest przyczyną spustoszeń. Ubiegłotygodniowy wybuch chemikaliów w miejscowym porcie spowodował gigantyczne zniszczenia, bez dachu nad głową zostało 300 tys. ludzi. Caritas Polska, we współpracy z Caritas Liban, niesie pomoc poszkodowanym.

– Bejrut jest zniszczony, są ofiary śmiertelne, wielu mieszkańców straciło domy, pracę, wszystko. Dostarczamy ludziom jedzenie, leki, środki opatrunkowe, zapewniamy pomoc psychologiczną. Sprzątamy drogi i domy ze szkła, które zalega dosłownie wszędzie – opowiada Rita Rhayem, dyrektor generalna Caritas Liban.

Potwierdzone dotychczas dane mówią o 159 ofiarach śmiertelnych i ponad 6 tys. osób rannych oraz ogromnych stratach materialnych, szacowanych na 10 do 15 mld dolarów.

– Domy w połowie miasta są uszkodzone, sparaliżowane zostało funkcjonowanie trzech szpitali, nie wspominając o katastrofalnych zniszczeniach samego portu, przez który dotychczas przechodziło nawet 60% importowanych przez Liban dóbr. Mimo ryzyka zawalenia się wielu domów, część mieszkających w nich rodzin nie chce opuszczać swoich mieszkań, obawiając się kradzieży – wylicza Marianna Chlebowska, koordynatorka projektów zagranicznych Caritas Polska. Organizacja od razu po wypadku włączyła się w akcję pomocową prowadzoną przez społeczność międzynarodową.

Caritas

– Obecnie wciąż najbardziej potrzeba żywności, pomocy medycznej, schronienia, wsparcia psychologicznego. W dalszym ciągu są osoby, których los jest nieznany, a ich najbliżsi czekają na jakąkolwiek wiadomość. Za kilka tygodni rozpocznie się pomoc o charakterze infrastrukturalnym, wsparcie poszkodowanych rodzin w przeprowadzeniu remontów ich domów – wyjaśnia Marianna Chlebowska.

Caritas Liban wydała potrzebującym już ponad 20 tys. posiłków. Wolontariusze pomogli w sprzątaniu 240 domów, dwóch szkół i kościoła. W dwóch namiotach ustawionych w dzielnicy Al-Aszrafijja pracuje zespół specjalistów, czyli lekarzy, pielęgniarek i psychoterapeutów, którzy przyjmują osoby z drobnymi obrażeniami, potrzebujące pomocy – po to, by odciążyć przepełnione szpitale, do których kierowane są cięższe przypadki.

Caritas Polska przeznaczyła na pomoc mieszkańcom Bejrutu 100 tys. zł z własnych środków i rozpoczęła zbiórkę funduszy na ten cel. Od 5 sierpnia udało się już zebrać 550 tys. zł. Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, zaapelował do wiernych, aby najbliższa niedziela, 16 sierpnia, stała się dniem solidarności z mieszkańcami Bejrutu. Nawołując do modlitwy w intencji ofiar tragedii i dziękując polskim strażakom oraz medykom pomagającym na miejscu katastrofy, poinformował, że pod kościołami i kaplicami w całej Polsce odbędą się w tym dniu zbiórki pieniędzy. Zebrane środki zostaną za pośrednictwem Caritas Polska przekazane na rzecz poszkodowanych w wyniku eksplozji w Bejrucie.

Caritas

Ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska, w programie „Między Ziemią a Niebem” zapowiedział wydelegowanie do Bejrutu specjalnego wysłannika, który na miejscu oceni aktualne potrzeby. Poinformował także o działaniach podejmowanych w celu zaangażowania do pomocy mieszkańcom Bejrutu partnerów wspierających na dużą skalę akcje pomocowe Caritas Polska prowadzone w naszym kraju. O szczegółach dotyczących działań Caritas Polska w związku z wybuchem w Bejrucie będziemy informowali na bieżąco.

Jak możesz pomóc?

*Dokonując wpłaty na stronie caritas.pl/bejrut

*Wpłacając dowolną kwotę na konto nr 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 (tytuł wpłaty: BEJRUT)

*Wysyłając SMS o treści BEJRUT pod numer 72052 (koszt 2,46 zł)

CZYTAJ DALEJ

Ks. Gremza dla KAI: na Białorusi modlimy się o nawrócenie rządzących i zaprzestanie prześladowań

2020-08-13 14:14

[ TEMATY ]

Białoruś

PAP/EPA/Toms Kalnins

Modlimy się o nawrócenie naszych władz, o powstrzymanie przemocy i represji społecznych. O pojednanie. Tak, aby ludzie przestali żyć w ciągłym zastraszeniu, w panice, w bezsilności - mówi w rozmowie z KAI ks. Antoni Gremza, wicekanclerz grodzieńskiej kurii i duszpasterz młodzieży.

Dorota Abdelmoula (KAI): Jak wygląda sytuacja w Grodnie dziś, kilka dni po wyborach, kiedy coraz więcej mediów mówi o tym, że zamieszki na Białorusi się kończą?

Ks. Antoni Gremza: Żyjemy w strachu, w panice. Ludzie w większych miastach boją się nawet wyjść na ulicę, boją się iść wieczorem do kościołów, nawet do tych, położonych w centrum miasta. Wszystko dlatego, że wciąż mają miejsce łapanki, pobicia, aresztowania. Napadani są np. ludzie wychodzący z kościoła. Jednak ci najodważniejsi wciąż przychodzą na Msze, nabożeństwa i wieczorne adoracje. Modlimy się o nawrócenie naszych władz, o powstrzymanie przemocy i represji społecznych. O pojednanie. Tak, aby ludzie przestali żyć w ciągłym zastraszeniu, w panice, w bezsilności. Bo dziś naprawdę większość ludzi się wycofała i boi się wyjść wieczorem z domów.

KAI: Kto pada ofiarą tych represji?

Ks. A. G: Zarówno oddziały OMON-u, jak i wojskowi łapią cywili. Są też „przebierańcy”, funkcjonariusze bez mundurów. Dla nich „wrogiem” jest każdy, kto znajdzie się na ulicy, albo np. wychodzi z kościoła. Czasem trudno jest wytłumaczyć, że cywil, który spaceruje, idzie na Mszę czy do swoich zajęć nie ma wrogich zamiarów. Służby nie przyjmują żadnych argumentów.

Ostatnio zaatakowano np. ludzi, którzy wychodzili z Mszy w parafii katedralnej w centrum miasta. Musieli uciekać z powrotem do katedry. Potrzebna była interwencja księży, którzy wyszli przed kościół i prosili, by nie bito ludzi. Tłumaczyli, że to wierni, którzy byli na Mszy i chcą wrócić do domów.

KAI: Czy Kościół jest szczególnie atakowany?

Ks. A. G.: Nie, potencjalnym celem jest każdy. Każdy cywil jest wrogiem i zagrożeniem dla „systemu”. Może nawet do księży w sutannach na razie mają jeszcze jakiś dystans i ich nie biją, ani nie aresztują. Ale arogancja jest wszędzie, a służby są wyćwiczone w niszczeniu ludzi.

KAI: Czy przed wyborami rzeczywiście mieliście nadzieję, że wynik może być inny?

Ks. A. G.: Nadzieja pojawiła się wraz z pojawieniem się kandydatki opozycyjnej. Ludzie rzeczywiście uwierzyli, że zmiany są możliwe. Ale kiedy ogłoszono wstępne wyniki wyborów, stało się jasne, że to fikcja, że doszło do manipulacji głosami. Takie potraktowanie ludzi, nieliczenie się z nimi, wywołało ogromne oburzenie. Dziś, czyli w czwartek, zaczęły strajkować największe zakłady w Grodnie.

KAI: Na ile cała sytuacja jest dla Was zaskoczeniem, a w jakim stopniu domyślaliście się, że może dojść do takich zamieszek i represji?

Ks. A. G.: Ludzie od dawna nosili w sercach niezadowolenie, które teraz znalazło ujście w protestach. Te protesty są dziś bezlitośnie tłumione, aby zdusić każdy przejaw wolności. Owszem, wiele można było przewidzieć, ale teraz w ludziach wzrosła świadomość, że mają swoje prawa: do wolności, do obrony swojego głosu. I z tym prawem do wolności toczy się teraz walka.

KAI: Wprawdzie władze Polski szybko zareagowały i zaczęły się upominać na arenie międzynarodowej o poszanowanie praw Białorusinów, ale pojawiły się też zarzuty, że takie apele należało kierować jeszcze przed wyborami. Czy, patrząc z Księdza perspektywy, zareagowaliśmy zbyt późno?

Ks. A. G.: Nie jestem politykiem, więc trudno mi te działania polityczne oceniać. choć ten problem musi zostać rozwiązany wewnątrz. Naród sam musi się wyzwolić. Niemniej jednak głosy solidarności z zewnątrz i duchowe wsparcie są bardzo ważne, podobnie, jak świadomość że opinia publiczna jasno jest po stronie tych, którzy są krzywdzeni. Tym bardziej, że ludzie jednogłośnie domagają się dziś nowych wyborów, wolnych, demokratycznych i o to się modlą. A także o to, by rządzący zaczęli z nimi rozmawiać, zamiast ich prześladować.

KAI: Czy te strajki, protesty, postulaty mogą według Księdza przynieść jakieś owoce?

Ks. A. G.: Czas pokaże. Na razie agresja jest wielka, nie do opanowania. Modlimy się nie tylko o to, aby zaprzestano przemocy wobec obywateli, ale też aby oni nie odpowiadali agresją. O to apelowali z resztą ostatnio abp Kondrusiewicz i bp Budkiewicz z Witebska. Nie chcemy, żeby doszło do zemsty za zemstę. Ludzie się trzymają, ale nie wiadomo, na jak długo starczy im sił.

KAI: Abp Kondrusiewicz zaapelował w ostatnich dniach o utworzenie „okrągłego stołu” i pokojowych rozmów o przyszłości kraju – na ile, według Księdza, ta prośba może nakłonić władze Białorusi do zmiany prowadzonych działań?

Ks. A. G.: Trudno powiedzieć… trudno, żeby Kościół katolicki mógł być mediatorem w tych sprawach, nawet jeśli rządzący muszą się z nami liczyć. Bardziej Cerkiew Prawosławna, ale ta jest po stronie władz.

KAI: A jak wygląda dziś codzienne życie duszpasterskie w Kościele katolickim na Białorusi? Najpierw w cieniu pandemii, teraz – trwających zamieszek?

Ks. A. G.: Przede wszystkim, staramy się nieść pod strzechy nadzieję i pociechę, że miłość jest mocniejsza od nienawiści. Bo ludzie, jak mówiłem, są dziś przestraszeni i załamani. Wielkie poczucie odpowiedzialności za kraj jest też w młodych ludziach. To oni proszą nas księży o modlitwę. Na przykład wystąpili do biskupa z prośbą o codzienną adorację na terenie całej diecezji i rzeczywiście odważnie przychodzą, modlą się. Są wyczuleni na prawdę.

Tak więc Kościół żyje, modli się, choć wierni, którzy przychodzą, nie są tak liczni, jak przed pandemią. U nas kościoły nie zostały zamknięte z powodu koronawirusa. Wszyscy wierni, którzy czuli się zagrożeni do dziś mają możliwość skorzystania z dyspensy od niedzielnej Mszy św., ale ci odważni cały czas przychodzili i przychodzą. Zachowują dystans, noszą maseczki. Walczymy modlitwą i wszystkimi możliwymi środkami bezpieczeństwa.

Uczymy też naszych wiernych, że trzeba żyć w prawdzie. Przy okazji wyborów apelowaliśmy do członków komisji wyborczych, by nie fałszowali wyników, by prawidłowo liczyli głosy, przypominaliśmy, ze oszustwo jest grzechem ciężkim.

KAI: Co może dziś zrobić Kościół w Polsce i na świecie, by Wam pomóc, by nie przechodzić obojętnie?

Ks. A. G.: Na pewno na pierwszym etapie potrzebne są modlitwa i publiczne wsparcie poszkodowanych. Władza nie liczy się z wyrazami wsparcia, ale ważne, żeby wiedziała, ze opinia publiczna jest po stronie obywateli. Nasi mieszkańcy są bardzo solidarni i to rodzi wiele dobrych gestów. Sami starają się zbierać środki, by pomóc poszkodowanym, którzy potrzebują leczenia, ale też muszą spłacić ogromne mandaty, jakie otrzymali. Powstał specjalny fundusz, który obywatele sami próbują zasilać swoim wkładem. I to chyba tyle, na razie więcej nie da się zrobić.

KAI: Pamiętam spotkanie Rady Konferencji Biskupich Europy, które kilka lat temu odbyło się w Mińsku. Wydaje mi się, ze wówczas w zachodnich mediach nie wybrzmiały za bardzo rzeczywiste wyzwania Kościoła na Białorusi, ale raczej podkreślano atmosferę dobrej współpracy z rządzącymi i wzajemnej serdeczności…

Ks. A. G.: Rzeczywistość zewnętrzna bardzo różni się od układów wewnętrznych. Na pewno patrząc na tę zewnętrzną formę układy między państwem a Kościołem są dobre, ale Kościół nie może wpływać na kwestie społeczne, czy polityczne. Ma bardzo ograniczone prawo głosu. Mamy rozdział państwa od Kościoła, który sprawia, że nie mamy wpływu na sytuację, możemy wspierać naszych wiernych tylko duchowo i w ramach działalności duszpasterskiej wewnątrz kościelnych murów.

Trudno oderwać rzeczywistość Kościoła od państwa. Zmiany społeczne wpływają na Kościół, wymagają od nas odpowiedzi, niesienia wsparcia i nadziei wiernym, wychowywanie ich w duchu godności, aby o niej pamiętali i jej nie zatracali, nie rezygnowali z niej. Na razie jakoś się udaje.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję