Reklama

oko w oko

Zdrada

2018-06-19 11:34

Alina Czerniakowska
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 42

Na ścianie celi mokotowskiego więzienia jeden z żołnierzy wyklętych w czasach rozpasanej władzy sowieckiej w Polsce wyrył taki napis: „Biedna Polsko, moja kochana Ojczyzno, nie daj się rozszarpać zdrajcom”. Te słowa są aktualne również dzisiaj – zdrada zmieniła tylko formę, ale też jest niszcząca i straszna w skutkach.

Ostatnio znowu rodzima targowica – tzw. totalna opozycja nasiliła ataki na Polskę, wykorzystując zaplecze w Brukseli. Przecież zaraz na początku przegranych wyborów Grzegorz Schetyna zapowiedział, że do walki o władzę będą wykorzystywać ulicę i zagranicę. Posługują się bezczelnym kłamstwem, czarne nazywają białym, w propagandzie swoich mediów (TVN, „Gazeta Wyborcza” i inne tego typu) ogłupiają ludzi, szczególnie łatwo udaje im się to z kolejnymi już pokoleniami, wychowanymi w domach pozbawionych tradycji patriotycznych, chrześcijańskich, będącymi na służbie obcych mocarstw. Przyzwolenie na kradzież, wyprzedaż, dowolne dysponowanie majątkiem narodowym. Gruba kreska, brak rozliczenia PRL-u – wszystko to stworzyło grupy ludzi powiązanych ciemnymi, głęboko skrywanymi interesami, mającymi trwać w nieskończoność. Aż tu nagle do władzy dochodzi Prawo i Sprawiedliwość, inni ludzie, którzy przerywają ten łańcuch kłamstwa, rozkradania i niszczenia Polski. Jarosław Kaczyński – mądry, doświadczony polityk już na samym początku po wygranych wyborach mówił stanowczo o radykalnych zmianach w rządzeniu, o konieczności naprawy Polski we wszystkich dziedzinach.

Reklama

Jest bardzo trudno. Dzisiaj już wiemy, ile złego zrobili poprzednicy i odsunięci od władzy. Oni nadal nie odpuszczają, cały czas przeszkadzają, jątrzą, a ostatnio sięgają po najbardziej haniebne metody. Na naszych oczach rozgrywa się historyczna walka o Polskę. Nareszcie telewizja publiczna ujawnia kulisy wielkich afer, nadaje transmisje z przesłuchań działających komisji do spraw reprywatyzacji w Warszawie czy Amber Gold i daje tym przerażający obraz prawdy o rządach Tuska i Komorowskiego. Oglądamy ludzi na najwyższych stanowiskach państwowych w mafijnych układach wzajemnych interesów, którzy nawet nie potrafią ukryć swoich strasznych procederów, najczęściej zasłaniając się brakiem pamięci. Każdy widzi, jak ogromne szkody wyrządzili Polsce, czyli nam wszystkim, i mają czelność nadal ubiegać się o powrót do władzy pod hasłami rzekomego dobra i sprawiedliwości! Znajdują popleczników w dawnych działaczach Solidarności, takich jak Wałęsa, Frasyniuk, którzy już przed laty sprzeniewierzyli się swoim ideałom, a teraz idą w zaparte. Razem z podobnymi sobie, wspierającymi ich, często mającymi pseudonimy służbowe, trzymają się razem, byle tylko prawda nie wyszła na jaw. Szkoda, że Instytut Pamięci Narodowej nie ujawnia prawdy o najważniejszych ludziach III RP. Z pracy nad filmem o Januszu Kurtyce, niezapomnianym prezesie tej niezwykłej instytucji, wiem, że przygotowywał taki zestaw informacji, gotowy do publikacji, który odkryłby prawdę. Niestety, Janusz Kurtyka zginął pod Smoleńskiem...

Strach przed prawdą, przed odpowiedzialnością sądową za swoje czyny łączy tych ludzi i chwytają się już wszystkiego, co najgorsze – donoszą na swój kraj do obcych i proszą o interwencję! Znamy z historii, czym takie działania kończyły się dla Polski. Dzisiaj trudno obojętnie oglądać twarze byłych prezydentów III RP – Wałęsy, Kwaśniewskiego, Komorowskiego – idących razem pod rękę, cynicznych sygnatariuszy listu do Unii Europejskiej, szkalujących swoją ojczyznę! Kamery ich pokazują i widać wyraźnie, że w mimice swoich starszych już twarzy nawet nie potrafią ukryć, jak haniebną drogę wybrali. Podobnie zresztą jak ich koledzy posłowie z UE – Janusz Lewandowski, Róża Thun i inni. Powinni przemyśleć słowa czołowego rosyjskiego dysydenta Władimira Bukowskiego: „Kto paktuje z diabłem, wcześniej czy później znajdzie się w piekle”.

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń: Czarownice z Salem – premiera

2019-10-18 15:03

Zofia Białas

17 października na scenie Wieluńskiego Domu Kultury wystąpił teatr „wpół do czwartej”. W wykonaniu artystów teatru działającego w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej widzowie zobaczyli „Czarownice z Salem”. Scenariusz spektaklu na podstawie fragmentów sztuki Arthura Millera (powstała w 1953 roku) przygotowała Maria Wardęga. W spektaklu wystąpili:

Zofia Białas

Marek Berger – Danforth, zastępca gubernatora

Ewa Głogowska - pastor Hale

Krystyna Stępień – Tituba

Natalia dziedzic –Abigail Williams

Błażej Stasiak –John Proctor

Jakub Nakiela – pastor Parris

Anita Kuś – Elizabeth Proctor

Bogumiła Gońda – Ann Putnam

Eugeniusz Gońda – Thomas Putnam

Natalia Michałczyk –Ruth Putnam

Dorota Jama – Mary Warren

Patryk Gaj – Francis Nurse

Gabriela Czerwińska – Mercy Lewis i Susanna Walcott

Kinga Kubonik – Betty Parris i Sara Good

Maria Sieczka, Natalia Michałczyk – śpiew

Weronika Szczukiecka, Aleksandra Heidt, Wiktoria Urban, Weronika Walczak, Gabriela Czerwińska, Natalia Dziedzic, Julia Ostrycharz, Julia Lefler – taniec

Iwona Janecka – przygotowanie układu tanecznego

Dariusz Szymanek – przygotowanie dźwięku

Słowo wstępne do widzów – studentów Uniwersytetu III Wieku - skierowała Iwona Podeszwa dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Zachętą do obejrzenia spektaklu były zacytowane słowa:

„Purytańskie i spokojne miasteczko zmieni swoje oblicze na zawsze. Wszystko rozpocznie niewinna zabawa grupki dziewcząt. Taniec, dzięki któremu przez chwilę czują się wyzwolone od surowego wychowania, rozpocznie jeden z najgłośniejszych procesów o czary. Strach przed karą wywołuje zbiorową histerię. Prawda ginie w morzu niekończących się oskarżeń. Zbrodnie stają się porządkiem dziennym a posądzanie o kontakty z diabłem, wyrównuje sąsiedzkie porachunki i jest zemstą za złamane serce. Nierówna walka rozpięta między fanatyzmem a polityką to pretekst do dyskusji o współczesnym świecie, w którym strach może okazać się śmiertelnym narzędziem manipulacji.”

Akcja sztuki Arthura Millera rozgrywa się w siedemnastowiecznej Ameryce, w mieście Salem, gdzie w roku 1692 odbył się głośny proces czarownic, w którym o czary oskarżono łącznie 200 osób, aresztowano 150, na śmierć skazano 19, 1 zmiażdżono za odmowę zeznań, 4 oczekiwały w celi na powieszenie, a wszystko przez manipulację zakochanej nastolatki, hipokryzję i zachłanność pastora Parrisa, żerującego na zabobonności wiernych. Tu każdy brak racjonalnego wyjaśnienia zdarzeń, każde słowo zrozumiane było opacznie i wystarczyło do oskarżenia i skazania. Rację miał sąd. Oskarżony z góry był osądzony. Sąd nie przyjmował wyjaśnień, wymuszał zeznania… Sąd w dramacie Millera budzi przerażenie, tu nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość.

Sztuka Arthura Millera była odpowiedzią na swoiste „polowanie na czarownice” i krytyką antykomunistycznej nagonki rozpętanej w Stanach Zjednoczonych przez senatora McCarthy’ego. Jej treść, choć historyczna, jest wciąż aktualna. Ukazuje arogancję władzy i mechanizmy manipulowania ludźmi dla własnych celów we współczesnych społeczeństwach … Pokazuje jak łatwo osadza się innych…

Widzowie zapamiętają słowa wypowiedziane przez Johna Proctora - pierwszoplanowego bohatera dramatu walczącego o samego siebie:

„Bo to jest moje imię!. Ponieważ nie mogę mieć innego w moim życiu! Ponieważ kłamię i podpisuję się na kłamstwie! Ponieważ nie jestem warty kurzu na nogi tych, których powieszają. Jak mogę żyć bez mojego imienia? Dałem wam duszę moją, zostawcie moje imię”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem